Znaleziono 3662 wyniki

autor: Inkwizytor
27.02.2024, 11:40
Forum: Wykonawcy
Temat: Barbara Sikorska - CDN ?....
Odpowiedzi: 166
Odsłony: 14649

Re: Barbara Sikorska - CDN ?....

https://www.youtube.com/watch?v=L891xRMCV_Q

Gatunek który nastręcza nam tylu trudności interpretacyjnych i próbując zrozumieć jej "genezę" oraz dlaczego pewni artyści wzbudzają tak mieszane i gwałtowne reakcje - miał kręte koleje losu gdy człowiek pragnie prześledzić te ścieżki zmierzające ku zagładzie i gdy odpadnie nam jakieś środkowe ogniwo jak w łańcuchu DNA - jest nierealne by zrozumieć co się stało i jak do tego doszło. Mamy równie "tragiczną" i nie mniej kochliwą jak "Margaryna" - artystkę Dalida z jej przyszłym synth-protest-popowym hiciorem Gigi L`Amoroso.

https://www.youtube.com/watch?v=L891xRMCV_Q

Jak w Wielkim Szu - co to niby miało być ? - sztafeta pokoleń, ot zwykła sztafeta.... wzięła w niej udział "pożeraczka męskich serc", kobieta fatalna, siejąca postrach na dansingach, bardzo "agresywna i drapieżna w-te-klocuszki", mająca piekielne inklinacje do napastliwości i dominacji - co ją samą wprawiało w osłupienie - "że faceci się mnie panicznie boją bo jak się na nich wydrę sądzą, że za moment ich pozabijam" - Joanna Kurowska.

https://www.youtube.com/watch?v=vHtKnojvFSE


Brylująca na galach do których za oprawę muzyczną odpowiadał Górny - Kurowska była tym "brakującym ogniwem" w sztafecie "zrozumienia pojęcia synth-popu". To wszystko prowadzi do porażającego finału i rozrywającego serce wykonania i równie pokrzepiającego tekstu Tomasza Jachimka - "Niestety" a obiegowo jako "Wielką Wieje Grozą".... jak nikt oddał rozterki, poczucie wykorzystania, wytrzebienia do kości tych, którzy uwierzyli w cud masowego wyższego szkolnictwa i pięknych przez iluzjonistów rysujących perspektyw i brutalnej rzeczywistością z którą się im przyszło zderzyć bo o fajnej pracy nie będąc "synusiem-curusiem" i "... encją" można tylko pomarzyć. ( w rzeczy samej wielką po 2002 r. wiało grozą i nie jeden sobie nucił - "... ale k.... fantastycznie i ale mamy freedom..." ).


https://www.youtube.com/watch?v=gQftepYAFK0
autor: Inkwizytor
27.02.2024, 08:54
Forum: Wykonawcy
Temat: Barbara Sikorska - CDN ?....
Odpowiedzi: 166
Odsłony: 14649

Re: Barbara Sikorska - CDN ?....

https://www.youtube.com/watch?v=s4tKQjhCwms


I po 2002 w rzeczy samej działo się oj działo.... :D - bodajże 2004 fenomen i osobliwość kosmiczna czyli "Margaryna" :wink: - dla mniej wtajemniczonych "sławna żoneczka nie mniej sławnego mężusia" - czyli Michała Wiśniewskiego "Sępa Miłości". Frank Zappa mawiał w 78 że pojawił "very important social problem - disco ", u nas tym problemem społecznym nad którym należało się pochylić a nikomu jakoś to nie przyszło do głowy - a Sikorska dała temu początek pod ramię z Papa Dance - był "synth-pop". Pojawił inny problem zbyt ambitnych żon, którym się wydawało iż są w stanie zaistnieć i odnosić sukcesy na każdym polu cokolwiek im się ubzdura - zatańczą w musicalu, otworzą klub fitness, wydadzą płytę napiszą książkę.... pytanie czy powinny się za to zabierać i czy to nie ich urojenia a przy okazji jak mawiał Carter - mogą "zniszczyć klasykę" a wtedy trzeba interweniować :


https://www.youtube.com/watch?v=OfORiypbhkg


Ale dość wycieczek do krajów orientu, wróćmy na nasze podwórko. Margarynę rozpierały niezdrowe ambicje - ale jej wersja Here I Go Again zrobiła furorę i stanowiła przedmiot wnikliwych analiz i studiów - dobrze, że biedny Barnie Marsden tego nie dożył, nie, poprawka - wtedy jeszcze miał się względnie dobrze. Nie da się zaprzeczyć, iż przetarła trudne szlaki dla chłoptasiów z Komodo, którzy również postanowili pastwić się nad innym klasykiem ekipy Coverdale`a - Is This Love:

https://www.youtube.com/watch?v=EvymNDGAdLM
autor: Inkwizytor
23.02.2024, 08:43
Forum: Wykonawcy
Temat: Barbara Sikorska - CDN ?....
Odpowiedzi: 166
Odsłony: 14649

