King Gizzard & The Lizard Wizard

Biografie, dyskografie, opinie.

Moderatorzy: gharvelt, Bartosz, Dobromir, Moderatorzy

Crazy
zremasterowany digipack z bonusami
Posty: 5191
Rejestracja: 19.08.2019, 16:15

Re: King Gizzard & The Lizard Wizard

Post autor: Crazy »

Duch 1532 pisze: 06.06.2017, 22:43
Dlatego uprzejmie proszę miłośników King Gizzard o odnośnik do absolutnie najlepszego fragmentu z ich muzyki :>
Szanowny Duchu, na chwilę obecną zaproponuję ten utwór, którym w Warszawie zakończyli, również z koncertu, ale tego:

Magma

Ty niby jesteś z frakcji antyjazzowej, ale to przecież nie jazz, tylko rock, ale z jazzowym podejściem do grania. Cóż, spodoba się albo i nie, ale warto spróbować.
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Awatar użytkownika
gharvelt
zremasterowany digipack z bonusami
Posty: 5758
Rejestracja: 14.04.2014, 20:52
Lokalizacja: Kraków

Re: King Gizzard & The Lizard Wizard

Post autor: gharvelt »

Crazy pisze: 13.03.2023, 09:03
Crazy 1 marca dwa lata temu pisze: 01.03.2021, 16:32 ustaliliśmy z moim synem (lat 8 ), że jak przyjadą do Polski na koncert, to go wezmę. GAMMA KNIFE!
I stało się.
Koncert K.G.L.W. w Progresji 11 marca 2023 to będzie dla mnie rzecz do zapamiętania. Dla mnie - i mam nadzieję dla mojego 10-letniego już syna, który wcześniej doświadczenia koncertu klubowego w żadnym razie nie miał. Ze względu na charakter wyprawy moje przeżywanie tego wydarzenia też było nietypowe: powiedzmy, że mniej muzyczne, a bardziej rodzinno-przygodowe. Ale że to forum muzyczne, spróbuję jednak podsumować ten występ czysto muzycznie.

Pierwsza sprawa: zupełnie unikalną rzeczą jest to, co ci goście wyprawiają z setlistami i że naprawdę KAŻDY koncert na trasie jest inny, że nawet z rzadka powtarzane utwory pojawiają się w innych miejscach i funkcjach... a jednak, jak się przekonałem, struktura wczorajszego koncertu była starannie przemyślana i daleka od wszelkiej przypadkowości.
Dziękuję za całą relację, przeczytałem z niemałą przyjemnością! Gratuluję udanych wrażeń. Setlista w przypadku tego zespołu to prawdziwa loteria, co przy tak bogatej dyskografii nie powinno dziwić. Kierowany ciekawością porównałem sobie sobotni zestaw z tym z berlińskiego koncertu z roku 2019, w którym miałem okazję uczestniczyć. Efekt prezentuje się następująco. W ten sposób udzieliłem sobie odpowiedzi na pytanie, czy żałuję, że się w ten weekend nie wybrałem do Progresji - i wyszło na to, że niestety nie :twisted: "Rattlesnake" na żywo to jest coś, wejście wspaniałe. Niestety, większość reszty jak dla mnie już średnio ciekawa. Z nowości nie zagrali ani "The Dripping Tap", ani "Magenta Mountain", ani "Changes". Gdybym się wybrał, pozostałoby mi liczyć, że pozamuzyczne doświadczenia zrekompensują oczekiwania względem repertuaru ;)
Crazy
zremasterowany digipack z bonusami
Posty: 5191
Rejestracja: 19.08.2019, 16:15

Re: King Gizzard & The Lizard Wizard

Post autor: Crazy »

No patrz, a ja czytając setlistę z tego Twojego koncertu, pomyślałem, że my mieliśmy o wiele, wiele lepiej! ;-)

Czytając ten wątek, te posty starsze, niż moja obecność tu, spostrzegłem, że album Murder of the Universe spotkał się tu z chłodnym przyjęciem, jeden za drugim pisał, że rozczarowanie, że przekombinowanie. Mi natomiast ten album podoba się dalece najbardziej spośród tych wydanych w obfitym roku 2017. Może przed kolejnym wpisem z gwiazdkami chciałbym go jeszcze raz posłuchać, tym niemniej każde dotychczasowe spotkanie wypadało na TAK. Nie inaczej było na warszawskim koncercie: kilkuczęściowa opowieść o Cyborgu, która obiektywnie stanowiła największą atrakcję koncertu, o bo tego nigdzie wcześniej nie zagrali, również subiektywnie bardzo przypadła mi do gustu. He he, może częściowo dlatego, że wreszcie było wyraźnie słychać głos - z tego średniego nagłośnienia najsłabiej wg mnie wypadło właśnie to, co wychodziło z mikrofonów (tam z boku oczywiście najgorsze było dudnienie, ale to tylko kwestia tego konkretnego zakątka). Natomiast przemowy Cyborga słychać było klarownie i głośno, a z "subtitlami" to już w ogóle. A chłopaki pod spodem zapodawali jak trzeba, konkretnie! Bardzo mi się podobała ta część koncertu.

