Przy muzyce o literaturze
Moderatorzy: Bartosz, Dobromir, gharvelt, Moderatorzy
Re: Przy muzyce o literaturze
W dziedzinie kryminałów, które bawią, nie ma to jak "Wszystko czerwone" Joanny Chmielewskiej 
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
zostaną jeszcze morze i wiatr
-
esforty
- zremasterowany digipack z bonusami
- Posty: 5311
- Rejestracja: 26.01.2010, 11:45
- Lokalizacja: Łódź
Re: Przy muzyce o literaturze
Nie, nie!
Nie idźcie, proszę w wyświechtane stereotypy
Użyta przeze mnie fraza <coś więcej niż kryminał> to eufemizm.
W książce Masło... i tu podeprę się frazą crescenta z innej wypowiedzi:
Zawiłe?
Pewnie, ale na tym polega fun z tej lektury.
Jest jeszcze dużo przepisów kulinarnych japońskiej kuchni, które i w Polsce mogłyby być realizowane.
Oczekiwanie na humor Monty Python pozostanie nie zaspokojone, ale ten Vonnegut już bliżej
Nie idźcie, proszę w wyświechtane stereotypy
Użyta przeze mnie fraza <coś więcej niż kryminał> to eufemizm.
W książce Masło... i tu podeprę się frazą crescenta z innej wypowiedzi:
gatunek kryminał, jest ledwie wehikułem do przeniesienia zupełnie nie błahych treści, o tym czego japońska kobieta nie może zrobić mężczyźnie choćby chciała i o tym (już trochę mniej) co japoński mężczyzna może zrobić kobiecie a nie chce.
Zawiłe?
Pewnie, ale na tym polega fun z tej lektury.
Jest jeszcze dużo przepisów kulinarnych japońskiej kuchni, które i w Polsce mogłyby być realizowane.
Oczekiwanie na humor Monty Python pozostanie nie zaspokojone, ale ten Vonnegut już bliżej
Nie ma takiego naleśnika, który nie wyszedłby na dobre. H. Murakami
Re: Przy muzyce o literaturze
Bardzo mnie zachęciłeś tym Masłem, ale za Wszystko czerwone się dam pokroić!
Azali były osoby mrowie a mrowie?

Azali były osoby mrowie a mrowie?
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
zostaną jeszcze morze i wiatr
Re: Przy muzyce o literaturze
Władimir Sołowjow - Krótka opowieść o Antychryście
Fachowa wizja, zaskakująco trafna diagnoza i intrygujący opis końca i początku napisany w 1900 r. Broszurka na jedno posiedzenie - warto poświęcić czas. Ostatnie dzieło twórcy, który w dziejach rosyjskiej filozofii odegrał rolę z nikim nieporównywalną*.
*Sławomir Mazurek: Utopia i łaska: idea rewolucji moralnej w rosyjskiej filozofii religijnej. Warszawa: Wydawnictwo IFiS PAN, 2006. ISBN 83-7388-085-2. str. 58
Fachowa wizja, zaskakująco trafna diagnoza i intrygujący opis końca i początku napisany w 1900 r. Broszurka na jedno posiedzenie - warto poświęcić czas. Ostatnie dzieło twórcy, który w dziejach rosyjskiej filozofii odegrał rolę z nikim nieporównywalną*.
*Sławomir Mazurek: Utopia i łaska: idea rewolucji moralnej w rosyjskiej filozofii religijnej. Warszawa: Wydawnictwo IFiS PAN, 2006. ISBN 83-7388-085-2. str. 58
- WOJTEKK
- box z pełną dyskografią i gadżetami
- Posty: 27855
- Rejestracja: 12.04.2007, 17:31
- Lokalizacja: Lesko
Re: Przy muzyce o literaturze
Już myślałem , że to TEN Sołowjow... Ale on jest właściwie Szapiro.
Re: Przy muzyce o literaturze
Oemgie:
Lem lubił codzienną rutynę. Chodził spać zwykle koło dwudziestej pierwszej, wstawał już o czwartej nad ranem. […] Przez kilka godzin miał czas tylko dla siebie. […] Jego sposób pisania był bardzo pracochłonny. Nie zachowywał szkiców książek i notatek: jeżeli jakaś książka „zabrnęła w ślepą uliczkę”, to żona paliła maszynopis na ognisku za domem. Książkę trzeba było napisać na nowo; jak sam twierdził, robił to czasem pięć, a nawet dziesięć razy. Przystępując do pracy, często nie miał gotowej struktury książki, rozwój fabuły czy zakończenie nierzadko pojawiały się dopiero w trakcie pisania.
