Znaleziono 4804 wyniki

autor: Crazy
20.02.2024, 16:04
Forum: Płyty
Temat: The best Polish jazz album of all time
Odpowiedzi: 173
Odsłony: 11456

Re: The best Polish jazz album of all time

Najbardziej oczywistą odpowiedzią byłoby, że w latach 90. Stańko i Litania, a w latach 00 Stańko i Suspended Night...
Chyba że pytałeś o rzeczy z gruntu nowsze. Pewnie wtedy należałoby w latach 90. przede wszystkim sięgnąć po Miłość (ja bym polecał najbardziej koncertówkę Not Two, z Lesterem Bowie, no ale ja zawsze patrzę na koncertówki w pierwszym rzędzie), a w XXI wieku poszukać wśród różnych Łoskotów, Błotów i Robotów Obiboków, ale ja się średnio na nich znam i słabo rozróżniam. Sporo w tym wątku pojawiło się rekomendacji, które bardzo mnie zainteresowały, a jeszcze nie sięgnąłem, np. Eryk Kulm Quintessence, Piotr Damasiewicz & Power of the Horns, Andrzej Przybielski & Oleś Brothers, Jacek Kochan czy Contemporary Noise Quintet. No właśnie, bracia Oleś - zapomniałem zupełnie o Mikro muzik, jak to dobrze, że Taribo przedłużył i można edytować ;-)
autor: Crazy
18.02.2024, 12:43
Forum: Płyty
Temat: The best Polish jazz album of all time
Odpowiedzi: 173
Odsłony: 11456

Re: The best Polish jazz album of all time

Wielkie dzięki dla Monstrualnego Talerza i innych, dzięki którym poznałem kompletnie przegapioną wcześniej płytę Paradox - Drifting Feather. Nie wiem, czy genialna, czy błyskotliwa, a może nawet niszowa ;-) , ale bez wątpienia jest moim odkryciem numer jeden tego plebiscytu.
Przeczytałem z zainteresowaniem...
mahavishnuu pisze: 23.12.2023, 14:51 ... właśnie o tym albumie pisałem kilka tygodni temu na swoim blogu muzycznym. Jeśli kogoś interesuje, podrzucam link do tekstu:

https://astralnaodysejamuzyczna.blogspo ... .html#more
za który to tekst również bardzo dziękuję, ale - jak to często bywa w przypadku gustów mahavishnuu i moich - zgadzamy się nie za bardzo. Dla mnie właśnie super klei się ta płyta w całość, bo mimo różnorodności stylistycznej, muzyka zachowuje bardzo jednolity, spójny charakter, zapewne za sprawą tak świeżego i niekonwencjonalnego podejścia aranżacyjnego. Cały czas brzmienie porusza się w tej samej - pięknej! - palecie barw i słychać jedną rękę, a nie jest to silna ręka jakiegoś lidera, wirtuoza czy tam kogoś, tylko ręka świetnie zgranego zespołu.
autor: Crazy
17.02.2024, 12:16
Forum: Pozostałe
Temat: Przy muzyce o filmie
Odpowiedzi: 3654
Odsłony: 744760

Re: Przy muzyce o filmie

Ja zaś obejrzałem Dream Scenario. Mam dość niejednoznaczne myśli: z jednej strony film zdecydowanie oryginalny i dający do myślenia; podczas oglądania dość długo wydawało mi się, że zdecydowanie mi się podoba. Ale... im dłużej o nim myślę (a jest o czym myśleć), tym bardziej mam poczucie jakiegoś /bad trip/, że tam się wydarzało coś bardziej złego, niż pozorne odczucie jakiejś dziwności/abstrakcyjności/odpału. I że zabrakło zdroworozsądkowej kontry do całego pokazanego szaleństwa, a przecież ten zdrowy rozsądek się aż narzucał. Skoro są filmy "feel-good", to ten raczej jest "feel-bad". Muszę go jeszcze potrawić i czymś chyba zagryźć.
autor: Crazy
14.02.2024, 07:47
Forum: Płyty
Temat: The best Polish jazz album of all time
Odpowiedzi: 173
Odsłony: 11456

