Płyty roku 2023

Forum podstawowe.

Moderatorzy: gharvelt, Bartosz, Dobromir, Moderatorzy

Awatar użytkownika
Maciek
box
Posty: 8776
Rejestracja: 15.04.2007, 02:31

Re: Płyty roku 2023

Post autor: Maciek »

Siema Ziemia - Second
Obrazek

Debiut formacji bardzo intrygował, zachwalałem go tu. Można było jednak wówczas odnieść wrażenie, że więcej w tej muzyce było euforii, zabawy czy nawet puszczenia oka do odbiorcy, bo choć całość mogła słuchacza ponieść, to jednak brakowało mi w tym jakiegoś doszlifowania, dopieszczenia, czy może nawet dokładniejszego przemyślenia konceptu. Możliwe też, że wtedy tego wszystkiego jeszcze nie wiedziałem i tak naprawdę uświadomił mi to dopiero kontakt z drugim albumem, który ukazał kilka tygodni temu. Każdy kolejny odsłuch tego materiału to kolejne zaskoczenie, odkrywające kolejną warstwę tej intrygującej układanki. Pierwsze skojarzenie, wydawać się może zbyt oklepane i nawet trochę krzywdzące, bo wskazywać dziś na konotacje z Comet is Coming mogą nie robić już na nikim wrażenia. Gwarantuję jednak, że to tylko ładne opakowanie, które skrywa w sobie rzecz dużo bardziej wysmakowaną i głębszą w smaku, niż tylko jakiś klon czy wyrób kometopodobny. Dodajmy od razu, że na basie (tradycyjnym jak i tym z klawisza) gra tu Paweł Stachowiak doskonale znany wszystkim fanom formacji Błoto czy EABS - i fakt ten, a precyzując - efekt pracy wspomnianego muzyka z zespołem od razu odsłania kolejny muzyczny drogowskaz, który kusi aby podążać jego tropem. Elektroniczne szaty nie powinny nadużyć estetycznej cierpliwości tych słuchaczy, którzy nastawią się na większą dawkę prawdziwych instrumentów, bo nie brakuje tu porywających partii instrumentalnych.
Bywają w życiu czasami takie przerwy wakacyjne, które rozdzielają bardzo wyraźnie dwa różne od siebie etapy życia. Ten przedwakacyjny, przechodzi do historii jako taki trochę beztroski, młodzieńczy, jeszcze lekko niedojrzały. Ten powakacyjny z kolei niesie z kolei ze sobą historyczny przeskok - pisząc uniwersalnie - w pojmowaniu świata i mniej lub bardziej ważnych spraw życiowych. I przekładając to na rozwój muzyczny, to Siema Ziemia wróciła właśnie z takich wakacji. Gorąco polecam.


Atlant: https://www.youtube.com/watch?v=53JoPMUigBc
https://siemaziemia.bandcamp.com/album/second
Adoptuj, adaptuj i ulepszaj.
Awatar użytkownika
gharvelt
zremasterowany digipack z bonusami
Posty: 5744
Rejestracja: 14.04.2014, 20:52
Lokalizacja: Kraków

Re: Płyty roku 2023

Post autor: gharvelt »

