Albo : "wreszcie jakiś przystojny snookerzysta " (O Selbym). Tego typu uwagi.
Przy muzyce o sporcie
Moderatorzy: Bartosz, Dobromir, gharvelt, Moderatorzy
Re: Przy muzyce o sporcie
Crazy -masz jeszcze babcie i to w takiej formie, że ogląda snookera? Zazdroszczę! Moja żona czasem rzuci okiem, ale specyficznie, np. "O, Wojtek znowu gra" (to o Allenie, który przypomina naszego kuzyna Wojtka
)
Albo : "wreszcie jakiś przystojny snookerzysta " (O Selbym). Tego typu uwagi.
Albo : "wreszcie jakiś przystojny snookerzysta " (O Selbym). Tego typu uwagi.
Re: Przy muzyce o sporcie
O, to i tak dobrze... Na moją widok tych charakterystycznie ubranych facetów z kijami w ręku działa, jak płachta na byka. I mógłby to być Leonardo DiCaprio czy Keanu Reeves, czy jakakolwiek ikona męskiej urody - nic by to nie pomogło. Czasem tylko rzuca dodatkowe uwagi: „Ten grubasek to tam zaraz sobie coś zrobi!" (o Higginsie kładącym się na stole przy wbijaniu). 
„You can be in paradise only when you do not know what it is like to be in paradise. As soon as you know, paradise is gone.” (John Gray)
Re: Przy muzyce o sporcie
Dwa tygodnie temu ją pochowałem, więc zasadniczo już nie mam, ale też w ostatnich latach nie była w formie do oglądania snookera. Ostatnie podejścia mogły mieć miejsce przed kowidem, myślę, bo jak się zaczął lockdown, to znacznie rzadziej spędzała czas u moich rodziców. A potem to już ją trzepło i nie było oglądania.
Myślę, że moja żona jest zupełnie niezainteresowana muchami i białymi rękawiczkami. Natomiast te idealnie okrągłe, lśniące, różnokolorowe bile na aksamitnym zielonym tle... My oglądamy o wiele rzadziej, niż byśmy chcieli, bo brak czasu. Oglądaliśmy dość sporo właśnie we wspominanych czasach wokół 2006. Od Masters z Paulem Hunterem (2004) gdzieś do okolic mistrzostw O'Sullivana w 2012-2013, choć wtedy to już pewnie głównie Crucible. Czasy panowania Selby'ego to już pamiętam bardziej z tego, że byłem na bieżąco z wynikami, a nie że oglądałem gry. Choć od czasu do czasu zdarzały się turnieje, w które się angażowałem, głównie Mistrzostwa oczywiście. Kiedyś była taka strona 147.com (a może .pl?), gdzie super można było wszystkiego się dowiedzieć. Póki ona była, byłem naprawdę na bieżąco, ale niestety zdaje się, że ktoś, kto ją prowadził, nie miał już możliwości tak się angażować i się skończyło
ps. Znalazłem swój komentarz po zwycięstwie Dotta w 2006
co za beznadziejny frejm!! ale rekordowy, skrajny, hardkorowy i ekstremalnyOdnotowuję najdłuższy frame w historii snookerowych mistrzostw świata, bez wątpienia tragiczny pod każdym względem, oprócz tego, że w swojej skrajności... fascynujący!
Gratulacje dla mistrza, który urąga wszelkim standardom bycia mistrzem a jednak... dokonał tego! SZACUNEK.
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
zostaną jeszcze morze i wiatr
Re: Przy muzyce o sporcie
Ten najdłuższy to chyba już parę razy został pobity... nowy rekord mamy całkiem świeżutki
.
Re: Przy muzyce o sporcie
A ile miała lat - zapytam z ciekawości? Ja miałem jedną z babć bardzo długo - zmarła w 2019 w wieku 97 lat (do końca w świetnej formie intelektualnej, ale snookera nie oglądałaCrazy pisze: ↑08.05.2026, 12:59 Dwa tygodnie temu ją pochowałem, więc zasadniczo już nie mam, ale też w ostatnich latach nie była w formie do oglądania snookera. Ostatnie podejścia mogły mieć miejsce przed kowidem, myślę, bo jak się zaczął lockdown, to znacznie rzadziej spędzała czas u moich rodziców. A potem to już ją trzepło i nie było oglądania.
Re: Przy muzyce o sporcie
98.
