Znaleziono 4689 wyników

autor: Crazy
10.12.2023, 15:01
Forum: Muzyka
Temat: Czego teraz słuchacie?
Odpowiedzi: 49964
Odsłony: 6712540

Re: Czego teraz słuchacie?

Mnie nie uwiedli ani jedni, ani drudzy, choć wydawałoby się, że powinni. Myślę sobie, że może ich czas kiedyś nadejdzie? Joy Division też mi się kiedyś zupełnie nie podobało.

Wczoraj z kolegami słuchaliśmy sporo różnych rzeczy, z których najlepiej wskoczyły (mi, ale i kolegom - kiedy się słucha wspólnie, najlepiej rezonuje to, co tworzy dobre wibracje szerzej niż tylko u mnie):

Modry efekt - Nova synteza - koledzy nie znali, a zachwycili się, mi też zabrzmiało może lepiej, niż kiedykolwiek: z jednej strony lekkość i polot kompozycji, z drugiej świetne brzmienie big bandu, z trzeciej rewelacyjne partie Radima Hladika...

David Bowie - Low - druga część, od Warszawy, zupełnie magicznie :!:

Świetnie wybrzmiało też kilka numerów z Delta Machine, Depeszów, ale potraktowałem tę płytę składankowo, a całej dość dawno już nie słuchałem. Pamiętam, że ona tu dramatycznie niedoceniana przez co niektórych!
autor: Crazy
10.12.2023, 14:55
Forum: Muzyka
Temat: Wielka Gra 2023
Odpowiedzi: 1924
Odsłony: 46283

Re: Wielka Gra 2023

Zagadka bardzo inspirująca, ale też zawierająca mylne tropy - przede wszystkim główna bohaterka filmu "Deep End" Jerzego Skolimowskiego nie jest, o ile wiem, związana z Bitelsami, tylko główna AKTORKA była narzeczoną Paula McCartneya. Po filmach Skolimowskiego szukałem już na początku tygodnia, ale nic nie znalazłem, ponieważ opierałem szukanie na tej aktorce, co występowała w dwóch polskich filmach - i przyznam, że nadal nie wiem, o kogo chodzi. Poza tym pogubiłem się z tymi dwoma róznymi wykonawcami, o których była mowa, i wyklarowała mi się sprawa dopiero, kiedy nabrałem już pewności, że musi chodzić o:
Can - Mother Sky
(oraz o Cata Stevensa, ale to nie w scenie, tylko na napisach końcowych)

Niezależnie jednak od tego, co się napociłem, to obejrzałem też na youtubie kilka scen z tego filmu i wygląda to mega interesująco! Planuję obejrzeć całość, może się uda w ferie... A szukając, zainspirowałem się również do obejrzenia paru innych filmów Skolimowskiego, które są w moich zaległościach. Trochę się boję Essential Killing, którego nigdy nie widziałem, ale zaległości mam również w starociach... A i taki Wrzask widziałem 100 lat temu i mogłaby się przydać powtórka!
autor: Crazy
07.12.2023, 03:21
Forum: Płyty
Temat: The best Polish jazz album of all time
Odpowiedzi: 54
Odsłony: 2200

Re: The best Polish jazz album of all time

To ja do czasu owych pięćdziesięciu ukończenia - wręcz przeciwnie!
A potem to ja mogę nie żyć (jak mawiał mój wuefista w liceum, kiedy mu mówiliśmy, że coś zrobimy jutro ;-)).

Tego Paradoxu nie znam, nie wiem czy/kiedy poznam, bo z tym wątkiem mi na razie nie idzie, ale rekomendacja przyjęta. Genialny niszowy polski jazz = coś dla mnie!
autor: Crazy
04.12.2023, 17:48
Forum: Wykonawcy
Temat: The Necks
Odpowiedzi: 6
Odsłony: 121

Re: The Necks

Wielkie dzięki za ten wątek! Moja znajomość mniejsza, niż Twoja (nawet jeżeli nieco dawniejsza) - coś tu jednak postaram się wpisać, kiedy tylko połapię się z rzeczywistością...
autor: Crazy
04.12.2023, 01:11
Forum: Muzyka
Temat: 50 lat minęło - chronologiczny przegląd płyt z 1973 roku
Odpowiedzi: 464
Odsłony: 17194

Re: 50 lat minęło - chronologiczny przegląd płyt z 1973 roku

Ogólnie pokutuje u nas, że ten instrument, w który dują kraciastospódniczkowi Szkoci, jednocześnie ugniatając pod pachą worek, to kobza. Nie wiem, skąd się to wzięło, ale też tak kiedyś myślałem.
autor: Crazy
03.12.2023, 21:53
Forum: Muzyka
Temat: Czego teraz słuchacie?
Odpowiedzi: 49964
Odsłony: 6712540

Re: Czego teraz słuchacie?

