50 lat minęło - chronologiczny przegląd płyt z 1976 roku
Moderatorzy: Bartosz, Dobromir, gharvelt, Moderatorzy
- Retromaniak
- limitowana edycja z bonusową płytą
- Posty: 4745
- Rejestracja: 13.03.2021, 15:39
- Lokalizacja: Niemcy / Bydgoszcz
Re: 50 lat minęło - chronologiczny przegląd płyt z 1976 roku
Official UK Albums Chart z 26 września 1976 roku
---------------------------------------------------------------------
Top 10:
-----------
01 BEST OF THE STYLISTICS VOL.2 - THE STYLISTICS 7 1 3
02 GREATEST HITS - ABBA 3 1 26
03 20 GOLDEN GREATS - BEACH BOYS - THE BEACH BOYS 1 1 13
04 GREATEST HITS 2 - DIANA ROSS 2 2 9
05 A NIGHT ON THE TOWN - ROD STEWART 5 1 14
06 DEDICATION - BAY CITY ROLLERS 32 6 2
07 LAUGHTER AND TEARS - NEIL SEDAKA 4 2 13
08 New STUPIDITY - DR FEELGOOD
09 FOREVER AND EVER - DEMIS ROUSSOS 6 2 48
10 WINGS AT THE SPEED OF SOUND - WINGS 8 2 25
Nowości: 7 tytułów
---------------------------
08 DR FEELGOOD - STUPIDITY (premiera)
30 VARIOUS ARTISTS - K-TEL'S SUMMER CRUISING (premiera)
31 BRYAN FERRY - LET'S STICK TOGETHER (10 września)
46 GENE PITNEY - HIS 20 GREATEST HITS (premiera)
47 LONE STAR - LONE STAR (sierpień)
53 JJ CALE - TROUBADOUR (17 września)
59 DONNY OSMOND - DISCOTRAIN (21 sierpnia)
Powroty: 5 tytułów
---------------------------
24 VARIOUS ARTISTS - GREAT ITALIAN LOVE SONGS (1974)
44 JOHN DENVER - THE BEST OF JOHN DENVER (1972)
57 THE CARPENTERS - THE SINGLES 1969-1973 (1973)
58 QUEEN - SHEER HEART ATTACK (1974)
60 DON WILLIAMS - GREATEST HITS VOLUME 1 (1975)
Do góry: 14 tytułów (rekordowo mało)
-----------------------------------------------------
Największy skok:
-----------------------
BAY CITY ROLLERS – DEDICATION - z 32 na 6 (26 miejsc)
W dół: 31 tytułów (sporo)
-----------------------------------
Największy spadek:
--------------------------
STATUS QUO - BLUE FOR YOU – z 30 na 55 (25 miejsc)
Bez zmian: 3 tytuły
----------------------------
Zaskoczenie:
-------------------
Tendencja spadkowa albumu ASTOUNDING SOUNDS, AMAZING MUSIC – grupy Hawkwind. Aktualnie na 38 miejscu (najwyższa pozycja 33) po 3 tygodniach na liście
Rekordziści:
----------------
42 SIMON AND GARFUNKEL - GREATEST HITS - 219 tygodni
39 PINK FLOYD - THE DARK SIDE OF THE MOON - 181 tygodni
40 MIKE OLDFIELD - TUBULAR BELLS - 167 tygodni
Ta sama trójka sprzed tygodnia
Podsumowanie:
----------------------
- na prowadzenie wychodzi składanka BEST OF THE STYLISTICS VOL.2 – grupy The Stylistics
- awans do Top 10: DEDICATION – zespołu Bay City Rollers i jako nowość koncertówka STUPIDITY – grupy Dr Feelgood
- spadek z Top 10: SPIRIT - Johna Denvera oraz składanka THE BEST OF GLADYS KNIGHT AND THE PIPS – zespołu Gladys Knight And The Pips
- wśród nowości: walijska grupa Lone Star, J.J. Cale, Bryan Ferry i koncertówka zespołu Dr Feelgood
- ostro w górę idą:
06 DEDICATION - BAY CITY ROLLERS
11 THE ROARING SILENCE - MANFRED MANN'S EARTH BAND
12 DEREK AND CLIVE LIVE - PETER COOK AND DUDLEY MOORE
14 MODERN MUSIC - BE-BOP DELUXE
36 ELTON JOHN'S GREATEST HITS - ELTON JOHN
---------------------------------------------------------------------
Top 10:
-----------
01 BEST OF THE STYLISTICS VOL.2 - THE STYLISTICS 7 1 3
02 GREATEST HITS - ABBA 3 1 26
03 20 GOLDEN GREATS - BEACH BOYS - THE BEACH BOYS 1 1 13
04 GREATEST HITS 2 - DIANA ROSS 2 2 9
05 A NIGHT ON THE TOWN - ROD STEWART 5 1 14
06 DEDICATION - BAY CITY ROLLERS 32 6 2
07 LAUGHTER AND TEARS - NEIL SEDAKA 4 2 13
08 New STUPIDITY - DR FEELGOOD
09 FOREVER AND EVER - DEMIS ROUSSOS 6 2 48
10 WINGS AT THE SPEED OF SOUND - WINGS 8 2 25
Nowości: 7 tytułów
---------------------------
08 DR FEELGOOD - STUPIDITY (premiera)
30 VARIOUS ARTISTS - K-TEL'S SUMMER CRUISING (premiera)
31 BRYAN FERRY - LET'S STICK TOGETHER (10 września)
46 GENE PITNEY - HIS 20 GREATEST HITS (premiera)
47 LONE STAR - LONE STAR (sierpień)
53 JJ CALE - TROUBADOUR (17 września)
59 DONNY OSMOND - DISCOTRAIN (21 sierpnia)
Powroty: 5 tytułów
---------------------------
24 VARIOUS ARTISTS - GREAT ITALIAN LOVE SONGS (1974)
44 JOHN DENVER - THE BEST OF JOHN DENVER (1972)
57 THE CARPENTERS - THE SINGLES 1969-1973 (1973)
58 QUEEN - SHEER HEART ATTACK (1974)
60 DON WILLIAMS - GREATEST HITS VOLUME 1 (1975)
Do góry: 14 tytułów (rekordowo mało)
-----------------------------------------------------
Największy skok:
-----------------------
BAY CITY ROLLERS – DEDICATION - z 32 na 6 (26 miejsc)
W dół: 31 tytułów (sporo)
-----------------------------------
Największy spadek:
--------------------------
STATUS QUO - BLUE FOR YOU – z 30 na 55 (25 miejsc)
Bez zmian: 3 tytuły
----------------------------
Zaskoczenie:
-------------------
Tendencja spadkowa albumu ASTOUNDING SOUNDS, AMAZING MUSIC – grupy Hawkwind. Aktualnie na 38 miejscu (najwyższa pozycja 33) po 3 tygodniach na liście
Rekordziści:
----------------
42 SIMON AND GARFUNKEL - GREATEST HITS - 219 tygodni
39 PINK FLOYD - THE DARK SIDE OF THE MOON - 181 tygodni
40 MIKE OLDFIELD - TUBULAR BELLS - 167 tygodni
Ta sama trójka sprzed tygodnia
Podsumowanie:
----------------------
- na prowadzenie wychodzi składanka BEST OF THE STYLISTICS VOL.2 – grupy The Stylistics
- awans do Top 10: DEDICATION – zespołu Bay City Rollers i jako nowość koncertówka STUPIDITY – grupy Dr Feelgood
- spadek z Top 10: SPIRIT - Johna Denvera oraz składanka THE BEST OF GLADYS KNIGHT AND THE PIPS – zespołu Gladys Knight And The Pips