Re: Barbara Sikorska - CDN ?....

https://www.youtube.com/watch?v=4wSdaONWojM


Legendarny projekt i legendarny utwór Stefana Friedmanna - idealne lekarstwo na wszelkie kłopoty i troski :D - mnie to zawsze bawi. Czuć rękę i charakterystyczne brzmienia, rozwiązania aranżacyjne Korzyńskiego - choć niektórzy poddawali pod wątpliwość czy to na pewno jego. Friedmann podobnie jak Rewiński znaleźli idealną formę artystyczną i ekspresji dla swego przekazu - synthpop z satyrycznym i parodystycznym zacięciem, nie wiadomo czy w ten sposób chcieli pokazać co o tym gatunku naprawdę myślą, że tylko do takich "celów" się nadaje a może po cichu z nim sympatyzując postanowili wciągnąć fanów do zabawy. Tekst jest ścinający z nóg - jak mawiał Milowicz / Bolec - "... kiedyś to były teksty, daj mi tę ostatnią niedzielę a potem niech wali się świat, to było prawdziwe a dziś ? - widziałem ptaka cień lub kurna wszystko się może zdarzyć, też mi wielkie odkrycie, pewnie że wszystko się może zdarzyć...." :D To samo z Cienkim Bolkiem - żadne tam "... kochały ją wszystkie psy lub będę taka jak WESZ...." :wink: . Pamiętam, iż tekst niekiedy ewoluował - np fraza o goleniu się "... rano wstanę, twarz ogolę, kto ja jestem ? - cienki bolek...." - ten egzystencjalizm a la Kierkegaard, cudeńko. Refren ma ciągoty ku stereotypom ale to się pamięta. Nie da się ukryć, że Stefan zrobił furorę w Opolu 92 - jedni w warstwie literackiej widzieli satyrę na nowobogackich po reformach, inni że to dotyczyło epoki słusznie minionej a jeszcze inni - że to zapowiedź tego co miało dziać dekadę później czyli po 2002.
autor: Inkwizytor
22.02.2024, 08:47
Forum: Wykonawcy
Temat: Barbara Sikorska - CDN ?....
Odpowiedzi: 166
Odsłony: 14649

Re: Barbara Sikorska - CDN ?....

https://www.discogs.com/release/5346294 ... ski-Zadyma


Krajowy synth-pop pod koniec trudnych lat 80 sięgnął szczytów i wprawił fanów w ekstazę dzięki niezmordowanej pracy satyrycznej Janusza Rewińskiego i jego wybornej i wysmakowanej płycie Zadyma z 88 a nagrana w listopadzie i grudniu 87. Misiek był wtedy na fali choć końcówka lat 80 pod względem poziomu satyry była trudna, wbrew pozorom mało sprzyjająca a "stara gwardia" kabareciarzy z nielicznymi wyjątkami wypalona i zbita z tropu - nowa fala zdolnych satyryków ( którzy co prawda pierwsze szlify zdobywali w latach 80 ) ich zmiotła i nie tyło na to rady, przyszła "zmiana warty" i np tacy "pół-bogowie" jak Baszkiewicz nie odnaleźli w nowych czasach i przepadli. Z Sikorską było podobnie - pojawiło mnóstwo śpiewających pań na początku 90 a ona stała "reliktem" - jakby ktoś nadal miał wątpliwości. "Misiek-chcesz-cukierka" na moment znów był na topie dzięki roli Siary Siarzewskiego ( znaczy się ) ale potem nijako na własne życzenie rozpłynął w nicości ... choć jego duet "Ale Plama" z Piaseckim niekiedy doprowadzali ludzi do zgonu z powodu przezabawnych piosenek/komentarzy politycznych ekipy AWS. Wracając do muzyki - mimo kabaretowego charakteru Zadyma ma rasowe, mocne, zawodowe i soczyście brzmiące podkłady - to żadne chałupnictwo jak np w "Rzężeniach Smolenia" ( co również ma swój urok ). Super elektroniczna perkusja i syntezatory , aranże za które odpowiadali Kałużny i Filar. Gitary i bas - to mistrzowie w swoim fachu - tandem Sygitowicz / Ścierański o czym mało osób wie. Był kiedyś program "satyryczny" - Kanał 5 - początki były obiecujące a potem ugrzęźli w banale i sami nie wiedzieli o co im chodzi a nazwiska jak Rewiński - którego hity z Zadymy się przewijały czy Kaczki z nowej paczki ( Kiepski, Paździoch i Boczek stworzyli później konkurencyjny - Flaki z naszej Paki - przechrzszczony następnie w Arivederci Częstochowa o którym pisałem by skupić na solowych projektach - np. Graj Piękny Polaku ) - nie uratowały sytuacji.

