Genesis

Biografie, dyskografie, opinie.

Moderatorzy: Bartosz, Dobromir, gharvelt, Moderatorzy

Awatar użytkownika
Inkwizytor
limitowana edycja z bonusową płytą
Posty: 4760
Rejestracja: 06.05.2007, 19:19
Lokalizacja: Monty Python`s Flying Circus

Re: Genesis

Post autor: Inkwizytor »

Nikt nie mówi, że na chociażby jeden utwór (bo cały album to byłaby naprawdę sensacja) - to Genesis musieliby obowiązkowo z Collinsem na pokładzie. Jest jeszcze Gabriel, a w ostateczności również Wilson. Hackett mógłby również zaśpiewać, bo przez dekady sobie świetnie z tym radził - choć w tym przypadku to Banks i Rutherford mogliby postawić weto - że ze Steve`m na wokalu to wszystko mogło brzmieć jak solowy Hackett. Tak było, gdy rozważali kandydaturę Paula Carracka, że to się zbliży do "Mechaników"....ale.... gdyby np. wykorzystać paru wokalistów ?... to by miało sens :roll:
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Awatar użytkownika
Gacek
limitowana edycja z bonusową płytą
Posty: 4736
Rejestracja: 20.03.2010, 10:27
Lokalizacja: Wieliczka

Re: Genesis

Post autor: Gacek »

Pytanie jest jedno - co na to Gabryś. Obawiam się że tylko że ani go to ziębi ani grzeje.
Awatar użytkownika
Inkwizytor
limitowana edycja z bonusową płytą
Posty: 4760
Rejestracja: 06.05.2007, 19:19
Lokalizacja: Monty Python`s Flying Circus

Re: Genesis

Post autor: Inkwizytor »

Może w historii rocka różne "cuda" się zdarzały, ale nawet "cuda" mają swoje granice. Jedno w tym wszystkim jest pewne, że ze zdrowiem Collinsa jest tak fatalnie, że on to już na pewno ani by nie zagrał, ani nie zaśpiewał... no może jakieś parę dźwięków :roll: . Szkoda, że w bodajże 2007 zaprzepaszczono wielką okazję jaką mogła być reaktywacja w oryginalnym składzie. Gabriel nie chciał się w nic konkretnego angażować, szybko zrejterował, Hackett ulotnił się zaraz za nim. Teraz te jego deklaracje to w rzeczy samej - nikogo nie ruszają. Za późno z tym wyskoczył. Byli koledzy mogą mu całkiem słusznie wytknąć, że i tak od lat jeździ z tym swoim "Genesis Revisited Show" - może grać starocie Genesis ile dusza zapragnie, więc źle mu ?.
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Awatar użytkownika
Gacek
limitowana edycja z bonusową płytą
Posty: 4736
Rejestracja: 20.03.2010, 10:27
Lokalizacja: Wieliczka

Re: Genesis

Post autor: Gacek »

Hackett opanował całą spuściznę po Genesis ze swojej ery i ja nawet się nie dziwię. Kto inny miałby to zrobić?
No ale jeżeli ktoś chciałby jeszcze uszczknąć z tego tortu to musieliby się faktycznie zebrać wszyscy. Tyle że chyba się na to nie zanosi.
Awatar użytkownika
Inkwizytor
limitowana edycja z bonusową płytą
Posty: 4760
Rejestracja: 06.05.2007, 19:19
Lokalizacja: Monty Python`s Flying Circus

Re: Genesis

Post autor: Inkwizytor »

Może przykład Rush robi się powoli nudny i nie do końca ma przełożenie - ale gdyby kilka lat temu ktoś powiedział, że Neila zastąpi kobieta i znów ruszą z koncertami to nie wiem czy ktoś postawiłby choćby najmniejsze pieniądze na taką opcję u bukmacherów. Kwestia perkusji w potencjalnie reaktywowanym Genesis nie stanowiłaby problemu - Phil dałby swoje błogosławieństwo Nicowi, który już się sprawdził i zna repertuar. Niby to brzmi tak prosto i oczywisto - teraz pozostaje "już tylko" czy Gabriel zgodziłby się zaśpiewać... Mam poważne obawy, że jeśli by doszło do reunion to smutnym bodźcem mogła być dopiero np. śmierć Collinsa i pozostali w ramach takiego hołdu coś mogli zdziałać. Chyba, że wtedy do reszty dopiero sprawa okazała się definitywnie zamknięta. Jak mawiał lata temu śp. George Harrison - "... The Beatles nigdy nie staną razem na scenie, tak jak długo John pozostaje martwy...". :roll:
...Nobody expects the Spanish inquisition !
ODPOWIEDZ