- wśród nowości: walijska grupa Lone Star, J.J. Cale, Bryan Ferry i koncertówka zespołu Dr Feelgood
- ostro w górę idą:
06 DEDICATION - BAY CITY ROLLERS
11 THE ROARING SILENCE - MANFRED MANN'S EARTH BAND
12 DEREK AND CLIVE LIVE - PETER COOK AND DUDLEY MOORE
14 MODERN MUSIC - BE-BOP DELUXE
36 ELTON JOHN'S GREATEST HITS - ELTON JOHN
Największe muzyczne archiwum na Spotify
- Retromaniak
- limitowana edycja z bonusową płytą
- Posty: 4745
- Rejestracja: 13.03.2021, 15:39
- Lokalizacja: Niemcy / Bydgoszcz
Re: 50 lat minęło - chronologiczny przegląd płyt z 1976 roku
Official UK Singles Chart z 26 września 1976 roku
--------------------------------------------------------------------
Top 10:
------------
01 DANCING QUEEN - ABBA 1 1 7
02 CAN'T GET BY WITHOUT YOU - REAL THING 2 2 5
03 MISSISSIPPI - PUSSYCAT 5 3 6
04 I AM A CIDER DRINKER - THE WURZELS 3 3 4
05 I ONLY WANNA BE WITH YOU - BAY CITY ROLLERS 4 4 4
06 DANCE LITTLE LADY DANCE - TINA CHARLES 9 6 7
07 SAILING {1976} - ROD STEWART 11 1 16
08 ARIA - MR. ACKER BILK 7 5 7
09 BLINDED BY THE LIGHT - MANFRED MANN'S EARTH BAND 6 6 6
10 DISCO DUCK - RICK DEES AND HIS CAST OF IDIOTS 19 10 3
Nowości: 4 tytuły
---------------------------
35 DEMIS ROUSSOS - WHEN FOREVER HAS GONE https://youtu.be/hIrFollH3rU?si=6frwRYDE511oQZvX wideoclip
40 THE MANHATTANS - HURT
47 T.REX - LASER LOVE https://youtu.be/eQjf48OW54g?si=XxxCYpTGddbefYKD wideoclip
50 SMOKEY ROBINSON AND THE MIRACLES - THE TEARS OF A CLOWN {1976} https://youtu.be/tcd9N62nOLg?si=K1UpVEx75hFPTgTC wideoclip
Do góry: 22 tytuły
-------------------------
Największy skok:
-------------------------
SHERBET - HOWZAT – z 45 na 22 (23 miejsca)
W dół: 22 tytuły
-------------------------
Największy spadek:
--------------------------
THE BEE GEES - YOU SHOULD BE DANCING – z 20 na 44 (24 miejsca)
Bez zmian: 2 tytuły
---------------------------
Zaskoczenie:
-------------------
Wśród nowości pojawił się stary hit „The Tears of a Clown” (1967) w wykonaniu Smokeya Robinsona z zespołem the Miracles (autorstwa Hanka Cosby'ego , Smokeya Robinsona i Steviego Wondera)
Rekordziści:
-------------------
07 ROD STEWART - SAILING {1976} – 16 tygodni
39 ELTON JOHN AND KIKI DEE - DON'T GO BREAKING MY HEART - 14 tygodni
27 BILLIE JO SPEARS - WHAT I'VE GOT IN MIND - 12 tygodni
Podsumowanie:
----------------------
- na prowadzeniu jak przed tygodniem DANCING QUEEN - ABBY
- awans do Top 10: SAILING {1976} - Roda Stewarta oraz DISCO DUCK – zespołu Rick Dees And His Cast Of Idiots
- spadek z Top 10: THE KILLING OF GEORGIE - Roda Stewarta oraz (LIGHT OF EXPERIENCE) DOINA DE JALE - Georghe Zamfira
- wśród nowości: znakomity numer T.Rexów, do tego typowa ballada Demisa Roussosa
- ostro w górę idą:
22 HOWZAT - SHERBET
24 DISCO MUSIC- I LIKE IT - J.A.L.N. BAND
26 AFTERNOON DELIGHT - STARLAND VOCAL BAND
36 I'LL MEET YOU AT MIDNIGHT - SMOKIE
--------------------------------------------------------------------
Top 10:
------------
01 DANCING QUEEN - ABBA 1 1 7
02 CAN'T GET BY WITHOUT YOU - REAL THING 2 2 5
03 MISSISSIPPI - PUSSYCAT 5 3 6
04 I AM A CIDER DRINKER - THE WURZELS 3 3 4
05 I ONLY WANNA BE WITH YOU - BAY CITY ROLLERS 4 4 4
06 DANCE LITTLE LADY DANCE - TINA CHARLES 9 6 7
07 SAILING {1976} - ROD STEWART 11 1 16
08 ARIA - MR. ACKER BILK 7 5 7
09 BLINDED BY THE LIGHT - MANFRED MANN'S EARTH BAND 6 6 6
10 DISCO DUCK - RICK DEES AND HIS CAST OF IDIOTS 19 10 3
Nowości: 4 tytuły
---------------------------
35 DEMIS ROUSSOS - WHEN FOREVER HAS GONE https://youtu.be/hIrFollH3rU?si=6frwRYDE511oQZvX wideoclip
40 THE MANHATTANS - HURT
47 T.REX - LASER LOVE https://youtu.be/eQjf48OW54g?si=XxxCYpTGddbefYKD wideoclip
50 SMOKEY ROBINSON AND THE MIRACLES - THE TEARS OF A CLOWN {1976} https://youtu.be/tcd9N62nOLg?si=K1UpVEx75hFPTgTC wideoclip
Do góry: 22 tytuły
-------------------------
Największy skok:
-------------------------
SHERBET - HOWZAT – z 45 na 22 (23 miejsca)
W dół: 22 tytuły
-------------------------
Największy spadek:
--------------------------
THE BEE GEES - YOU SHOULD BE DANCING – z 20 na 44 (24 miejsca)
Bez zmian: 2 tytuły
---------------------------
Zaskoczenie:
-------------------
Wśród nowości pojawił się stary hit „The Tears of a Clown” (1967) w wykonaniu Smokeya Robinsona z zespołem the Miracles (autorstwa Hanka Cosby'ego , Smokeya Robinsona i Steviego Wondera)
Rekordziści:
-------------------
07 ROD STEWART - SAILING {1976} – 16 tygodni
39 ELTON JOHN AND KIKI DEE - DON'T GO BREAKING MY HEART - 14 tygodni
27 BILLIE JO SPEARS - WHAT I'VE GOT IN MIND - 12 tygodni
Podsumowanie:
----------------------
- na prowadzeniu jak przed tygodniem DANCING QUEEN - ABBY
- awans do Top 10: SAILING {1976} - Roda Stewarta oraz DISCO DUCK – zespołu Rick Dees And His Cast Of Idiots
- spadek z Top 10: THE KILLING OF GEORGIE - Roda Stewarta oraz (LIGHT OF EXPERIENCE) DOINA DE JALE - Georghe Zamfira
- wśród nowości: znakomity numer T.Rexów, do tego typowa ballada Demisa Roussosa
- ostro w górę idą:
22 HOWZAT - SHERBET
24 DISCO MUSIC- I LIKE IT - J.A.L.N. BAND
26 AFTERNOON DELIGHT - STARLAND VOCAL BAND
36 I'LL MEET YOU AT MIDNIGHT - SMOKIE
Największe muzyczne archiwum na Spotify
- Retromaniak
- limitowana edycja z bonusową płytą
- Posty: 4745
- Rejestracja: 13.03.2021, 15:39
- Lokalizacja: Niemcy / Bydgoszcz
Re: 50 lat minęło - chronologiczny przegląd płyt z 1976 roku
27 września 1976 roku
-------------------------------
La Costa - Lovin' Somebody

