Znaleziono 3805 wyników

autor: Monstrualny Talerz
14.05.2024, 09:10
Forum: Płyty
Temat: ALBUM ROKU 2005
Odpowiedzi: 63
Odsłony: 4380

Re: ALBUM ROKU 2005

Crazy pisze: 13.05.2024, 19:45
Panie, ale At The Mountain of Madness to jest płycisko dla ludzi, którzy mają bardzo dużo czasu :| Ponadto już pierwszy utwór sprawił, że zacząłem się wahać, czy nie jest to dla ludzi, których uszy potrafią znieść więcej niż moje... Co prawda były momenty zachwycające. Zobaczymy, co się uda w sprawie tych madnessów.
Tak jest, to jest prawdziwy monster, mamut, gigant, heavy metal, kontener XXXL, Schmitz Cargobull, Niebieski Nadolbrzym, płetwal błękitny, borowik rekordzista Polski, sum 103 kg, do tego rzeczywiście jest to wycieczka w Góry Szaleństwa, gdzie znaczonych szlaków nie ma, tylko gęstwina. Trzeba dać sobie dużo czasu, żeby to zażarło. Moja uwaga: po iluś tam słuchaniach uznałem, że to muzyka głęboko religijna, konserwatywna, czysta, wprost docierająca do pierwotnego źródła wszelkich wierzeń (ale to już przemyślenia gdy jesteś po drugiej stronie Głównej Grani Gór Szaleństwa i patrzysz na nuty i nutki układające się w mozaikę gór i dolin poniżej).

Ten Zorn cożeś wybadał brzmi dobrze, trzeba sprawdzić!
autor: Monstrualny Talerz
14.05.2024, 08:54
Forum: Audycje
Temat: Czwarty Polski Top Radia 357 - 3.05.2024
Odpowiedzi: 3
Odsłony: 239

Re: Czwarty Polski Top Radia 357 - 3.05.2024

Dziękuje za zestawienie.
Zdziwiłem się, że na miejscu 11 jest nieznana mi piosenka Fisz Emade Tworzywo - OK Boomer!

Posłuchałem, muzyka mi się nie podoba, ale tekst jest znakomity, świetnie oddający współczesność. Dla naszego forumowego półświatka można by sparafrazować tytuł na "OK Dinozaur" ;)

https://www.youtube.com/watch?v=znDuxOGE08Q
autor: Monstrualny Talerz
10.05.2024, 08:42
Forum: Muzyka
Temat: Spacerowym krokiem – płyta dnia
Odpowiedzi: 96
Odsłony: 6812

Re: Spacerowym krokiem – płyta dnia

crescent pisze: 09.05.2024, 08:53 Widzę, że opisujesz głównie płyty rockowe z 2024 r. Czy w trakcie tych 60 spacerów trafiłeś na coś wyjątkowego? Coś, co wywołało przyspieszone bicie serca? Coś, do czego chce się wracać?
Pytam, gdyż sam w ostatnich paru latach nie trafiłem na jakąś nową jakość, czy wartość dodaną w sferze rocka. Zazwyczaj to reminiscencje, czy wręcz popłuczyny z dekad minionych.
Podziwiam Retromaniaka za tę chęć/upór/samozaparcie/challenge (skreślić właściwie) w przedzieraniu się przez te stosy współczesności. Sam już zupełnie odpadłem dawno temu z potrzeby poznawania czegokolwiek, trzymania ręki na pulsie itp. Owszem, klikam, zerkam, ale jakakolwiek wiedza o współczesności kończy się mgliście w okolicy lat 2010 - 2015 (że pewne zespoły, artystów kojarzę jeszcze z nazwy), potem już mam czarną dziurę. Na ten moment liczę na zakończenie plebiscytów do końca 2009 r. i to pewnie będzie koniec mojego horyzontu zdarzeń.
autor: Monstrualny Talerz
10.05.2024, 08:33
Forum: Muzyka
Temat: Spacerowym krokiem – płyta dnia
Odpowiedzi: 96
Odsłony: 6812

