Album roku 1980 (edycja 2026)

Najciekawsze - najsilniejszych.

Moderatorzy: Bartosz, Dobromir, gharvelt, Moderatorzy

esforty
zremasterowany digipack z bonusami
Posty: 5311
Rejestracja: 26.01.2010, 11:45
Lokalizacja: Łódź

Re: Album roku 1980 (edycja 2026)

Post autor: esforty »

https://www.discogs.com/master/471553-Dome-Dome

https://www.discogs.com/master/60333-Dome-Dome-2

Gdyby dołączył MirekK, to w plebiscytowym obiegu, już krążyłyby powyższe tytuły, ale tymczasem nie ma Go <na pokładzie>, zatem przypominam ja :oops:
MirekK pisze: ↑27.11.2022, 20:26 ...
Dome - Dome (1980)
2 (1980)


Duet dwóch muzyków z zespołu Wire. Bruce Gilbert i Graham Lewis nagrali w sumie cztery płyty pod szyldem Dome w okresie kiedy Wire zawiesił działalność. Mieszanka rocka eksperymentalnego i industrialnego. Niektóre fragmenty wgniatają po prostu w podłogę.
...
Jak napisał: ...eksperyment... i to dużo, więc zawrotnej kariery płyty nie zrobią bo na horyzoncie niewielu sympatyków takiej awangardy, którzy mogliby się tu najeść dużą łyżką. Pozostali, musimy zaopatrzyć się w łyżeczkę małą (lub widelczyk) i smakować niczym wyrafinowany deser :?
W ogóle to zdumiewa mnie upodobanie do takich form, zupełnie jak upodobanie Pana Boga do pierwszych piątków miesiąca :wink:
No, ale jeżeli już to, relatywnie, bliżej mi do tej z cyfrą "2".

I jeszcze to, jakkolwiek nie ma tu pretensji do wielkiego dzieła. Po prostu zajmujące i może nas zjednoczyć/skomunikować... trochę jak wspólne oglądanie serialu M.A.S.H. przez moje nastoletnie dzieci i mnie. Bywało, że ta forma komunikacji osiągała wyższy poziom niż to potrafiliśmy sobie powiedzieć wprost:
esforty pisze: ↑09.03.2026, 09:56 ...

Często myśli się o wpływie The Smiths jaki wywierali na innych... no tak, wywierali :wink:
Ale też, wywierano wpływ i na nich i nie trzeba się cofać do lat 60-tych:

Obrazek
The Monochrome Set – Strange Boutique, 1980

Kiedy się ukazał niektórzy mieli problem z określeniem estetyki :shock: a obecnie wystarczy podsunąć trop The Smiths. Jak sobie dzisiaj przekartkowałem fragmenty, to bywa ciekawiej niż na Meat Is Murder.
Dorzucę, że ofiarowałem sobie kolejny staranny odsłuch :wink: ( przez głośniki o bokach z litego drewna :mrgreen: ).

Zespół w 80-tym roku popracował nad kolejną płytą:

https://www.discogs.com/master/5809-The ... ve-Zombies

W podstawowym zamierzeniu nie ma zmian, tyle tylko, że jeśli przy Strange... "posilili" się The Smiths (powiedzmy?) to przy Love Zombies "posilili" się The Stranglers tacy zmierzający ku salom dancingu ( La Folie, Feline...).
Nie ma takiego naleśnika, który nie wyszedłby na dobre. H. Murakami
Awatar użytkownika
akond
remaster
Posty: 2005
Rejestracja: 04.09.2020, 13:09
Lokalizacja: Wrocław

Re: Album roku 1980 (edycja 2026)

Post autor: akond »

esforty pisze: ↑23.09.2026, 09:34 Gdyby dołączył MirekK, to w plebiscytowym obiegu, już krążyłyby powyższe tytuły, ale tymczasem nie ma Go <na pokładzie>, zatem przypominam ja :oops:
MirekK pisze: ↑27.11.2022, 20:26 ...
Dome - Dome (1980)
2 (1980)


Duet dwóch muzyków z zespołu Wire. Bruce Gilbert i Graham Lewis nagrali w sumie cztery płyty pod szyldem Dome w okresie kiedy Wire zawiesił działalność. Mieszanka rocka eksperymentalnego i industrialnego. Niektóre fragmenty wgniatają po prostu w podłogę.
...
Jak napisał: ...eksperyment... i to dużo, więc zawrotnej kariery płyty nie zrobią bo na horyzoncie niewielu sympatyków takiej awangardy, którzy mogliby się tu najeść dużą łyżką. Pozostali, musimy zaopatrzyć się w łyżeczkę małą (lub widelczyk) i smakować niczym wyrafinowany deser :?
Ja zamierzałem o obu wspomnieć zbiorczo - jako że obraz rocznika całkowicie ignorujący przemysłowców uważam za niepełny, nawet jeżeli lokalni stronnicy występują tylko jako fluktuacje kwantowe.