RYM – 3,00 (Country)
Ted Nugent - Free-for-All

RYM – 3,52 (Hard Rock, Heavy Metal)
Øystein Sunde - På sangens vinger

RYM – 3,62 (Visa - Scandinavian Acoustic Folk/Ballad)
SBB - Pamięć

ALBUM ROKU 1976 (edycja 2020/2021) - 13 miejsce - 367 pkt (Goran 19/Piotr 23/Atahualpa 17/MirekK 20/Clive Codringher 39/Okechukwu 28/Duch 1532 25/mahavishnuu 20/Bart 16/Sławek 30/Dżejdżej 32/boczeq 32/Gacek 21/Freefall 23/aggie 22)
RYM – 149 miejsce (Progressive Rock, Jazz-Rock, Space Rock)
Tammy Wynette - You and Me

RYM – 3,11 (Countrypolitan)
-------------------------------
La Costa - Lovin' Somebody

RYM – 3,00 (Country)
Ted Nugent - Free-for-All

RYM – 3,52 (Hard Rock, Heavy Metal)
Øystein Sunde - På sangens vinger

RYM – 3,62 (Visa - Scandinavian Acoustic Folk/Ballad)
SBB - Pamięć

ALBUM ROKU 1976 (edycja 2020/2021) - 13 miejsce - 367 pkt (Goran 19/Piotr 23/Atahualpa 17/MirekK 20/Clive Codringher 39/Okechukwu 28/Duch 1532 25/mahavishnuu 20/Bart 16/Sławek 30/Dżejdżej 32/boczeq 32/Gacek 21/Freefall 23/aggie 22)
RYM – 149 miejsce (Progressive Rock, Jazz-Rock, Space Rock)
Tammy Wynette - You and Me

RYM – 3,11 (Countrypolitan)
Ostatnio zmieniony 02.10.2026, 00:43 przez Retromaniak, łącznie zmieniany 1 raz.
Największe muzyczne archiwum na Spotify
- Retromaniak
- limitowana edycja z bonusową płytą
- Posty: 4745
- Rejestracja: 13.03.2021, 15:39
- Lokalizacja: Niemcy / Bydgoszcz
Re: 50 lat minęło - chronologiczny przegląd płyt z 1976 roku
28 września 1976 roku
-------------------------------
Earth, Wind & Fire – Spirit

RYM – 290 miejsce (Funk, Soul, Jazz-Funk, Smooth Soul, Progressive Soul)
Stevie Wonder - Songs in the Key of Life

ALBUM ROKU 1976 (edycja 2020/2021) - 11 miejsce - 381 pkt (Artur.O 40/Goran 40/SafeMan 40/gharvelt 38/esforty 36/Layla 34/Bartosz 8/Monstrualny Talerz 19/Yer Blue 17/Dżejdżej 23/Retromaniak 29/Gacek 5/Freefall 19/Leptir 9/aggie 24)
RYM – 1 miejsce (Progressive Soul, Soul, Funk, Smooth Soul, Pop Soul)
-------------------------------
Earth, Wind & Fire – Spirit

RYM – 290 miejsce (Funk, Soul, Jazz-Funk, Smooth Soul, Progressive Soul)
Stevie Wonder - Songs in the Key of Life

ALBUM ROKU 1976 (edycja 2020/2021) - 11 miejsce - 381 pkt (Artur.O 40/Goran 40/SafeMan 40/gharvelt 38/esforty 36/Layla 34/Bartosz 8/Monstrualny Talerz 19/Yer Blue 17/Dżejdżej 23/Retromaniak 29/Gacek 5/Freefall 19/Leptir 9/aggie 24)
RYM – 1 miejsce (Progressive Soul, Soul, Funk, Smooth Soul, Pop Soul)
Ostatnio zmieniony 01.10.2026, 23:53 przez Retromaniak, łącznie zmieniany 1 raz.
Największe muzyczne archiwum na Spotify
- Retromaniak
- limitowana edycja z bonusową płytą
- Posty: 4745
- Rejestracja: 13.03.2021, 15:39
- Lokalizacja: Niemcy / Bydgoszcz
Re: 50 lat minęło - chronologiczny przegląd płyt z 1976 roku
29 września 1976 roku
-------------------------------
Invisible - El jardín de los presentes

RYM – 3 miejsce (Progressive Rock, Art Rock, Jazz-Rock, Psychedelic Rock, Tango nuevo)
Rush - All the World's a Stage

ALBUM ROKU 1976 (edycja 2020/2021) - 93 miejsce - 75 pkt (Piotr 15/Clive Codringher 29/Bart 14/Crowley 2/WOJTEKK 15)
RYM – 3,85 (Hard Rock, Progressive Rock)
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
30 września 1976 roku
-------------------------------
The Beverley-Phillips Orchestra – Gold On Silver - 20 Gold Hits from The Silver Screen

RYM – 2,39 (Big Band, Easy Listening)
-------------------------------
Invisible - El jardín de los presentes

RYM – 3 miejsce (Progressive Rock, Art Rock, Jazz-Rock, Psychedelic Rock, Tango nuevo)
Rush - All the World's a Stage

ALBUM ROKU 1976 (edycja 2020/2021) - 93 miejsce - 75 pkt (Piotr 15/Clive Codringher 29/Bart 14/Crowley 2/WOJTEKK 15)
RYM – 3,85 (Hard Rock, Progressive Rock)
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
30 września 1976 roku
-------------------------------
The Beverley-Phillips Orchestra – Gold On Silver - 20 Gold Hits from The Silver Screen

RYM – 2,39 (Big Band, Easy Listening)
Ostatnio zmieniony 05.10.2026, 19:07 przez Retromaniak, łącznie zmieniany 1 raz.
Największe muzyczne archiwum na Spotify
- Retromaniak
- limitowana edycja z bonusową płytą
- Posty: 4745
- Rejestracja: 13.03.2021, 15:39
- Lokalizacja: Niemcy / Bydgoszcz
Re: 50 lat minęło - chronologiczny przegląd płyt z 1976 roku
27 września 1976 roku (Suplement)
------------------------------------------------
SBB - Pamięć