Gacek pisze: 03.12.2023, 00:36
Genesis - Trespass

To jest właśnie ten moment kiedy Trespass wchodzi najlepiej, zimowa nocna sceneria idealnie pasuje do zawartości tego wydawnictwa. Swoją drogą w dyskografii zespołu lekko zapomnianego bo wydanego przed tyloma kanonicznymi płytami.
(...) patrzę teraz na listę utworów i Trespass należy do elitarnego zestawu wydawnictw na których nie ma słabszych utworów!
Zależnie od tego, jak zdefiniować "słabszy utwór" ten zestaw mógłby nie być aż tak elitarny - myślę, że jest naprawdę DUŻO albumów, gdzie każdy utwór jest co najmniej "dobry". I znacznie mniej takich, gdzie każdy jest co najmniej "bardzo dobry". Czy tak jest na Tresspass? Aż tak bym nie powiedział, ale jako nie-fan Genesis, tę akurat płytę bardzo lubię. Pamiętam do dziś, jak pierwszy raz położyliśmy płytę na adapterze i znienacka, bez ostrzeżenia nagle rozbrzmiał ten zadziwiająco wysoki głos: looking for some-one!. Wielkie wrażenie. I masz rację, że w zimowej scenerii pięknie się rozlega.
Do mnie strona A przemawia znacznie mocniej, niż B, ale i tam rzeczywiście "nie ma słabszych".
autor: Crazy
03.12.2023, 09:53
Forum: Muzyka
Temat: Wielka Gra 2023
Odpowiedzi: 1924
Odsłony: 46283

Re: Wielka Gra 2023

Cholerka, a szukałem u Zappy... tylko czort wydał tych płyt za dużo, coś mnie oderwało i nie wyszedłem z lat 70., a potem zgubiłem trop ;-)
autor: Crazy
02.12.2023, 23:21
Forum: Wykonawcy
Temat: Jean Michel Jarre
Odpowiedzi: 63
Odsłony: 112248

Re: Jean Michel Jarre

A ja byłem na koncercie na tej trasie :D
Grali na Torwarze, jakoś blisko zakończenia bardzo długiej trasy, konkretnie 1 grudnia 2008 roku.
To było dla mnie spełnienie marzeń, jednego z największych koncertowych - no niby miało być już wcześniej, bo na koncert do Stoczni jechałem specjalnie z jakiejś głuszy, aby potem spędzić całą noc na plaży w Sopocie i nad ranem ruszyć z powrotem do głuszy... ale z całej tej eskapady akurat koncert był chyba najsłabszym ogniwem.
Natomiast ten Oxygene na Torwarze, na starych analogowych parapetach - cudo!
Za tym DVD to może by się Mikołaj rozejrzał czy ktoś ;-)
autor: Crazy
02.12.2023, 23:06
Forum: Muzyka
Temat: Czego teraz słuchacie?
Odpowiedzi: 49964
Odsłony: 6712540

Re: Czego teraz słuchacie?

W wiadomym temacie było też nie za dawno o Spectrum, Billy Cobhama, z którym mierzę się aktualnie. Ale nie wiem, czy domierzę. Męczy mnie ta muzyka, zresztą pamiętam, że przy okazji plebiscytu też mnie zmęczyła, a dobrze chciałem ;-) Nie, dla mnie za dużo fusion, za dużo piłowania instrumentów i ścigania się, kto szybciej.

Skoro już bluźnię, to jeszcze powiem, że nie za bardzo mi też weszła inna płyta ogromnie zdaje się ceniona przez niektórych forumowiczów, czyli David Sylvian - Sectets of the Beehive. Tutaj dla odmiany nie ma żadnego piłowania, rzecz brzmi wysmakowanie i każdy dźwięk ma tu dla siebie czas - pod tym względem jest wspaniale. Ale niestety zupełnie nie trafia do mnie pod względem kompozycyjnym czy songwriterskim słowem: na żadnym utworze mi się tam ucho nie zawiesiło.

Wszystkich oburzonych przepraszam :-)
autor: Crazy
02.12.2023, 22:59
Forum: Pozostałe
Temat: Przy muzyce o filmie
Odpowiedzi: 3562
Odsłony: 739458

Re: Przy muzyce o filmie

Tutaj odbyła się rozmowa o filmie Broad Peak, gdzie mój wkład był tylko taki, że byłem filmem zainteresowany - dziś go obejrzałem i chętnie dorzucę słów kilka.