Re: The best Polish jazz album of all time

Wysłałem 20, ale kto wie, co doszło do Italii... Na tych kontrolach celnych różne rzeczy się dzieją.
autor: Crazy
13.02.2024, 21:57
Forum: Muzyka
Temat: Płyty roku 2024
Odpowiedzi: 14
Odsłony: 837

Re: Płyty roku 2024

Hizbut Jámm - Hizbut Jámm

Obrazek

opisana w wątku o Czarnym Lądzie, choć po prawdzie to nie jest płyta z muzyką Czarnego Lądu... Gdyby była z 2023, jak napisali na okładce, miałbym dość pewnego kandydata na płytę nr 1 roku. Skoro 2024, to jeszcze zobaczymy, co tam wytworzą różni artyści ;-)
autor: Crazy
13.02.2024, 21:52
Forum: Muzyka
Temat: Brzmienia Czarnego Lądu
Odpowiedzi: 253
Odsłony: 58489

Re: Brzmienia Czarnego Lądu

Kiedyś w tym wątku zachwycałem się koncertem zespołu Hizbut Jámm, na którym byłem w styczniu 2020, tuż przed covidem. To dwóch czarnych Czarnolądowców: śpiewający Mamadou Ba z Senegalu i młody Noums Dembele z Burkina Faso, na korze - oraz dwóch długowłosych Polaków: Raphael Rogiński i Paweł Szpura, a ci dwaj są wyjątkowo małomówni, ale co umieją razem, mieliśmy okoliczność słyszeć m.in. w Wovoce.

Po czterech latach trafiłem do tegoż Spatifu na kolejny koncert tego składu, tym razem jednak wyszedłem również z płytą:

Obrazek

Płyta jest WYŚMIENITA. W pierwszej chwili brakowało mi nieskrępowanej wolności występu na żywo, bo słychać tu studyjną robotę. Ale że od kilku tygodni nie wychodzi mi z odtwarzacza (znaczy, wychodzi - ale wciąż wraca!), oswoiłem się ze wszystkim i wszystko mi się na tej płycie podoba.
Zaczyna się niezwykle dynamicznie, bo o tak: pam pam pam pam... ;-) , a więc nie nieokreślonym improwizacyjnym plumkaniem, ale wręcz riffem; bardzo prostym, ale najciekawsze jest to, jak on świetnie strukturyzuje utwór, wciąż wracając, i to, co z niego wychodzi (kora!). Potem następuje najbardziej magiczny utwór, "La chose", gdzie gościnnie czarodziejskie dźwięki na flecie wycina Ray Dickaty, a Mamadou dołącza równie szamańskim śpiewem. I potem mamy kolejne cztery znakomite utwory.
Niewątpliwie całej podstawy muzycznej dostarcza tu Raphael Rogiński, ale przede wszystkim porywające jest zgranie tego zespołu i to, jak pięknie się te dwa muzyczne światy sprzęgają i nawzajem wzbogacają.

Ode mnie pięć gwiazdek bez wątpliwości i już teraz poważna kandydatura do płyty roku. (Skądinąd na płycie figuruje 2023, ale wszędzie indziej, ze stroną Instant Classic na czele, spotykamy że 2024).
Całość na bandcampie - wyżej wpasowany link zaprowadza doń.

Czy spodoba się tym, co najczęściej w tym wątku pisywali? Większość gdzieś się zapodziała i wątek się zakurzył, a przecież było nas tu kilku, zapalonych. Mam nadzieję, że czytujecie tu jednym okiem i trochę zachęciłem.
autor: Crazy
13.02.2024, 21:52
Forum: Muzyka
Temat: Płyty roku 2023
Odpowiedzi: 217
Odsłony: 21703

Re: Płyty roku 2023

Raphael Rogiński - Tal​​​à​​​n

opisana w wątku gitarowym.
autor: Crazy
13.02.2024, 21:51
Forum: Muzyka
Temat: No i gitara!
Odpowiedzi: 124
Odsłony: 54357

Re: No i gitara!