3 / 39:13
Tracklista:
--------------
01. W kołysce dłoni Twych (Ojcu) = In The Craddle Of Your Hands (To My Father) - 9:07 https://youtu.be/fmcihnxbbVk?si=E12MosVIXs-TD_jC
02. Z których krwi krew moja = From Whose Blood, My Blood - 10:11 https://youtu.be/_-K1FZ7FLfM?si=gOeSpSg9v25_sNuy
03. Pamięć w kamień wrasta = Memory Grows Into Stone - 19:48 https://youtu.be/6zxJDE67Nxs?si=i5L3TG4Nq3iWKktT
Pod tym adresem możecie sobie posłuchać tej płyty na Spotify:
https://open.spotify.com/intl-de/album/ ... GhEZmkIj3w
Skład:
---------
Józef Skrzek - Bass Guitar, Fender Piano, Hammond Organ, Synthetizers, Vocals
Apostolis Antymos - Guitar
Jerzy Piotrowski - Percussion
Julian Matej - Lyrics
Józef Skrzek - Music
Jacek Złotkowski - Recording Supervisor (reżyser nagrania]
M. Gola - Engineer (operator dźwięku)
Kazimierz Hałajkiewicz - Graphic Design (proj. graf.)
Tomasz Sikora - Photography
Pamiętam, że „Trójkę” SBB kupiłem w Łodzi (trafiła do sklepów muzycznych praktycznie rok po nagraniu).
Grałem ją na moim Fryderyku bardzo często. Miałem ulubioną stronę „A”, no a 10-minutowy przebój wszechczasów „Z których krwi krew moja”, czy jak ja go nazwałem po prostu „Z miłości jestem” znałem na pamięć.
Tę płytę udało mi się zaprezentować w programie Studenckiego Radia „Żak” (zresztą jak i inne płyty SBB). Myślę, że tamte roczniki, mieszkające na osiedlu akademickim Politechniki, tę prezentację w „Nocnym Klubie Płytowym” (w każdy czwartek o północy)...
Po latach zakupiłem ten album w wersji CD (2004) i właśnie rozkoszuję się muzyką z tego nośnika.
Podoba mi się teraz już całość, teraz wiem dlaczego - bo słucham na słuchawkach. Wcześniej ciche momenty jakoś mi uciekały, dlatego suita „Pamięć w kamień wrasta” mnie jakoś nie porywała.
Słyszałem dużo dobrego na temat kompaktowej reedycji GAD Records z 2020 roku. Jest tam ponad półgodziny dodatkowej muzyki – zapis radiowych sesji zespołu. Przymierzę się do kupna tego kompaktu...
FAKTY – FAKTY – FAKTY:
----------------------------------
- trzeci studyjny album zespołu SBB został nagrany w studiu Polskich Nagrań w Warszawie 10 i 11 października 1975 roku przez
Jacka Złotkowskiego i Michała Golę
- autorem projektu graficznego okładki jest Kazimierz Hałajkiewicz (również debiutu z 1974 roku), natomiast zdjęcie zespołu wykonał Tomasz Sikora
- płytę wydała wytwórnia Polskie Nagrania Muza
- w 2004 roku Polskie Nagrania Muza/ Yesterday w serii Klub Płytowy wydała po raz pierwszy ten album w wersji CD (Limited Edition, Mini LP Replica)
- również w 2004 roku Metal Mind Productions zrobił reedycję tej płyty z 7 bonusowymi nagraniami:
Poranek Nadziei (Apostolis Antymos)/ Barwy drzewa (Jerzy Piotrowski)/ Osiem rąk (Józef Skrzek)/ Waldie (SBB)/Niedokończona Progresja (Józef Skrzek)/ Reko-Reko (Józef Skrzek) / Serenada Gia Sena (Józef Skrzek)
- w maju 2024 roku Polskie Nagrania Muza w serii Catalogue Selections wydały zremastrowaną reedycję albumu w wersji Limited Edition, SACD, Hybrid
Szczepek59 I jego recenzja:
-------------------------------------
„Zespół SBB - odkąd go usłyszałem w radiu ( utwór „Figo Fago”), a potem, po zgłębieniu zawartości jego pierwszej płyty - stał się jednym z moich muzycznych faworytów. Może nie od razu trafiły do mnie te „pojechane” fragmenty koncertowego debiutu, ale i tak to było COŚ. Na polskiej scenie rockowej nikt tak wówczas nie grał. To był już europejski poziom. Grupa SBB okazała się prawdziwym objawieniem, a swoją muzyczną jakością przewyższała nawet to, co wówczas produkował Niemen.
Śląskie trio z płyty na płytę się rozwijało, czego namacalnym dowodem jest jej trzeci album „Pamięć”. 50 lat temu przyjąłem go i odsłuchałem niemal na kolanach. Później wielokrotnie do niego powracałem, teraz zaś - po nieco dłuższej przerwie – dwa razy pod rząd trafił na talerz mojego gramofonu. Uczucia nieco ostygły, ale tylko trochę.
Nadal uważam album za wybitne dzieło muzyczne, pełnie świetnych motywów melodycznych i wspaniałych partii instrumentalnych. Wciąż podobają mi się te podniosłe, przesycone patosem zwieńczenia fragmentów wokalnych i finałowe części każdej z trzech kompozycji. Niezmiennie czerpię czystą przyjemność z instrumentalnych/improwizowanych fragmentów utworów, w których każdy muzyk ma wiele do zaprezentowania ze swoich niebagatelnych możliwości. Cieszę się, że przynajmniej dwukrotnie mogę chłonąć gitarowe solówki Apostolisa Antymosa, bo z każdą kolejną płytą jego udział w całościowym brzmieniu grupy stopniowo był marginalizowany (do czasu wydania „Memento z banalnym tryptykiem”).
W kompozycjach napisanych przez Józefa Skrzeka dostrzegam jednak również pewne elementy, które ocierają się o swego rodzaju schematyzm. Każdy z utworów zaczyna się niemal identycznie, od stonowanego, pastelowego wstępu, po którym wchodzi linia wokalna wieńczona nośnym, majestatycznym motywem melodycznym. Końcowe crescenda przechodzą płynnie w części instrumentalne, te zaś z reguły składają się dwóch fragmentów. W pierwszych na tle klawiszowych planów stopniowo narasta dynamizm kreowanych dźwięków, w drugich częściach - zwykle nieco szybszych - mamy już w pełni rozwinięte improwizacje gitary, syntezatorów i oczywiście cała masę wspaniałej perkusji Jerzego Piotrowskiego. Ta szablonowość trochę rzuca się na uszy.
Czy się czepiam i szukam dziury w całym? Na pewno nie. Po prostu dzielę się swoimi spostrzeżeniami, które mam dzisiaj, gdy nie jestem już tak zauroczony tą płytą. Nadal z przyjemnością słucham jej zawartości. Gdybym miał wyróżnić, jedno z nagrań, nadal byłby to utwór „Z miłości jestem”. Tak wówczas nazywaliśmy między sobą kawałek pt. „Z których krwi krew moja”. Z kolei, najlepsze, najciekawsze fragmenty instrumentalne znajdują się w długaśnym numerze „Pamięć w kamień wrasta”. W zasadzie otwierającej album kompozycji „W kołysce dłoni Twych (ojcu)” także niczego nie brakuje, choć w moim odczuciu jest w niej mniej napięcia, które tak fajnie narasta w sztandarowym utworze płyty, „Z których krwi krew moja”.”
Przyda się tu jeszcze przypomnienie tekstu „Z których krwi krew moja” Juliana Mateja:
„Z miłości jestem/ Z których krwi krew moja/ Z miłości jestem albo z woli męża/ Z których kości kość moja
Z miłości jestem/ Z miłości/ Jestem z miłości
Nie słyszałem w tym domu/ Cichych dzwonków tkliwości/ Z których myśli myśl moja/
Nie widziałem nigdy waszych pocałunków/ Dlaczego zatem, gdy odeszło jedno/ Drugie odeszło
Z miłości jestem/ Jestem z miłości/ Jestem z miłości/ Z miłości jestem/ Z których krwi krew moja
Z miłości jestem albo z woli męża/ Z których kości kość moja/ Z miłości jestem/ Z miłości/ Jestem z miłości
Nie słyszałem w tym domu/ Cichych dzwonków tkliwości/ Z których myśli myśl moja/ Nie widziałem nigdy waszych pocałunków/ Dlaczego zatem, gdy odeszło jedno/ Drugie odeszło
Z miłości jestem/ Jestem z miłości/ Jestem z miłości/ Z miłości jestem/ Z miłości/ Jestem, jestem z miłości”
Ranking:
-------------
ALBUM ROKU 1976 (edycja 2020/2021) - 13 miejsce - 367 pkt (Goran 19/Piotr 23/Atahualpa 17/MirekK 20/Clive Codringher 39/Okechukwu 28/Duch 1532 25/mahavishnuu 20/Bart 16/Sławek 30/Dżejdżej 32/boczeq 32/Gacek 21/Freefall 23/aggie 22)
RYM – 149 miejsce (Progressive Rock, Jazz-Rock, Space Rock)
------------------------------------------------
SBB - Pamięć


