Barbara Sikorska - CDN ?....

Biografie, dyskografie, opinie.

Moderatorzy: gharvelt, Bartosz, Dobromir, Moderatorzy

Awatar użytkownika
Inkwizytor
japońska edycja z bonusami
Posty: 3925
Rejestracja: 06.05.2007, 19:19
Lokalizacja: Monty Python`s Flying Circus

Re: Barbara Sikorska - CDN ?....

Post autor: Inkwizytor »

Niestety afera "Lizaka" kładzie zdecydowanie cieniem na karierze Skubikowskiego i ujawnia rąbek tajemnicy jego być może ukrytych preferencji. Wolę nie wiedzieć co się wyrabiało w Jedynym Hotelu w Mieście - może dlatego płyta jak i wznowienie się średnio sprzedawały ?, ja w każdym bądź razie nie dałem się skusić. Daleko mi to nieustannego wyciągania rzeczy z kontekstu ale smaczusie z "Lizaka" aż proszą o wyeksponowanie :D :


"... Nikt nie patrzy, nie słyszy nikt też..."

czy wymiatające:

"... Cukier w płynie to przyjemność..." :roll:

Aż dziw bierze ile tu zaskakująco trafnych aluzji i zbieżności do minimalnie wcześniejszych evergreenów Zappy - Catholic Girls i Crew Slut. A przecież otwartych muzycznie, światopoglądowo miłośników Franka na forum i w kraju nie brakuje ?... :wink:


"... Hey, you'll love it..."


"... I ain't gonna squash it and you don't need to wash it.."


"... With a tongue like a cow
She could make you go WOW..."

i na deserek:

"... With her hand in the box
When she's on her knees..." :wink:

Nie ma się o co obrażać - doprawdy niewinne "lizaczkowe" pieśniczki.
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Awatar użytkownika
Inkwizytor
japońska edycja z bonusami
Posty: 3925
Rejestracja: 06.05.2007, 19:19
Lokalizacja: Monty Python`s Flying Circus

Re: Barbara Sikorska - CDN ?....

Post autor: Inkwizytor »

Ciężko jest żyć w cieniu dominujących kobiet - mamuni, babuni czy zaangażowanej religijnie teściowej. Podobnie jak ciężko pozbyć się nabytych jeszcze w dzieciństwie preferencji "owsiankowych" :wink: Potem mamy postaci, nad którymi wisi "widmo słabości do starszych emerytek" jak Macron czy nasi bracia Szczepanikowie - powodów tego może być mnóstwo - wiecznie nieobecny zapracowany w delegacji ojciec i "niezdrowe przywiązanie do matki". Słabość do "efebów" zarzucano innej obecnej gwieździe festiwali i estrad Opolskich - Landberry. Jej ostatni szykowany na "murowany HIT" kawałek "Co ja robię tu" ? - piękna autoironia, trudno zaprzeczyć. Landberry - znana z tego... że podobno z powodzeniem pisze dla innych - a niestety sama siebie zaniedbuje i zapomina by również napisać coś na swoje potrzeby. Na ostatnim Opolu 2024 widownia czuła zbita z tropu - nie tylko osobliwą zbitką dźwięków jak tekstem, który można potraktować że główna bohaterka mając słabość do.... ( patrz wyżej ) gani siebie, gani tych, których wcześniej z takim apetytem konsumowała.... doprawdy można się pogubić:


https://www.youtube.com/watch?v=MNXBSdgQS0Y


"... Dzisiaj znowu nad Warszawą
Wisi parę ciemnych chmur
Myślami zawieszona, ciągle tone w tych ramionach
Męczy mnie zepsuty mood
Pora zmierzyć sobie puls
I odpuścić może już
Jesteś ciągle w telefonach, a ja wiecznie wkurzona
Niewidzialna siedzę tu
Przereklamowane pytanie
Co ja robię tu? Co ja robię tu, tu, tu?
Jestem tu na chwilę
Chyba się spóźniłeś
Wiecznie niezdecydowany
Taki synek swojej mamy
Uhu, uhu
Chyba przegapiłeś
Ale nic na siłę
Już nie pytaj mnie o plany
Taki synek swojej mamy
Uhu, uhu
Wiecznie niezdecydowany
Taki synek swojej mamy
Uhu, uhu
Gdy cię rano zbudzi chłód
Wszystko nagle leci w dół
Jednak jestem tu potrzeba, atmosfera mocno średnia
Męczy cię zepsuty mood
Pora zmierzyć sobie puls
Pod nogami znika grunt
Chyba znowu nam nie wyszło, a w sumie trochę przykro
Trafiłam w czuły punkt
Przereklamowane pytanie
Co ja robię tu? Co ja robię tu, tu, tu?
Jestem tu na chwilę
Chyba się spóźniłeś
Wiecznie niezdecydowany
Taki synek swojej mamy
Uhu, uhu
Chyba przegapiłeś
Ale nic na siłę
Już nie pytaj mnie o plany
Taki synek swojej mamy
Uhu, uhu
Wiecznie niezdecydowany
Taki synek swojej mamy
Uhu, uhu..."


