Iron Maiden

Biografie, dyskografie, opinie.

Moderatorzy: gharvelt, Bartosz, Dobromir, Moderatorzy

Awatar użytkownika
Maciek
box
Posty: 8769
Rejestracja: 15.04.2007, 02:31

Post autor: Maciek »

Adoptuj, adaptuj i ulepszaj.
Awatar użytkownika
Maciek
box
Posty: 8769
Rejestracja: 15.04.2007, 02:31

Re: Iron Maiden

Post autor: Maciek »

PumaGuma pisze: 13.11.2022, 13:50 Dla mnie Senjutsu to dosłownie najgorsza płyta 2021 roku i oczywiście najgorsza w dyskografii Iron Maiden. Nie byłem pobłażliwy i dałem aż 3/10 za to męczenie. To jest już dosłowne autoplagiatorstwo i dowód na całkowitą niemoc twórczą. Book of Souls ma przynajmniej ze 2 czy 3 naprawdę fajne utwory, a tutaj nie ma dosłownie do czego wracać. Iron Maiden w swoim najgorszym żywiole, z przeciągniętymi na siłę kawałkami, wymuszonymi melodiami i brakiem pomysłu na siebie. Przecież oni spokojnie mogliby tylko koncertować i nie wydawać nowych płyt pod pretekstem następnych tras, obawiam się, że ten zespół już całkowicie wyczerpał swoją formułę. Albumy po 2000 roku (w tym słynne Brave New World) są naprawdę w najlepszym wypadku średnie, ale przynajmniej miały jakieś rzeczywiste highlighty; tu nie ma nic.
Zgoda co do Senjutsu i zgoda co do ogólnej słabości 5 ostatnich płyt studyjnych. Brave New World będę bronił choćby i na ubitej ziemi. ;)
Chociaż rozumiem to, że komuś się ta płyta może nie podobać, bo skoro całkiem sporo osób broni zawsze Dance of Death, które jest dla mnie symbolem wszystkiego, co najgorsze w Ironach (od muzyki po grafikę i ogólnie najgorszą ze wszystkich opraw estetycznych), to gdzieś musi zachodzić to równoważenie opinii w drugą stronę. ;)

Ogólnie z Ironami mam tak:
1. Powerslave
2. Iron Maiden / Killers
3. Brave New World (bo na numery z tej płyty, grane przez szafę grającą, przepuściłem połowę swojego studenckiego budżetu)
4. Somewhere in Time / The Number of the Beast
5. Seventh Son of a Seventh Son / Piece Of Mind

Reszta ich płyt studyjnych może dla mnie nie istnieć, bo i tak ich już nie słucham i raczej nie posłucham w całości. Na Fear of The Dark lubię ze 3 numery, płyt z Blazem nie uznaję w ogóle (ich jedyny sens, to Sign of the Cross śpiewane na trasie po powrocie Dickinsona), no a o tym, co po BNW, to już było na początku. ;)
Adoptuj, adaptuj i ulepszaj.
Awatar użytkownika
Inkwizytor
japońska edycja z bonusami
Posty: 3737
Rejestracja: 06.05.2007, 19:19
Lokalizacja: Monty Python`s Flying Circus

Re: Iron Maiden

Post autor: Inkwizytor »

Brave New World to album, który ma to "COŚ" - trudno to wyjaśnić - można pisać opasłe tomiska ale wystarczy posłuchać. Jak dla mnie też tym magicznym "COŚ" jet Somewhere in Time - również nie jestem w stanie wytłumaczyć dlaczego tak kocham ten krążek - nawet w dalszym ciągu mam koszulkę z tą okładką Eddie Bladerunner - mimo, że moim wieku to już nie przystoi w czymś takim paradować - bywa, że wkładam pod marynarkę :D


Niedawno natknąłem się na zagranicznych portalach na rankingi wedle hasła / tezy - "Albumy, których fani kochają nienawidzić" - mnie to nasuwa skojarzenia z fanami serii Thorgala ( sam do nich należę ) - że Kriss de Valnor to typ kobiety "której mężczyźni kochają nienawidzić" :wink: - mowa o No Prayer for Dying.

Fakt - dziwny to album - mam go ale prawie nigdy nie słucham - dawniej również nie potrafiłem się w nim odnaleźć - ani rzetelnie ocenić - czyżby dotkliwy brak Adriana Smitha i jego pomysłów, wrażliwości, podejścia ? - jemu samemu materiał miał zupełnie nie podobać co niby przyśpieszyło decyzję o odejściu. Jest fajny utwór na finał - dziś wyjątkowo aktualny - ciekawe czy go zagrają na koncertach u nas w przyszłym roku ? - wątpliwe :D