Przede wszystkim blisko mi do opinii Gacka:
Gacek pisze: 19.02.2023, 00:11 Film pokazuje doskonale i przejmująco walkę z żywiołem i hart ducha głównego bohatera. Pokazuje w sposób zapierający dech w piersiach, to jest wizualny majstersztyk. Ta oddalająca się kamera pokazująca ogrom gór i zarazem grozę sytuacji bohatera momentami rzuca ciary na plecy.
(...) szanuję twórców za nie skorzystanie z okazji i pozostawienie pewnego niedosytu, który jednak po chwili refleksji uznałem za godne pożegnanie dla Berbeki i podkreślenie tego że mu się jednak udało.
Dobry film, w warstwie wizualnej nawet wybitny co rekompensuje pewne niedostatki.
Niedostatek jest taki, że film nie sprawdza się w roli dramatu psychologicznego rozgrywającego w drugiej części filmu w głowie bohatera (w większości bez dialogów, bo Berbeka ukazany jest tu, pewnie słusznie, jako człowiek małomówny) poważne dylematy egzystencjalne. Jest to zrobione trochę na poziomie "dramatu telewizyjnego", czyli dość banalnie, choć w pewnych okolicznościach na pewno można się tym trochę przejąć. Brakuje jednak jakiejś głębi. Być może brakuje też istotniejszego zarysowania drugoplanowych bohaterów, którzy grani są przez całkiem fajnych aktorów, ale nie mają zupełnie nic do zagrania (skrajny przypadek: Ogrodnik w roli Adama Bieleckiego - świetnie wygląda, ale rzeczywiście gdyby dali tam jego zdjęcie, wyszłoby na jedno). Berbekę gra nieznany mi Ireneusz Czop i wypada w tej roli dobrze, wiarygodnie - z tym, że w tej środkowej części głównie milczy i kisi w sobie różne zaszłości, co oczywiście rozumiemy, ale nie jest to przedstawione w sposób specjalnie przejmujący (mnie w każdym razie).

Natomiast sceny górskie też nazwałbym nawet wybitnymi. Cała sekwencja wyprawy z 1988 roku, stanowiąca pierwszą połowę filmu, zapiera dech w piersiach. W dodatku kręcono to w zdecydowanej większość wysoko w górach, nawet powyżej 5000 metrów, a tym razem ilość efektów komputerowych była o wiele mniejsza, niż w filmie "Everest". Natomiast efekt wizualny według mnie nie ustępuje (!) i również napięcie kreowane przez ekstremalne okoliczności i skrajnie trudną sytuację bohatera, są poprowadzone wzorowo. Wyprawa z 2013 ma w strukturze filmu znaczenie raczej epilogiczne, ale i tam sceny górskie są bardzo piękne. A to, że twórcy postanowili zakończyć film tam, gdzie postanowili, podoba mi się, zgodnie z wyżej cytowaną interpretacją Gacka.

Bardzo się cieszę, że obejrzałem w końcu ten Broad Peak i zdecydowanie polecam.
autor: Crazy
02.12.2023, 18:17
Forum: Pozostałe
Temat: Przy muzyce o futbolu
Odpowiedzi: 11360
Odsłony: 1185264

Re: Przy muzyce o futbolu

O, nawet ciekawie jest w tym świecie piłki nożnej, a nie podejrzewałem :mrgreen:
autor: Crazy
02.12.2023, 18:13
Forum: Muzyka
Temat: 50 lat minęło - chronologiczny przegląd płyt z 1973 roku
Odpowiedzi: 464
Odsłony: 17194

Re: 50 lat minęło - chronologiczny przegląd płyt z 1973 roku

Mój nie. Jestem zaskoczony, że głosowałem. Mam tę płyte na półce, ale bardzo dawno nie słuchałem (może wtedy przy okazji plebiscytu?), bo mam wspomnienie (całkiem odmienne od opinii Retromaniaka), że jest okropnie nierówny i są tam rzeczy dla mnie niesłuchalne. Choć są i bardzo fajne, choćby ten Bluebird, jakże bitelsowski w duchu.
autor: Crazy
30.11.2023, 23:10
Forum: Wykonawcy
Temat: David Bowie
Odpowiedzi: 232
Odsłony: 208351

Re: David Bowie

Taki chyba styl tego filmu - Maciek napisał o nim:
Jeśli od filmu w kinie oczekujesz przede wszystkim spójnej, płynnej historii, bez dziur, bez skoków i bez nierównej dynamiki, to nie iść.
Jeśli lubisz kolory, to zdecydowanie iść.
(...)
Ja bardzo się cieszę, że zobaczyłem ten film w kinie, były to dla mnie bardzo, bardzo inspirujące dwie godziny, które był przede wszystkim ucztą dla moich oczu i poczucia wzrokowej estetyki.
a ja po swoim seansie:
Miałem bardzo silne wrażenie, że jest to film impresjonistyczny - te barwy oczywiście tak, ale również poszarpana, popaćkana jak paryskie płotno narracja i montaż, też bardzo impresjonistyczne. Nie wiem, czy do końca to łykam, ale wydaje mi się zrobione z dużą konsekwencją i świadomością.
Miałem tu, jak widać, pewne obiekcje, ale po czasie mam niemal same dobre wspomnienia z tym filmem.
autor: Crazy
30.11.2023, 16:48
Forum: Muzyka
Temat: Synth pop
Odpowiedzi: 33
Odsłony: 583

Re: Synth pop

Bednaar pisze: 30.11.2023, 10:19 Przyznam się, że w podstawówce podkochiwałem się w Sandrze - dwie pozostałe wydawały mi się mało subtelne :wink:
Podstawówka i subtelność? :shock:
autor: Crazy
29.11.2023, 21:49
Forum: Muzyka
Temat: Zapowiedzi i nowości płytowe
Odpowiedzi: 2399
Odsłony: 658519

Re: Zapowiedzi i nowości płytowe

Ależ i ja nic złego nie odczytałem, wszak napisałem, że mi miło :-)