A propos pana z powyższej ilustracji...

Jakoś tak się stało, że na forum nie trafiła żadna wzmianka o albumie

Raphael Rogiński - Tal​​​à​​​n

Jest to w pełni solowa płyta, sama gitara, i ma taki klimat muzyki improwizowanej, jakby gość siedział sobie i grał... ale z tego, co czytałem, jest to muzyka zdecydowanie komponowana, jak również nagrywana w wielu podejściach, z wielką uwagą. "Siedział i grał", ale jednak nie tak ot, bo to muzyka medytacyjna, zamyślona. Każdy dźwięk zdaje mi się idealny i wypielęgnowany, a różnorodność tych dźwięków w obrębie całego albumu na gitarę solo, zadziwia.

Cóż, już to wspominałem i nie będę ukrywał - nie używając żadnych naj-kwantyfikatorów, mogę powiedzieć, że żaden znany mi gitarzysta na świecie nie ma mi muzycznie tyle do zaoferowania, co Raphael.
autor: Crazy
13.02.2024, 19:46
Forum: Muzyka
Temat: Powitanie
Odpowiedzi: 1311
Odsłony: 474157

Re: Powitanie

Wszystkiego dobrego! Do zobaczenia!
autor: Crazy
11.02.2024, 19:43
Forum: Płyty
Temat: The best Polish jazz album of all time
Odpowiedzi: 173
Odsłony: 11456

Re: The best Polish jazz album of all time

I'm looking forward to their NEW album very much but it's not yet been revealed. The previous one - OK, but for me definitely the best is just Niechęć-Niechęć. Not particularly jazzy, though.
autor: Crazy
11.02.2024, 13:59
Forum: Płyty
Temat: The best Polish jazz album of all time
Odpowiedzi: 173
Odsłony: 11456

Re: The best Polish jazz album of all time

Choć koledzy nie rozumieją dlaczego, ciężko mi idzie z listą, ale zbieram się do niej i ona powstanie... Ale Niechęć to jazz czy nie-jazz? W moich uszach raczej nie-jazz, ale na pewno by się zmieściła ;-)
Monstrualny Talerz pisze: 30.11.2023, 09:46 17 Jerzy Milian Trio - Baazar - 9/10 - Rewelacyjny wibrafon, ciekawe kompozycje. Chyba jedna z najlepszych płyt z wibrafonem w roli głównej w ogóle. Jeśliby się do czegoś przyczepić to może trochę niepotrzebne są te wokalizy, trochę ich za dużo. Ale płyta jest bombowa.
Hmm. Ja bym powiedział: bardzo przyjemne plumkanie, tylko trochę kompozycyjnie nic się nie dzieje. Dobrze, że są te wokalizy, od razu robi się ciekawiej ;-)
Najlepszy jest Bazar w Aszchabadzie, ma więcej nerwu niż reszta materiału, nieco senna, choć też w fajny sposób senna.

Poniekąd tak jak i ta Niechęć!
autor: Crazy
10.02.2024, 22:06
Forum: Muzyka
Temat: Relacje z koncertów
Odpowiedzi: 1786
Odsłony: 567570