https://www.youtube.com/watch?v=gLhC2eTkVCM


ps. Maiden to chyba jeden z tych bandów - z których "się wyrasta" - sentyment i szacunek zostają ale potem człowiek nie śledzi dalszych losów - "bo już nie TO". Podobnie z koncertami - długo dochodziłem do siebie i odzyskiwałem słuch i równowagę psychiczną po zmasakrowanym show ze Spodka w 2000 - wtedy dotarło do mnie powyższe - "że wyrosłem z tego". Wtedy również tak głęboko poszedłem w klimaty jazzowe - rockowy "łomot" mnie męczył i nie inspirował. No.... może skusiłbym się na koncert gdyby np zagrali w całości Somewhere in Time z Loneliness of the Long Distance Runner i przede wszystkim Aleksander the Great..... pomarzyć. Podobna iluzja, że Meola zbierze team i zagra w całości Soaring.
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Awatar użytkownika
alternativepop
remaster
Posty: 2193
Rejestracja: 29.11.2021, 19:00
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: Iron Maiden

Post autor: alternativepop »

Widać ja w dobrym momencie byłem na koncercie IM. Miałem wtedy 13 lat (Łódź, rok 1986), to był mój pierwszy koncert w życiu. Słuchałem innej muzyki niż heavy (Ultravox, Depeche Mode, Howard Jones...), ale na koncert zabrał mnie starszy o 14 lat kuzyn, który słuchał klasycznego hard rocka (pewnie od niego to podłapałem), w tym był największym fanem Deep Purple. No a Iron Maiden to był wtedy najnowszy krzyk mody dla takich ludzi jak on, więc się załapałem z nim na ten koncert. Byłem trochę przerażony, trochę zachwycony. Pamiętam, że długo po koncercie nic nie słyszałem, ale cała oprawa sceniczna zrobiła na mnie niesamowite wrażenie. To było w tym siermiężnym PRL kosmiczne wrażenie. Od tego czasu mam wielki sentyment do IM. Później rzeczywiście muzyka IM zaczęła mnie trochę śmieszyć, ale z tego wyrosłem i dzisiaj słucham Iron całkiem normalnie. Rzadko wprawdzie, ale czasami się zdarzy. I to bez żadnego naśmiewania się.
Awatar użytkownika
Inkwizytor
japońska edycja z bonusami
Posty: 3737
Rejestracja: 06.05.2007, 19:19
Lokalizacja: Monty Python`s Flying Circus

Re: Iron Maiden

Post autor: Inkwizytor »

Uczestniczyć w Somewhere on Tour 86/87 - piękna sprawa, zazdroszczę i gratuluję - ja niestety się nie załapałem. W tym czasie miałem jedynie plakat z trasy World Slavery Tour i "od święta" słuchaliśmy z ojcem z winylu Live After Death :D . Trasa w 86 była wyjątkowa - efekty podobno porażające - w tym np dmuchana głowa Eddiego-Bladerunnera pod podestem perkusji gdy się wyłaniała w drugiej części show - muzycy mieli podobno bardzo szybko żałować, że oficjalnie nie zdecydowali na sfilmowanie konkretnego koncertu - a finansowo nie mieli z tym żadnego problemu - naprawili to nijako w trakcie kolejnego Seventh Tour of the Seventh Tour i wydania doskonałego video - Maiden England - te lodowe zamki, warownie, góry - robiły również kolosalne wrażenie. A wracając do tematu - są co prawda kamerówki / 8 mm materiały z Paryża, Gothenburgu, Brukseli, Sheffield - od biedy da się to oglądać i coś tam słychać - ale nie to samo. St. sierżant Harris - jak go nazywano ma podobno do dziś do siebie o to pretensje, że "przespali" i na wszelki wypadek mogli sfilmować jakiś show z 86 - fani podzielają to zdanie. Muzyka Maiden ma to do siebie - że jej specyfika "nasyca" słuchacza - wynajduje, wyławia to co mu najbardziej odpowiada - niczym dobre pożywne, kaloryczne danie - OK - człowiek się "najadł / nasycił " i w odpowiednim momencie oznajmia że "wystarczy". Niczym kultowa Andżela w Psach "... ok, dziękuję, najadłam się, teraz możesz mnie przelecieć...." :D Czy wydaje się po latach "śmieszna" i kojarzona z okresem dorastania, buzowania testosterony czy walki z trądzikiem ? - nie wydaje mi się - może w pewnym sensie - bo słowo "śmieszy" można rozmaicie rozpatrywać - ale jak mawiał mój mentor na tym forum - człowiek tak wybitny, że brak słów - "nie ma sensu wdawać w dialektyczne spory czy wszystko to kwestia semantyki".
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Awatar użytkownika
Inkwizytor
japońska edycja z bonusami
Posty: 3737
Rejestracja: 06.05.2007, 19:19
Lokalizacja: Monty Python`s Flying Circus