Föllakzoid - V

Obrazek

Chilijski zespół, który bywał już wspominany na Forum, a nawet miał tutaj - wzbudzając niemała sensację - swoje 5 minut, w ubiegłym miesiącu (22.09.2023) zaprezentował najnowsze pełnowymiarowe wydawnictwo. Już poprzedni krążek bardzo mocno przypadł mi do gustu, a z czasem moja sympatia doń tylko wzrosła. Co zatem mogę napisać o jego następcy, żeby zabrzmiało to przekonująco? Przede wszystkim mamy do czynienia z kontynuacją linii programowej, tylko w jeszcze lepszym wykonaniu. Rasowe techno, mocno oparte na space-krautrockowych filarach. Album składa z 4 czterech rozbudowanych kompozycji, w każdej można uświadczyć niesamowitej, kosmicznej podróży. Z jednej strony odnajdujemy klasyczne, znane nam z lat 70. elementy, jakie jak motoryczny rytm, repetytywność czy psychodeliczną atmosferę. Tutaj muzyka przywodzi całą paletę krautrockowych klasyków: od Neu!, Can i Ash Ra Tempel, przez The Cosmic Jokers i Harmonię, aż po Fausta. Z drugiej strony wkład współczesności, być może nieznośny dla purystów, dla mnie czy innych słuchaczy otwartych na nowsze brzmienia, wartościowy oraz sprawiający, że twórczość Föllakzoid to zdecydowanie więcej niż kopiowanie nagrań sprzed 50 lat. Warto wskazać choćby na podwyższoną liczbę uderzeń na minutę, fragmenty zawierające przetworzony wokal na tle transowych brzmień, a także ograniczenie roli tradycyjnych instrumentów na rzecz muzyki programowanej. Z tego miksu wyszły 53 minuty intensywnego, hipnotyzującego doświadczenia, w które jak już ktoś raz głęboko wpadnie, ciężko się z niego uwolnić. Po kilkudziesięciokrotnym przesłuchaniu V (w tak krótkim czasie :!: ) szczerze wątpię, że trafię w tym roczniku na coś jeszcze lepszego.

Aż nie mogę się doczekać, usłyszę ich na żywo!

https://follakzoid.bandcamp.com/album/v
https://open.spotify.com/album/5nbEFH2IPn97wJpSITEhAS
Crazy
limitowana edycja z bonusową płytą
Posty: 4995
Rejestracja: 19.08.2019, 16:15

Re: Płyty roku 2023

Post autor: Crazy »

Muszę jednak ostrożniej deklarować, że w zasadzie "słucham wszystkiego" i "nie mam uprzedzeń gatunkowych", bo mimo całej Twojej pięknej recenzji i mimo tego, że nieraz Twoje rekomendacje bardzo trafiały mi do gustu, dwa słowa sprawiły, że mam wielką niechęć do kliknięcia w link (choć mam nadzieję, że jednak się przemogę i to zrobię):
gharvelt pisze: 07.10.2023, 21:32 Rasowe techno
Co poradzić :?
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Awatar użytkownika
gharvelt
zremasterowany digipack z bonusami
Posty: 5744
Rejestracja: 14.04.2014, 20:52
Lokalizacja: Kraków

Re: Płyty roku 2023

Post autor: gharvelt »

:D Ostrożność wskazana! Jak napisałem w innym wątku, to muzyka tylko dla odważnych. Mam nadzieję, że zaskoczę jeszcze innymi, bardziej pasującymi rekomendacjami.
pratt
kaseta FeCr
Posty: 226
Rejestracja: 17.11.2021, 19:22
Lokalizacja: Łódź

Re: Płyty roku 2023

Post autor: pratt »

Pod szyldem Uncle John's Band miłą dla ucha płytę wydał John Scofield. Niby nic odkrywczego, ale jeśli ktoś lubi brzdąkanie Johna to można się zasłuchać. Ja już trzeci raz i to jest wyśmienity relaks po pełnym emocji, radośnie zakończonym dniu wczorajszym.
Awatar użytkownika
Retromaniak
remaster
Posty: 2376
Rejestracja: 13.03.2021, 15:39
Lokalizacja: Niemcy / Bydgoszcz

Re: Płyty roku 2023

Post autor: Retromaniak »

The Necks - Travel

Obrazek

Data wydania: 24 luty 2023

4 / 76:00

Tracklista:
----------------

01. Signal - 20:51 https://youtu.be/MeBz7JOW5I4?si=r0PuAkImxInzq5rS
02. Forming - 20:14 https://youtu.be/NDxffkM5egk?si=w9rdixXfgCnhIIy9
03. Imprinting - 17:14 https://youtu.be/C5N7Bw4RU24?si=_TOgORxc7hITzx0k
04. Bloodstream - 18:39 https://youtu.be/npTZzB-clp0?si=mHGD3wenCAdg8c84



Skład:
----------

Chris Abrahams - piano, Hammond organ
Tony Buck - drums, percussion, electric guitar
Lloyd Swanton - bass guitar, double bass