Ale jak mawiał wieszcz Ferdynand K - "... spokojnie chłopaki, ja to załatwię...". Prawdopodobnie w 79 księdze o Opolu wszystko będzie wyjaśnione i może za kilkadziesiąt lat następny ( bo zawsze jakiś będzie ) - "Boryczko" lub "Książę Lulejko" będzie bronił muzycznego i literackiego honoru Landberry podobnie jak dziś też "niedoceniano-zapomnianej" Sikorskiej. Uczucie niedowierzania i dziwności tekstu i muzyczki tego kawałka potęguje w refrenie pohukiwanie " uhu.... uhu....". Może to jakiś hołd dla postaci z Psiego Patrolu - mini sówki Huhusia, z którym najpierw najlepiej dogadywal się Chase a potem Marshall.
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Awatar użytkownika
Inkwizytor
japońska edycja z bonusami
Posty: 3925
Rejestracja: 06.05.2007, 19:19
Lokalizacja: Monty Python`s Flying Circus

Re: Barbara Sikorska - CDN ?....

Post autor: Inkwizytor »

https://www.youtube.com/watch?v=t9enJ8haHvU


Ciekawym prekursorem estradowego synth-popu ale, którego karierę zastopowały skutecznie zakulisowe intrygi i biedaczek sam dał się wciągnąć w zależności i liczne długi i przysługa-za-przysługę i zbieranie-haków-za-zbieranie-haków - było mroczne alter ego Jerzy Kryszaka - Rysiek Przybylski. Znany szerszemu audytorium z hiciora nasyconego erotyzmem - Tico Tico lub Erotico Tico Tico. Tekst wyborny i trafiający w przyzwyczajone do pikanterii gusta a właśnie o tym wcześniej parokrotnie pisałem - że sukces by był ale zabrakło silniejszego seksualnego podtekstu.


"... Na niebie świeci krzyż południa
I tylko papug słychać krzyk
Podzwrotnikowej nocy studnia
Powtarza echem dziwny rytm

Erotico, tico, tico
Nad gorącą Martyniką
Bęben śpiewa czarownikom
Erotico, erotico, erotico, erotico
Nad gorącą Martyniką
Bęben śpiewa czarownikom
Erotico

Po dżungli starzy czarownicy
Przy bębnach swych siadają wraz
W blaskach ogniska tańczą dzicy
Bo taka noc jest w życiu raz

Erotico, tico, tico
Kołyszemy się z muzyką
Trochę tęskno, trochę dziko
Erotico, erotico, erotico
Kołyszemy się z muzyką
Trochę tęskno, trochę dziko
Erotico..."
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Awatar użytkownika
Inkwizytor
japońska edycja z bonusami
Posty: 3925
Rejestracja: 06.05.2007, 19:19
Lokalizacja: Monty Python`s Flying Circus

Re: Barbara Sikorska - CDN ?....

Post autor: Inkwizytor »

https://www.youtube.com/watch?v=nDhQZFnsRzM


By lepiej zrozumieć pewien dramat piosenki Tico Tico - warto wrócić wspomnieniami do jej powstania, że to było nieco narzucone przez Jana Kanty Pawluśkiewicza - który był niewzruszony i silnie naciskał na Kryszaka - "... nie, weź tę drugą, weź tę drugą...". Choć ten odbierał ją jako do tego stopnia idiotyczną i przesyconą natrętnymi rytmami afro-kubańskimi a la Jerzy Bartz z domieszką Vaya Con Dios ( choć ci ostatni wówczas niczego nie nagrali bo zwyczajnie nie istnieli ale to im w niczym nie przeszkodziło ) że było dla niego jasne, iż nikt nie będzie miał bladego pojęcia o co w niej chodzi.... i to był strzał w dziesiątkę ( miał w głowie inną wizję tej sceny - jako namiętny szansonista a la Aznavour a wyszedł na pajaca ale ludziska były zachwycone ). Może biedna Sikorska "... też powinna była wybrać tę drugą piosenkę ?....". :wink: - gdy śp. Romuald coś tam jej podgrywał. Szansa by zagrała u Patryka Vegi zamiast Kryszaka jest niezwykle silna :D
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Awatar użytkownika
Inkwizytor
japońska edycja z bonusami
Posty: 3925
Rejestracja: 06.05.2007, 19:19
Lokalizacja: Monty Python`s Flying Circus

