50 lat minęło - chronologiczny przegląd płyt z 1974 roku

Forum podstawowe.

Moderatorzy: gharvelt, Bartosz, Dobromir, Moderatorzy

Awatar użytkownika
Retromaniak
remaster
Posty: 2491
Rejestracja: 13.03.2021, 15:39
Lokalizacja: Niemcy / Bydgoszcz

Re: 50 lat minęło - chronologiczny przegląd płyt z 1974 roku

Post autor: Retromaniak »

Official UK Albums Chart z 3 marca 1974 marca
------------------------------------------------------------

Top 10:
----------

01 THE SINGLES 1969-1973 - THE CARPENTERS 2 1 7
02 OLD NEW BORROWED AND BLUE – SLADE 1 1 3
03 BURN - DEEP PURPLE 17 3 2
04 BAND ON THE RUN - PAUL MCCARTNEY AND WINGS 5 4 13
05 AND I LOVE YOU SO - PERRY COMO 7 1 36
06 SOLITAIRE - ANDY WILLIAMS 6 3 8
07 PLANET WAVES - BOB DYLAN 3 3 3
08 TUBULAR BELLS - MIKE OLDFIELD 14 5 34
09 SILVER BIRD - LEO SAYER 4 2 10
10 THE DARK SIDE OF THE MOON - PINK FLOYD 8 2 49


4 nowości:
---------------

26 BRIAN ENO - HERE COME THE WARM JETS (8 lutego)
27 ROY HARPER - VALENTINE (14 lutego)
30 BARRY WHITE - STONE GON' (1973)
39 NEIL DIAMOND - RAINBOW (1973)

Powroty: 6 tytułów
--------------------------

28 ROD STEWART - SING IT AGAIN ROD (1973)
43 NEIL YOUNG - AFTER THE GOLDRUSH (1970)
44 DON MCLEAN - AMERICAN PIE (1971)
46 DAVID CASSIDY - DREAMS ARE NOTHIN' MORE THAN WISHES (1973)
47 SLADE – SLADEST (1973)
50 MONTY PYTHON - MATCHING TIE AND HANDKERCHIEF (1973)


Do góry: 16 tytułów
---------------------------


Największy skok:
----------------------

THE BEATLES - THE BEATLES - 1962 TO 1966 – z 30 na 13 (17 miejsc)


W dół: 22 tytuły
---------------------

Największy spadek:
--------------------------

ELTON JOHN - DON'T SHOOT ME I'M ONLY THE PIANO PLAYER – z 25 na 45 (20 miejsc)

Bez zmian: 2 tytuły
-------------------------

Zaskoczenie:
------------------

Stare płyty pną się w górę, nie mówiąc o powrotach staroci (Neil Young, Don McLean)

Rekordziści:
----------------

15 SIMON AND GARFUNKEL - BRIDGE OVER TROUBLED WATER - 212 tygodni
12 SIMON AND GARFUNKEL - GREATEST HITS – 86 tygodni
32 DAVID BOWIE - THE RISE AND FALL OF ZIGGY STARDUST AND THE SPIDERS FROM MARS - 85 tygodni


Podsumowanie:
-----------------------

- na prowadzenie wychodzi ponownie składanka Carpentersów THE SINGLES 1969-1973 po 7 tygodniach na liście
- Awans do Top 10: BURN – Purpli oraz ponownie TUBULAR BELLS – Mike’a Oldfielda
- Spadek z Top 10: GREATEST HITS – duetu Simon And Garfunkel oraz HARBOUR – Jacka Jonesa
- Wśród nowości: ciekawy Roy Harper i intrygujący Brian Eno
- ostro w górę idą:

03 BURN - DEEP PURPLE
11 GOODBYE YELLOW BRICK ROAD - ELTON JOHN
13 THE BEATLES - 1962 TO 1966 - THE BEATLES
34 BY YOUR SIDE - PETERS AND LEE
37 STRANDED - ROXY MUSIC
40 HELLO - STATUS QUO
Największe muzyczne archiwum na Spotify
Awatar użytkownika
Retromaniak
remaster
Posty: 2491
Rejestracja: 13.03.2021, 15:39
Lokalizacja: Niemcy / Bydgoszcz

Re: 50 lat minęło - chronologiczny przegląd płyt z 1974 roku

Post autor: Retromaniak »

Official UK Singles Chart z 3 marca 1974 roku
---------------------------------------------------------

Top 10:
------------

01 JEALOUS MIND - ALVIN STARDUST 2 1 4
02 DEVIL GATE DRIVE - SUZI QUATRO 1 1 5
03 THE AIR THAT I BREATHE - THE HOLLIES 3 3 5
04 YOU'RE SIXTEEN - RINGO STARR 7 4 3
05 REBEL REBEL - DAVID BOWIE 5 5 3
06 REMEMBER (SHA-LA-LA-LA) - BAY CITY ROLLERS 8 6 5
07 WOMBLING SONG – WOMBLES 4 4 7
08 BILLY - DON'T BE A HERO - PAPER LACE 15 8 3
09 THE MOST BEAUTIFUL GIRL - CHARLIE RICH 11 9 4
10 JET - PAUL MCCARTNEY AND WINGS 17 10 2


Nowości: 6 tytułów
--------------------------

24 THE NEW SEEKERS - I GET A LITTLE SENTIMENTAL OVER YOU FT. LYN PAUL
35 ROBERT KNIGHT - EVERLASTING LOVE {1974}
37 TONY ORLANDO AND DAWN - WHO'S IN THE STRAWBERRY PATCH WITH SALLY https://youtu.be/gwGM6c2P2eQ?si=M6eBKsxKQCgb8BN7
43 ELECTRIC LIGHT ORCHESTRA - MA-MA-BELLE https://youtu.be/CxdpKg5I2HU?si=RIOf1EADoUDziW8r
45 QUEEN - SEVEN SEAS OF RHYE https://youtu.be/u7e4Tr9IH5U?si=rl5KldBJCrKPcPu3
47 THE DOOBIE BROTHERS - LISTEN TO THE MUSIC https://youtu.be/S3ta4T9tIUM?si=Kl75PmxbD0iJ74sw


Do góry: 18 tytułów
---------------------------

Największy skok:
---------------------

BARRY BLUE - SCHOOL LOVE – z 50 na 25 (25 miejsc)


W dół: 22 tytuły (sporo)
----------------------------------

Największy spadek:
--------------------------

THE ISLEY BROTHERS - HIGHWAY OF MY LIFE - 31 na 48 (17 miejsc)