Tym, którzy by chcieli spróbować dać jeszcze jedną szansę opowieściom z Murder of the Universe, proponuję
--> ten koncert KEXP, wyjątkowo z publicznością. Składa się w całości z tego materiału, największą część stanowi cały cykl Alter Me / Altered Beast, ale grają też Cyborga, choć w wersji krótszej, niż w Warszawie. Zespół w wybornej formie, jeszcze na dwie perkusje, dają czadu niesłychanie i Stu gryzie gitarę ;-)
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Awatar użytkownika
Monstrualny Talerz
limitowana edycja z bonusową płytą
Posty: 4065
Rejestracja: 24.05.2017, 10:29

Re: King Gizzard & The Lizard Wizard

Post autor: Monstrualny Talerz »

Crazy pisze: 13.03.2023, 23:24
Duch 1532 pisze: 06.06.2017, 22:43
Dlatego uprzejmie proszę miłośników King Gizzard o odnośnik do absolutnie najlepszego fragmentu z ich muzyki :>
Szanowny Duchu, na chwilę obecną zaproponuję ten utwór, którym w Warszawie zakończyli, również z koncertu, ale tego:

Magma
Najlepszy utwór, tak...

W latach 70 w jakiejkolwiek wytworni płytowej powiedzieliby tak: "Chłopcy, no potraficie grać, coś tam umiecie, ale takich zespołów to mamy tysiące. Wróćcie do domu, nagrajcie kilka bardziej rozpoznawalnych melodii, popracujcie nad tym, zróbcie z tego tak minimum 35 minut, dopracujcie ten materiał, dodajcie choć trochę emocji i możecie wrócić, to zobaczymy czy warto to wydawać"

Kolejny absolutnie niezrozumiały fenomen współczesności...
Crazy
zremasterowany digipack z bonusami
Posty: 5191
Rejestracja: 19.08.2019, 16:15

Re: King Gizzard & The Lizard Wizard

Post autor: Crazy »

Pewnie się tu tradycyjnie droczysz, ale odpowiem konkretnie:
- jeżeli dosłuchałeś do końca, to "coś tam umiecie" brzmi jednak nieprzekonywująco; czysto instrumentalnie jest to już WYSOKA szkoła jazdy
- zarzucenie temu nagraniu braku emocji również zaskakuje; chyba, że jednak nie dosłuchałeś do końca, bo owszem na początku tak sobie brzdąkają, za to potem wyciskają, co się da
- za to z zarzutem o braku rozpoznawalnych melodii można rozmawiać, bo faktycznie - to nie jest zespół, gdzie się dobrze zapamiętuje melodie a utwory wielokroć zlewają się; to prawda, ale...
- ... o ile poszczególne utwory mogą się zlewać, o tyle zespół jako taki zupełnie zlewać się nie może: dopracowali się wysoko rozpoznawalnego stylu, który da się rozpoznać po samym brzmieniu, a ponadto stali się rozpoznawalni dzięki niezrównywalnej różnorodności stylu i płodności, czy choćby tym koncertom, z których żaden nie przypomina innego (kto inny ma tyle inwencji?).

Chyba Gacek napisał kiedyś: fenomen, ale nie muzyczny. Miał półrację, bo ten niemuzyczny (nazwijmy to "pomysłem na siebie" i stworzeniem rozpoznawalnej marki) jest u nich silny i bardzo trafiony. Ale też idzie z muzycznym w parze.
To mi przypomina zarzuty wobec Rammsteina, że muzycznie to jest nic, a zapamiętuje się ich bo szwargoczą i robią dużo wybuchów na scenie. Tutaj sam byś się nie zgodził, więc rozumiesz, o co mi chodzi.
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Awatar użytkownika
Monstrualny Talerz
limitowana edycja z bonusową płytą
Posty: 4065
Rejestracja: 24.05.2017, 10:29

Re: King Gizzard & The Lizard Wizard

Post autor: Monstrualny Talerz »

W jednej sekundzie Come As You Are jest więcej emocji niż na 25 miliardach płyt KGTLW. Po prostu dość akademickie granie. Ale ok, może coś takiego jest potrzebne, do mnie jednak zupełnie nie trafia. Wolę jeden sensowny, zapamiętywalny utwór. Inna rzecz jeszcze, że zupełnie nie jest dla mnie zrozumiała ta emocja tu ujęta (której ja nie czuję, ale może jest). O czym oni właściwie grają/śpiewają? O miłości, podłości, mojej twojej ułomności? A może grają dla mamony i śpiewają w przekonaniu, że nic nie przeżywają? Też raczej nie. Ale to już mój raczej problem braku zupełnego zrozumienia współczesności.
Piotr
maxi-singel kompaktowy
Posty: 756
Rejestracja: 19.07.2019, 10:32

Re: King Gizzard & The Lizard Wizard

Post autor: Piotr »