Re: Barbara Sikorska - CDN ?....

Post autor: Inkwizytor »

https://www.youtube.com/watch?v=YnW0z_lGI40


A skoro już pojawił wszechstronny artysta - któremu nie obce były triumfy na estradzie, teatrze, w galeriach, kabaretach, filmie - obdarzony nadnaturalną boską twórczą mocą - Jan Kanty Pawluśkiewicz. Nie sposób nie przytoczyć jego popisowego numeru - który biedaczyna musiał wykonywać na życzenie, w benefisach mafii Jasińskiego. Efekt był zawsze piorunujący, a jak to działało na kobiety - wystarczy zerknąć na zjawiskową rudą damę, którą kamera pożera iście w bezwstydny sposób - co ma w oczach - choć do tego dojdziemy w kolejnym poście. Kanty - mistrz kompozytorskiego i dźwiękowego suspensu Inez wykonywał z piorunującym zacięciem, gniewem godnym rosyjsko-gruzińskich pieśniarzy - kłaniają też "rosyjsko-kryminalne-romanse" zawsze z krwawym zakończeniem i jeszcze większym dramatycznym epilogiem. Wystarczy pooglądać radzieckie kino jak tam zwykle kobiety są masakrycznie sponiewierane..... :roll: .... przepraszam, znów się rozmarzyłem. Pierwiastki "criminal-tango" są też obecne.... :D
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Awatar użytkownika
Inkwizytor
japońska edycja z bonusami
Posty: 3925
Rejestracja: 06.05.2007, 19:19
Lokalizacja: Monty Python`s Flying Circus

Re: Barbara Sikorska - CDN ?....

Post autor: Inkwizytor »

https://www.youtube.com/watch?v=-WcTTR5soJ0


Pewną polemikę z tekstem Inez lub wręcz swoje własne ówczesne fascynacje i chorobliwe pożądanie zogniskowane wokół wdzięcznego, nośnego literacko, uniwersalnego, tworzącego topos jak również będący archetypem przewijającym przez epoki - stworzył Kukiz (nie mający nic wspólnego ze "współczesną" wersją ;-) ) w Sejmowym Tango. Odświeżmy sobie tekst na wszelki wypadek:


".... Tak chciałbym tańczyć z tobą tango
Ty włosy miałabyś kokardą
Spięte do tyłu lub w warkocze
Bo taką właśnie kocham Cię
Ja czytam wciąż o Tobie w prasie
I ciągle widzę w telewizji
A Kocham Cię bo się nie wstydzisz...
Ma super lasko com pl
Posłanko Beger, to tango jest dla Ciebie
Kurwiki w twoich oczach, wciąż podniecają mnie...
Posłanko Beger, koń owsa, a ja Ciebie
I w łóżku i na glebie
Bez końca pragnę Cię
Kurwiki twe z sejmowej ławy
Doprowadzają mnie do drżenia
Ach nadużywaj swojej władzy
Do jakiejś rury przykuj mnie...
A potem się ubierzesz w skórę
Do ręki weźmiesz czarny bicz...
I jak Ci wrócą immunitet
To będziesz mnie bezkarnie bić
Ja w twe kurwiki zapatrzony
Odpływać będę w strugi krwi
Odejdę potem od swej żony
Będą kurwiki, ja i ty...
Posłanko Beger, to tango jest dla Ciebie
Kurwiki w twoich oczach...
Wciąż podniecają mnie...
Posłanko Beger, koń owsa a ja Ciebie
I w łóżku i na glebie
Bez końca pragnę Cię...".

Porażające wrażenie robią i na zawsze zapadają w pamięć te proste frazy ( moje ulubione):

"... Ach nadużywaj swojej władzy..."


i


"... I jak Ci wrócą immunitet
To będziesz mnie bezkarnie bić..."