3 / 39:13
Tracklista:
--------------
01. W kołysce dłoni Twych (Ojcu) = In The Craddle Of Your Hands (To My Father) - 9:07 https://youtu.be/fmcihnxbbVk?si=E12MosVIXs-TD_jC
02. Z których krwi krew moja = From Whose Blood, My Blood - 10:11 https://youtu.be/_-K1FZ7FLfM?si=gOeSpSg9v25_sNuy
03. Pamięć w kamień wrasta = Memory Grows Into Stone - 19:48 https://youtu.be/6zxJDE67Nxs?si=i5L3TG4Nq3iWKktT
Pod tym adresem możecie sobie posłuchać tej płyty na Spotify:
https://open.spotify.com/intl-de/album/ ... GhEZmkIj3w
Skład:
---------
Józef Skrzek - Bass Guitar, Fender Piano, Hammond Organ, Synthetizers, Vocals
Apostolis Antymos - Guitar
Jerzy Piotrowski - Percussion
Julian Matej - Lyrics
Józef Skrzek - Music
Jacek Złotkowski - Recording Supervisor (reżyser nagrania]
M. Gola - Engineer (operator dźwięku)
Kazimierz Hałajkiewicz - Graphic Design (proj. graf.)
Tomasz Sikora - Photography
Pamiętam, że „Trójkę” SBB kupiłem w Łodzi (trafiła do sklepów muzycznych praktycznie rok po nagraniu).
Grałem ją na moim Fryderyku bardzo często. Miałem ulubioną stronę „A”, no a 10-minutowy przebój wszechczasów „Z których krwi krew moja”, czy jak ja go nazwałem po prostu „Z miłości jestem” znałem na pamięć.
Tę płytę udało mi się zaprezentować w programie Studenckiego Radia „Żak” (zresztą jak i inne płyty SBB). Myślę, że tamte roczniki, mieszkające na osiedlu akademickim Politechniki, tę prezentację w „Nocnym Klubie Płytowym” (w każdy czwartek o północy)...
Po latach zakupiłem ten album w wersji CD (2004) i właśnie rozkoszuję się muzyką z tego nośnika.
Podoba mi się teraz już całość, teraz wiem dlaczego - bo słucham na słuchawkach. Wcześniej ciche momenty jakoś mi uciekały, dlatego suita „Pamięć w kamień wrasta” mnie jakoś nie porywała.
Słyszałem dużo dobrego na temat kompaktowej reedycji GAD Records z 2020 roku. Jest tam ponad półgodziny dodatkowej muzyki – zapis radiowych sesji zespołu. Przymierzę się do kupna tego kompaktu...
FAKTY – FAKTY – FAKTY:
----------------------------------
- trzeci studyjny album zespołu SBB został nagrany w studiu Polskich Nagrań w Warszawie 10 i 11 października 1975 roku przez
Jacka Złotkowskiego i Michała Golę
- autorem projektu graficznego okładki jest Kazimierz Hałajkiewicz (również debiutu z 1974 roku), natomiast zdjęcie zespołu wykonał Tomasz Sikora
- płytę wydała wytwórnia Polskie Nagrania Muza
- w 2004 roku Polskie Nagrania Muza/ Yesterday w serii Klub Płytowy wydała po raz pierwszy ten album w wersji CD (Limited Edition, Mini LP Replica)
- również w 2004 roku Metal Mind Productions zrobił reedycję tej płyty z 7 bonusowymi nagraniami:
Poranek Nadziei (Apostolis Antymos)/ Barwy drzewa (Jerzy Piotrowski)/ Osiem rąk (Józef Skrzek)/ Waldie (SBB)/Niedokończona Progresja (Józef Skrzek)/ Reko-Reko (Józef Skrzek) / Serenada Gia Sena (Józef Skrzek)
- w maju 2024 roku Polskie Nagrania Muza w serii Catalogue Selections wydały zremastrowaną reedycję albumu w wersji Limited Edition, SACD, Hybrid
Szczepek59 I jego recenzja:
-------------------------------------
„Zespół SBB - odkąd go usłyszałem w radiu ( utwór „Figo Fago”), a potem, po zgłębieniu zawartości jego pierwszej płyty - stał się jednym z moich muzycznych faworytów. Może nie od razu trafiły do mnie te „pojechane” fragmenty koncertowego debiutu, ale i tak to było COŚ. Na polskiej scenie rockowej nikt tak wówczas nie grał. To był już europejski poziom. Grupa SBB okazała się prawdziwym objawieniem, a swoją muzyczną jakością przewyższała nawet to, co wówczas produkował Niemen.
Śląskie trio z płyty na płytę się rozwijało, czego namacalnym dowodem jest jej trzeci album „Pamięć”. 50 lat temu przyjąłem go i odsłuchałem niemal na kolanach. Później wielokrotnie do niego powracałem, teraz zaś - po nieco dłuższej przerwie – dwa razy pod rząd trafił na talerz mojego gramofonu. Uczucia nieco ostygły, ale tylko trochę.
Nadal uważam album za wybitne dzieło muzyczne, pełnie świetnych motywów melodycznych i wspaniałych partii instrumentalnych. Wciąż podobają mi się te podniosłe, przesycone patosem zwieńczenia fragmentów wokalnych i finałowe części każdej z trzech kompozycji. Niezmiennie czerpię czystą przyjemność z instrumentalnych/improwizowanych fragmentów utworów, w których każdy muzyk ma wiele do zaprezentowania ze swoich niebagatelnych możliwości. Cieszę się, że przynajmniej dwukrotnie mogę chłonąć gitarowe solówki Apostolisa Antymosa, bo z każdą kolejną płytą jego udział w całościowym brzmieniu grupy stopniowo był marginalizowany (do czasu wydania „Memento z banalnym tryptykiem”).
W kompozycjach napisanych przez Józefa Skrzeka dostrzegam jednak również pewne elementy, które ocierają się o swego rodzaju schematyzm. Każdy z utworów zaczyna się niemal identycznie, od stonowanego, pastelowego wstępu, po którym wchodzi linia wokalna wieńczona nośnym, majestatycznym motywem melodycznym. Końcowe crescenda przechodzą płynnie w części instrumentalne, te zaś z reguły składają się dwóch fragmentów. W pierwszych na tle klawiszowych planów stopniowo narasta dynamizm kreowanych dźwięków, w drugich częściach - zwykle nieco szybszych - mamy już w pełni rozwinięte improwizacje gitary, syntezatorów i oczywiście cała masę wspaniałej perkusji Jerzego Piotrowskiego. Ta szablonowość trochę rzuca się na uszy.
Czy się czepiam i szukam dziury w całym? Na pewno nie. Po prostu dzielę się swoimi spostrzeżeniami, które mam dzisiaj, gdy nie jestem już tak zauroczony tą płytą. Nadal z przyjemnością słucham jej zawartości. Gdybym miał wyróżnić, jedno z nagrań, nadal byłby to utwór „Z miłości jestem”. Tak wówczas nazywaliśmy między sobą kawałek pt. „Z których krwi krew moja”. Z kolei, najlepsze, najciekawsze fragmenty instrumentalne znajdują się w długaśnym numerze „Pamięć w kamień wrasta”. W zasadzie otwierającej album kompozycji „W kołysce dłoni Twych (ojcu)” także niczego nie brakuje, choć w moim odczuciu jest w niej mniej napięcia, które tak fajnie narasta w sztandarowym utworze płyty, „Z których krwi krew moja”.”
Przyda się tu jeszcze przypomnienie tekstu „Z których krwi krew moja” Juliana Mateja:
„Z miłości jestem/ Z których krwi krew moja/ Z miłości jestem albo z woli męża/ Z których kości kość moja
Z miłości jestem/ Z miłości/ Jestem z miłości
Nie słyszałem w tym domu/ Cichych dzwonków tkliwości/ Z których myśli myśl moja/
Nie widziałem nigdy waszych pocałunków/ Dlaczego zatem, gdy odeszło jedno/ Drugie odeszło
Z miłości jestem/ Jestem z miłości/ Jestem z miłości/ Z miłości jestem/ Z których krwi krew moja
Z miłości jestem albo z woli męża/ Z których kości kość moja/ Z miłości jestem/ Z miłości/ Jestem z miłości
Nie słyszałem w tym domu/ Cichych dzwonków tkliwości/ Z których myśli myśl moja/ Nie widziałem nigdy waszych pocałunków/ Dlaczego zatem, gdy odeszło jedno/ Drugie odeszło
Z miłości jestem/ Jestem z miłości/ Jestem z miłości/ Z miłości jestem/ Z miłości/ Jestem, jestem z miłości”
Ranking:
-------------
ALBUM ROKU 1976 (edycja 2020/2021) - 13 miejsce - 367 pkt (Goran 19/Piotr 23/Atahualpa 17/MirekK 20/Clive Codringher 39/Okechukwu 28/Duch 1532 25/mahavishnuu 20/Bart 16/Sławek 30/Dżejdżej 32/boczeq 32/Gacek 21/Freefall 23/aggie 22)
RYM – 149 miejsce (Progressive Rock, Jazz-Rock, Space Rock)
Największe muzyczne archiwum na Spotify
- WOJTEKK
- box z pełną dyskografią i gadżetami
- Posty: 27855
- Rejestracja: 12.04.2007, 17:31
- Lokalizacja: Lesko
Re: 50 lat minęło - chronologiczny przegląd płyt z 1976 roku
Uaaa, potęga! Znakomita płyta, bez jednego zbędnego dźwiękuRetromaniak pisze: ↑30.09.2026, 14:37 28 września 1976 roku
-------------------------------
Stevie Wonder - Songs in the Key of Life
ALBUM ROKU 1976 (edycja 2020/2021) - 11 miejsce - 381 pkt (Artur.O 40/Goran 40/SafeMan 40/gharvelt 38/esforty 36/Layla 34/Bartosz 8/Monstrualny Talerz 19/Yer Blue 17/Dżejdżej 23/Retromaniak 29/Gacek 5/Freefall 19/Leptir 9/aggie 24)
RYM – 1 miejsce (Progressive Soul, Soul, Funk, Smooth Soul, Pop Soul)
- Retromaniak
- limitowana edycja z bonusową płytą
- Posty: 4745
- Rejestracja: 13.03.2021, 15:39
- Lokalizacja: Niemcy / Bydgoszcz
Re: 50 lat minęło - chronologiczny przegląd płyt z 1976 roku
Już myślałem, że nigdy nie skończę tej listy.
Szczepek59 czeka już z kolejną recenzją ważnego dla nas wszystkich zespołu.
Do tego dzisiejsze nowości z 2026 roku (właśnie słucham nowego Johnny Marra – podoba mi się - jest rozrywkowy).
No dobrze, lista płyt wrześniowych, dla których nie znalazłem dokładnej daty wydania jest gotowa.
Trochę się tego nazbierało – pamiętajcie, że to był rok 1976...
Wrzesień 1976 roku
------------------------------
Automatic Man - Automatic Man