Bez zmian: 4 tytuły
-------------------------

Zaskoczenie:
----------------

Wśród nowości EVERLASTING LOVE – stary hit Roberta Knighta z 1967 roku

Rekordziści:
----------------

31 ALVIN STARDUST - MY COO-CA-CHOO – 19 tygodni
39 THE NEW SEEKERS - YOU WON'T FIND ANOTHER FOOL LIKE ME FT. LYN PAUL – 16 tygodni
49 ROBERT KNIGHT - LOVE ON A MOUNTAIN TOP – 16 tygodni
20 ANDY WILLIAMS - SOLITAIRE – 14 tygodni
30 COZY POWELL - DANCE WITH THE DEVIL – 14 tygodni

Podsumowanie:
----------------------

- na prowadzenie wychodzi JEALOUS MIND - Alvina Stardusta po 4 tygodniach na liście
- awans do Top 10: BILLY - DON'T BE A HERO – zespołu Paper Lace, THE MOST BEAUTIFUL GIRL - Charlie Richa oraz JET - Paula McCartneya z Wingsami
- spadek z Top 10: MA! (HE'S MAKING EYES AT ME) - Leny Zavaroni, TIGER FEET – Mudów oraz THE MAN WHO SOLD THE WORLD - Lulu
- wśród nowości: świetne single Electriców, Queenów i Doobiesów. MA-MA-BELLE trafił do dyskoteki.
- ostro w górę idą:

11 CANDLE IN THE WIND - ELTON JOHN
25 SCHOOL LOVE - BARRY BLUE
28 WHO DO YOU THINK YOU ARE - CANDLEWICK GREEN
33 SMOKIN' IN THE BOYS' ROOM - BROWNSVILLE STATION
Największe muzyczne archiwum na Spotify
Awatar użytkownika
Retromaniak
remaster
Posty: 2491
Rejestracja: 13.03.2021, 15:39
Lokalizacja: Niemcy / Bydgoszcz

Re: 50 lat minęło - chronologiczny przegląd płyt z 1974 roku

Post autor: Retromaniak »

4 marca 1974 roku
------------------------

ABBA (Björn, Benny, Agnetha & Frida) – Waterloo

Obrazek


12 / 35:20

Tracklista:
--------------

01. Waterloo - 2:48 https://youtu.be/Sj_9CiNkkn4?si=XoRqJykZTOUR0X_8 wideoclip
02. Sitting In The Palmtree - 3:39 https://youtu.be/FCGw-OfdMpA?si=qSvbM9vB9JQy_vXH
03. King Kong Song - 3:14 https://youtu.be/9R8WVUvNSg0?si=KqY6L-NJMy4ijDN2
04. Hasta Mañana - 3:05 https://youtu.be/tpedbPUzLvQ?si=1VHojEj0dtl9yY39
05. My Mama Said - 3:14 https://youtu.be/12dzPEm9J6A?si=hozIriWfc7uNKnCO
06. Dance (While The Music Still Goes On) - 3:05 https://youtu.be/tfjLLPofAbM?si=u2Yd7Bi-_JLQTsIu
07. Honey, Honey - 2:55 https://youtu.be/hSy7bWlsbGU?si=_21SMCBR3dmS2aXY
08. Watch Out - 3:46 https://youtu.be/-wU9_tJ1tjg?si=ul5XQwbNpdUDzHhK
09. What About Livingstone - 2:54 https://youtu.be/k7fwX3yGUv0?si=LcEsrkxyJhyvlxjh wideoclip
10. Gonna Sing You My Lovesong - 3:35 https://youtu.be/ToVR4FSxzNc?si=Zdr4jy8NkXME1cX2
11. Suzy-Hang-Around - 3:11 https://youtu.be/fnm6d9vd7sg?si=phl1VecXZ7KfUzPe
12. Ring Ring – 3:00 https://youtu.be/TL0EoXdpOqg?si=FTiTsULSf6nUYutm wideoclip

Sklad:
---------
Agnetha Fältskog - vocals
Frida - vocals
Björn Ulvaeus - acoustic guitar
Benny Andersson - piano, Moog, Mellotron
Janne Schaffer - guitar
Rutger Gunnarsson - bass
Ola Brunkert - drums


Björn Ulvaeus, Benny Andersson - producer
Michael B. Tretow - engineer
Ola Lager - photography
Ron Spaulding - art director

Single:
---------
- Waterloo (po francusku) / Gonna Sing You My Lovesong (Francja - maj 1974)
- Hasta Mañana / Watch Out (Portugalia, RPA – 8 listopada 1974)
- Honey Honey / Hasta Mañana (Hiszpania - wrzesień 1974)


Ojojoj. Łezka w oku się kręci.
Szwedzka ABBA zawojowała wtedy polskim radiem, i nie tylko polskim...

Przesłuchuję właśnie ten album i...zaskoczenie. Po 50 latach brzmi całkiem nieźle. Zastanawiam się dlaczego tak dobrze znam kolejność utworów. Ach taaak - przecież kupiłem ją w 1975 roku w Empiku.
Gramofon przywiózł mi z Sojuza ojciec (jaka to była nazwa?), taki masywny, z dobrego drewna.
Rozłożyłem głośniki po kątach i heja...To były pionierskie czasy.

Do szkolnej dyskoteki też udało mi się coś wybrać: Watch Pout/ King Kong Song/ Ring Ring
Glamrock jak się patrzy...

Należy się tej płycie na urodziny fajna recenzja. Prosze bardzo.