Re: Spacerowym krokiem – płyta dnia

Retromaniak pisze: 08.05.2024, 23:45 Acid Mammoth – Supersonic Megafauna Collision
Dość dobre, aczkolwiek po kilku minutach już wiadomo, że to kolejna podróba Black Sabbath. Przeklikałem kilka ich numerów, dobrze się tego słucha ale na dłuższa metę jest to oparte na powtarzaniu tych samych BS patentów w kółko w najprzeróżniejszych konfiguracjach.
autor: Monstrualny Talerz
07.05.2024, 21:49
Forum: Administracja
Temat: Problemy i sugestie
Odpowiedzi: 1338
Odsłony: 677636

Re: Problemy i sugestie

gharvelt pisze: 07.05.2024, 18:45 W ramach urozmaicenia od sportowego natłoku zachęcam wszystkich również do udzielania się w działach innych niż Hyde Park, żeby nam się nie zrobiło muzyczne forum bez muzyki :)
Właśnie!!!
autor: Monstrualny Talerz
07.05.2024, 09:08
Forum: Płyty
Temat: ALBUM ROKU 2005
Odpowiedzi: 63
Odsłony: 4380

Re: ALBUM ROKU 2005

KTU - 8 Armed Monkey

Czyli kolejna odsłona okołocrimsonowych projekctów, tym razem zamiast gitary Frippa czy Belew....akordeon szalonego Fina Kimmo Pohjonen + na pokładzie Trey Gunn i Pat Mastelotto oraz jeszcze jakiś kolega od sampli Samuli Kosminen. Całość brzmi dobrze, choć dość mocno amorficznie, niewiele z tego pozostaje w głowie. KTU poznałem dopiero w 2017 r., dzięki cynkowi z Waszego Forum, na które dopiero co się zapisałem i dowiedziałem się, że KTU wystąpi za darmo w Katowicach na jakichś dniach miasta. Wcześniej wiedziałem o istnieniu tych płyt w różnych konstelacjach (KTU, TU, XYZ), ale za bardzo nie było jak pozyskać. Koncert był znakomity, po nim udało się kupić właśnie 8 Armed Monkey oraz zdobyć podpisy wszystkich trzech Panów oraz chwilę pogadać. Fajne wspomnienie, ale zszokowany jestem, że to minęło już tyle lat..., myślałem, że to było 3,4 lata temu...Do dziś się zastanawiam kto w tych Katowicach wpadł na pomysł zaproszenia tak schizowej rzeczy na Dni Miasta, na dużą scenę. Jakiś błąd w systemie. Ale koncert był znakomity, dobra zabawa, ten Fin wyczyniał bardzo szalone rzeczy z akordeonem.

KTU - prosze o dopisanie

Absinthe - gdzie jest nieco bardziej wyraziście
https://www.youtube.com/watch?v=KTI-N6mfdHs

wersja na żywo jeśli ktoś nie był w Katowicach, warto popatrzeć co wyczynia Kimmo z tym akordeonem
https://www.youtube.com/watch?v=GfPMsng6sgg
autor: Monstrualny Talerz
07.05.2024, 08:50
Forum: Pozostałe
Temat: Przy muzyce o literaturze
Odpowiedzi: 1129
Odsłony: 432757

Re: Przy muzyce o literaturze

Crazy pisze: 04.05.2024, 19:32 Isaaca Bashevisa Singera - Rudą Kejlę i powinienem coś napisać, ale chętniej w ogóle o całym Singerze, nie tylko o tej akurat książce, mało znanej. Ciekaw jestem, czy są tu jacyś czytelnicy, a może i miłośnicy? Ja z pewnością się do nich zaliczam.
Są i czytelnicy i miłośnicy. Ale nic nie pamiętają. Przeczytałem Sztukmistrza, byłem zachwycony, potem przeczytałem to co znalazłem w bibliotece. Szatan w Goraju, jakąś jeszcze powieść i zbiór (zbiory???) opowiadań. Ale nie pamiętam jakie. Wiem, że bardzo mi się podobało. Z pewnych przyczyn Goraj, Biłgoraj, Lublin są mi bliskie (po prostu byłem tam kiedyś na rowerze i coś tam, coś tam się działo + inne historii) i bardzo te wszystkie historie mi się podobały. Ale ponieważ to co czytałem traktowało o tych samych sprawach, to wszystko potem się miesza w głowie i już nie wiadomo kto jest z której książki. Ale świat piękny i niewątpliwie warto do niego wracać i poznawać bogactwo tej kultury*. A jak ta Ruda Kejla?