Może więc dodam, że w wypominankach industrialnych znalazłoby się jeszcze miejsce dla:

Throbbing Gristle - Heathen Earth - z najmocniejszą rekomendacją z tego grona,

Radio Free Europe - Laughoncue - którą muszę sobie odświeżyć, żeby cokolwiek sensownego napisać, ale na pewno jest to 1980 (wbrew discogs).
boczeq
epka analogowa
Posty: 844
Rejestracja: 17.04.2007, 16:57

Re: Album roku 1980 (edycja 2026)

Post autor: boczeq »

Steve Tibbetts – Yr
Tibbets Yr.jpg
Tibbets Yr.jpg (15.46 KiB) Przejrzano 630 razy
Zanim Steve trafił do ECM, popełniał własnym sumptem wydawane produkcje. Na Yr zaprezentował mix progresywnej/fusion gitary i zwłaszcza akustycznej, brzmienie dopełniają perkusjonalia (tabla, konga) i synthy (minimalistyczne czasem). Transowy fusion na pograniczu world music? Jade Warrior vs. Shakti? Ach, te porównania...

https://www.youtube.com/watch?v=sjtnrPT ... 6mJ3PED7HG

Κυριάκος Σφέτσας - Greek Fusion Orchestra – Χωρίς Σύνορα
Greek Fusion.jpg
Greek Fusion.jpg (21.38 KiB) Przejrzano 630 razy
Intrygujące granie na pograniczu lekkiego RIO, el-jazzu, nieco Zappy, "chamber jazzu". W 4 w pełni instrumentalne kawałki, sporo przestrzeni,
mini bigbandowy skład: 5 dęciaków, sekcja R, e/a-piano i gitara/lutnia. Niebanalne.

https://www.youtube.com/watch?v=7YeGH9soqOQ
Awatar użytkownika
B.J.
box z pełną dyskografią i gadżetami
Posty: 16219
Rejestracja: 11.04.2007, 21:33

Re: Album roku 1980 (edycja 2026)

Post autor: B.J. »

Jak zwykle fajne polecanki, ale zabawy nie będzie, jeśli nie zapewnimy pilnie dalszego funkcjonowania Forum. Szczegóły viewtopic.php?p=309631#p309631
Proszę deklarować swój ewentualny udział w wątku wskazanym w powyższym linku.
Awatar użytkownika
B.J.
box z pełną dyskografią i gadżetami
Posty: 16219
Rejestracja: 11.04.2007, 21:33

Re: Album roku 1980 (edycja 2026)

Post autor: B.J. »

Trochę próbek różnego badziewia z rocznika: jazz, pop, kicz, folk i elektronika. Hasłem jest pisana jednym ciągiem małymi literami nazwa zespołu, który prawie zawsze wygrywa plebiscyty. Format mp3. https://upload.nolog.cz/download/b5de4e ... YyYvwQFOsg
Awatar użytkownika
B.J.
box z pełną dyskografią i gadżetami
Posty: 16219
Rejestracja: 11.04.2007, 21:33

Re: Album roku 1980 (edycja 2026)

Post autor: B.J. »

Obrazek

Vagif Mustafa-Zadeh – Jazz Compositions On Themes Of Works By Tofik Kuliev
Вагиф Мустафа-заде – Джазовые Композиции На Темы Произведений Тофика Кулиева


Azerska pianistyka jazzowa ozdobiona tu i tam odjechanym damskim wokalem. Bardzo interesujące - zaintrygowało i choć nie powaliło to polecam awangardzistom.