Od nagrania tytułowego singla z tej płyty, które wygrało konkurs Eurowizji w 1974 roku, wszystko się zaczęło: wielka, światowa w pełni zasłużona kariera szwedzkiego kwartetu. W tym czasie muzyczny styl grupy nie był jeszcze tak jednorodny, a kształt brzmieniowy nagrań nie miał takiej perfekcji, znanej z późniejszych krążków. Wbrew pozorom jest to ogromny atut tego albumu, którego różnorodna zawartość świetnie broni się mimo upływu 50-ciu lat.
Czego tu nie mamy. Kilka nieśmiertelnych hitów na czele z eurowizyjnym „Waterloo”, „Honey, Honey” czy zwiewnym „Hasta Manana”. Dwa stricte rockowe, wręcz czadowe - jak na ABBĘ - kawałki „King Kong Song” i „Watch Out”, w których główne partie wokalne wykonuje Bjorn Ulvaeus. Jego głos dominuje również lekko regałowym numerze „Sitting In The Palmtree”. Nie zabrakło elementów lirycznych, czego najlepszym przykładem jest czarująca piosenka miłosna „Gonna Sing You My Lovesong”. Pozostałe utwory nie pozostają w tyle i mimo, że nie zostały przebojami, niosą w sobie te cechy. Dobrym tego przykładem są „Dance (While The Music Still Goes On)” i „What About Livingstone”.
Jednak na szczególną uwagę zasługuje jeszcze inny kawałek pt. „My Mama Said”. Ten lekko funkujący numer na stałe zakorzenił się w mojej muzycznej pamięci. Jest w nim trudny do zwerbalizowania, przyciemniony nastrój, pulsujący rytm, nieco oddalony wokal i króciutkie instrumentalne interludium, z kapitalną jazzująca solówką Janne Schaffera. Bez dwóch zdań, to jedno z najciekawszych nagrań, które wyszło spod pióra Benny Anderssona i Bjorna Ulvaeusa.
Płyta praktycznie bez słabych punktów, choć nie tak spójna jak późniejsze dokonania zespołu.

I jeszcze kilka ciekawostek.
Szwedzką wersję albumu rozpoczyna utwór „Waterloo” śpiewany w rodzimym języku i kończy go wersja anglojęzyczna, znana z międzynarodowego singla.
Z kolei wersję światową płyty kończy przebój „Ring, Ring” z pierwszego albumu grupy, wówczas znanej jako Björn, Benny, Agnetha & Frida.
W 1975 roku Polskie Nagrania MUZA wydały album dzięki zakupionej licencji od CBS, dystrybutora wydawnictw grupy ABBA.
W Wielkiej Brytanii album zajął 28. miejsce, co było pierwszym przypadkiem, gdy zagraniczny zespół z festiwalu Eurowizji umieścił album na listach przebojów w UK. Natomiast rodzimej Szwecji album został najlepiej sprzedającą się płytą w historii do czasu jej wydania.



Ranking:
------------

Szwecja - 1
Niemcy - 6
UK - 28
US - 145


ALBUM ROKU 1974 (edycja 2020) - 266 miejsce - 16 pkt (Dżejdżej 1/Crazy 4/[Rad nierad] 11)

RYM – 755 miejsce (Europop, Pop, Pop Rock)
Największe muzyczne archiwum na Spotify
Awatar użytkownika
Retromaniak
remaster
Posty: 2491
Rejestracja: 13.03.2021, 15:39
Lokalizacja: Niemcy / Bydgoszcz

Re: 50 lat minęło - chronologiczny przegląd płyt z 1974 roku

Post autor: Retromaniak »

1 marca 1974 roku - Suplement
----------------------------------------


Camel – Mirage

Obrazek

5 / 37:47

Tracklista:
--------------

01. Freefall (Peter Bardens) - 5:53 https://youtu.be/Yqo5fI6ds6w?si=k50zTAVVir04j2bC
02. Supertwister (instrumental) (Bardens) - 3:22 https://youtu.be/w4M9dmGsQYQ?si=TtcK02F7vpP0TZeC
03. The White Rider (Andrew Latimer) - 9:16 https://youtu.be/CzSkAR-0W7U?si=hYGeDyoYfdzSKjHH
a. Nimrodel – 0:49
b. The Procession - 1:03
c. The White Rider - 7:24
04. Earthrise (instrumental) (Bardens, Latimer) - 6:40 https://youtu.be/3r-HPrFnDBk?si=W2SsizpMnZDpymYH
05. Lady Fantasy (Bardens, Latimer, Andy Ward, Doug Ferguson) - 12:44 https://youtu.be/0mvkSlgkx18?si=Rjw7XARGzuWidIQG
a. Encounter - 3:47
b. Smiles for You - 1:25
c. Lady Fantasy - 7:32

Skład:
-------

Andrew Latimer – Guitars, Flute, Vocals (3, 5)
Peter Bardens – Organ, Piano, Minimoog, Mellotron, Fender Electric Piano, Hohner Clavinet, Celesta, Vocals (1, 5)
Doug Ferguson – Bass
Andy Ward – Drums, Percussion

David Hitchcock – Producer

Howard Kilgour - Engineer [Backing Tracks]
Phil Ault, Richard Collins, Richard Elen - Engineer [Assistant, Backing Tracks]

Air Studios:
----------------
Bill Price - Engineer [Overdubs], Remix
John Punter - Engineer [Overdubs]
Denny Bridges - Engineer [Assistant, Overdubs]
Pete Henderson, Sean Milligan - Engineer [Assistant, Overdubs, Remix]

Decca Studios:
------------------
John Burns - Engineer [Overdubs]
Mike Jones, Nick Raymonde - Engineer [Assistant, Overdubs]

Keith Morris - Photography
Mick Rock - Photography [Insert]
Modula - Design [Sleeve]


W 1973 roku, gdzieś (Trójka?) usłyszałem fragmenty debiutu brytyjskiego kwartetu Camel. Udało mi się nagrać tylko dwa utwory (były grane jeden po drugim): Mystic Queen/Six Ate. Przypominały mi bardzo dokonania holenderskiego Focusa (szczególnie instrumentaly „Six Ate”)...
Rok później ukazał się drugi album Wielbłąda – „Mirage”. I znowu dziwnym trafem załapałem się tylko na dwa utwory: Freefall/ Supertwister. Instrumentalny „Supertwister” stał się moim ulubieńcem. Ileż razy ja to wtedy grałem? Teraz przy jego odtwarzaniu z CD mam łzy w oczach (ktos z was ma może tak samo?)...

No i dalej stara historia sie powtarza. Na studiach nikt ze znajomych nie posiadał „Mirage” na winylu.
Dopiero w Niemczech dokonałem zakupu w wersji kompaktowej. Pewnie, że teraz całość brzmi bardzo równo, brak wypełniaczy. Czuć siłę kompozycji Bardensa (zawsze wspominam jego wyśmienity solowy album „The Answer” z 1970 roku)...

Zanim dalej o muzyce, to muszę tu wspomnieć ważne w moim życiu wydarzenie związane z grupą Camel.

Sala Kongresowa, Warszawa, 6 kwietnia 1997 – mówi wam coś ta data i to miejsce?