The Necks - producer
Tim Whitten - recording engineer, mixing
Douglas Henderson - mastering
Traianos Pakioufakis - photography, design
gharvelt pisze: 26.02.2023, 13:52
The Necks - Travel

Najświeższe, bo dopiero sprzed dwóch dni, wydawnictwo od The Necks powinno ucieszyć tych, którzy znają i lubią twórczość zespołu. Grupa kontynuuje swój styl, czyli długie utwory w post-minimalistycznej estetyce. Może dla kogoś, kto jeszcze nie miał kontaktu z ich twórczością, takie pejzaże sprawią wrażenie monotonnych. Warto wsłuchać się dokładnie, ponieważ na "Travel" pełno jest różnorodnych wpływów i ciekawych pomysłów. Można mieć skojarzenia m.in. z muzyką afrykańską, jazzem lat 60. czy muzyką soul-funk-gospel. Odnajdziemy tutaj miejsce na medytację i dronowanie, ale też zaskakujący, pełen pasji, solidnie rozciągnięty finał, w którym dołączenie perkusji do fortepianu i organów (jak te organy doskonale pasują!) idealnie buduje napięcie.

Taaak. Zgadzam całkowicie się z gharveltem i nie będę zbyt wiele dopisywał do jego zgrabnego komentarza.
Po 8 miesiącach dotarłem przez przypadek do tej płyty (ich inny tytuł stoi na liście propozycji do plebiscytu "ALBUM ROKU 2004...").

Dodam tylko, że to 19 studyjny album tria z Australii. Przypomina trochę scenariusz płyty "Unfold" z 2017 roku: 4 nagrania po ok. 20-minut.

RYM - 284 miejsce (Avant-Garde Jazz, Post-Minimalism, ECM Style Jazz, Chamber Jazz, Spiritual Jazz)

Poważny kandydat do Top 10 2023 roku
Największe muzyczne archiwum na Spotify
Awatar użytkownika
PumaGuma
singel analogowy
Posty: 360
Rejestracja: 30.10.2021, 22:10
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Płyty roku 2023

Post autor: PumaGuma »

Borderline Issues - Nightmarish Paths

Obrazek

Nie tak dawno chwaliłem się tutaj swoim poprzednim albumem, który wypuściłem ze swoim kolegą, czyli Witches Bitches, a trzy dni temu, dosłownie w Halloween, światło dzienne ujrzało moje pierwsze w pełni solowe wydawnictwo! Tak jest, wszystko jest mojego autorstwa łącznie z tą piękną grafiką! :D Podobno Nightmarish Paths jest już nieco łatwiejsze w odbiorze i o ile Witches Bitches to było free improvisation na pełnych obrotach, tak tutaj macie już najwyżej wpływy takiej muzyki i jakieś hałaśliwe saksofony nie wysuwają się na pierwszy plan. To co możecie tutaj usłyszeć to darkwave z elementami jakiegoś death industrialu, a nawet dark ambient. Nie wiem, czy jakoś wystarczająco dobrze zobrazuję muzykę, która się tutaj znajduje - najlepiej ją po prostu włączyć, posłuchać i wyrobić swoje własne zdanie na jej temat. Cztery utwory i całość trwa 37 minut. Zapraszam do odsłuchu!

https://borderlineissues.bandcamp.com/a ... rish-paths
Crazy
limitowana edycja z bonusową płytą
Posty: 4995
Rejestracja: 19.08.2019, 16:15

Re: Płyty roku 2023

Post autor: Crazy »

O kurcze, miałem już z tym poprzednim się zmierzyć, ale przegapiłem... trzeba będzie teraz podwójnie powalczyć :D

W każdym razie serdecznie gratuluję już teraz. Grafika mi się podoba, a sądząc z użytych nazw gatunków, z resztą może być ciężej. Ale obiecuję spróbować!
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Awatar użytkownika
PumaGuma
singel analogowy
Posty: 360
Rejestracja: 30.10.2021, 22:10
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Płyty roku 2023

Post autor: PumaGuma »