Vaqif Mustafazadə to wg wiki radziecki azerski pianista jazzowy i kompozytor, znany z łączenia jazzu oraz tradycyjnej azerskiej muzyki folklorystycznej – mugamu. Tutaj gra utwory również azerskiego/radzieckiego pianisty starszej generacji - Tofika Alakbara oglu Gulijewa (ten bez wąsów).
esforty
zremasterowany digipack z bonusami
Posty: 5311
Rejestracja: 26.01.2010, 11:45
Lokalizacja: Łódź

Re: Album roku 1980 (edycja 2026)

Post autor: esforty »

Ty wpadasz na takie tytuły w ramach układania tych niebotycznych zagadek :wink: :wink: , od których, mnie akurat, kręci się w głowie, więc zaniechałem...
Ale super, bo jak wspomniałem, poszerzam sobie spektrum.
Nie ma takiego naleśnika, który nie wyszedłby na dobre. H. Murakami
Awatar użytkownika
B.J.
box z pełną dyskografią i gadżetami
Posty: 16219
Rejestracja: 11.04.2007, 21:33

Re: Album roku 1980 (edycja 2026)

Post autor: B.J. »

To akurat wziąłem z bardzo zacnego kanału na YT Funked Up East. Ale nie zapominajmy też o Turkmenistanie i tamtejszej gwieździe :!:
B.J. pisze: ↑11.08.2026, 20:52 Obrazek

Gunesh - Гунеш (1980)
Zespół powstał w Aszchabadzie w 1970 r., więc debiut płytowy 10 lat później w warunkach radzieckich uznać można za zjawisko całkiem zwyczajne. Muzyka to więcej niż koloryt folku turkmeńskiego i zaawansowane, jazz-rockowe rytmy. Czołówka rocznika :!:
esforty
zremasterowany digipack z bonusami
Posty: 5311
Rejestracja: 26.01.2010, 11:45
Lokalizacja: Łódź

Re: Album roku 1980 (edycja 2026)

Post autor: esforty »

boczeq pisze: ↑24.09.2026, 18:01 ...
Κυριάκος Σφέτσας - Greek Fusion Orchestra – Χωρίς Σύνορα
Greek Fusion.jpg
...
Ciekawa rzecz i ten ślad big bandu odczuwalny. Łatwiej to znaleźć pod szyldem:
Kyriakos Sfetsas
Nie ma takiego naleśnika, który nie wyszedłby na dobre. H. Murakami
Awatar użytkownika
Białystok
box
Posty: 9743
Rejestracja: 03.01.2013, 08:21
Lokalizacja: Białystok

Re: Album roku 1980 (edycja 2026)

Post autor: Białystok »

A ten plebiscyt to jakie nosi daty ?
Crazy
zremasterowany digipack z bonusami
Posty: 6655
Rejestracja: 19.08.2019, 16:15

Re: Album roku 1980 (edycja 2026)

Post autor: Crazy »

Monstrualny Talerz pisze: ↑27.06.2026, 11:23 Przy tych odsłuchach szczególnie rozwalił mnie Dragon Attack - co za genialny kawałek.
Zdecydowanie - jeden z muzycznych best momentów rocznika, nawet jeżeli cała płyta nie należy do czołówki ani rocznika, ani zespołu (choć przecież dobra, punkty z pewnością będą).
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Awatar użytkownika
B.J.
box z pełną dyskografią i gadżetami
Posty: 16219
Rejestracja: 11.04.2007, 21:33

Re: Album roku 1980 (edycja 2026)

Post autor: B.J. »

Białystok pisze: ↑02.10.2026, 19:21 A ten plebiscyt to jakie nosi daty ?
Chyba tylko rocznik, bo nasz Gospodarz ma na razie poważniejsze tematy do ogarnięcia...
Okechukwu pisze: ↑29.09.2026, 17:01 Niestety - ostatnio mam taką sytuację, że trudno mi się pozbierać - stąd moja absencja w prowadzeniu rocznika 1980 (..)
Crazy
zremasterowany digipack z bonusami
Posty: 6655
Rejestracja: 19.08.2019, 16:15

Re: Album roku 1980 (edycja 2026)

Post autor: Crazy »

Powiem tak: wszystkie plebiscyty, w których brałem udział, dawały mi wiele ciekawych odkryć muzycznych. Ale niemal zawsze ostatecznie za najlepsze płyty rocznika i tak uznawałem te, które znałem wcześniej, miałem na półce itd. Tylko kilka rzeczy dla mnie nowych wskoczyło do najściślejszej czołówki (najmocniejsze: Harmonium i Man of the Light w latach 70, Songs: Ohia i Joanna Newsom w dekadzie 00).