* patrz koniecznie z tego pnia: Electric Masada ad 2005!!!
autor: Monstrualny Talerz
07.05.2024, 08:34
Forum: Pozostałe
Temat: Przy muzyce o turystyce ;-)
Odpowiedzi: 412
Odsłony: 262652

Re: Przy muzyce o turystyce ;-)

Najciekawszym, najdziwniejszym, ale mocno niepokojącym przeżyciem, była jazda na rowerze po jakichś odległych blokowiskach Bratysławy na początku października, zerwał się zimny wiatr, zbierało się na deszcz, powoli zmierzchało, my nie byliśmy w stanie wydostać się z tego blokowiska, ciągle się gdzieś gubiliśmy. Ludzie uciekali do domów, kupowali ostatnie zakupy, wydawało się, że zaraz pojawi się Buka. W oknach dolnych pięter było widać włączone telewizory, dałbym wiele, żeby dostać się do któregoś z domów, posiedzieć ze Słowakami, zrozumieć ich cokolwiek więcej.
autor: Monstrualny Talerz
01.05.2024, 11:33
Forum: Płyty
Temat: ALBUM ROKU 2005
Odpowiedzi: 63
Odsłony: 4380

Re: ALBUM ROKU 2005

Kolega Crazy zapewne wypowie się w temacie bardziej zawodowo, ale chyba nigdzie się nie spieszy i temat rozwija się powoli - co nie oznacza, że należy podejść do sprawy wysoce profesjonalnie, w sensie - nie zasypujmy gruszek w popiele!!!

Zaciekawił mnie tegoroczny Fields of the Nephelim Mourning Sun, ale nie, wynudziło mnie. Może nie jest specjalnie źle, ale to po prostu powtórka z trzech pierwszych płyt. Może należałoby jeszcze parę razy posłuchać, tak testowo.
autor: Monstrualny Talerz
30.04.2024, 15:51
Forum: Płyty
Temat: ALBUM ROKU 2005
Odpowiedzi: 63
Odsłony: 4380

Re: ALBUM ROKU 2005

Van der Graaf Generator - Present

Ależ to jest świetna płyta!!! A właściwie dwie płyty, choć szkoda, że składników A i B nie zmiksowali jak należy w jedną całość.

Zaleta części A jest taka, że jest to dla mnie jakby taki VDGG nieco bardziej ułagodzony i nieco bardziej melodyjny. Wydaje mi się, że nawet śpiew Hammilla jest jakby taki bardziej znośny (jak dla mnie). W każdym bądź razie słucham sobie może nie tyle z przyjemnością, co może lecieć sobie w tle po parę razy i nie chce mi się wyłączać. Nie przeszkadza, nie ma potrzeby-odruchu, żeby od razu wyłączyć.

Natomiast część B to jest w ogóle rewelacja!!! Najważniejsze, że Hammill nie śpiewa. A poza tym jest to jakby organiczna wersja Crimsonowych Projekctów, ale jak najbardziej w Generatorowym klimacie. Znakomite, słucham od dwóch tygodni, co za bezkompromisowość. Szkoda, że płyta została chyba generalnie zjechana, a część B automatycznie uznana za niepotrzebne odrzuty z sesji. Jak dla mnie rewelacja i kontrowersyjna teza: dla mnie Present to najlepsza płyta VDGG - ale to zapewne dlatego, że zupełnie tego zespołu nie czuję, ani się nie znam.

Generalnie jest to to wspaniałe miejsce pośród muzycznych komnat, gdzie już łatwo przekuć się z Karmazynowych Salonów do Apartamentów zajmowanych przez VDGG.

Double Bass
https://www.youtube.com/watch?v=JcQCZ22vS3o

Spanner
https://www.youtube.com/watch?v=rqTG2_pdZvY

Manuelle

https://www.youtube.com/watch?v=AburJ3Y6NPg

będzie wysoko!!!
autor: Monstrualny Talerz
30.04.2024, 15:37
Forum: Muzyka
Temat: Czego teraz słuchacie?
Odpowiedzi: 50313
Odsłony: 6746909

Re: Czego teraz słuchacie?