Co przegapiłeś? Nigdy nie jest za późno na słuchanie czegokolwiek. To z jednej strony nawet fajne, że taką "przyjemność" odkładasz w czasie :D
Awatar użytkownika
Retromaniak
remaster
Posty: 2376
Rejestracja: 13.03.2021, 15:39
Lokalizacja: Niemcy / Bydgoszcz

Re: Płyty roku 2023

Post autor: Retromaniak »

David Cross Band - Ice Blue, Silver Sky

Obrazek

Data wydania: 3 listopada 2023

7 / 65:00

Tracklista:
-------------

01. Nurse Insane - 7:45 https://youtu.be/8W3NpN8hBD4?si=F4RHgs8VnhIXSmVN
02. Calamity - 9:50 https://youtu.be/xc3P8VVfK7s?si=N8fjHKaOj1wwAsTz
03. Nowhere - 7:57 https://youtu.be/7KBcW_LpkE4?si=Jdm-ZAO6fsdOgfkL
04. Exiles - 14:42 https://youtu.be/ezx00V-dHtk?si=WWeMhYlOlZrw1ULJ
05. Karma Gain - 5:36 https://youtu.be/O0srKFkegVI?si=l1iVFkLIAjqR0l7m
06. Over Your Shoulder - 5:27 https://youtu.be/J_EhpPb1Uq8?si=cJsBcL1n2GKPpj2h
07. Starless - 14:07 https://youtu.be/3V7mncdDW7g?si=E7IqMGgVv1W_vKNF


Skład:
----------

David Cross - Electric Violin
Jinian Wilde - Vocals, Guitar, Flute
Mick Paul - Bass
Steve Roberts - Drums

Gościnnie:
----------------

David Jackson - Saxophone (3, 5)


Davida Crossa kojarzymy automatycznie z King Crimson:

- Larks' Tongues in Aspic (1973)
- Starless And Bible Black (1974)
- Red (1974)
- USA (1975)

Moje ulubione płyty KC - bez skrzypiec Crossa zdecydowanie czegoś by na nich brakowało.

W latach 70-ch grał u innych:

- The Butterfly Ball (With Rod Edwards and Roger Hand) (1975)
- Clearlight: Forever Blowing Bubbles (1975)
- Paul Egan: Island of Dreams (1978)

Pod koniec lat 80-ch zaczął karierę solową (nagrywając również jako David Cross Band). Uzbierało się już 8 albumów.

"Ice Blue, Silver Sky" wydany w ubiegły piątek jest jakby składanką nagraną na nowo. W sesji wzięli udział muzycy, którzy od dłuzsżego czasu towarzyszą Crossowi. Dodatkowo zaproszono saksofonistę Van Der Graaf Generator - Davida Jacksona.

A jak się tego albumu słucha?

Muszę przyznać, że wpadłem na "Ice Blue, Silver Sky" dzięki ostatniej audycji Max 357 Piotra Kaczkowskiego.Zaczął od prezentacji "Larks' Tongues In Aspic" (2023 Steven Wilson Mixes & 2023 David Singleton Elemental Mixes) (50th Anniversary Edition). Były dwa "hity" z tego wydawnictwa: Book of Saturday/ Exiles. I zaraz po "Uchodźcach" KC puścil "Nowhere" David Cross Bandu. Ale tajemniczo zapowiedział ten utwór jako "Próbka demo Nr.2". Po zakończeniu prezentacji dodał, że czeka na więcej?!...

Postanowiłem sprawdzić na Spotify czy "Ice Blue, Silver Sky" już jest i...okazuje się, że od 3 listopada możemy słuchac całego albumu (bez wersji demo). Uff - ucieszyłem się. Przesłuchałem część na spacerze (moje codzienne "kroki"), ale nie dotarłem do końca, bo płyta ma 65 minut. No ale muszę przyznać, że na słuchawkach robi wrażenie.

No dobrze, ale jak to jest z tymi nowymi wersjami znanych nam już kawałków Davida Crossa.
Musiałem przesłuchać na szybko jego 8 albumów i...znalazłem prawie wszystko. Prawie? Dwóch nagrań nie ma: "Karma Gain" i "Nowhere". Chociaż to drugie przypomina "Going Nowhere" z albumu "Another Day" (2018), które jednak było instrumentalne, no ale też grał w nim David Jackson na saksofonie. "Nowhere" ma pozamuzyczny wstęp (46 sekund), ale dalej melodię saksofonu z 2018 roku wyśpiewuje z tekstem (i to jak) Jinian Wilde. Słucham dalej i jestem już pewny, że to ten sam numer, ale w jak przepięknej nowej aranżacji - na kolana (prawie 8 minut).