Re: Relacje z koncertów

Wyśmienity koncert dał dziś w Domu Kultury Kadr zespół Deviant Blues. Z polotem dekonstruowali klasyczne bluesy, ale o ile na występie 2 lata temu podobały mi się ich awangardowe wycieczki, ale niespecjalnie porwały mnie same wykonania bluesowe, o tyle w tym roku były wręcz porywające, chyba przede wszystkim za sprawą świetnej formy gitarzysty, Macieja Szwarca, choć i partiom Janka Małkowskiego na harmonijce niczego nie brakowało. Istotą tej muzyki jest jednak nie I went down to the crossroads, tylko to, co się zaczyna dziać z tą muzyką w miarę rozwijania tematu (gwoli precyzji: Crossroads chyba akurat nie grali, ale jest to w zasadzie bez znaczenia) - tutaj znów świetnie wypadali obaj wyżej wymienieni panowie, których free-kooperacja gitarowo-saksofonowa była wzorowa; wspaniała była gra Dodosa, czyli Dominika Mokrzewskiego na perkusji - bardzo gęsta, ale przede wszystkim pomysłowa, wykorzystująca bogactwo barw dostępnych na "perkusji i przedmiotach" (gary i garnki ;-)), a wtedy kiedy trzeba: mocna i dynamiczna; i oczywiście bardzo widowiskowy jest instrument lidera (John Cornell), elektryczna wiolonczela własnego autorstwa, którą najczęściej traktuje jak (kontra)bas, ale czasem bierze też smyczek i gra wiolonczelowo; wreszcie jestem pełen uznania dla elektronicznych wstawek Łukasza Kacperczyka, umiejętnie i oszczędnie plasowanych, ale bardzo finezyjnych. Zespół ewidentnie miał flow, publiczność dała się ponieść - co dało się odczuć, mimo że utwory przechodziły jeden w drugi bez przerw i właściwie bez braw, które gromko pojawiły się tylko raz, po soczystej solówce Dodosa, ale za to na koniec był entuzjazm! - i w dodatku sala o świetnej akustyce.
Bardzo udany wieczór!
autor: Crazy
09.02.2024, 20:37
Forum: Pozostałe
Temat: Przy muzyce o filmie
Odpowiedzi: 3654
Odsłony: 744760

Re: Przy muzyce o filmie

Dziś wieczorem, zamiast być w Kinotece na Duchach Inisherin, co planowałem od kilku tygodni, gram w Pędzące żółwie i piję piwo. Tak się złożyło, że na tyle mnie dzisiaj stać ;-) Ale wygląda na to, że ten film, przynajmniej w kinie, jest mi niepisany; jeszcze jedna szansa w przyszłym tygodniu wypada we czwartek o 20, a ja akurat o 20 kończę pracę i teleportu nadal nie opanowałem.
autor: Crazy
09.02.2024, 19:27
Forum: Pozostałe
Temat: Różne takie, byle śmieszne
Odpowiedzi: 1235
Odsłony: 482074

Re: Różne takie, byle śmieszne

To też mi się wydaje trochę słabe, ale w ogóle to "Ale plamę" bardzo lubiłem, jak mało który program tzw. satyryczny, których generalnie unikam, gdyż nie jestem z nimi kompatybilny. Ale tu trochę sprawiają wrażenie, jakby jednak byli nawaleni.
autor: Crazy
09.02.2024, 19:24
Forum: Muzyka
Temat: Kogo chcielibyśmy zobaczyc na koncertach w Polsce
Odpowiedzi: 44
Odsłony: 43537

Re: Kogo chcielibyśmy zobaczyc na koncertach w Polsce

Bez wątpienia moim koncertowym marzeniem jest Tom Waits. Czy w ogóle grał kiedyś w Polsce? nie kojarzę. Mimo że jego czas zapewne przeminął, a ja zwykle wolę chodzić na koncerty mniej znanych, nowych artystów, to jednak to marzenie pozostaje bardzo silne.

Kiedyś, kiedyś moim marzeniem nr jeden był Jean-Michel Jarre i specjalnie jechałem na niego z podaugustowskiej głuszy do Gdańska. Ten koncert nie bardzo mi się podobał, choć jako event (z tą podróżą, spotkaniem ze znajomymi i nocą na plaży w Sopocie) był super, za to koncert oxygene'owy na Torwarze w pełni zaspokoił mój apetyt.

No a w październiku wybieram się na Einsturzende Neubauten - może nie jest to zespół z pierwszych stron moich gazet, ale bardzo chciałbym w końcu ich zobaczyć!

A, no i Nick Cave czeka na mnie!