Parę kawałków z Zadymy z kultową Kanalią na czele osiągnęło nawet status umiarkowanych ale rozpoznawalnych "przebojów" - Rewiński świetnie się prezentował w teledyskach np w krzyżackim płaszczu i słuchać, że czuł tę stylistykę... piękne czasy. Nie muszę pisać, że Zadyma Miśka jest dostępna tylko na kaseciaku i winylu ... ale głowy do góry - ten który kiedyś śpiewał w Aptekarii - że "... obejrzyjcie mój tors gladiatora..." - jest szykowany do wielkiej fety, wielkiego come-backu i pewna firma której-nazwy-wypowiadać-nie-wolno z pewnością ( jak w Misiu ) wyda zremasterowany krążek okraszając kilkoma politycznymi deklaracjami jak to Janusz dowalił swoją płyta pewnej dogorywającej "juncie" :D Rewiński jak nie do końca spełniona gwiazda krajowego synth-popu ?, dlaczego nie ?. Basiunia mogła coś od niego podłapać i chyba trudno o wymowniejszy komentarz do tego wątku :wink:


https://www.youtube.com/watch?v=eOvUMD937cU
autor: Inkwizytor
22.02.2024, 07:56
Forum: Wykonawcy
Temat: Barbara Sikorska - CDN ?....
Odpowiedzi: 166
Odsłony: 14649

Re: Barbara Sikorska - CDN ?....

https://www.youtube.com/watch?v=FtlRlAKJDYI


Zasiane fachowo niepozorne i z czułością podlewane przez Louisa ziarenko ( w końcu wszyscy pamiętają, że jego największa pasją i miłością było ogrodnictwo i w tej materii wykazywał nieziemski talent i pracowitość ) - wykiełkowało po wielu latach i fascynację orientem, wschodnimi skalami, otoczeniem, przestrzenią chociażby Chin podchwycił i pięknie rozwinął projekt Andrew z jego killerem - Takie Trampy Mam. Na krótko zrobił furorę i do dziś fani to pamiętają - występ zwalający z nóg, ta dzika ale dopracowana przez fachowców choreografia, spontanicznie lecz na miejscu i na czasie wstawki - ".... co za wielkim murem są - hadziaaaaiiiiii...... gdym tam doleciał - uuuuuhhhrrrrooooooo....." - mamy na synth-popowym tle wtrącenia metalowego growlingu i pokaz autentycznie męskiej jurności i gotowości do rewolucji artystycznej. Dreptający w miejscu ze spuszczonymi pokornie głowami w duchu konfucjanizmu ucharakteryzowani na małych chińczyków statyści również dodają czadu - pod ich wpływem sam lubiłem tak sobie podreptać ulegając twórczym impulsom.
autor: Inkwizytor
22.02.2024, 07:46
Forum: Muzyka
Temat: [']['][']
Odpowiedzi: 5777
Odsłony: 1020087

Re: [']['][']

Bardzo tragiczna, przykład - nie wiem jak to najlepiej nazwać - kosmicznego pecha, fatum ? - a to mógł być każdy z nas... w miarę śledziłem te historię, sporo czytałem na ten temat - choćby szczegóły jak skandalicznie było prowadzone śledztwo i jak gromadzono i przedstawiano "dowody" :roll: Niektórzy po uniewinnieniu i wypłaceniu "zadośćuczynienia" liczyli na klasyczny "happy end" bo jeszcze były widoki, że ułoży sobie życie, założył rodzinę itd .... a potem taki finał.... historia ku przestrodze, gorzej niż u Kafki.