A te "stare nagrania"? Proszę bardzo:

- Nurse Insane - mocny numer na początek (z "The Big Picture" - 1992)
- Calamity - przebojowo, w rytmie reggae na początku, ale później dają czadu (z "Testing To Destruction" - 1994)
- Exiles - niesamowity "filmowy" wstęp i ten wysoki głos Jinian Wilde'a - gęsia skóra, a to dopiero początek hitu King Crimson, prawie 15 minut podróży w czasie i obłędne skrzypce Crossa w roli głównej - daje głośniej (z "Exiles" - 1997)
- Over Your Shoulder - zabawa z głosem na taśmie puszczonym od tyłu i...zaczyna "bujać", najkrótszy utwór na płycie, crimsonowskie riffy, "kosmiczne" solówki Crossa, trochę zalatuje fusion (z "Closer Than Skin" - 2005)
- Starless - rewelacyjne zakończenie płyty - 14-minutowiec, kolejny hit KC "Bezgwiezdny", znowu filmowy początek, ale od 1:45 gęsia skóra - najlepszy utwór albumu ("Starless Starlight" - 2015 +Robert Fripp)


Dla fanów King Crimson "Ice Blue, Silver Sky" to jazda obowiązkowa.

Na koniec zacytuję medialną reklamę koncertów David Cross Band w Polsce:

"W lutym 2024 roku zespół David Cross Band wyruszy w trasę koncertową, która zawita również do Polski. Podczas tych koncertów muzycy przedstawią materiał z legendarnego albumu King Crimson "Larks's Tongues In Aspic", któremu w tym roku przypada pięćdziesięciolecie wydania! Serdecznie zapraszamy!

DAVID CROSS BAND - trasa ,,Larks’ Toungues in Aspic at 50’’

21.02.2024 godz. 19.00 - Katowice, Kinoteatr Rialto
22.02.2024 godz. 19.00 - Wrocław, Sala koncertowa Radia Wrocław
23.02.2024 godz. 19.00 - Poznań, Centrum Kultury Zamek
24.02.2024 godz. 19.00 - Bydgoszcz, Kuźnia
25.02.2024 godz. 19.00 - Warszawa, Hybrydy"

Wygląda na to, że moja recenzja tej płyty jest światową premierą w necie.
Największe muzyczne archiwum na Spotify
Awatar użytkownika
Retromaniak
remaster
Posty: 2376
Rejestracja: 13.03.2021, 15:39
Lokalizacja: Niemcy / Bydgoszcz

Re: Płyty roku 2023

Post autor: Retromaniak »

Gong - Unending Ascending

Obrazek

Data wydania: 3 listopada 2023

8 / 39:58

Trackklista:
-----------------

01. Tiny Galaxies - 3:33 https://youtu.be/jqoFLJlxpWw?si=V_ZDURnVCLGGY2z9 (do obejrzenia)
02. My Guitar is a Spaceship - 4:09 https://youtu.be/RrJRaWzXvW8?si=8yq1idBqQ_m1EyBT (do obejrzenia)
03. Ship of Ishtar - 8:33 https://youtu.be/dB76yqH7xzw?si=JB9UTXRFqbpx6nNY
04. O, Arcturus - 3:55 https://youtu.be/f42GQp8R8kY?si=CdPtdxDLVbLAqT76
05. All Clocks Reset - 4:09 https://youtu.be/PVjU7LX0YiQ?si=DbXdr61jcSj_zI9B (do obejrzenia)
06. Choose Your Goddess - 6:49 https://youtu.be/DMbxcF0pE0s?si=CMQPjSy7FVpFiy6z
07. Lunar Invocation - 4:34 https://youtu.be/xicXtuPSEhs?si=vApdb4-lUyrZ4K61
08. Asleep Do We Lay - 4:16 https://youtu.be/7aT_SbC0I7Q?si=uOS74_jHgITjkjCS (do obejrzenia)