RYM – 3,47 (Progressive Rock, Space Rock, Funk Rock, Jazz-Rock, Pop Soul)
Harvey Andrews – Someday

RYM – 3,29 (Singer-Songwriter, Folk Pop, Pop Rock, Soft Rock)
Neil Ardley - Kaleidoscope of Rainbows

ALBUM ROKU 1976 (edycja 2020/2021) - 88 miejsce - 77 pkt (gharvelt 39/Layla 38)
RYM – 226 miejsce (Third Stream, Jazz-Rock, Jazz Fusion, Post-Minimalism, Progressive Big Band)
Billy Thorpe And The Aztecs - Pick Me Up and Play Me Loud

RYM – 2,88 (Pop Rock, Disco, Aussie Pub Rock)
Tommy Bolin - Private Eyes

RYM – 330 miejsce (Funk Rock, Hard Rock, Blues Rock)
Claude Bolling - Concerto for Classic Guitar and Jazz Piano

RYM – 3,56 (Third Stream)
Circus - Circus

RYM – 3,42 (Progressive Rock9
Guy Clark - Texas Cookin'

RYM – 3,57 (Outlaw Country, Singer-Songwriter, Country Folk)
Andraé Crouch - This Is Another Day

RYM – nieklasyfikowany (Gospel, Soul)
Gregory Allan Fitzpatrick & Samla Mammas Manna - Snorungarnas symfoni

ALBUM ROKU 1976 (edycja 2020/2021) - 74 miejsce - 93 pkt (Artur.O 1/RoryGallagher 30/gharvelt 32/Layla 14/Bartosz 16)
RYM – 285 (Avant-Prog, Symphonic Prog, Movements Rock in Opposition)
Eddie Kendricks - Goin' Up in Smoke

RYM – 3,00 (Soul, Disco)
Mingo Lewis - Flight Never Ending
RYM – 3,67 (Jazz Fusion, Jazz-Rock, Latin Rock, Jazz-Funk, Progressive Rock, Funk Rock)
Anne Murray - Keeping in Touch

RYM – 2,60 (Country Pop, Adult Contemporary)
Willie Nelson -The Troublemaker

RYM – 3,54 (Country Gospel, Outlaw Country, Singer-Songwriter)
Opa – Goldenwings
RYM – 3,53 (Jazz Fusion, Jazz-Rock, Jazz-Funk, Candombe Beat)
The Ozark Mountain Daredevils - Men From Earth

RYM – 3,38 (Progressive Country, Country Rock, Southern Rock, Soft Rock)
Ray Price - Hank 'n' Me

RYM – 3,50 (Nashville Sound, Honky Tonk)
The Quick - Mondo Deco

RYM – 3,53 (Power Pop, Glam Rock, Progressive Pop, New Wave)
Steve Reid - Nova

ALBUM ROKU 1976 (edycja 2020/2021) - 84 miejsce - 32 pkt (esforty 32)
RYM – 59 miejsce (Spiritual Jazz, Avant-Garde Jazz, Free Jazz)
Ronnie Wood & Ronnie Lane - Mahoney's Last Stand (Original Motion Picture Soundtrack)

RYM – 3,34 (Film Soundtrack, Blues Rock, Country Rock, Folk Rock)
Symphonic Slam - Symphonic Slam

RYM – 3,24 (Progressive Rock, Symphonic Prog)
Tabula Rasa - Ekkedien tanssi

RYM – 3,33 (Progressive Rock, Progressive Pop)
Tritonus - Between the Universes

RYM – 3,35 (Progressive Rock, Space Rock)
Frankie Valli - Valli

RYM – 2,78 (Adult Contemporary, Disco)
Leon Ware - Musical Massage

RYM – 127 miejsce (Smooth Soul, Funk, Progressive Soul)
Little David Wilkins - King of All The Taverns

RYM – 2,43 (Country)
Bobby Womack - Home Is Where The Heart Is

RYM – 3,22 (Soul, Funk)
Szczepek59 czeka już z kolejną recenzją ważnego dla nas wszystkich zespołu.
Do tego dzisiejsze nowości z 2026 roku (właśnie słucham nowego Johnny Marra – podoba mi się - jest rozrywkowy).
No dobrze, lista płyt wrześniowych, dla których nie znalazłem dokładnej daty wydania jest gotowa.
Trochę się tego nazbierało – pamiętajcie, że to był rok 1976...
Wrzesień 1976 roku
------------------------------
Automatic Man - Automatic Man

RYM – 3,47 (Progressive Rock, Space Rock, Funk Rock, Jazz-Rock, Pop Soul)
Harvey Andrews – Someday

