Henryk Alber

Biografie, dyskografie, opinie.

Moderatorzy: gharvelt, Bartosz, Dobromir, Moderatorzy

Awatar użytkownika
Inkwizytor
japońska edycja z bonusami
Posty: 3809
Rejestracja: 06.05.2007, 19:19
Lokalizacja: Monty Python`s Flying Circus

Henryk Alber

Post autor: Inkwizytor »

https://www.discogs.com/release/2193999 ... lber-Alber

Na fali rosnącej popularności świeżej biografii Krzysztofa Ścierańskiego oraz jego wkładem w rozmaite płyty, warto przypomnieć o ciut zapomnianej postaci - która niedawno obchodziłaby 75 urodziny. Gitarzysta Henryk Alber - właściwie to Serafinowicz, połowa legendarnego i kultowego projektu - Duet Gitar Klasycznych Alber-Strobel, która funkcjonowała kilkanaście lat ale wydała o ile się nie mylę dwa albumy. Alber będąc już muzykiem dojrzałym i doświadczonym w wieku ok. 40 postanowił wydać chyba jedyny album solowy - nagrywany w 88 a ukazał w 89 zatytułowany po prostu Alber. Osobliwy album, niekiedy ciut dziwny, próba - nie do końca udana i przekonująca połączenia klasycyzmu, akustycznych brzmień i podejścia do instrumentu z elektroniką - elektrycznymi brzmieniami, gitar, syntezatorów ( gościnnie wybitny technik Marek Stefankiewicz na DX7 ), efektów, elektronicznej perkusji i programowania Maliny Kowalewskiego. Plejada znakomitości - wspomniany Malina Kowalewski, Stefankiewicz, Woliński, Bliziński, Sygitowicz i przede wszystkim Ścierański. Nie muszę wspominać, że płyta nadal nie ukazała na CD - nadal tylko winyl i kaseta. Słucha jej z przyjemnością - jednakże to poczucie, że uszycie i obleczenie elektronicznego ubranka do tradycyjnego, eleganckiego, kameralnego dystyngowanego akustycznego ciała i ducha. Nie wiem czy aby o to chodziło Alberowi - czy taki był jego zamysł i czy był zadowolony z rezultatu. Muzyk odszedł od nas po długiej chorobie w 2008. Trochę może się kojarzyć z genialnym Just Quartet - gdzie grał Woliński i dawny kompan - Strobel. Lecz płyta Alber wydaje mniej jazzowa, niektórych może razi przypadkowym doborem środków wyrazu i brakiem bardziej zapadających w pamięć melodii - mimo to warto posłuchać a może nawet wznowić na CD - ptaszki i "poliszynszyle" ćwierkają, że szykuje mały renesans twórczości duetu Alber Strobel, solowego Strobla ( wznowiony koncert Trio Live ) czy samego Henryka. W dwóch kawałkach ciekawe wokalizy, subtelne i zmysłowe serwuje jego żona, miłość życia i muza - Grażyna Orszt. Trudno wyróżnić jakiś utwór - są takie fragmenty, drobiazgi i zaskakujące ulotne chwile gdzie pojawia magia... potem ulatują.

Dla zainteresowanych:


https://chomikuj.pl/wiedza_z_chomikuj/m ... r(archive)
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Awatar użytkownika
Inkwizytor
japońska edycja z bonusami
Posty: 3809
Rejestracja: 06.05.2007, 19:19
Lokalizacja: Monty Python`s Flying Circus

Re: Henryk Alber

Post autor: Inkwizytor »

Ciekawy komentarz napisał Jan Wołek do wkładki płyty :

https://i.discogs.com/KXpp-BF2fFhXG5v5V ... pwZWc.jpeg
...Nobody expects the Spanish inquisition !
ODPOWIEDZ