Skład:
----------

Kavus Torabi - Vocals, Guitar
Dave Sturt - Bass, Vocals
Cheb Nettles - Drums, Vocals
Fabio Golfetti - Guitar, Vocals
Ian East - Saxophone, Woodwind

Frank Byng, Gong - Producer

Gong powstał w 1968 roku. Debiutował płytą "Magick Brother" (1969) nagraną w legendarnym składzie: Daevid Allen/ Gilli Smyth/ Didier Malherbe/ Rachid Houri.

Grupa istnieje do dzisiaj. Ma na stanie 54 tytuły (Discogs).

"Unending Ascending" to już trzeci album po śmierci Daevida Allena (ostatni z założycieli grupy), nagrany w tym samym składzie.
Teraz liderem Gong jest charyzmatyczny, śpiewający gitarzysta, Anglik irańskiego pochodzenia - Kavus Torabi. Od 1988 roku, najpierw w Plymouth, póżniej w Londynie, grał w wielu undergroundowych psychodelicznych zespołach (m.in. Knifeworld, Guapo). Dzisiaj jest właścicielem wytwórni płytowej i prywatnej stacji radiowej.

W temacie "50 lat minęło..." opisywałem oba (doskonałe) albumy tej grupy z 1973 roku: Flying Teapot (Radio Gnome Invisible Part 1)/ Angel's Egg (Radio Gnome Invisible Part 2).

"Unending Ascending" nawiązuje co prawda do tamtych czasów, ale tylko momentami. Może jest zbyt łatwy w odbiorze, przewidywalny. Mimo to da się lubić.

- Tiny Galaxies - z fajnym animowanym wideoclipem, ma coś z beatlesowskiej psychodelii z lat 66/67, melodyjnie - bo to w końcu był pierwszy zwiastun tej płyty (z 31 sierpnia)
- My Guitar is a Spaceship - połączony z poprzednim utworem, zdecydowanie mocniejszy, zgrabny riff, chóralne zaśpiewy, odlotowa solówka na saksie, a gitara nawet podobna do Steve'a Hillage'a - jeden z moich faworytów (kolejny wideoclip, tym razem z muzykami na ekranie)
- Ship of Ishtar - zmiksowany z poprzednikiem, 8-minutowiec (najdłuższy na płycie), jest ambientowo, instrumenty i wokal przypominają fale morskie odbijające się od brzegu, są smyczki, jest gitara grana pod Daevida Allena - latający czajnik do herbaty i gnomy z 1973 roku wróciły
- O, Arcturus - jest psycho-floydowo z fajnym solem na gitarze
- All Clocks Reset - drugi singiel (z 5 października), z animowanym wideoclipem, typowa scena Canterbury, atonalnie, hałaśliwie, z duetem gitara/ saksofon w roli głównej
- Choose Your Goddess - oj jadą panowie ostro, bas pulsuje aż miło, daję głośniej, jest coś z King Crimson, są zaskakujące momenty - zdecydowanie najlepszy numer
- Lunar Invocation - saksofon, syntezator i flety tworzą niepokojący nastrój, powraca latający czajnik sprzed lat
- Asleep Do We Lay - połączony z poprzednikiem, z animowanym wideoclipem, fajne kołyszące bębny, jakieś dzwoneczki, aż szkoda, że tak krótko

Kandydat do Top 40 2023 roku?