Re: Iron Maiden

Post autor: Inkwizytor »

https://www.youtube.com/watch?v=Q8RA6V5YIyo

Szok - natrafiłem na to całkiem przypadkiem - fragmencik show z Pragi z 30 maja 2023 - po prawie 40 lata zespół w końcu się przełamał i zagrał po raz pierwszy na żywo Alexander the Great - spełniło nie tylko moje marzenie ale i wielu fanatycznych fanów - jak ten świetny utwór wiele znaczy dla miłośników Maiden - to była również pierwsza pozycja na "liście marzeń" gdybym miał układać własny repertuar koncertowy - coś wspaniałego - uczestnicy koncertu byli w szoku - tradycyjnie Bruce dyryguje publicznością śpiewającą wiele wątków kompozycji :D - utwór wymarzony na trzy gitary - które są jakby muzycznym odpowiednikiem falangi :wink:

ps. intryguje sama set lista - sporo kawałków z niedocenianego Somewhere in Time. Brak Loneliness - ale tu nie mam złudzeń - Steve się go nieco wstydzi i uważa za nieudany.
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Awatar użytkownika
Crowley
japońska edycja z bonusami
Posty: 3254
Rejestracja: 13.05.2008, 23:03
Lokalizacja: Wyszków/Gdańsk

Re: Iron Maiden

Post autor: Crowley »

Kurde, teraz to już naprawdę jestem zły, że krakowskie koncerty są w środku tygodnia. Wrrrr. Setlista fajowa, bardzo lubię SiT.
Futbolozaurus Rex a.d. 2020(1)
Awatar użytkownika
Inkwizytor
japońska edycja z bonusami
Posty: 3737
Rejestracja: 06.05.2007, 19:19
Lokalizacja: Monty Python`s Flying Circus

Re: Iron Maiden

Post autor: Inkwizytor »

https://www.setlist.fm/setlist/iron-mai ... 95881.html

Zapomniałem - wspomniana set lista z Pragi - jak wspomniałem ukłon w stronę fanów a ich nie brakuje - krążka Somewhere in Time - brak Sea of Madness, Deja Vu i Loneliness of Long Distance Runner - może w przeciwnym razie byłby "przesyt" tego repertuaru ?. Jest wielki faworyt miłośników Maiden - the Prisoner - przy okazji, szkoda, że nie wcisnęli gdzieś To Tame a Land - ale ktoś mógłby to uznać za zbyt nachalną reklamę najnowszej filmowej adaptacji Diuny ? :wink:
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Awatar użytkownika
Gacek
limitowana edycja z bonusową płytą
Posty: 4443
Rejestracja: 20.03.2010, 10:27
Lokalizacja: Wieliczka

Re: Iron Maiden

Post autor: Gacek »

Crowley pisze: 02.06.2023, 12:32 Kurde, teraz to już naprawdę jestem zły, że krakowskie koncerty są w środku tygodnia. Wrrrr. Setlista fajowa, bardzo lubię SiT.
Ja żałuję tym bardziej bo wtedy jestem na wakacjach :evil:
Może jeszcze będzie okazja.
Awatar użytkownika
Crowley
japońska edycja z bonusami
Posty: 3254
Rejestracja: 13.05.2008, 23:03
Lokalizacja: Wyszków/Gdańsk

Re: Iron Maiden

Post autor: Crowley »

Jest na YT cały koncert z Ljubljany: https://youtu.be/WF0ElMVoE2M
Fajny. Bruce walczy z cyborgiem Eddiem w Heaven Can Wait. Będzie z tej trasy niezła koncertówka czuję.
Futbolozaurus Rex a.d. 2020(1)
Awatar użytkownika
Crowley
japońska edycja z bonusami
Posty: 3254
Rejestracja: 13.05.2008, 23:03
Lokalizacja: Wyszków/Gdańsk

Re: Iron Maiden

Post autor: Crowley »

https://www.youtube.com/watch?v=AHcYtTs0DlE Caught Somewhere in Time z Finlandii z ładnie nagranym dźwiękiem. Kurcze, dobrze to brzmi. Bruce jest w formie i znowu grają szybko. Był moment, że większość utworów grali na żywo sporo wolniej niż wcześniej i brzmieli jak zmęczeni starsi panowie. Tu jest sporo lepiej. Jest pałer i wykop jak trzeba.
Futbolozaurus Rex a.d. 2020(1)
Awatar użytkownika
Inkwizytor
japońska edycja z bonusami
Posty: 3737
Rejestracja: 06.05.2007, 19:19
Lokalizacja: Monty Python`s Flying Circus

Re: Iron Maiden

Post autor: Inkwizytor »

https://www.youtube.com/watch?v=WGp92o4dbC8

Piękna wspominkowa i wielce uduchowiona wersja Alexander the Great z Krakowa - nadal zazdroszczę tym, którzy byli na widowni - niestety ja nie dałem rady - nadal nie mogę wyjść ze zdumienia, że to NAPRAWDĘ zagrali - cudeńko. Od początku błyszczy gitara Adriana.
...Nobody expects the Spanish inquisition !
ODPOWIEDZ