RYM – 3,29 (Singer-Songwriter, Folk Pop, Pop Rock, Soft Rock)
Neil Ardley - Kaleidoscope of Rainbows

ALBUM ROKU 1976 (edycja 2020/2021) - 88 miejsce - 77 pkt (gharvelt 39/Layla 38)
RYM – 226 miejsce (Third Stream, Jazz-Rock, Jazz Fusion, Post-Minimalism, Progressive Big Band)
Billy Thorpe And The Aztecs - Pick Me Up and Play Me Loud

RYM – 2,88 (Pop Rock, Disco, Aussie Pub Rock)
Tommy Bolin - Private Eyes

RYM – 330 miejsce (Funk Rock, Hard Rock, Blues Rock)
Claude Bolling - Concerto for Classic Guitar and Jazz Piano

RYM – 3,56 (Third Stream)
Circus - Circus

RYM – 3,42 (Progressive Rock9
Guy Clark - Texas Cookin'

RYM – 3,57 (Outlaw Country, Singer-Songwriter, Country Folk)
Andraé Crouch - This Is Another Day

RYM – nieklasyfikowany (Gospel, Soul)
Gregory Allan Fitzpatrick & Samla Mammas Manna - Snorungarnas symfoni
ALBUM ROKU 1976 (edycja 2020/2021) - 74 miejsce - 93 pkt (Artur.O 1/RoryGallagher 30/gharvelt 32/Layla 14/Bartosz 16)
RYM – 285 (Avant-Prog, Symphonic Prog, Movements Rock in Opposition)
Eddie Kendricks - Goin' Up in Smoke

RYM – 3,00 (Soul, Disco)
Mingo Lewis - Flight Never Ending
RYM – 3,67 (Jazz Fusion, Jazz-Rock, Latin Rock, Jazz-Funk, Progressive Rock, Funk Rock)
Anne Murray - Keeping in Touch

RYM – 2,60 (Country Pop, Adult Contemporary)
Willie Nelson -The Troublemaker

RYM – 3,54 (Country Gospel, Outlaw Country, Singer-Songwriter)
Opa – Goldenwings
RYM – 3,53 (Jazz Fusion, Jazz-Rock, Jazz-Funk, Candombe Beat)
The Ozark Mountain Daredevils - Men From Earth

RYM – 3,38 (Progressive Country, Country Rock, Southern Rock, Soft Rock)
Ray Price - Hank 'n' Me

RYM – 3,50 (Nashville Sound, Honky Tonk)
The Quick - Mondo Deco

RYM – 3,53 (Power Pop, Glam Rock, Progressive Pop, New Wave)
Steve Reid - Nova

ALBUM ROKU 1976 (edycja 2020/2021) - 84 miejsce - 32 pkt (esforty 32)
RYM – 59 miejsce (Spiritual Jazz, Avant-Garde Jazz, Free Jazz)
Ronnie Wood & Ronnie Lane - Mahoney's Last Stand (Original Motion Picture Soundtrack)

RYM – 3,34 (Film Soundtrack, Blues Rock, Country Rock, Folk Rock)
Symphonic Slam - Symphonic Slam

RYM – 3,24 (Progressive Rock, Symphonic Prog)
Tabula Rasa - Ekkedien tanssi

RYM – 3,33 (Progressive Rock, Progressive Pop)
Tritonus - Between the Universes

RYM – 3,35 (Progressive Rock, Space Rock)
Frankie Valli - Valli

RYM – 2,78 (Adult Contemporary, Disco)
Leon Ware - Musical Massage

RYM – 127 miejsce (Smooth Soul, Funk, Progressive Soul)
Little David Wilkins - King of All The Taverns

RYM – 2,43 (Country)
Bobby Womack - Home Is Where The Heart Is

RYM – 3,22 (Soul, Funk)
Ostatnio zmieniony 03.10.2026, 23:43 przez Retromaniak, łącznie zmieniany 2 razy.
Największe muzyczne archiwum na Spotify
- Retromaniak
- limitowana edycja z bonusową płytą
- Posty: 4745
- Rejestracja: 13.03.2021, 15:39
- Lokalizacja: Niemcy / Bydgoszcz
Re: 50 lat minęło - chronologiczny przegląd płyt z 1976 roku
25 września 1976 roku (Suplement)
-------------------------------------------------
Black Sabbath - Technical Ecstasy