Znalazłam to w książce "Kraków. Spacerownik literacki". Lem to był jednak przekozak.
W tej samej książce jest rozdział "Krakowski realizm knajpiany". Nic tylko odwiedzić te wszystkie literackie "puby".
Lem lubił codzienną rutynę. Chodził spać zwykle koło dwudziestej pierwszej, wstawał już o czwartej nad ranem. […] Przez kilka godzin miał czas tylko dla siebie. […] Jego sposób pisania był bardzo pracochłonny. Nie zachowywał szkiców książek i notatek: jeżeli jakaś książka „zabrnęła w ślepą uliczkę”, to żona paliła maszynopis na ognisku za domem. Książkę trzeba było napisać na nowo; jak sam twierdził, robił to czasem pięć, a nawet dziesięć razy. Przystępując do pracy, często nie miał gotowej struktury książki, rozwój fabuły czy zakończenie nierzadko pojawiały się dopiero w trakcie pisania.
Znalazłam to w książce "Kraków. Spacerownik literacki". Lem to był jednak przekozak.
W tej samej książce jest rozdział "Krakowski realizm knajpiany". Nic tylko odwiedzić te wszystkie literackie "puby".
Jak Błyskawica gdy się Dzieciom
Jej istotę naświetla
Prawda musi razić stopniowo
By się nie oślepło –
Emily Dickinson
***
— Co pani lubi czytać?
— Na przykład Stanisława Lema.
— I jakie książki takiego Lema pani przeczytała?
— Eee…
— Dobrze, niech zgadnę — WSZYSTKIE.
Jej istotę naświetla
Prawda musi razić stopniowo
By się nie oślepło –
Emily Dickinson
***
— Co pani lubi czytać?
— Na przykład Stanisława Lema.
— I jakie książki takiego Lema pani przeczytała?
— Eee…
— Dobrze, niech zgadnę — WSZYSTKIE.
-
esforty
- zremasterowany digipack z bonusami
- Posty: 5311
- Rejestracja: 26.01.2010, 11:45
- Lokalizacja: Łódź
Re: Przy muzyce o literaturze
No tak, ten Lem pretenduje do miana tych największych Polaków.
Ale ja w innej sprawie:
https://www.empik.com/muzyka-wielka-bio ... ,ksiazka-p
Rekomenduję tu, bo pewnie w tym wątku znajdą się potencjalni nabywcy.
Mój egz. jeszcze w drodze, ale już za chwileczkę...
Ale ja w innej sprawie:
https://www.empik.com/muzyka-wielka-bio ... ,ksiazka-p
Rekomenduję tu, bo pewnie w tym wątku znajdą się potencjalni nabywcy.
Mój egz. jeszcze w drodze, ale już za chwileczkę...
Nie ma takiego naleśnika, który nie wyszedłby na dobre. H. Murakami
Re: Przy muzyce o literaturze
Ciekawie. I widzę, że to niezła cegła jest. I dobrze. Będzie czytane.esforty pisze: ↑05.10.2026, 11:52 No tak, ten Lem pretenduje do miana tych największych Polaków.
Ale ja w innej sprawie:
https://www.empik.com/muzyka-wielka-bio ... ,ksiazka-p
Rekomenduję tu, bo pewnie w tym wątku znajdą się potencjalni nabywcy.
Mój egz. jeszcze w drodze, ale już za chwileczkę...
Jak Błyskawica gdy się Dzieciom
Jej istotę naświetla
Prawda musi razić stopniowo
By się nie oślepło –
Emily Dickinson
***
— Co pani lubi czytać?
— Na przykład Stanisława Lema.
— I jakie książki takiego Lema pani przeczytała?
— Eee…
— Dobrze, niech zgadnę — WSZYSTKIE.
Jej istotę naświetla
Prawda musi razić stopniowo
By się nie oślepło –
Emily Dickinson
***
— Co pani lubi czytać?
— Na przykład Stanisława Lema.
— I jakie książki takiego Lema pani przeczytała?
— Eee…
— Dobrze, niech zgadnę — WSZYSTKIE.