In Memoriam.... (`)...... :(
autor: Inkwizytor
21.02.2024, 12:02
Forum: Wykonawcy
Temat: Henryk Alber
Odpowiedzi: 1
Odsłony: 80

Re: Henryk Alber

Ciekawy komentarz napisał Jan Wołek do wkładki płyty :

https://i.discogs.com/KXpp-BF2fFhXG5v5V ... pwZWc.jpeg
autor: Inkwizytor
21.02.2024, 11:35
Forum: Wykonawcy
Temat: Henryk Alber
Odpowiedzi: 1
Odsłony: 80

Henryk Alber

https://www.discogs.com/release/2193999 ... lber-Alber

Na fali rosnącej popularności świeżej biografii Krzysztofa Ścierańskiego oraz jego wkładem w rozmaite płyty, warto przypomnieć o ciut zapomnianej postaci - która niedawno obchodziłaby 75 urodziny. Gitarzysta Henryk Alber - właściwie to Serafinowicz, połowa legendarnego i kultowego projektu - Duet Gitar Klasycznych Alber-Strobel, która funkcjonowała kilkanaście lat ale wydała o ile się nie mylę dwa albumy. Alber będąc już muzykiem dojrzałym i doświadczonym w wieku ok. 40 postanowił wydać chyba jedyny album solowy - nagrywany w 88 a ukazał w 89 zatytułowany po prostu Alber. Osobliwy album, niekiedy ciut dziwny, próba - nie do końca udana i przekonująca połączenia klasycyzmu, akustycznych brzmień i podejścia do instrumentu z elektroniką - elektrycznymi brzmieniami, gitar, syntezatorów ( gościnnie wybitny technik Marek Stefankiewicz na DX7 ), efektów, elektronicznej perkusji i programowania Maliny Kowalewskiego. Plejada znakomitości - wspomniany Malina Kowalewski, Stefankiewicz, Woliński, Bliziński, Sygitowicz i przede wszystkim Ścierański. Nie muszę wspominać, że płyta nadal nie ukazała na CD - nadal tylko winyl i kaseta. Słucha jej z przyjemnością - jednakże to poczucie, że uszycie i obleczenie elektronicznego ubranka do tradycyjnego, eleganckiego, kameralnego dystyngowanego akustycznego ciała i ducha. Nie wiem czy aby o to chodziło Alberowi - czy taki był jego zamysł i czy był zadowolony z rezultatu. Muzyk odszedł od nas po długiej chorobie w 2008. Trochę może się kojarzyć z genialnym Just Quartet - gdzie grał Woliński i dawny kompan - Strobel. Lecz płyta Alber wydaje mniej jazzowa, niektórych może razi przypadkowym doborem środków wyrazu i brakiem bardziej zapadających w pamięć melodii - mimo to warto posłuchać a może nawet wznowić na CD - ptaszki i "poliszynszyle" ćwierkają, że szykuje mały renesans twórczości duetu Alber Strobel, solowego Strobla ( wznowiony koncert Trio Live ) czy samego Henryka. W dwóch kawałkach ciekawe wokalizy, subtelne i zmysłowe serwuje jego żona, miłość życia i muza - Grażyna Orszt. Trudno wyróżnić jakiś utwór - są takie fragmenty, drobiazgi i zaskakujące ulotne chwile gdzie pojawia magia... potem ulatują.

Dla zainteresowanych:


https://chomikuj.pl/wiedza_z_chomikuj/m ... r(archive)
autor: Inkwizytor
21.02.2024, 10:56
Forum: Wykonawcy
Temat: Barbara Sikorska - CDN ?....
Odpowiedzi: 166
Odsłony: 14649

Re: Barbara Sikorska - CDN ?....

https://www.youtube.com/watch?v=hlIthclB_Ik


Dowód na zaczątki elektronicznych eksperymentów i swobodne przepływy między muzyką estradową, easy-listening, synth-popem i już sam nie wiem czym a przy okazji na telepatyczne porozumienie między Louisem a jego synem ( autentycznym bo podobno w pierwszego z pierwszego małżeństwa miał zostać wrobiony ) Olivierem hobbystycznie grywającym na perkusji z kolegami. Pełna rozmachu choreografia, swobodne prowadzenie zespołu tanecznego - wśród nich była naszego pochodzenia Annie Trembasiewicz i wrzucanie spontanicznych pomysłów prowadzących do wielkiego finału :D
autor: Inkwizytor
21.02.2024, 08:58
Forum: Wykonawcy
Temat: Barbara Sikorska - CDN ?....
Odpowiedzi: 166
Odsłony: 14649