Na Wielkanoc w tamtych czasach tradycyjnie robiliśmy sobie 2 tygodniowy urlop w Polsce (rodzice).
W 1997 w tydzień po Niedzieli Wielkanocnej w Warszawie miał wystąpić Camel. Poprosiłem kumpla z klasy, który mieszkał w stolicy, żeby kupił mi bilet (nie pamiętam ile kosztował).
Byłem wtedy w Kongresowej pierwszy raz w życiu. Robiła wrażenie. Byłem dużo wcześniej. Rozglądałem się po widowni za znajomymi twarzami i...Taak – to był Tomek Beksiński. Siedział w rzędzie za mną. Byłem fanem jego audycji radiowych. Nie mogę się powstrzymać od zacytowania fragmentu jego recenzji z tego koncertu:

„...Najpierw Lunar Sea, potem prześliczny Hymn To Her, wreszcie spore fragmenty Śnieżnej Gęsi. Latimer chyba świadomie pominął niezbyt udane płyty Rain Dances i Breathless, uraczył nas za to przejmującą i tak doskonałą wersją Ice, że w tym momencie coś we mnie pękło i chusteczka była potrzebna. Pierwszą część prawie trzygodzinnego występu zakończył porywająco wykonany Sasquatch - a ja odetchnąłem z ulgą: utworu Long Goodbyes podobno przygotowanego na trasę chyba bym nie przeżył.
W drugiej części najpierw usłyszeliśmy kilka wybranych kompozycji z płyty Dust And Dreams, a potem... Na scenie pojawiły się dziewczyny z naszej rodzimej grupy Quidam, aby zaintonować wstęp do Portu Łez. Była to nadzwyczajna niespodzianka, ciepło przyjęta przez zaskoczoną publiczność. A potem głos zabrała gitara Latimera... i wreszcie on też zaśpiewał (w części pierwszej wokalnie udzielał się tylko basista, Colin Bass). Camel wykonał całą płytę w troszkę zmienionej aranżacji, szczególny nacisk kładąc na partie gitarowe (jakże by inaczej!) i dodając sporo "żywej" ekspresji. Nawet ględzący debile trochę ucichli, jakby zawstydzeni bezpretensjonalnym pięknem Muzyki.

Dwa bisy - Lady Fantasy i Never Let Go. Właściwie nie wypadało prosić o więcej, ale staliśmy wszyscy, klaszcząc i czekając, aż Andy wraz z kolegami jeszcze do nas wyjdą. Jednak ktoś tylko dał ze sceny sygnał latarką. Rozbłysły światła. Cóż... czego więcej można było oczekiwać? Long goodbyes make me so sad...”

Jak czytam teraz te słowa Tomka, ze wzruszenia chce mi się płakać (szkoda człowieka)...
A wracając do tamtego koncertu – z płyty „Mirage” był tylko jeden (za to jaki) utwór – Lady Fantasy (na bis).
Od razy wiadomo jakie miał znaczenie w dorobku artystycznym Camela...

Dobrze to teraz jeszcze „fakty- fakty-fakty” dotyczące tego albumu:

- to druga płyta zespołu założonego przez gitarzyste Andy Latimera w 1971 roku
- wydawcą była firma Gama Records, która podpisałla wtedy kontrakt z Deram Records (londyńska filia znanej Decca)
- staraniem wydawcy zaangażowano liczną ekipę techniczną (m.in. John Burns, Bill Price, Howard Kilgour) aż w trzech studiach nagraniowych: Island, Decca , Air
- producentem został David Hitchcock (Genesis, Caravan)
- przy promocji albumu zrezygnowano z wydania singla, w efekcie czego „Mirage” nie zaistniał na brytyjskiej liście
- inaczej było w USA – tam płyta dostała się na listę Billboardu i dotarła do 149 miejsca (13 tygodni na liście)
- mimo wszystko brytyjska fachowa prasa była przychylna np. (w magazynie „Beat” została wybrana płytą miesiąca)
- do dzisiaj jest uważana przez wielu fanów za najlepszą płytę w dyskografii Camela


Utworów nie zdecydowałem się jednak omawiać.
Biorąc pod uwagę wyniki naszego forumowego plebiscytu (22 osoby oddały na „Mirage” swoje głosy) i ostateczne 3 miejsce, wiem, że prawie każdy z was posiada ten album i ma swój osobisty stosunek do poszczególnych utworów.

Szkoda, że wtedy nie było mnie wśród zarejestrowanych uczestników FD, bo ode mnie „Mirage” otrzymałby maksymalną ilość punktów – 39 (646 + 39 = 685). Jak widać z tego rachunku i tak nie zmieniłbym ogólnej klasyfikacji, bo zajmujący drugie miejsce „Red” King Crimson miał 722 punkty.
Swoją drogą ode mnie „Red” dostałby 38 punktów...


Ranking:
-----------

USA – 149 miejsce

ALBUM ROKU 1974 (edycja 2020) - 3 miejsce - 646 pkt
(Białystok 36/mahavishnuu 1/Bart 29/Backside 24/Okechukwu 32/MirekK 39/Goran 27/SafeMan 20/Gacek 38/Layla 25/Crowley 38/Yer Blue 37/Sławek 37/Bartosz 18/Dżejdżej 23/Monstrualny Talerz 38/aggie 33/B.J. 38/gharvelt 13/Freefall 38/Paweł 34/boczeq 28)

RYM – 5 miejsce (Symphonic Prog, Progressive Rock, Canterbury Scene)
Największe muzyczne archiwum na Spotify
Awatar użytkownika
Retromaniak
remaster
Posty: 2491
Rejestracja: 13.03.2021, 15:39
Lokalizacja: Niemcy / Bydgoszcz

Re: 50 lat minęło - chronologiczny przegląd płyt z 1974 roku

Post autor: Retromaniak »

6 marca 1974 roku
----------------------


Three Dog Night - Hard Labor
Obrazek

RYM - 907 miejsce (Pop Rock, Blue-Eyed Soul)
Największe muzyczne archiwum na Spotify
Crazy
zremasterowany digipack z bonusami
Posty: 5072
Rejestracja: 19.08.2019, 16:15

Re: 50 lat minęło - chronologiczny przegląd płyt z 1974 roku

Post autor: Crazy »

Retromaniak pisze: 06.03.2024, 00:35 wiem, że prawie każdy z was posiada ten album i ma swój osobisty stosunek do poszczególnych utworów
Z naciskiem na "prawie" i "osobisty" 8)
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Awatar użytkownika
Retromaniak
remaster
Posty: 2491
Rejestracja: 13.03.2021, 15:39
Lokalizacja: Niemcy / Bydgoszcz