RYM - Space Rock, Psychedelic Rock, Progressive Rock, Canterbury Scene
Największe muzyczne archiwum na Spotify
Awatar użytkownika
Retromaniak
remaster
Posty: 2376
Rejestracja: 13.03.2021, 15:39
Lokalizacja: Niemcy / Bydgoszcz

Re: Płyty roku 2023

Post autor: Retromaniak »

Masha Ocean Quartet - Kaleidoscopic Realities

Obrazek

Data wydania: 10 listopada 2023

9 / 54:11

Tracklista:
-----------------

01. Stormy Weather (Harold Arlen/Ted Koehler) - 6:26 https://youtu.be/8Ds-6aaE4TU?si=VsB3b_oa7xo0LYU1
02. Tolox (Daniel Torres/ Robin Banerjee) - 5:54 https://youtu.be/h35dW7RWcvI?si=DpwqXM1fHsMamy1T
03. Goodbye Pork Pie Hat (Charles Mingus) - 5:12 https://youtu.be/xrBXHUXuiz4?si=3IC00g25T1SeDIZW
04. Freedom (What We Have Lost) (Robin Banerjee) - 6:53 https://youtu.be/PigyW4mHAFg?si=htyfnHmohQ-wx1ZY
05. C - Travel Blues (Daniel Torres) - 3:59 https://youtu.be/iQQY5WpR4nM?si=YqopdADQfNiZN6iD
06. Ocean Wave (Волна Океана) - 8:22 https://youtu.be/8v8MVs7GK8w?si=haY9U9MS19b61efJ
07. Darkness - 6:11 https://youtu.be/IjPs-VNpSTA?si=tatxfnfxVunhwb3X
08. Take Five (Dave Brubeck) - 5:30 https://youtu.be/qzoCL0TM9Ss?si=Onkwskx0-ENYTDoV
09. That Night It Was Lightly Raining - 5:41 https://youtu.be/EQPS6TO7VPQ?si=HfwjkDZrboR0t_PS

Skład:
--------

Masha Ocean – voc
Daniel Torres – dr, sax
Isaac Pascual - kb
Francis Posé – b

Gościnnie:
---------------

Manolo Toro - perc
Robin Banerjee, Mauricio Gómez – g
Felix Rossy - trumpet
Patricia Pascual, Constantine Merezhnikov - v

- Freedom (What We Have Lost) ft. Robin Banerjee https://youtu.be/pjTd62PMXZU?si=HdZwYlOU2tlbxq6_ (do obejrzenia)

Tak, często wybieram do opisu płytę przez przypadek. W „Kaleidoscopic Realities” zainspirowała mnie nazwa grupy - Masha Ocean Quartet. Obejrzałem wideoclip „Freedom (What We Have Lost)”, rozpoznałem tam Robina Banerjee, gitarzystę Amy Winehouse. Utwór mi się spodobał i... przesłuchałem cały debiutancki album MOQ.
Przeszukałem net , żeby coś wam napisać o wykonawczyni. Trochę mi zeszło, ale warto było...

- Masha Ocean (pseudonim artystyczny) ma 30 lat.
- jest Rosjanka urodzoną w Hiszpanii
- od 5-go roku życia uczyła się gry na skrzypcach
- w wieku 8 lat wystąpiła w dziecięcej operze Benjamina Brittena „The little Sweep“ w Sevillii
- później wyjeżdża do Rosji i śpiewa w dziecięcym chórze moskiewskiego Bolschoi-Theater
- w wieku 15 lat zaczyna naukę wokalizy jazzowej w moskiewskiej Państwowej Akademii Sztuki Estradowej i Jazzu
- później uczy się gry na fortepianie i gitarze
- występuje od 2007 roku
- w 2014 wyjeżdza na koncerty do Londynu
- śpiewa w trzech językach: angielski, hiszpański, rosyjski
- zakres jej głosu obejmuje 2 i pół oktawy

No dobrze, wystarczy...

Teraz muzycznie.

Mamy to 3 standarty jazzowe:

- Stormy Weather (Arlen/ Koehler) znany m.in. w wyk. Etty James – tu z klawiszami w roli głównej
- Goodbye Pork Pie Hat (Charles Mingus) – piękny bas i ten niesamowity wokal Mashy
- Take Five (Dave Brubeck) – dobra sekcja, solówki na pianie i basie, Masha śpiewa po swojemu (Ula Dudziak?)

Pozostale 6 utworów to kompozycje własne.