Dlaczego to przypominam ? - znów wątek "tego-co-niektóre-wyjątkowe-kobiety-mają-w-oczach" ( wystarczy tylko TO dojrzeć ) - czerpanie z niepokornego idiomu i niegdyś kojarzonego z gorszymi dzielnicami i "brudną-miłością-w-zaułkach" oraz mordowniach czyli Tango oraz szukanie stylistycznych i łączenie siatek między gatunkowych. Nie będzie przesady jak powiem, że między Sikorską CDN - Pawluśkiewicza Inez oraz Kukiza Sejmowym Tango istnieje silna więź i tworzą na przecięciu ich punktów muzyczną geometryczną triadę imposybilizmu.
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Awatar użytkownika
Inkwizytor
japońska edycja z bonusami
Posty: 3925
Rejestracja: 06.05.2007, 19:19
Lokalizacja: Monty Python`s Flying Circus

Re: Barbara Sikorska - CDN ?....

Post autor: Inkwizytor »

https://www.youtube.com/watch?v=W8gKkiAry4U


W wątek "niedokończonego lizaka" i synth-popowych skocznych melodii wykorzystywanych w ofercie dla młodszych ( i starszych, którzy nadal oglądają bajki a tych ostatnio lawinowo przybywa - stąd szał na punkcie ścieżki dźwiękowej na CD ) - świetnie wpisuje dawna, sprzed prawie 37 lat propozycja kooperacji belgijsko-kanadyjskiej Ovide and the Gang. W naszej wersji nie do końca trafione i fortunne "Banda Owidiusza". Emitowane w paśmie popołudniowym bodajże w soboty w latach 87-88. Jedne źródła podają, że wyświetlano w jedynce w środku 5-10-15 a ja pamiętam, że to było już po kultowym programie... Niektórzy złośliwie opisywali i dośpiewywali sprośnie "... że Banda Owidiusza Cię podnieci..." :roll: . Sam bohater czyli szczwany "lis" dziobak ( u nas trafiający w trend kulturowy sprzed ponad 20 lat gdy w kręgach akademickich i studenckich na osobę kutą na cztery nogi, bystrą jak cholera i chłonącą wszystko jak gąbka mawiano - "taki dziobak" ) Ovidiusz stający na czele frakcji jowialnej i rubasznej ekipy innych dziobaków i jeszczura - nieustannie z sukcesami torpedują złe zakusy i knowania węża Py i jego mało rozgarniętego ordynansa Zozo. I tu dochodzimy do lizaka - z wydatnym brzuszkiem Zozo zwykle wcina lizaka czy loda ... ale nigdy go nie kończy - pojawiały sugestie, iż jeśli by kiedykolwiek do tego doszło - rajską wyspę gdzie rozgrywa akcja czekałaby nierychła zagłada :D (dlatego nieszczęsnego lizako/loda nigdy nie kończył i rzucał go w krzaki) . A wracając do muzyki - główny motyw i piosenka są świetnie i doskonale wypadają w każdej wersji językowej - czy oryginalnej kanadyjsko / belgijskiej ( a jak mawiał Louis de Funes "... Belg to Belg..." ) czy angielskiej czy holenderskiej:


https://www.youtube.com/watch?v=YEC-DX4xfGA


czy szwedzka - z przy okazji rozkosznie bujającymi się misiaczkami - pewien symbol jak u Sartre`a "braku zaangażowania i powstrzymywania się od jakiegokolwiek działania" - i dystansowania od akcji - czyli "nic-nie-widziałem-nic-nie-słyszałem-nie-nie-powiem". :D


https://www.youtube.com/watch?v=HXQAE0ekNZY
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Awatar użytkownika
Inkwizytor
japońska edycja z bonusami
Posty: 3925
Rejestracja: 06.05.2007, 19:19
Lokalizacja: Monty Python`s Flying Circus

Re: Barbara Sikorska - CDN ?....