Re: 50 lat minęło - chronologiczny przegląd płyt z 1974 roku

Post autor: Retromaniak »

8 marca 1974 roku
--------------------------


Queen - Queen II
Obrazek


ALBUM ROKU 1974 (edycja 2020) - 26 miejsce - 231 pkt (Okechukwu 27/SafeMan 27/Gacek 18/Crowley 18/Yer Blue 38/Sławek 18/Freefall 12/Crazy 35/[Rad nierad] 38)

RYM - (Hard Rock, Glam Rock, Progressive Rock, Art Rock, Heavy Metal, Piano Rock)


Kansas – Kansas
Obrazek


ALBUM ROKU 1974 (edycja 2020) - 44 miejsce - 167 pkt (Bart 33/Crowley 37/Monstrualny Talerz 8/aggie 30/WOJTEKK 33/Freefall 18/[Rad nierad] 8)

RYM - (Progressive Rock, Hard Rock, Symphonic Prog, Southern Rock)


Colin Blunstone – Journey
Obrazek


RYM - 986 miejsce (Pop Rock, Singer-Songwriter, Soft Rock)
Największe muzyczne archiwum na Spotify
Awatar użytkownika
Retromaniak
remaster
Posty: 2491
Rejestracja: 13.03.2021, 15:39
Lokalizacja: Niemcy / Bydgoszcz

Re: 50 lat minęło - chronologiczny przegląd płyt z 1974 roku

Post autor: Retromaniak »

1 marca 1974 roku - Suplement
----------------------------------------

Rush – Rush

Obrazek


8 / 40:04


Tracklista:
--------------

01. Finding My Way – 5:06 https://youtu.be/Gvsc7rx2Has?si=BM0Mhwk_ffPURBr0
02. Need Some Love – 2:19 https://youtu.be/20pXIuF0Vlk?si=EeDeN1bkpr8d5oqH
03. Take A Friend – 4:24 https://youtu.be/FpPYbai4wRc?si=6M1nX6NDt5UW-CEQ
04. Here Again – 7:35 https://youtu.be/GBBUOVx8P5s?si=cpdDGBGP0de7psg2
05. What You're Doing – 4:22 https://youtu.be/zhw_qrgQ7qQ?si=gS6oAMEbDgCevoPw
06. In The Mood – 3:34 https://youtu.be/-RIJsQsdgiw?si=DbMjVX6TF06zuRMy
07. Before And After – 5:34 https://youtu.be/IK37o2F0cyc?si=mTCsbyKxUl9wMJXR
08. Working Man – 7:10 https://youtu.be/5eZqkaP37po?si=xsYUUpj0_UOV44oz

Skład:
--------

Geddy Lee – lead vocals, bass guitar
Alex Lifeson – guitar, backing vocals
John Rutsey – drums, percussion, backing vocals

Terry Brown – engineer, remixing
Paul Weldon – album cover
BIC Photography – photography


Single:
---------

- Finding My Way (sierpień 1974)
- In the Mood (grudzień 1974)

Słucham właśnie “jedynki” Rusha i... nie mogę wyjść z podziwu jaki to dobry album.
Odwieczne pytanie – dlaczego wtedy tej płyty nie nagrałem w całości?
Jedyny utwór jaki trafił na taśmę magnetofonową to - Working Man. Znakomity – fakt. Niektórzy twierdzą, że najlepszy z tej płyty. Są też tacy co umieszczają go w Top 5 Rush-owej dyskografii.
Patrzę na półkę – jednak „jedynki” nie znalazłem. Pomyślę nad kupnem jakiegoś remastera...

Recenzja?
Jest – a jakże.

Kiedy myślę o muzycznym trio, do głowy wpada mi nazwa Cream. Gdy pogłówkuję ciut mocniej, pojawia się grupa Budgie, ale już za moment widzę w myślach jeszcze jeden znamienity szyld: Rush.
Pół wieku temu ukazał się pierwszy album Kanadyjczyków, który wówczas zebrał trochę więcej słów krytyki niż komplementów. Dzisiaj po latach chyba już tylko nieliczni utyskują nad tym, że w tym czasie Rush trochę kopiował Led Zeppelin i niewiele własnego wniósł do ciężkiego rocka. Owszem, w otwierającym album nagraniu „Finding My Way”, zwłaszcza w zaśpiewach Geddy Lee, słychać próbę naśladownictwa Roberta Planta, ale już w takim „Take A Friend” zeppelinowski klimat tylko dodaje tej kołyszącej kompozycji uroku.
Rozdzielający te dwa utwory kawałek „Need Some Love” to zwykły rock’n’roll z większą dawką adrenaliny i jest to chyba najsłabszy numer tego krążka. Co innego zamykająca pierwszą stronę longplaya kompozycja „Here Again”. Ten najdłuższy na płycie utwór aż kipi od emocji, chociaż nie jest to nagranie napędzane szybkim rytmem. Jest bardziej przestrzenne, oparte na podniosłym gitarowym motywie i bardziej uduchowionym (czytaj: mniej krzykliwym) wokalu Geddy Lee. Nie mógłby nie dodać, że klasą samą dla siebie jest wieńcząca całość solówka Alexa Lifesona. Po prostu, miód z benzyną!
Jeśli wcześniej wspomniałem o zarzutach (raczej bzdurnych) dotyczących mało oryginalnego repertuaru tego albumu, to kolejnym tego świadectwem jest znakomity utwór „What You’re Doing”. Co z tego, że jest sabbathowski w swoim ciężkim, naoliwionym brzmieniu, skoro wciąż chce się do niego powracać zaraz po jego zakończeniu. Po nieco bezbarwnym, acz okraszonym fajnym riffem kawałku „In The Mood”, do naszych uszu dochodzą akustyczne, kojące dźwięki balladowej kompozycji „Before And After”. Początkowy liryzm emanujący z tego nagrania, po kilku dłuższych chwilach zmienia się w czadowego hard-rockera. Mocna rzecz!
Klamruje całość kolejny monster tej płyty, ponad 7-minutowy utwór „Working Man”. Nie będę się powtarzać w używaniu określeń i przymiotników. Wspomnę tylko, że to taki Rush-owy odpowiednik „Rock Bottom” grupy UFO, chociaż – jak by nie było – kanadyjskie trio nagrało swój numer kilka miesięcy wcześniej.