Do wieku 91 była w przyzwoitej formie psychofizycznej - bez szału, ale spokojnie mieszkała sama i dawała sobie radę, choć regularnie dzieci pomagały jej w różnych rzeczach. Potem doznała poważnej zapaści i pewnie wtedy mogłaby sobie spokojnie umrzeć, ale dzisiejsza medycyna czasem bardzo się stara, czego Babcia raczej nie doceniła i ja się jej nie dziwię. W zasadzie potem wróciła do wcześniejszej formy, z tym że nie do końca, a potem zaczął się lockdown i sprawy się pokomplikowały (organizacyjnie). W wieku 93 po raz pierwszy przewróciła się i nie mogła wstać, był znowu duży kryzys, potem jeszcze miała turnus rehabilitacyjny i latem/jesienią 2021 jeszcze zdarzyło jej się samodzielnie pójść do ogródka, co było chyba jej główną chęcią w tych ostatnich latach. A potem było kolejne bóm, i te ostatnie 4-5 lat to już szkoda gadać.
Do wieku 91 była w przyzwoitej formie psychofizycznej - bez szału, ale spokojnie mieszkała sama i dawała sobie radę, choć regularnie dzieci pomagały jej w różnych rzeczach. Potem doznała poważnej zapaści i pewnie wtedy mogłaby sobie spokojnie umrzeć, ale dzisiejsza medycyna czasem bardzo się stara, czego Babcia raczej nie doceniła i ja się jej nie dziwię. W zasadzie potem wróciła do wcześniejszej formy, z tym że nie do końca, a potem zaczął się lockdown i sprawy się pokomplikowały (organizacyjnie). W wieku 93 po raz pierwszy przewróciła się i nie mogła wstać, był znowu duży kryzys, potem jeszcze miała turnus rehabilitacyjny i latem/jesienią 2021 jeszcze zdarzyło jej się samodzielnie pójść do ogródka, co było chyba jej główną chęcią w tych ostatnich latach. A potem było kolejne bóm, i te ostatnie 4-5 lat to już szkoda gadać.
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
zostaną jeszcze morze i wiatr
Re: Przy muzyce o sporcie
No i zdobył Ronnie do kolekcji Misia dla Seniorów. Wbijając pięć setek w finale (przeciwnikiem był Joe Perry).
Re: Przy muzyce o sporcie
Maja Chwalińska w ćwierćfinale French Open
Nawet gdyby miała na tym poprzestać, zasłużyła na wielkie uznanie.
Nawet gdyby miała na tym poprzestać, zasłużyła na wielkie uznanie.
- WOJTEKK
- box z pełną dyskografią i gadżetami
- Posty: 27317
- Rejestracja: 12.04.2007, 17:31
- Lokalizacja: Lesko
Re: Przy muzyce o sporcie
Nu.... oby to była tendencja a nie jednorazowy wybryk. Ale to nie będzie tenisistka na szybkie korty. Za to na trawie czy na mączce może krwi różnym zawodniczkom napsuć. Poza tym z pozycji 114 WTA awansowała do pierwszej trzydziestki. W półfinale ma Sabalenkę - nie da rady, ale jakby dała to finał może być dość jednostronny...
Re: Przy muzyce o sporcie
No z Sabalenką będzie ciężko... Tak czy owak - już zrobiła bardzo dużo. To zresztą dziewczyna, której kiedyś wróżono równie wielką karierę, jak Idze, nawet grały razem w deblu. Niestety kontuzje i depresja zatrzymały jej rozwój, ale może teraz ruszy do przodu...
Edit: No i jednak nie będzie gry z Sabalenką tylko z Dianą Sznajder. Co tam się wydarzyło w tym ćwierćfinale!?
Edit: No i jednak nie będzie gry z Sabalenką tylko z Dianą Sznajder. Co tam się wydarzyło w tym ćwierćfinale!?
„You can be in paradise only when you do not know what it is like to be in paradise. As soon as you know, paradise is gone.” (John Gray)
- WOJTEKK
- box z pełną dyskografią i gadżetami
- Posty: 27317
- Rejestracja: 12.04.2007, 17:31
- Lokalizacja: Lesko
Re: Przy muzyce o sporcie
No i mamy finał! Chwalinska zamęczyła Sznajder - piekielnie konsekwentny tenis 
Re: Przy muzyce o sporcie
W ogóle bardzo dobry mecz - obie tenisistki nie mogły liczyć na jakieś piekielnie mocne uderzenia czy asy serwisowe, więc wyglądało to trochę, jak tenis sprzed 20-30 lat. Długie wymiany, próby przechytrzenia rywalki skrótami, gra kątowa, bieganie do siatki itp. To się ogląda!
„You can be in paradise only when you do not know what it is like to be in paradise. As soon as you know, paradise is gone.” (John Gray)
- WOJTEKK
- box z pełną dyskografią i gadżetami
- Posty: 27317
- Rejestracja: 12.04.2007, 17:31
- Lokalizacja: Lesko
Re: Przy muzyce o sporcie
Zdecydowanie obie grały defensywnie, ale nie było to zwykłe przebijanie na drugą stronę, tam było sporo kombinowania. Dobra była!