Post autor: Inkwizytor »

https://www.youtube.com/watch?v=4wzbAe0r_1g


Z tego okresu równie udaną kooperacją japońsko-belgijsko-holenderską była bajka o równie wyśmienitej muzyce i motywie (piosence) przewodnim - Ox Tales. Ollie - w wersji dubbingowej zmienione na o niebo trafniejsze Boes - kawał chłopa lub "potężne silne bydle" - któremu głos użyczał Guido Jonckers - był pełnym zapału ale nie mniej pechowym farmerem, którego wysiłki, dobre serce i entuzjazm w rozwiązywaniu problemów -przynosiły zgoła odwrotny efekt i opłakane rezultaty - coś jak w Sąsiedzi. U nas emitowane po Teleexpressie jako Przygody Byczka Bus-Busa. Odczytywano to jako satyrę na staroświeckich rolników, którzy uznają albo tylko metody naturalne i szeroko ujętą tradycję a jak nie daj Boże zaczną eksperymentować i iść na żywioł... to wszystko się wali. Utwór i podkłady synth-popowe stanowią potwierdzenie wielkiego potencjału gatunku, który znaliśmy głównie z zagranicznych propozycji:


https://www.youtube.com/watch?v=iw1Fc1-q3mU


https://www.youtube.com/watch?v=dxMbsmzMiI0


https://www.youtube.com/watch?v=J4w57qXxxQU

Nawet Arabowie ulegli urokowi tej pieśniczki a u nas Bus-Bus wychodził na przeciw blokom programów dla rolników i działkowców - poczciwy Byczek znał się na wszystkim, był zapalonym rybakiem, dbał o stawy hodowlane i liznął działkę nafciarza.
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Awatar użytkownika
Inkwizytor
japońska edycja z bonusami
Posty: 3925
Rejestracja: 06.05.2007, 19:19
Lokalizacja: Monty Python`s Flying Circus

Re: Barbara Sikorska - CDN ?....

Post autor: Inkwizytor »

https://www.youtube.com/watch?v=Ns3u8mH1eWA



Nieco z-boczyliśmy z głównego tematu. Już wcześniej traktowaliśmy o poczuciu pewnego "osamotnienia" Sikorskiej stąd być może brak sukcesu na który niewątpliwie "zasłużyła" :wink: . Były sugestie fachowców branży, że może trzeba było osadzić ją w szerszym kontekście, jako trybik większej części, zespołu, nie wiem, sam myślałem o duecikach czy trójkącikach :D . Przykład wspomagających się głosów - a nawet jeśli dochodzi do przekrzykiwania w refrenie to co w tym złego ?. Sukces i przebicie się bywają ulotne - kapitalnym na to przykładem jest lub raczej była formacja SAMI - czyli Spontaniczny Atak Muzycznej Intuicji niby z Katowic. Spodobali się nastawionej na pogodny, skoczny, pop czy pop-rock lub synth-pop - niech każdy sobie zaznaczy poprawne. Podobno istnieją do dziś ale co to za egzystencja ? :roll: . O ile dobrze pamiętam w 2001 otrzymali superjedynkę w Opolu za debiut a rok później mieli potencjalny hit - Oto Jestem... spotkali z sympatycznym odzewem ze strony publisi, nawet nastawiony na muzycznie inne bajki prowadzący wtedy Bałtroczyk odniósł do nich z uznaniem - pozytywna energia, rajcowna muzyczka i te pierwiastki tańczących Indian, fruwające pióropusze i te głosy - tnący, wściekły męski i ciepły tonujący niezdrowy erotyzm żeński - niby idealna kombinacja...ale coś nie zagrało i formacja szybko przepadła. Gdyby nie Lato 2000 uznano by ich za wybitnie "formację jednego przeboju". Dziś mało kto o nich pamięta - potencjał ogromny - wypisz wymaluj SIKORSKA :wink: . Może w kolejnym albumie o festiwalu w Opolu ktoś o nich napisze i wyjaśni że "co się stało że się.... posypało" :D . Utwór w sumie głupiutki ale go lubię - jakoś się wyróżniał i dziś znośnie się słucha. Tekst też im wyszedł i uniknął kosmicznego kiczu i mielizny "cienia gwiazd" - choć i u nich kosmosu nie zabrakło:



".... Jestem na jakiejś obcej mi planecie
W nieistniejącej galaktyce
Wycięty prosto z twego snu
Za jedną chwilę chwilą jedną zgasić smutek mam
Jak czarodziejską różdżką zdejmę ból i szczęście dam
Rozciągnąć ponad takim światem piękną mapę nieba chcę
Rozpalić ogień by rozgrzewał serca żarem serc
Co ma znaczenie jeśli życie bez znaczenia
Biegnie przd siebie biegniesz za nim bez wytchnienia
Trudno dogonić czas na ziemi wyliczony
Znaleźć tą jedną z miliona gwiazd
Jestem na jakiejś obcej mi planecie
W nieistniejącej galaktyce
Wycięty prosto z twego snu
Jestem szukam znaczenia jej istnienia
Gwiazdy dobrego przeznaczenia
Wycięty prosto z twego snu
Doganiam kogoś kto ucieka przed sumieniem któryś raz
Znajduję życie w zatłoczonych blokach szarych ścian
Próbuję sam zrozumieć sens cierpienia bólu złości kłamstw
Odmienić los każdemu kto pod losem zgina kark
Co ma znaczenie jeśli życie bez znaczenia
Biegnie przed siebie biegniesz za nim bez wytchnienia
Trudno dogonić czas na ziemi wyliczony
Znaleźć tą jedną z miliona gwiazd
Jestem na jakiejś obcej mi planecie
W nieistniejącej galaktyce
Wycięty prosto z twego snu..."


U nich przez skład przewinął Kupicha kolekcjoner na koncertach biustonoszy i również natchniony tekściarz od "... chodź tu do mnie, ściągaj spodnie, przy mnie bąąąąąąądź...."
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Awatar użytkownika
Inkwizytor
japońska edycja z bonusami
Posty: 3925
Rejestracja: 06.05.2007, 19:19
Lokalizacja: Monty Python`s Flying Circus

Re: Barbara Sikorska - CDN ?....

Post autor: Inkwizytor »

https://www.youtube.com/watch?v=UQmxTh41ZOk


Duecików ciąg dalszy. Mimo upływu lat i pojawiających co rusz siwych włosach - pamiętam doskonale jakie zamieszanie zrobił ten kawałek. Jedni widzieli genialną nowa falę synth-popu inni, że na naszym rynku może dojść lub doszło do eksplozji czadowego na krawędzi ( "na krawędzi" było później - szczególnie na sali sądowej ale nie uprzedzajmy faktów i zdarzeń ) pop-funku czy funk-rocka.... niestety przedwcześnie. Rzecz z okolic 97 ( to był rok ) i jak namieszał na listach czy programach w duchu "30Ton", piękne czasy, o coś walczyliśmy, o coś nam chodziło a pewni "słusznie zapomniani artyści ..... - nadal pozostawali zapomniani" i nie mam na myśli Ewy Bem. Piękny duet - ale wybuchowe charaktery i nieokiełznany temperament zrobiły swoje. Dwoje wokalistów i niegdyś zakochanych częściej lądowało na sali sądowej. Pechowego Kostka próbowano wbić w buty i "mundurek" Bobby Browna i Komana - że niby "typ silnie przemocowy". Miał słusznie pretensje, że stał się najgorszym szwarc charakterem a w środowisku muzycznym i kraju spalony i zmuszony do emigracji. Smutne ale co zrobić. Kawałek świetny. Tekstu nie będę cytował bo jest "nieprzyzwoity" ;-) i sam wolę uniknąć spotkania Kasi Kowalskiej na sali sądowej ;-) .
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Awatar użytkownika
Inkwizytor
japońska edycja z bonusami
Posty: 3925
Rejestracja: 06.05.2007, 19:19
Lokalizacja: Monty Python`s Flying Circus

Re: Barbara Sikorska - CDN ?....

Post autor: Inkwizytor »

https://www.youtube.com/watch?v=vm262cXxRrU


Skoro wspomniałem o rozważeniu opcji umiejscowienia Sikorskiej w szerszym aparacie wykonawczym jako wariant "ratunkowy" i ratujący przed nicością zapomnienia - było o Particie - to może jakieś udane wzorce zachodnie ... i znów przekleństwo bycia "one hit wonder". Wesoła, roześmiana, rozerotyzowana, wyluzowana, giętka, "jędrna" - ekipa S Club 7 i ich hicior rozgrzewający do białości parkiety i topiący je - Don`t Stop Movin`. Mieli swoje pięć minut, nawet pojawiły filmy w których punktem kulminacyjnym i obowiązkowym był w/w szlagier. Mieli taką pozycję, że "królewska gala" z 2002 nie mogła obyć bez nich - nawet książęta William i Harry wchodzący w trudny wiek byli pod wrażeniem - choć wówczas krążyły ploty, iż boska Liz Hurley odegrała dla Williama tę samą rolę co Brigitte dla Macrona :D . Ozzy i Phil Collins mieli ostrą konkurencję :wink: Gdy byli jeszcze 20 parolatkami ( w przypadku paru dziewczyn też pojawiały zarzuty, iż lekko naciągnęły swoje metryki jak Rozenek i Geri Halliwell ) - byli uroczy... potem gdzieś te kilkanaście lat przeleciało i spotkał je los Pań z Bananaramy i Bangles - choć te ostatnie zestarzały się z klasą :roll: Ale wróćmy do królewskiej gali na świeżym powietrzu w 2002.