Re: Barbara Sikorska - CDN ?....

https://www.youtube.com/watch?v=hxdJUCu7m0Y

Innym mocno na ówczesne możliwości podlanym technologią i elektroniką jest orientalizujący kawałek z tego samego projektu z kaskaderską choreografią - Kung Fu - również zwiastującą późniejsze disco-synth-popowe triumfy ( mega hit Kung Fu Fighting - Carla Douglasa ) czy zalew od lat japońskiego i koreańskiego synth-popu - znów dziś na fali, jak to się niebywale zazębia i jedno z drugiego wynika.... chyba tego nie przeżyję ;-)
autor: Inkwizytor
21.02.2024, 08:55
Forum: Wykonawcy
Temat: Barbara Sikorska - CDN ?....
Odpowiedzi: 166
Odsłony: 14649

Re: Barbara Sikorska - CDN ?....

https://www.youtube.com/watch?v=BgbtJtttQuY

By nie uciekł wątek a go jeszcze rozwinąć - skoro mowa o "miłości", "bólu w miłości" i "tere-fere-bara-bara-patataj-teges-śmeges" :D . Nie wszyscy sobie zdają sprawę, iż na przełomie lat 60 i 70 pionierem tej tematyki, i synth-popu był z pewnością uzdolniony muzycznie, były jazzowy pianista kawiarniano-restauracyjny w czasie okupacji hitlerowskiej we Francji - Louis de Funes. W filmie Człowiek Orkiestra dał nie po raz pierwszy i ostatni mały popis, zaledwie cząstkę olbrzymich umiejętności i talentu. Partnerował mu syn Olivier a za aranże - nazwisko mi akurat umknęło - ale ten, który robił charakterystyczne "ptaszki" ustami - dzięki czemu uspokajał głównego bohatera. Olivier miał podobno w pewnym momencie mieć dosyć opinii "synalka o pięknej buzi mega gwiazdy, który udaje amanta i korzysta z okazji" - więc się wycofał i został pilotem. Oficjalnie nigdy się nie skarżył ale między wierszami przemycał pewne rozgoryczenie - sugerowano, że piosenka zaśpiewana w duecie "Chanson Les Poupons Pense aux conséquences" - to satyra na podboje na planie Oliviera i wyciąganie go za uszy z tarapatów przez znanego tatusia.... tekst jest przezabawny - dobrze skrojony kontrast i napięcie w rozmowach mocno spóźnionych na linii ojciec-syn "o tych sprawach"... kiedy sprawa się rypła :D . Warto prześledzić kanciasta, pełną surowości i karzącą, umoralniającą partię Louisa - a potem jakby rozmarzoną, eteryczną, rozerotyzowaną odpowiedź syna... majstersztyk, szkoda, że potem Sikorska nie zaproponowano takiego duetu :D


"... Quand tu fais La la la - la la, penses aux conséquences
Tout çà c'est bien joli, mais c'est sérieux la vie ...

Elles étaient si belles que je n'ai pas pu résister
Je n'voyais en elles qu'la beauté ...

Quand tu fais La la la - la la, penses aux conséquences
Tout ça c'est bien joli, mais c'est grave la vie ...

Et moi dans leur coeur je retrouvai la vérité
Comment en plein bonheur me raisonner ...

Quand tu fais La la la - la la, penses aux conséquences
Les boutons les biberons les berceaux les landeaux les pipis et les bobos -- les bobos..."
autor: Inkwizytor
20.02.2024, 09:58
Forum: Muzyka
Temat: [']['][']
Odpowiedzi: 5777
Odsłony: 1020087

Re: [']['][']

https://sport.interia.pl/pilka-nozna/ne ... Id,7343056


Legendarny piłkarz reprezentacji RFN / Niemiec Andreas Brehme - bohater finałów 1990 - bardzo wszechstronny - rewelacyjnie wykonujący rzuty wolne i karne - potrafiący niekiedy w razie potrzeby grać i na obronie, na pomocy i ataku równocześnie. Błyszczał już w trakcie mistrzostw w 1986. Na podwórku obok Kinsmana, Vollera i Matthausa - niektórzy chcieli być "Brehme".