- Ocean Wave (Волна Океана) śpiewany po rosyjsku, 8-minutowiec z wokalną akrobatyką
- Tolox – szybki, latynowski, sambowaty, śpiewany po hiszpańsku, z solówka na saksie
- Freedom (What We Have Lost) – kompozycja Robina Banerjee, ma coś z Amy Winehouse, fajny wideoclip, mój faworyt
- C - Travel Blues – z bluesem ma niewiele wspólnego, szybki bop-jazzowy numer, solo saksie i pianie, i znowu ta sekcja, no a Masha – bezbłędna
- Darkness – kameralny początek związany z muzyka klasyczną, przechodzi w jazzową balladę, są smyki, barowa atmosfera, jednak dominuje smuteczek
- That Night It Was Lightly Raining – finałowa, melodyjna ballada, cichutko, sympatycznie, jakbym gdzieś już to słyszał?
Największe muzyczne archiwum na Spotify
Awatar użytkownika
Clive Codringher
epka analogowa
Posty: 827
Rejestracja: 20.04.2010, 11:17
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Płyty roku 2023

Post autor: Clive Codringher »

Retromaniak pisze: 14.11.2023, 19:16 Gong - Unending Ascending

Kandydat do Top 40 2023 roku?
Dzięki Retromaniaku za Twoją recenzję! Byłem dość sceptycznie nastawiony do tej płyty po przesłuchaniu pierwszego singla, Tiny Galaxies, ale po zapoznaniu się z całością albumu okazało się, że to naprawdę dobra płyta! Słucha się jej niezwykle przyjemnie, chłopaki stworzyli naprawdę klimatyczne dzieło. Też polecam!
Co posiada Codringher: http://codringher.blogspot.com
esforty
japońska edycja z bonusami
Posty: 3977
Rejestracja: 26.01.2010, 11:45
Lokalizacja: Łódź

Re: Płyty roku 2023

Post autor: esforty »

Bardziej sygnalizuję, obecność w świecie fizycznych i nie tylko nośników, niż rzetelnie się odnoszę:

Obrazek
Kim Nowak - My

Po dwóch odsłuchach, rozluźniam się. Świat młodszych ode mnie mężczyzn to nie tylko świat brodaczy w krótkich spodenkach ( lato w dużym mieście, nie zwalnia, podkreślam to, od zasad kardynalnych :shock: ) wytatuowanych na ciele,: wilczych paszcz, szponów, czaszek, kałachów podczas pracy...
ach! gdzież staromodne kotwice(?), czcionek jakby arabskich, bądź to żydowskich, a takoż pisanych szwabachą...
Oto, okazuje się, że informacje o polskich alegoriach lękowych, mogą być podane w strawniejszej formie.
Dodam z satysfakcją, że ponoć, nośniki fizyczne, sprzedają się nieźle, zatem rozmowa międzypokoleniowa, ciągle możliwa, a w tle Kim Nowak :wink: .

Obrazek
Lech Janerka - Gipsowy odlew falsyfikatu

Po jednym odsłuchu, słychać zmianę dotyczącą większej obecności słowa. Podobno (wedle słów p. Lecha), muzyka była gotowa, od kilku lat.
Że to treści mądre, to truizm za który, proszę o wybaczenie.
Muzycznie jesteśmy na poziomie Fiu Fiu, zatem wysoko, jak sądzę.
Nie ma takiego naleśnika, który nie wyszedłby na dobre. H. Murakami
Awatar użytkownika
Maciek
box
Posty: 8776
Rejestracja: 15.04.2007, 02:31

Re: Płyty roku 2023

Post autor: Maciek »

esforty pisze: 20.11.2023, 14:06 Bardziej sygnalizuję, obecność w świecie fizycznych i nie tylko nośników, niż rzetelnie się odnoszę:
Czułem, że to właśnie Ty napiszesz o tych dwóch powyższych ;)
U mnie obie pozycje jeszcze na liście do przesłuchania.
Sporo fajnych (dla mnie) płyt słuchałem w ostatnim czasie, z samego 2023 mam tak z 7-8 tytułów do polecenia, ale brakuje mi ostatnio nieco czasu (i trochę chęci również). Po cichu liczę, że ktoś mnie uprzedzi, ale jeśli tak się nie stanie, to postaram się tu wrzucić przynajmniej część rekomendacji.
Adoptuj, adaptuj i ulepszaj.
ODPOWIEDZ