https://www.youtube.com/watch?v=p9MnReeSDuI
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Awatar użytkownika
Inkwizytor
japońska edycja z bonusami
Posty: 3925
Rejestracja: 06.05.2007, 19:19
Lokalizacja: Monty Python`s Flying Circus

Re: Barbara Sikorska - CDN ?....

Post autor: Inkwizytor »

https://www.youtube.com/watch?v=CVtyrMYFZUc


Dueciki ... kiedy Banda Owidiusza torpedowała jeden nieudolny plan przejęcia władzy przez fałszywego węża za drugim a Byczek Boes-Boes starał wyrugować szkodniki z kretami i świstakami na czele z farmy - czyli w okolicach 87 - objawiła inna rewelacja synth-popu z program TV San Diego lokalnego Show - Stanley Tonight. Niemcy mieli swój umiarkowanie udany ale odpowiadający na odwieczne tęsknoty germańskie duet czy projekt jednoosobowy Blue System a okolice San Diego swoją chlubę i dumę - Tapestry Blu. Forpocztą dalszych sukcesów i regularnego brylowania na deskach kawiarni San Diego był hiciorek - My Heart is Rapture. Odziany w jedwabne garnitury od najlepszych projektantów magik keyboardów Nicholas De Herrera dla przyjaciół Niko ( dla którego Yamaha DX7 nie kryła żadnych tajemnic - to chyba jedyny taki przypadek, że to nad wyraz udany syntezator z zaawansowaną ścieżką syntezy nie nadążał za inwencją palców muzyka a nie na odwrót ) a za egzaltowany zanurzony w samozachwycie falset odpowiedzialny był Guillaume niekiedy dla prostoty przedstawiany jako William. Bezcenny dokument tamtych niezapomnianych czasów - zdolnym Brytyjczykom z Bronski Beat i Erasure rosła niesamowicie groźna konkurencja a wokalnie Guillaume nie ustępował ani Bellowi, ani Jimmy Sommervilowi. Wspaniale się prezentował, super ruchy i choreografia sceniczna - obok naturalnego wdzięki, powabowi, artystycznemu instynktowi, któremu był wierny - musiał, no po prostu musiał pracować z fachowcami :D . Osamotniona Sikorska mogła sporo od niego podpatrzeć. Nie był jak Bell czy Sommerville "podejrzewany i obciążony niezdrowymi preferencjami" :wink: Ile razy - doprawdy nie zliczę - łapałem się na tym, iż sam śpiewałem chwytliwy refren.
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Awatar użytkownika
Inkwizytor
japońska edycja z bonusami
Posty: 3925
Rejestracja: 06.05.2007, 19:19
Lokalizacja: Monty Python`s Flying Circus

Re: Barbara Sikorska - CDN ?....

Post autor: Inkwizytor »