Białystok pisze: 25.04.2024, 21:33
Van der Graaf Generator - Still Life (1976)
Najgorsza jest zaś na pewno ... okładka :wink:
Okładka akurat jest super!!! I inne okładki VDGG też, akurat dla mnie najlepsza i najbardziej przyciągająca część zespołu. Pamiętam wkładkę do Tylko Rocka, kiedy nie znałem jeszcze muzyki, ale podziwiałem te piękne i tajemnicze okładki. Natomiast z muzyką VDGG mam ten problem, że jednocześnie mnie przyciąga i jednocześnie się mi okropnie nie podoba. Ale od czasu do czasu czuję potrzebę posłuchania ich płyt, głównie dla niezwykłego klimatu. No i na pewno jest ta muzyka niezwykle autentyczna, bezkompromisowa i jedyna w swoim rodzaju. Najbardziej przeszkadza mi śpiew Hammilla niestety, ale z drugiej strony to też jest ważny element tej magii. Z płyt lat 70 jednak najbardziej lubię właśnie Still Life - lubię w tym kontekście znaczy - jestem w stanie przesłuchać całości. A ulubiony utwór VDGG w ogóle to My Room (Waiting for Wonderland) - pamiętam, że usłyszałem te pierwsze nutki z jakiejś zapyziałej kasety i od razu się zakochałem w tym kawałku.

W przypadku VDGG myślałem, że mój pogląd jest ugruntowany, aż do czasów ... TERAŹNIEJSZOŚCI!!! - Patrz mój wpis w Plebiscycie 2005!
autor: Monstrualny Talerz
20.04.2024, 21:11
Forum: Płyty
Temat: ALBUM ROKU 2005
Odpowiedzi: 63
Odsłony: 4380

Re: ALBUM ROKU 2005

Przedzieram się przez Van Der Graff Generator!!!
autor: Monstrualny Talerz
20.04.2024, 21:09
Forum: Pozostałe
Temat: Przy muzyce o filmie
Odpowiedzi: 3737
Odsłony: 749955

Re: Przy muzyce o filmie

Studio Ghibli - odsłona nr 6

Powrót do marzeń - tym razem nie chciało mi się oglądać gdyż z pobieżnych recenzji wynikało, że to jakaś obyczajowa historia i mogło być nudno, tymczasem jest:

10/10 !!!

Niezwykle piękna, wzruszająca opowieść o 27 letniej kobiecie, która wyjeżdża by przez kilka dni odpocząć na wsi. Podczas podróży i w czasie pobytu wracają do niej wspomnienia z czasów dzieciństwa. Brzmi trywialnie, ale to wszystko jest tak opowiedziane, tak namalowane, tak pokazane... Czyste emocje, często najprostsze, ale też i te najgłębiej skrywane. Film, który powinien zobaczyć każdy psycholog, każdy psychoterapeuta i po prostu każdy człowiek - odtrutka na nasze zidiociałe czasy. Trudno jest opisać piękno tego filmu, po prostu trzeba go zobaczyć. Kilka scen, które mi osobiście szczególnie się spodobały:
- jedzenie ananasa
- nocna podróż pociągiem i w ogóle pociągi w tym filmie
- motyle
- jazda przy węgierskiej (!!!) muzyce folkowej z kasety w aucie
- postacie rolników przy folkowej muzyce węgierskiej (!!!)
- przepiękne kwiaty, i w ogóle przyroda
- wszelkie sceny wspomnień i "przenikania się wspomnień" albo te w których bohaterka "wychodzi" ze wspomnień
- no i absolutnie kapitalna końcówka filmu - jedno z najlepszych w historii kina

oddaję głos kilku komentarzom na YT:

"the most underrated Ghibli film.
This movie is pure gold."


"The ending scene of this movie may very well be the greatest and most touching farewell to childhood ever put to film."


"I break into tears every time I watch this scene. It's as though she's saying Goodbye to her childhood, leaving all traumas behind, welcoming her new life. I hope to go through that someday as well. Best wishes dears."

"the emotions this movie produces in me is so insane, i love it"

"I dare say, that this is one of the best ending sequence in a film ever"

"This ending is just soo pure beauty. How the young Taeko leads the adult herself to make the right decision. And then the young Taeko finally leaves her alone, cause now she's finally the butterfly. This movie is a masterpiece by Takahata's art skills."

"The fact an animation studio goes to great lengths to craft such simple and beautiful stories is one of those little joys in life. No 'drama' or death. No enemies. No action. No violence. No sex scene.
Just a slice of life, beautifully told.
I don't know what the world did to deserve Studio Ghibli, but I'm glad."