In Memoriam.... (`)..... :(
autor: Inkwizytor
20.02.2024, 08:42
Forum: Wykonawcy
Temat: Barbara Sikorska - CDN ?....
Odpowiedzi: 166
Odsłony: 14649

Re: Barbara Sikorska - CDN ?....

https://www.youtube.com/watch?v=Vwx3pmXuOIk


Ciąg dalszy rozwinięta tematu "rozerotyzowanego silnie męskiego naładowanego testosteronem i jurnością synth-popu" ale z rockowym czadem a la Van Halen z jurnym Sammy Hagarem - będący u szczytu możliwości artystycznych - ten jego wizerunek, strój sceniczny, dopasowane spodnie, eksponujące nieco żylaste ale silnie umięśnione nogi, prawie jak napięta strona od fortepianu, silne łydki, mocne kolana - umożliwiające wicie pod koniec, padanie na nie i ekspresyjny szamański na początku taniec jurnego chłopa godnego Lipiec Reymontowskich :D . Świetnie dobrane miał koszulki ukazujące umięśnione powodujące rozmarzenie ramiona, o klacie już wspominałem oraz wtedy całkiem płaski brzusio - nie jedna fanka marzyła by z niego pazurami ją zedrzeć, rozdrapać i.... a może wróćmy do muzyki :wink: . Świetne popowe ale z wykopem piano - trochę jakby z sekwencera ale skutecznie napędzające całość i dające obok perkusji Alexa pełną niepokoju pulsację - tekst również koronny dowód - że może być prosty ale nie banalny - owszem, były zarzuty, że chodzi tu o podejście nie owijającego w bawełnę nieokrzesanego gościa że: ".... dziewucho, tu-i-teraz...." :roll: a nie o przemijaniu, o Carpe Diem - lub " ... chodź tu mała i nie bój się, będę uważał....". Tego mi u naszych pretendentów do statusu gwiazd synth-popu brakowało.... choć pewne wyższe aspiracje migały - "... Błądzi co dnia miłość jak ja Sprawia ból ..." :roll: - Hagar raczej unikał grożenia - "że będzie bolało".... :D
autor: Inkwizytor
19.02.2024, 13:31
Forum: Płyty
Temat: The best Polish jazz album of all time
Odpowiedzi: 181
Odsłony: 12789

Re: The best Polish jazz album of all time

Na życzenie B.J - ja wysłałem swoją i mimo mojego sceptycyzmu - bo byłem prawie pewien, że to będzie dla zainteresowany kolejny kluczowy dowód, że "oszalałem" - to spotkała ze sporą życzliwością :D
autor: Inkwizytor
19.02.2024, 12:34
Forum: Wykonawcy
Temat: Barbara Sikorska - CDN ?....
Odpowiedzi: 166
Odsłony: 14649

Re: Barbara Sikorska - CDN ?....

https://www.youtube.com/watch?v=STVcNX7anGU

Podobnie jak w przypadku naszych najbardziej zasłużonych i najwybitniejszych literatów - dochodziło u nich na pewnym etapie kariery do "ukąszenia socjalizmem" czy "ukąszenia socrealizmem" lub "heglizmem" - wielu artystów kojarzonych ze zgoła odmienną stylistyką - doświadczyło "ukąszenia synth-popem" na różnych etapach - co spotkało chłopaków z Van Halen. W ogóle począwszy od Jump - stli mocno "synth-oriented" - co mnie akurat się podobało a Why Can`t This Be Love autentycznie lubię. Jak się wtedy wspaniale prezentował na estradzie "jurny" Sammy Hagar - a był o ile dobrze liczę w wieku przełomowym - ok 39 lat - choć niektórzy uważają, że dopiero wtedy mężczyźni doświadczają zwielokrotnionego apetytu "na owies i owsiankę" i stają jeszcze bardziej jurni. Kawał chłopa na scenie był też rozmiłowany w Jacku Danielsie "nasz człowiek" czyli Michael Anthony Sobolewski - potężna wypracowana na siłowni klata i również o jego "jurności" wiele opowiadano ale przynajmniej tego nie ukrywał. Sammy podobno w relacjach z kobietami bywał nieokrzesany i dość "rough" - co liczne kochanki również nie mają mu za złe. To wcielenie Van Halen było silnie "rozerotyzowane" i "rozkochane w idei miłości" w jej rozmaitych odmianach - co sugerują same tytuły - Why Can`t This Be Love, Can`t stop Loving You, When it`s Love oraz o "miłości" otwartej i cokolwiek "jedziemy-od-razu-z-tym-koksem" - Pundcake - ta wiertara na początek i gesty Hagara - to już totalny erotyzm i bezwstyd....ale nadal w sosie "synth-popowym" i apoteoza "jurności". Gdyby nasi artyści poszli tym śladem.....