https://www.youtube.com/watch?v=aPWd9cjttWk


A wracając na nasze krajowe podwórko zostawiając piękne i słoneczne San Diego - przenosimy się do Kopydłowa. Swojskie, wiejskie i rustykalne klimaty muzyczne zawsze zawierały ogromną dawkę autentyzmu i wiarygodności w warstwie lirycznej. Argument o "duszy słowiańskiej" bywa również nadużywany ale tutaj nie sposób o nim nie wspomnieć. Nieobliczalny a niekiedy nieznośny służbista starszy posterunkowy Zenek Kubiś czyi o arystokratycznych manierach Łukasz Żurek - w paru prostych słowach dotknął sedna sprawy - "... każdy artysta jest trochę psychiczny...." :D A jego rady do Bronki - to wypisz wymaluj wyjaśnienie sekretu braku sukcesu u Sikorskiej - "... Bronka ty masz warunki, a gdybyś była jeszcze psychiczna..." :D Bez bycia "psychiczną" na zaminowanej scenie synth-popowej nie da się nic zdziałać :wink: . A wiadomo - rady od "Zenka" warto brać sobie do serca bo na czym - ale na muzyce się wybitnie zna. Po służbie zrzucał mundur i oddawał się sztuce "disco-polowania", teksty sam pisał... znaczy się przerabiał :wink: . Na początku był Zenon Kubiś Band, później po dezercji Toporka, Romka Opuszyńskiego i basisty - założył "Radiowóz". Podobnie jak Kajetan Wolniewicz ( czyli prawie jak Byczek Boes-Boes - kawał chłopa wzbudzający respekt swoją posturą i tubalnym głosem - wzór gospodarza spod strzechy Władek Pagacz ) był wychowankiem szkoły teatralnej myśli Stanisławskiego, Piscatora i Grotowskiego. W młodości miał dylemat i romansował z młodą ( choć starszą od niego o 2 lata ) Ewą Drzyzgą - ba... byli razem na studniówce i coś tam iskrzyło ale on był władczy w relacjach z kobietami a Drzyzga.... wiadomo.... :roll: A muzycznie było znakomicie - nie było porównania do przynudzania poezji śpiewanej gdy prowadzili młody Stuhr i babiarzyna Sobczuk.
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Awatar użytkownika
Inkwizytor
japońska edycja z bonusami
Posty: 3925
Rejestracja: 06.05.2007, 19:19
Lokalizacja: Monty Python`s Flying Circus

Re: Barbara Sikorska - CDN ?....

Post autor: Inkwizytor »

https://www.youtube.com/watch?v=Hv7fQeGrmfY


Warto przyjrzeć się jakim fenomenem był Zenek z Kopydłowa ze Spotkania z Balladą. Jego ówczesna formacja z Bronką na back-wokalu ( i ruchy), Toporkiem na bębnie basowym, Romkiem Opuszyńskim na Kurzweilach :wink: i Dzwonkiem (choć na chrzcie dali mu Jacek ) wywoływała zachwyty i odpowiadała na dawne słowiańsko-ludowe tęsknoty. Nawet początkowo krytyczny i oporny Palermiok czyli śp. Gnatowski czyli Boczek dał się przekonać choć obawy czy za te wygłupy Zenka z policji nie wyleją zostały :D . Nie wszyscy wiedzą ale gdy się zerknie na jego zgryz i wymowę - to wiadomo kto był silną inspiracją i pierwowzorem dla Kryspina od Igora Kwiatkowskiego czy boksera nawiedzającego gabinety lekarskie - Jacka Balcerzaka. Niestety wielki zmarnowany talent - mógł osiągnąć znacznie więcej.
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Awatar użytkownika
Inkwizytor
japońska edycja z bonusami
Posty: 3925
Rejestracja: 06.05.2007, 19:19
Lokalizacja: Monty Python`s Flying Circus

Re: Barbara Sikorska - CDN ?....

Post autor: Inkwizytor »

https://www.youtube.com/watch?v=y1FzR5uEG-M


Ciesze się ogromnie, że poruszyłem wątek talentów i potencjalnych wielkich sław, które przewinęły przez Spotkania z Balladą w Kopydłowie. Oszałamiające wrażenie zrobiła pochodząca ze wschodu Łada Gorpienko. Śp. Leszek Benke czyli Komendant nie mógł od niej oderwać wzorku - nie tylko on zresztą. Niezwykły ciepły kojący głos - taka trochę nasza "nie-jazzowa-Diana-Krall". Jak utonąć w kadzi z miodem pitnym co najmniej półtorakiem lub otrzymać taki "miodowy pocałunek". Może niekiedy makijaż miała zbyt "sugestywny". Cudna uroda - prawie ideał ze prasłowiańskiej baśni. Całkiem zdolna gitarzystka o nienachalnym i czystym dźwięku. Ogromny (bynajmniej nie "owsiankowy" ) temperament i nieokiełznana ekspresja jako tancerka. Można tak długo - dlaczego Ona nie zrobiła międzynarodowej lub przynajmniej na skalę krajową kariery ?, potem "zniknęła", znalazła lub raczej pielęgnowała swoją niszę, od czasu do czasu występuje z dawnymi ukraińskimi pieśniami czy songami Okudżawy, które naprawdę czuje. Osobiście widziałem w niej pierwszorzędny materiał na mega gwiazdę. Pojawiła jako ludowa pieśniarka w Ogniem i Mieczem... taki drobniutki ukłon.
...Nobody expects the Spanish inquisition !
ODPOWIEDZ