Jean Michel Jarre

Biografie, dyskografie, opinie.

Moderatorzy: gharvelt, Bartosz, Dobromir, Moderatorzy

Awatar użytkownika
Maciek
box
Posty: 8774
Rejestracja: 15.04.2007, 02:31

Re: Jean Michel Jarre

Post autor: Maciek »

Było/jest z tego bardzo fajne DVD (kupowałem je wtedy Szwagrowi pod choinkę, dlatego pamiętam, bo od razu po kolacji je odpaliliśmy ;)).

Oxygene-Live In Your Living Room
https://youtu.be/H9UzNh_2TXk?si=lDPXejI3WsJ662HG
Adoptuj, adaptuj i ulepszaj.
Crazy
limitowana edycja z bonusową płytą
Posty: 4988
Rejestracja: 19.08.2019, 16:15

Re: Jean Michel Jarre

Post autor: Crazy »

A ja byłem na koncercie na tej trasie :D
Grali na Torwarze, jakoś blisko zakończenia bardzo długiej trasy, konkretnie 1 grudnia 2008 roku.
To było dla mnie spełnienie marzeń, jednego z największych koncertowych - no niby miało być już wcześniej, bo na koncert do Stoczni jechałem specjalnie z jakiejś głuszy, aby potem spędzić całą noc na plaży w Sopocie i nad ranem ruszyć z powrotem do głuszy... ale z całej tej eskapady akurat koncert był chyba najsłabszym ogniwem.
Natomiast ten Oxygene na Torwarze, na starych analogowych parapetach - cudo!
Za tym DVD to może by się Mikołaj rozejrzał czy ktoś ;-)
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Awatar użytkownika
Bednaar
zremasterowany digipack z bonusami
Posty: 6741
Rejestracja: 11.04.2007, 08:36
Lokalizacja: Łódź

Re: Jean Michel Jarre

Post autor: Bednaar »

Parę razy podchodziłem do Jarre'a, ale tylko jeden album podoba mi się w całości: Oxygene (1976). Equinoxe już nie bardzo, Magnetic Fields - tylko fragmenty. Reszta już zbyt efektowna jak dla mnie. Dwóch pierwszych płyt nie znam - może one będą ciekawsze.
vertical_invader
Awatar użytkownika
Leptir
box
Posty: 9379
Rejestracja: 04.09.2010, 21:27

Re: Jean Michel Jarre

Post autor: Leptir »

Ja lubię i "Oxygene", i "Equinox" - ale najbardziej "Zoolok" - mam też duży sentyment do "Concerts In China".
„You can be in paradise only when you do not know what it is like to be in paradise. As soon as you know, paradise is gone.” (John Gray)
ODPOWIEDZ