Ranking:
-----------

USA – 1
UK – 6
Niemcy - 12
Austria – 23


ALBUM ROKU 1974 (edycja 2020) - 128 miejsce - 51 pkt (Clive Codringher 34/Gacek 17)

RYM – 652 miejsce (Hard Rock, Blues Rock)

Sprzedaż:
--------------

Szwecja, USA - złoto
Największe muzyczne archiwum na Spotify
Awatar użytkownika
Retromaniak
remaster
Posty: 2491
Rejestracja: 13.03.2021, 15:39
Lokalizacja: Niemcy / Bydgoszcz

Re: 50 lat minęło - chronologiczny przegląd płyt z 1974 roku

Post autor: Retromaniak »

Billboard 200 z 9 marca 1974 roku
-------------------------------------------

Top 10:
-----------

01 Planet Waves - Bob Dylan 1 1 5
02 Court And Spark - Joni Mitchell 2 2 5
03 Hotcakes - Carly Simon 4 3 6
04 John Denver's Greatest Hits - John Denver 3 2 14
05 The Way We Were - Barbra Streisand 16 5 4
06 Tales From Topographic Oceans - Yes 7 6 6
07 You Don't Mess Around With Jim - Jim Croce 6 1 55
08 Band On The Run - Paul McCartney And Wings 9 7 12
09 Tubular Bells - Mike Oldfield 11 9 18
10 Goodbye Yellow Brick Road - Elton John 8 1 21

12 nowości:
---------------

102 Marshall Tucker Band - A New Life (luty)
108 Grateful Dead - The Best Of Skeletons From The Closet (8 lutego)
117 Humble Pie – Thunderbox (luty)
124 Tower Of Power - Back To Oakland (18 lutego)
144 Anne Murray - Love Song (reprise - luty)
166 Mountain - Twin Peaks (23 lutego)
173 Badfinger – Badfinger (luty)
177 The Main Ingredient - Euphrates River (premiera)
185 Slade - Stomp Your Hands, Clap Your Feet (tylko USA; brytyjska wersja 15 lutego)
193 Nazareth - Loud 'N' Proud (listopad 1973)
195 The Pointer Sisters - That's A Plenty (13 lutego)
196 Ann Peebles - I Can't Stand The Rain (premiera)


Do góry: 62 tytuły ( bardzo mało)
---------------------------------------------

Największy skok:
----------------------

Deep Purple - Burn – ze 179 na 86 (93 miejsca)


W dół: 109 tytułów (dużo)
-----------------------------------

Największy spadek:
--------------------------

Original Cast Recording – Godspell – ze 141 na 192 (51 miejsc)


Bez zmian: 17 tytułów (sporo)
----------------------------------------

Zaskoczenie:
------------------

Mocno opóźniona premiera Loud 'N' Proud – Nazaretów

Rekordziści:
----------------

122 Carole King - Tapestry – 153 tygodnie
73 Led Zeppelin - Led Zeppelin IV - 119 tygodni
142 The Rolling Stones - Hot Rocks 1964-1971 – 114 tygodni

Ta sama trójka sprzed tygodnia

Podsumowanie:
-----------------------

- na prowadzeniu jak przed tygodniem Planet Waves - Boba Dylana
- Awans do Top 10: The Way We Were - Barbry Streisand oraz Tubular Bells – Mike’a Oldfielda
- Spadek z Top 10: Under The Influence Of... zespołu Love Unlimited oraz Behind Closed Doors - Charlie Richa
- Wśród nowości: składanka zespołu Grateful Dead, zeszłoroczny album Nazaretów, koncertówka grupy Mountain, fajny album Sleydów pod zmienionym tytułem, oraz kolejne płyty grup Marshall Tucker Band, Humble Pie i Badfinger
- ostro w górę idą:

05 The Way We Were - Barbra Streisand
32 Love Is The Message - MFSB
41 Energized - Foghat
50 Maria Muldaur - Maria Muldaur
53 Piano Man - Billy Joel
60 I've Got So Much To Give - Barry White
62 The Payback - James Brown
64 Short Stories - Harry Chapin
80 Saints & Sinners - Johnny Winter
86 Burn - Deep Purple
91 Bachman-Turner Overdrive (1973) - Bachman-Turner Overdrive
93 Unborn Child - Seals & Crofts
96 Anthology - Gladys Knight And The Pips
99 Lookin' For A Love Again - Bobby Womack
105 Rock N Roll Animal - Lou Reed
147 Graham Central Station - Graham Central Station
154 Out Here On My Own - Lamont Dozier
158 That's What I Am Here For - Roy Buchanan
167 Solar Fire - Manfred Mann
175 E.H. in the U.K. - Eddie Harris
183 Here Comes Inspiration - Paul Williams
Największe muzyczne archiwum na Spotify
Awatar użytkownika
Retromaniak
remaster
Posty: 2491
Rejestracja: 13.03.2021, 15:39
Lokalizacja: Niemcy / Bydgoszcz

Re: 50 lat minęło - chronologiczny przegląd płyt z 1974 roku

Post autor: Retromaniak »

9 marca 1974 roku
--------------------------


The Main Ingredient - Euphrates River
Obrazek

RYM - 633 miejsce (Soul , Psychedelic Soul)



Ann Peebles - I Can't Stand The Rain
Obrazek

RYM - 108 miejsce (Southern Soul, Smooth Soul)
Największe muzyczne archiwum na Spotify
Awatar użytkownika
Retromaniak
remaster
Posty: 2491
Rejestracja: 13.03.2021, 15:39
Lokalizacja: Niemcy / Bydgoszcz

Re: 50 lat minęło - chronologiczny przegląd płyt z 1974 roku

Post autor: Retromaniak »

Billboard Hot 100 z 9 marca 1974 roku
------------------------------------------------

Top 10:
----------

01 Seasons In The Sun - Terry Jacks 1 1 9
02 Boogie Down - Eddie Kendricks 4 2 10
03 The Way We Were - Barbra Streisand 2 1 16
04 Jungle Boogie - Kool & The Gang 5 4 14
05 Rock On - David Essex 6 5 18
06 Dark Lady - Cher 9 6 8
07 Spiders & Snakes - Jim Stafford 3 3 18
08 Mockingbird - Carly Simon & James Taylor 13 8 6
09 Until You Come Back To Me (That's What I'm Gonna Do) - Aretha Franklin 7 3 16
10 Sunshine On My Shoulders - John Denver 17 10 7