W 1980 jestem bardziej podatny na odkrycia, bo nigdy nie darzyłem tego rocznika atencją. Tutaj będzie więc więcej płyt w czołówce, których wcześniej nie znałem (Tuxedomoon!) albo nie doceniałem (Talking Heads!), albo kompletnie zapomniałem (Barbara & Barry), ogólnie bardzo mi się już ten rocznik podoba, i jak dla mnie to nawet fajnie, że się tak na razie rozciąga, niczym plebiscyty z lat 50, choć oczywiście życzę Okechukwu, żeby sprawy się ułożyły i polepszyły!

To wszystko nie zmienia faktu, że nie wiem, jakim cudem nie znalazła się tu dotąd płyta, no co tu dużo mówić:

The Blues Brothers!!!

Dla mnie bez wahania film nr 1 roku 1980 a muzyka, cóż - stanowi esencję tego filmu i soundtrack jest wspaniały, porywający, kultowy, whatever. Oczywiście wiadomo, będą dylematy moralne: czy można głosować, skoro to:
a) various artists, b) same starocia, c) niektóre piosenki udają, że są wersjami koncertowymi.

ad. a) ale TACY artyści!! Aretha Franklin, James Brown, Ray Charles na jednej płycie... a i tak najlepszy z nich okazuje się Cab Calloway :!:
ad. b) może i starocia, ale każdy numer zyskał tu nowe życie i stał się czymś nowym, ten film w cudowny sposób przemienił wszystko, czego dotknął, a piosenki z niego od razu w równie cudowny sposób ożywiają w naszej wyobraźni sceny z filmu :D
ad. c) to może być faktycznie argument grzebiący szanse płyty w plebiscycie, wszak wiadomo, że głosowanie na koncertówki to zło ;-)

ad. do ad.b) ale co zrobić, jeżeli ktoś nie widział filmu?... podobno są takie osoby :cry: :cry: :cry:

No nic, gdyby jednak ktoś, to żebyśmy mieli ujednoliconą pisownię, proponuję taką, jak tu:

Obrazek

czyli:
The Blues Brothers: Original Soundtrack Recording

Mam nadzieję, że kiedy nadejdzie finał, będziemy mogli zakrzyknąć:

We're so glad to see so many of you lovely people here tonight
and we would especially like to welcome all those who have chosen to zagłosować na Blues Brothers
here in the 1980 plebiscyt at Forum Dinozaurów at this time.
We do sincerely hope you'll all enjoy the show,
and please remember people, that no matter who you are, and what you do to live, thrive and survive,
there are still some things that make us all the same.
You, me them, everybody, everybody:


WSZYSCY ZAGŁOSOWALIŚMY NA BLUES BROTHERS! :D
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Awatar użytkownika
Monstrualny Talerz
limitowana edycja z bonusową płytą
Posty: 4840
Rejestracja: 24.05.2017, 10:29

Re: Album roku 1980 (edycja 2026)

Post autor: Monstrualny Talerz »

Crazy pisze: ↑03.10.2026, 10:03 Powiem tak: wszystkie plebiscyty, w których brałem udział, dawały mi wiele ciekawych odkryć muzycznych. Ale niemal zawsze ostatecznie za najlepsze płyty rocznika i tak uznawałem te, które znałem wcześniej, miałem na półce itd.
No ja mam wrażenie, że wszystkie dotychczasowe polecenia to były jakieś didaskalia, a te główne rzeczy, które wskoczą nam do strefy obrazkowej gdzieś tam są, ale na razie nie zostały wymienione. Ale w tym roczniku nie mamy ani pinkfloydów, ani kingcrimsonów, więc co rzeczywiście jest tym topem topów. Sam dla siebie jeszcze nie zrobiłem zestawienia i ciągle ten 1980 jest jakąś wielką zagadką.
esforty
zremasterowany digipack z bonusami
Posty: 5311
Rejestracja: 26.01.2010, 11:45
Lokalizacja: Łódź

Re: Album roku 1980 (edycja 2026)

Post autor: esforty »

Wszyscy (chyba) trochę tak mamy. Sankcjonujemy przekonania ze szkodą dla faktów.
Baczmy tylko, by nie znaleźć się nagle w tłumie szturmujących Kapitol.
Nie ma takiego naleśnika, który nie wyszedłby na dobre. H. Murakami
ODPOWIEDZ