"Ghibli doesn't make movies, they make art masterpieces."

"This is one of the most unexpectedly moving scenes ever committed to film. Just perfect."

Przepraszam, że spojleruję, ale tu jest ta ostatnia cudowna scena - i piękna piosenka. Real masterpiece:

https://www.youtube.com/watch?v=qu7Dw4NJmY4
autor: Monstrualny Talerz
19.04.2024, 09:12
Forum: Płyty
Temat: ALBUM ROKU 2005
Odpowiedzi: 63
Odsłony: 4380

Re: ALBUM ROKU 2005

Soulfly - Dark Ages

A tu z kolei kolejna bardzo dobra płyta Soulfly i znowu zdziwienie dlaczego tak słabe oceny na RYM i u nas też Soulfly nie zyskuje poklasku (u nas zwykle 2, 3 głosy i miejsce w okolicy 5 dziesiątki). A na rym Soulfly jest bardzo słabo oceniany, ewidentnie niesprawiedliwie, ale spośród wszystkich ocen akurat Dark Ages ma najwyżej (choć ledwie 3,38, zupełnie nieadekwatnie do zawartości). Faktem jest, że Dark Ages pada ofiarą swoich czasu: za długa, trochę zbyt eklektyczna, końcówka zupełnie niepotrzebna. Ale jednocześnie jest tu kilka bardzo sepulturowych hiciorów, które każdemu metalowcowi przyspieszają puls: "Babylon", "I and I", "Arise Again", "Bleak" i kilka jeszcze innych solidnych "metalowców", dla każdego coś dobrego, i z czasów Arise, i z Roots, i metalowe korzenie, i nowoczesność, i ciężar, i przebojowość. Dla mnie najlepszy jest Riotstarter - udana trawestacja Prodiżowego Firestartera na modłę metalową. U mnie tradycyjnie Soulfly będzie wysoko - proszę o dopisanie.

Riotstarter - właściwy temat zaczyna się od 1`50``
https://www.youtube.com/watch?v=m3UqrjkWq9E

Babylon
https://www.youtube.com/watch?v=F2Fr0lcPmio

i niech jest np. Bleak
https://www.youtube.com/watch?v=0FwgeZRx504

ale więcej kawałków można by wrzucić, dobra płyta to jest!
autor: Monstrualny Talerz
19.04.2024, 08:49
Forum: Płyty
Temat: ALBUM ROKU 2005
Odpowiedzi: 63
Odsłony: 4380

Re: ALBUM ROKU 2005

Depeche Mode - Playing The Angel

Niestety nie podoba mi się ta płyta i nigdy nie podobała, choć w 2005 r. dość mocno próbowałem się z nią polubić. Była to prawdopodobnie ostatnia "płyta", którą poznawałem jeszcze z kasety, ale musiałem zastosować dziwne technologie przegrywania: PtA miałem ściągnięte na mp3, ale chwilowo pracowałem dorywczo w jakimś tam miejscu, gdzie miałem dostępnego tylko kaseciaka-jamnika + kaseciaka w starym aucie. Ale żeby przegrać mp3 z komputera na kasetę trzeba było nieźle pokombinować, co się udało. Nie udało się jednak polubienie PtA, pomimo, że ciągle bardzo silne były emocje po erze Ultra, Exciterze, koncertach. Pomimo, że byłem zawziętym Depeszem, to jednak ta fala mody na DM już u mnie nie zażarła.

Wydaje mi się ta płyta bardzo na siłę, taka napompowana. Otwieracze są takie "między oczy", ależ "uderzymy bitem" i listy przebojów będą nasze. Jednocześnie obiektywnie patrzeć jest tu kilka dobrych przebojów, które na stałe weszły do menu koncertowego. Podoba mi się ta bardziej wyciszona część od Macrovision do Damagaed People. Ale potem drażni mnie znów jakby taki na siłę przebój Lilian. Darkest Star ok, ale też jakby go nie było to nic by się nie stało. Wertowałem wątek strzelanki do DM i pojawia się tam kilka wypowiedzi, że z późniejszych płyt DM (właśnie od PtA) dałoby się powybierać poszczególne rodzynki i zrobić jedną dobrą płytę. Tu już jednak i pojawiają się mielizny, i jakby to wszystko nie tworzy zwartej, sensownej całości.