Nowości: 9 tytułów
---------------------------

65 Ringo Starr - Oh My My https://youtu.be/4ntMAS2ynyE?si=_llkE0tjQf-NAwMI
82 Grand Funk - The Loco-Motion https://youtu.be/JFJ7VhMvYXU?si=UyzsVmoPlJrVcdpf
86 Helen Reddy - Keep On Singing
89 Southcote - She
90 Al Wilson - Touch And Go
95 Earth, Wind & Fire - Mighty Mighty
96 The Peppers - Pepper Box https://youtu.be/s4aFE3Ri5d4?si=UBgfSuIpYm1BsSpS
98 Bee Gees - Mr. Natural
100 Think - Once You Understand


Do góry: 63 tytuły (bardzo dużo)
--------------------------------------------

Największy skok:
---------------------

MFSB Ft. The Three Degrees - TSOP (The Sound Of Philadelphia) – z 65 na 42 (23 miejsca)


W dół: 24 tytuły (bardzo mało)
-----------------------------------------

Największy spadek:
--------------------------

NRBQ - Get That Gasoline Blues – z 70 na 93 (23 miejsca)


Bez zmian: 5 tytułów
----------------------------

Zaskoczenie:
----------------

Po 20 tygodniach (będąc ostatnio na 31 miejscu) spadł z listy „The Joker” zespołu Steve Miller Band


Rekordziści:
----------------

39 Al Wilson - Show And Tell - 21 tygodni
05 David Essex - Rock On - 18 tygodni
07 Jim Stafford - Spiders & Snakes – 18 tygodni
25 Olivia Newton-John - Let Me Be There – 17 tygodni


Podsumowanie:
----------------------

- na prowadzeniu jak przed tygodniem Seasons In The Sun - Terry Jacksa
- awans do Top 10: Mockingbird - Carly Simon z Jamesem Taylorem oraz Sunshine On My Shoulders - Johna Denvera
- spadek z Top 10: Love's Theme - zespołu Love Unlimited Orchestra oraz Put Your Hands Together - grupy The O'Jays
- wśród nowości: udane single Ringo Starra oraz zespołów Grand Funk i The Peppers.
Wszystkie grałem w dyskotece szkolnej, jednak tylko „The Loco-Motion” pozostał na dłużej
- ostro w górę idą:

21 Hooked On A Feeling - Blue Swede
31 The Lord's Prayer - Sister Janet Mead
32 Best Thing That Ever Happened To Me - Gladys Knight And The Pips
36 A Very Special Love Song - Charlie Rich
42 TSOP (The Sound Of Philadelphia) - MFSB Featuring The Three Degrees
46 I'll Be The Other Woman - The Soul Children
47 Just Don't Want To Be Lonely - The Main Ingredient
52 On A Night Like This - Bob Dylan
53 Touch A Hand, Make A Friend - The Staple Singers
55 Let It Ride - Bachman-Turner Overdrive
56 Tell Me A Lie - Sami Jo
58 I'll Have To Say I Love You In A Song - Jim Croce
63 Honey Please, Can't Ya See - Barry White
67 My Mistake (Was To Love You) - Diana Ross & Marvin Gaye
71 Piano Man - Billy Joel
74 Tubular Bells - Mike Oldfield
75 Outside Woman - Bloodstone
84 I'm A Train - Albert Hammond
Największe muzyczne archiwum na Spotify
Awatar użytkownika
Retromaniak
remaster
Posty: 2491
Rejestracja: 13.03.2021, 15:39
Lokalizacja: Niemcy / Bydgoszcz

Re: 50 lat minęło - chronologiczny przegląd płyt z 1974 roku

Post autor: Retromaniak »

10 marca 1974 roku
----------------------------


The Hollies – Hollies 1974

Obrazek

RYM – 714 miejsce (Pop Rock, Soft Rock)
Największe muzyczne archiwum na Spotify
Awatar użytkownika
Retromaniak
remaster
Posty: 2491
Rejestracja: 13.03.2021, 15:39
Lokalizacja: Niemcy / Bydgoszcz

Re: 50 lat minęło - chronologiczny przegląd płyt z 1974 roku

Post autor: Retromaniak »

Official UK Albums Chart z 10 marca 1974 roku
-----------------------------------------------------------

Top 10:
-----------

01 THE SINGLES 1969-1973 - THE CARPENTERS 1 1 8
02 OLD NEW BORROWED AND BLUE – SLADE 2 1 4
03 BAND ON THE RUN - PAUL MCCARTNEY AND WINGS 4 3 14
04 GOODBYE YELLOW BRICK ROAD - ELTON JOHN 11 1 20
05 BURN - DEEP PURPLE 3 3 3
06 TUBULAR BELLS - MIKE OLDFIELD 8 5 35
07 AND I LOVE YOU SO - PERRY COMO 5 1 37
08 SOLITAIRE - ANDY WILLIAMS 6 3 9
09 NEW - SLAUGHTER ON TENTH AVENUE - MICK RONSON
10 GREATEST HITS - SIMON AND GARFUNKEL 12 2 87

8 nowości:
---------------

09 MICK RONSON - SLAUGHTER ON TENTH AVENUE (1 marca)
11 FREE - THE FREE STORY (reedycja z 1973 roku)
15 T.REX - ZINC ALLOY AND THE HIDDEN RIDERS OF TOMORROW (1 lutego)
20 ALVIN STARDUST - THE UNTOUCHABLE (reedycja z 1973 roku)
21 CARLY SIMON - HOT CAKES (11 stycznia)
22 JONI MITCHELL - COURT AND SPARK (17 stycznia)
26 LOU REED - ROCK 'N' ROLL ANIMAL (luty)
42 THE HOLLIES - HOLLIES (1974) (premiera)

Powroty: 5 tytułów
--------------------------

17 BRYAN FERRY - THESE FOOLISH THINGS (1973)
27 DIANA ROSS AND MARVIN GAYE - DIANA AND MARVIN (1973)
36 DONNY OSMOND - A TIME FOR US (1973)
38 PETERS AND LEE - WE CAN MAKE IT (1973)
47 WOMBLES - WOMBLING SONGS (1973)

Do góry: 12 tytułów (rekordowo mało)
-----------------------------------------------------

Największy skok:
----------------------

SLADE - SLADEST – z 47 na 32 (15 miejsc)


W dół: 21 tytułów
------------------------

Największy spadek:
--------------------------

ELVIS PRESLEY - A LEGENDARY PERFORMER VOL.1 – z 20 na 43 (23 miejsca)
YES - TALES FROM TOPOGRAPHIC OCEANS – z 25 na 48 (23 miejsca)

Bez zmian: 4 tytuły
-------------------------

Zaskoczenie:
------------------

Wśród nowości 2 reedycje płyt z 1973 roku (wykupiony nakład w tak krótkim czasie?)

