Inkwizytorze, nie myślałeś nigdy o założeniu swojego bloga? Wiele Twoich długich i wartościowych wpisów świetnie wpisuje się w ten format. Przemycasz wiele cennych, czasami mało znanych informacji. Skaldowie to tylko jeden z wielu potencjalnych tematów. Zappa, SBB, Metheny, Genesis, Soft Machine. Długo by wymieniać... Z czasem na forum wiele cennych rzeczy nierzadko jest zakopanych i trudno je odnaleźć. Broń Boże nie zachęcam do ograniczenia działalności na Dinozaurach. Nieraz naszła mnie tylko refleksja, że aż prosiłoby się to wszystko zebrać w jednym miejscu.Inkwizytor pisze: ↑16.09.2026, 09:38 Jeśli ktoś nie zagłębi się naprawdę mocno w dyskografię Skaldów i nie poświęci sporo uwagi oraz skupienia w ich dorobek to może się w tym wszystkim nieźle pogubić![]()
Skaldowie
Moderatorzy: Bartosz, Dobromir, gharvelt, Moderatorzy
- mahavishnuu
- limitowana edycja z bonusową płytą
- Posty: 4549
- Rejestracja: 09.09.2011, 12:43
- Lokalizacja: Opole
- Kontakt:
Re: Skaldowie
Mój blog muzyczny: https://astralnaodysejamuzyczna.blogspot.com/
Re: Skaldowie
Też nieraz o tym myślałem - przy czym właściwie dział Wykonawcy jest w ostatnich latach na tyle rzadko używany przez innych forumowiczów, że na dobrą sprawą jest kopalnią wpisów Inkwizytora, a że struktura forum z podziałem na poszczególne wątki jest czytelna i od lat świetnie opiera się próbom czasu (w sensie że nie jest wielką trudnością znaleźć poszukiwany wpis z powiedzmy 2008 roku), że na szczęście jak będę już na emeryturze i będę wreszcie miał czas dotrzeć do tych wszystkich tropów podanych przez Inkwizytora a także np. mahavishnuu
to mam nadzieję bez większego trudu do nich dotrzeć. Chyba że wykrzaczy się technicznie, ale to niestety może też dotrzeć stronę typu blog.
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
zostaną jeszcze morze i wiatr
-
Greenslade75
- pocztówka dźwiękowa
- Posty: 35
- Rejestracja: 04.04.2026, 08:25
Re: Skaldowie
Drogi Kolego Inkwizytorze.
Nie będę się wdawał w szczegóły, bo odkąd w mojej metryce pojawiła się cyferka "7" na początku, mój zapał do wszelkich polemik mocno osłabł
.
Proszę mieć na uwadze, że są tacy znawcy muzyki rockowej, którzy twierdzą, że Black Dog to skopiowane Oh Well.
Skoro nie słyszy Kolega podobieństwa (o wiele bardziej wyraźnego), to niech i tak będzie
.
Nie będę się wdawał w szczegóły, bo odkąd w mojej metryce pojawiła się cyferka "7" na początku, mój zapał do wszelkich polemik mocno osłabł
Proszę mieć na uwadze, że są tacy znawcy muzyki rockowej, którzy twierdzą, że Black Dog to skopiowane Oh Well.
Skoro nie słyszy Kolega podobieństwa (o wiele bardziej wyraźnego), to niech i tak będzie
- Inkwizytor
- limitowana edycja z bonusową płytą
- Posty: 4761
- Rejestracja: 06.05.2007, 19:19
- Lokalizacja: Monty Python`s Flying Circus
Re: Skaldowie
Wróciłem ze swoich wczesnojesiennych-zaległo-urlopowych wojaży i nadrabiam powoli forumowe zaległości. Bardzo mi miło, że Crazy i Mahavishnuu chwalą i lubią moje niektóre wpisy (w dalszym ciągu zachęcam innych, by jeśli mają jakieś zdanie, refleksje, własne przeżycia związane ze Skaldami lub nie zgadzają się z jakimś stwierdzeniem - to niech wchodzą w polemikę i wyciągną jakieś argumenty - chętnie się czegoś sam dowiem i nauczę). O założeniu bloga raczej nie myślę - bo niestety mam wyrobioną opinię o pewnych ludziach mających inklinację do tzw. "nadprodukcji własnego ego"
. Ktoś powie - "... a co za różnica ?
, produkować się tutaj, czy wypisywac narcystyczne bzdury na własnym blogu' ?..."
. Może na tym forum jest to bardziej "niezobowiązujące" i swobodniejsze. Musi być w tym element zabawy i hobby. Gdy się to wszystko robi zbyt "sformalizowane" i na serio, to ulatuje pierwiastek zabawy, przyjemności i frajdy (np. presja by tekst poprawiać milion razy). Przypominają mi się pewne osoby, które przez resztki litości nie wymienię - dawniej mocno zabiegające o "popularność", rozpoznawalność na tym forum (wręcz popisujące się wiedzą) - a teraz zajmujące się "poważnym" pisaniem dla "poważnych" wydawnictw czy stron poświęconych muzyce. We własnym wmiemaniu weszli na "wyższy level" i są za "wielcy" na jakieś tam "prehistoryczne forum". To poniekąd zrozumiałe i naturalne, że (prawie) każdy chce wejść trochę wyżej i przejść "dalej". Osobiście traktuję z wielkim dystansem i przymrużeniem oka tych, którzy w poczuciu jakiejś misji dziejowej serwują innym coś w rodzaju - "... hej kochani, moi fani, oddani czytelnicy - no nie zgadniecie co mam wam dziś do powiedzenia, jakiego dokonałem odkrycia, coś niesamowitego, absolutnie w deseczkę, ale wam zaraz wygarnę..." itd itd
To również świetnie łączy się z kwestią poruszoną przez Greenslade`a 75 - czyli wyłapywaniu podobieństw. Odkąd na jednym blogu przeczytałem "receznję" - "...Calling All Stations..." , że Genesis bezczelnie "zerżneli" melodię od Gary Moore`a "Empty Rooms" i użyli na swoim "Uncertain Weather" ... to postanowiłem sobie odpuścić. Ok, jeden słyszy to, drugiemu skojarzy się z czymś jeszcze innym... ale nie stanowi to dla mnie celu i sensu samego w sobie.
...Nobody expects the Spanish inquisition !