Mości Talerzu porównywanie ich do płyty z praktycznie samego topu, chyba nie ma sensu. Ja ich bym raczej widział jako NKR z przełomu lat 60/70. A znajdą się przecież tacy (patrząc choćby na głosowania w plebiscytach), którzy je cenili wyżej, niż tzw. klasykę, więc zapewne KG&tLW, też może się podobać. Oczywiście, że przedkładam dawne zespoły nad współczesnymi, które często borykają się z tym o czym pisałeś, ale mimo to, na jedną płytę, a mianowicie Flying Microtonal Banana się skusiłem i jestem na TAK, bo odnajduję tam kilka zapamiętywanych momentów. Ja tak całkowicie nie negowałbym jednak muzyki po roku 2000, uważam, że faktycznie są tu inne emocje, melodie nie tak wyraźne, jak wcześniej, ale można coś mimo wszystko na stosunkowo wysokim poziomie znaleźć.

A i gratuluję Crazy'emu rodzinnego wypadu. Ja bym się jednak nie odważył, bo sądzę, że krytyczny poziom znużenia u mojej latorośli przyszedłby jeszcze podczas supportów, na co w głównej mierze złożyłby się tłok, mrok (a kto wytrzyma tyle nosić na rękach) i poziom głośności. No właśnie nie było za głośno?
W każdym razie szacun dla syna i jeśli w tym wieku daje radę, to chyba nam rośnie kolejny Crazy :D
Awatar użytkownika
SafeMan
maxi-singel kompaktowy
Posty: 760
Rejestracja: 29.10.2019, 14:25
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Re: King Gizzard & The Lizard Wizard

Post autor: SafeMan »

Było chyba nieco za głośno, bo mi do teraz piszczy w uszach :P
Crazy
zremasterowany digipack z bonusami
Posty: 5191
Rejestracja: 19.08.2019, 16:15

Re: King Gizzard & The Lizard Wizard

Post autor: Crazy »

Mi nie piszczy, a jemu to w ogóle, bo był cały czas w słuchawkach Boba Budowniczego ;-)
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Piotr
maxi-singel kompaktowy
Posty: 756
Rejestracja: 19.07.2019, 10:32

Re: King Gizzard & The Lizard Wizard

Post autor: Piotr »

Przypomniał mi się komiks Tytusa, w którym gościu przyszedł na dyskotekę z własnym radiem trzymanym przy uszach, bo mu było za cicho. :D
Crazy
zremasterowany digipack z bonusami
Posty: 5191
Rejestracja: 19.08.2019, 16:15

Re: King Gizzard & The Lizard Wizard

Post autor: Crazy »

Tymczasem dzień po koncercie w Warszawie chłopaki byli w Pradze i... ech, nie byłem daleko w swoich nadziejach, ale jednak tego dnia zabrakło :!: Gamma Knife i People Vultures. Nie powiem młodemu, bo będzie zrozpaczony! Albo właśnie powiem, żeby tym bardziej chciał pójść znowu.

Ale w ogóle - koncerty w Warszawie i Pradze nie miały ANI JEDNEGO utworu wspólnego :shock:
Zresztą o ile pierwsze 11 utworów z praskiej setlisty wzbudza moje ograniczone zainteresowanie, o tyle końcówka = killer: Ice V - Gamma Knife - People Vultures - Mr Beat - Iron Lung. Moje dwie ulubione płyty at their best!

A jeszcze kolejny dzień by chyba ucieszył gharvelta, bo i Rattlesnake, i Dripping Tap, a nawet I'm In Your Mind Fuzz!
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Awatar użytkownika
gharvelt
zremasterowany digipack z bonusami
Posty: 5758
Rejestracja: 14.04.2014, 20:52
Lokalizacja: Kraków

Re: King Gizzard & The Lizard Wizard

Post autor: gharvelt »

Zgadza się, świetny ten set wiedeński. I nawet dojazd miałbym całkiem niezły. Najtrudniej w tym wszystkim przewidzieć co gdzie zagrają :)
Crazy
zremasterowany digipack z bonusami
Posty: 5191
Rejestracja: 19.08.2019, 16:15

Re: King Gizzard & The Lizard Wizard

Post autor: Crazy »

Śmiesznie, że tak całkiem inne rzeczy nas w tej kapeli kręcą. Mnie na przykład kręci to, co się tam dzieje dziś wieczorem w Mediolanie!
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Awatar użytkownika
SafeMan
maxi-singel kompaktowy
Posty: 760
Rejestracja: 29.10.2019, 14:25
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Re: King Gizzard & The Lizard Wizard

Post autor: SafeMan »

Marzy mi się być na ich koncercie, który zaczyna się od Robot Stop jak wczoraj w Mediolanie :D
Awatar użytkownika
szbe
singel kompaktowy
Posty: 427
Rejestracja: 26.01.2010, 14:10
Lokalizacja: Warszawa

Re: King Gizzard & The Lizard Wizard

Post autor: szbe »

A ja od wczoraj wkręciłem się bardzo w Changes. Zauważyliście że pierwsze litery tytułów dają nazwę płyty? Takie żarty!
ODPOWIEDZ