Rekordziści:
----------------

18 SIMON AND GARFUNKEL - BRIDGE OVER TROUBLED WATER - 213 tygodni
10 SIMON AND GARFUNKEL - GREATEST HITS – 87 tygodni
23 DAVID BOWIE - THE RISE AND FALL OF ZIGGY STARDUST AND THE SPIDERS FROM MARS - 86 tygodni

Podsumowanie:
-----------------------

- na prowadzeniu jak przed tygodniem składanka Carpentersów THE SINGLES 1969-1973
- Awans do Top 10: ponownie GOODBYE YELLOW BRICK ROAD – Eltona Johna, składanki GREATEST HITS – duetu Simon And Garfunkel (który to już raz?) oraz jako nowość SLAUGHTER ON TENTH AVENUE debiut Micka Ronsona
- Spadek z Top 10: PLANET WAVES – Boba Dylana, THE DARK SIDE OF THE MOON - Floydów oraz SILVER BIRD – Leo Sayera
- Wśród nowości: debiut Micka Ronsona, kolejne albumy T. Rexów i Hollisów, reedycje składanki grupy Free i debiutu Alvina Stardusta, koncertówka Lou Reeda oraz udane płyty Joni Mitchell i Carly Simon
- ostro w górę idą:

32 SLADEST - SLADE
Największe muzyczne archiwum na Spotify
Awatar użytkownika
Retromaniak
remaster
Posty: 2491
Rejestracja: 13.03.2021, 15:39
Lokalizacja: Niemcy / Bydgoszcz

Re: 50 lat minęło - chronologiczny przegląd płyt z 1974 roku

Post autor: Retromaniak »

Official UK Singles Chart z 10 marca 1974 roku
----------------------------------------------------------

Top 10:
----------

01 BILLY - DON'T BE A HERO - PAPER LACE 8 1 4
02 JEALOUS MIND - ALVIN STARDUST 1 1 5
03 THE AIR THAT I BREATHE - THE HOLLIES 3 3 6
04 THE MOST BEAUTIFUL GIRL - CHARLIE RICH 9 4 5
05 YOU'RE SIXTEEN - RINGO STARR 4 4 4
06 DEVIL GATE DRIVE - SUZI QUATRO 2 1 6
07 REMEMBER (SHA-LA-LA-LA) - BAY CITY ROLLERS 6 6 6
08 JET - PAUL MCCARTNEY AND WINGS 10 8 3
09 IT'S YOU - FREDDIE STARR 12 9 4
10 WOMBLING SONG – WOMBLES 7 4 8

Nowości: 7 tytułów
--------------------------

28 OLIVIA NEWTON-JOHN - LONG LIVE LOVE
36 HOT CHOCOLATE – EMMA https://youtu.be/Hnfp-_vVGFc?si=pZE8x6Njwvq5LmRr
38 BILL HALEY AND HIS COMETS - ROCK AROUND THE CLOCK {1974}
40 ELVIS PRESLEY - I'VE GOT A THING ABOUT YOU BABY
46 RAGTIMERS - THE STING https://youtu.be/_umbVwvuFI0?si=s-C7GbGrD-eU0Rbc
47 CARLY SIMON AND JAMES TAYLOR – MOCKINGBIRD https://youtu.be/BZ7K-qvfGX4?si=xae7g5UHa6d5lJ6f
50 EDDIE KENDRICKS - BOOGIE DOWN


Powroty: 1 tytuł
----------------------

45 CHER - DARK LADY

Do góry: 18 tytułów
---------------------------

Największy skok:
---------------------

THE CARPENTERS - JAMBALAYA – z 40 na 19 (21 miejsc)


W dół: 22 tytuły (sporo)
----------------------------------

Największy spadek:
--------------------------

THE STYLISTICS - ROCKIN' ROLL BABY z 27 na 48 (21 miejsc)


Bez zmian: 2 tytuły
-------------------------

Zaskoczenie:
----------------

REBEL REBEL – Davida Bowie spada z Top 10 po 4 tygodniach na liście

Rekordziści:
----------------

43 ALVIN STARDUST - MY COO-CA-CHOO – 20 tygodni
23 ANDY WILLIAMS - SOLITAIRE – 15 tygodni
42 COZY POWELL - DANCE WITH THE DEVIL – 15 tygodni
49 LONDON STRING CHORALE - GALLOPING HOME - 12 tygodni

Podsumowanie:
----------------------

- na prowadzenie wychodzi BILLY - DON'T BE A HERO – grupy PAPER LACE po 4 tygodniach na liście
- awans do Top 10: IT'S YOU - Freddie Starra
- spadek z Top 10: REBEL REBEL – Davida Bowie
- wśród nowości: rewelacyjna „Emma” Hot Chocolate (bez niej dyskoteka wtedy by się nie obeszła) i dwa dość fajne single – z filmu „Żądło” i duetu Simon/Taylor (byli wtedy parą)
- ostro w górę idą:

11 I GET A LITTLE SENTIMENTAL OVER YOU FT. LYN PAUL - THE NEW SEEKERS
19 JAMBALAYA - THE CARPENTERS
24 EVERLASTING LOVE {1974} - ROBERT KNIGHT
30 SEVEN SEAS OF RHYE - QUEEN
34 LISTEN TO THE MUSIC - THE DOOBIE BROTHERS
Największe muzyczne archiwum na Spotify
Awatar użytkownika
Retromaniak
remaster
Posty: 2491
Rejestracja: 13.03.2021, 15:39
Lokalizacja: Niemcy / Bydgoszcz

Re: 50 lat minęło - chronologiczny przegląd płyt z 1974 roku

Post autor: Retromaniak »

11 marca 1974 roku
--------------------------

Chicago - Chicago VII
Obrazek

ALBUM ROKU 1974 (edycja 2020) - 266 miejsce - 16 pkt (Bart 9/Goran 7)

RYM – 400 miejsce (Jazz-Rock, Pop Rock, Jazz Fusion)
Największe muzyczne archiwum na Spotify
ODPOWIEDZ