8 / 40:35
Tracklista:
-----------------
01. Back Street Kids - 3:46 https://youtu.be/8jeD71LH4BU?si=kVASud5iUY8TOV7V
02. You Won't Change Me - 6:34 https://youtu.be/8bvQvkybeXs?si=5Ab6yE_J8iU7XFW7
03. It's Alright - 3:58 https://youtu.be/a7RjeJFQpfs?si=zOdz8afkzmB0VULP
04. Gypsy - 5:10 https://youtu.be/QOlicEjAobA?si=-OSwu44gkun8mn6o
05. All Moving Parts (Stand Still) - 4:59 https://youtu.be/r_orTfF-8BU?si=U4lNYL7Tbhkw1ho8
06. Rock 'N' Roll Doctor - 3:25
07. She's Gone - 4:51 https://youtu.be/rpt3XO_Z9mI?si=O7oj7vtbsEbVI0cj
08. Dirty Women - 7:15 https://youtu.be/9_z4ydzCn88?si=HOyeXbsmnqIe8b_q
Pod tym adresem możecie sobie posłuchać tej płyty na Spotify:
https://open.spotify.com/intl-de/album/ ... pggZ6DB57Q
Skład:
--------
Ozzy Osbourne – vocals (except 3)
Tony Iommi – guitars
Geezer Butler – bass
Bill Ward – drums, vocals (3)
Gościnnie:
--------------
Gerald "Jezz" Woodroffe – keyboards, additional arrangements
Mike Lewis – string arrangements, conducting (7)
Black Sabbath – production, arrangements
Robin Black – engineering
Spock Wall – engineering assistance
Tony Iommi, Bob Hata – mastering
Hipgnosis – sleeve design
George Hardie – "robot" design
Richard Manning – "robot" drawing
Single/Wideoclipy:
--------------------------
- It's Alright/ Rock 'N' Roll Doctor - listopad 1976 https://youtu.be/Tr-puXiUMvE?si=maR9qxFR57de9yWY
https://youtu.be/Kt0Xuw02TMQ?si=9WOYC5ukZBtHeOs_
- She's Gone/ It's Alright 1976 (Hiszpania) https://youtu.be/ylpbZhJWkBI?si=q-VXEzB8C-MwuawM
- Back Street Kids/ Rock 'N' Roll Doctor – 1976 (Francja) https://youtu.be/lqhcGD5h8_M?si=wmNfF1qS3UBozB-T
- Gypsy/ She's Gone - 1977 (Holandia) https://youtu.be/FFeG_CFCaYc?si=n_Em5swmpwLAZP-2
Wiem, że to była jesień, pażdziernik. Mieszkałem na 10 piętrze IV DS-u i z odbiorem Trójki na moim radiu „Ewa” nie było problemów. Sabbatów nagrywałem zawsze jak leci w całości. Później odsłuchiwałem, najczęściej w towarzystwie moich dwóch kolegów z pokoju. Po pierwszym takim wspólnym przesłuchaniu miny mieliśmy nie tęgie.
Oczywiście podobała się ballada ze smykami „She's Gone”, nietypowy przebój „It's Alright” (wtedy nie wiedzieliśmy, że to śpiewał perkusista), najdłuższy na płycie, finałowy „Dirty Women” (bo przypominał starsze nagrania – ach te przejścia).
Zastanawialiśmy się, kto grał na klawiszach, bo było ich na tej płycie pełno. Dopiero po pewnym czasie dowiedziałem się, że był to brytyjski klawiszowiec, który grał na żywo z Black Sabbath pod koniec lat 70-ch. Później był w składzie Geezer Butler Bandu, no i nagrywał z Robertem Plantem jego pierwsze 3 solowe albumy...
Teraz odsłuchuję „Technical Ecstasy” z mojego kompaktu, wydanego przez brytyjską firmę Essential Records (1996).
Jest dołączona książeczka ze słownie numerowanymi stronami (w środku - od Two do Eleleven).
- Two - przedstawia zdjęcie zespołu reklamujące World Tour ’76-‘77
- Six – mamy tu m.in. karykatury twarzy Ozziego i Geezera
- Seven – a tu widzimy karykatury twarzy Iommie’go i Warda
- Eight – czarno-biała strona komiksu z elementami front-covera z podpisem Kippera Williamsa
- Ten/ Eleven – tajemnicze grafiki oraz pełne teksty z informacjami o wykonawcach
Cała płyta brzmi po latach idealnie (no może ten syntezator w pierwszym utworze można było sobie podarować)...
FAKTY – FAKTY – FAKTY:
----------------------------------
– siódmy album studyjny Sabbatów został nagrany w czerwcu 1976 roku w Criteria Studios w Miami przez Robina Blacka i Spock Walla
- produkcją zajął się Tony Iommi
- mastering wykonali Tony Iommi i Bob Hata
- okładkę zaprojektował legendarny brytyjski zespół projektantów graficznych Hipgnosis, głównie reprezentowany przez Storma Thorgersona (zainspirował się tytułem albumu), a przedstawił on 2 roboty (mijają się na ruchomych schodach) doświadczające formy „ekstazy” lub miłości od pierwszego wejrzenia, wymieniające się olejem smarującym lub wiązkami światła zamiast płynów ustrojowych; roboty i elementy graficzne zaprojektował George Hardie, a za retusz odpowiadał Richard Manning
- płytę wydał Warner Bros. Records (USA/ Kanada) oraz Vertigo Records (Europa)
- album promowały 4 single: It's Alright/ Gypsy/ She's Gone/ Back Street Kids
- płyta nie odniosła sukcesu komercyjnego (UK – 13/ USA – 51)
- sprzedano jej około 1,7 miliona egzemplarzy (w USA uzyskała nawet status złotej płyty)
- w 1988 roku Warner wydał po raz pierwszy album w wersji CD (USA), Vertigo w Japonii i w Niemczech (1989)
- w 1996 roku w Wielkiej Brytanii i Australii pojawiła się reedycja firmy Essential Records
- w październiku 2021 roku Rhino Records/ Warner Records wydają reedycję albumu jako Box-Set - Super Deluxe Edition (4 CD):
Disc 1 (wersja zremastrowana)
Disc 2 (New Mix – zrobiony przez Stevena Wilsona)
Disc 3 (Outtakes & Alternative Mixes)
1. Back Street Kids - 3:58
2. You Won't Change Me - 6:46
3. Gypsy - 5:16
4. All Moving Parts (Stand Still) - 5:32
5. Rock 'n' Roll Doctor - 3:34
6. She's Gone (Outtake Version - 5:52
7. Dirty Women - 7:27
8. She's Gone (Instrumental Mix - 4:05
Disc 4 (Live World Tour 1976-77)
1. Symptom of the Universe
2. War Pigs
3. Gypsy
4. Black Sabbath
5. All Moving Parts (Stand Still)
6. Dirty Women
7. Drum Solo / Guitar Solo
8. Electric Funeral
9. Snowblind
10. Children of the Grave
Szczepek59 i jego recenzja:
--------------------------------------
„Nie będę silić się na oryginalność oznajmiając, że w połowie lat 70-tych grupa Black Sabbath miała już za sobą okres największych artystycznych i komercyjnych sukcesów. W tym czasie zespół był wykończony zarówno długim procesem sądowym ze swoim byłym menagerem, jak i uzależnieniami od alkoholu i narkotyków. W tym trudnym dla Sabbathów okresie właściwie tylko Tony Iommi miał jeszcze w sobie na tyle dużo pokładów twórczych, by pociągnąć resztę kolegów do jakiegokolwiek działania.
W tym celu kwartet wyruszył do słonecznej Florydy i rozpoczął pracę nad kolejną płytą w słynnych Criteria Studios. O ile Ozzy Osbourne, Geezer Butler i Bill Ward spędzali niemal całe dnie na plaży, korzystając z luksusu oraz łatwo dostępnych narkotyków, o tyle Tony Iommi próbował zapanować nad tym chaosem. Niemal samotnie pisał, aranżował i nagrywał zalążki utworów w poczuciu, że reszta zespołu zostawiła go z całym projektem na lodzie.
Napięcia, które wówczas pogłębiły się zwłaszcza między nim a Ozzym wynikały także z nowego kierunku muzycznego zaproponowanego przez Iommi’ego. Chciał on, aby Black Sabbath brzmiało nowocześniej, bardziej radiowo. Wokalista kategorycznie się temu sprzeciwiał. Uważał, że zespół nie powinien brzmieć jak grupy, na które sam wywarł wpływ. To właśnie podczas tych sesji Ozzy zaczął rozważać odejście z zespołu, czując, że muzyka traci swoją dawną „czarną” duszę.
Co by nie rzec, Tony Iommi dopiął swego, bo zawartość „Technical Ecstasy” jest lżejsza od wcześniejszych produkcji i tym samym bardziej radiowa, przystępna. Wspomniane zmiany zostały uwypuklone poprzez szersze wykorzystanie instrumentów klawiszowych (na nich udzielał się Gerald „Jezz” Woodruffe), a nawet sekcji smyczkowej (trochę ckliwy, ale całkiem niezły utwór „She’s Gone”). Nie sposób w tym miejscu nie wspomnieć o chwytliwej piosence „It’s Allright”, zaśpiewanej przez debiutującego w tej roli Billa Warda. Ten kawałek kompletnie nie pasuje do dotychczasowego muzycznego wizerunku grupy, a jednak znam wielu fanów Sabbathów, którym się podoba. Nadmienię, że i mnie przypadł do gustu.
Ale, ale, aż tak inaczej/źle nie jest. Wciąż sabbathowskich (czytaj: klasycznych) kawałków na płycie nie brakuje. To, że zostały nieco zmiękczone przez syntezatorowe tło, nie oznacza wcale, że zostały pozbawionego „pradawnego” ciężaru. Charakterystyczne dla Iommi’ego, nośne riffy są kręgosłupem dla takich utworów jak: „Back Street Kids”, „You Won’t Change Me” (z jedną z najbardziej błyskotliwych jego solówek), „Rock ‘N’ Roll Doctor”, a na pewno dla zdecydowanie najlepszego nagrania na tym krążku, jakim jest „Dirty Women”. Co więcej, na płycie nie brakuje utworów, które – jak to drzewiej bywało – wzbogacone są zmianami tempa i dynamiki. Czasem można jednak odnieść wrażenie, że są one zrobione nieco na siłę.
Cóż z tego jednak, skoro gros kompozycji jest raczej przeciętna i nawet po ich kilkukrotnym przesłuchaniu tylko 3-4 z nich gdzieś na dłużej się zakotwiczają w pamięci. W tym właśnie upatrywałbym zasłużenie słabszych ocen albumu zarówno krytyków, jak i słuchaczy. Ponowne wysłuchanie „Technical Ecstasy” specjalnie mnie nie bolało, ale nie sądzę bym szybko powrócił do lektury tego wydawnictwa.
Po latach sam Tony Iommi przyznał, że próba bycia „zbytnio technicznymi” okazała się dla Black Sabbath ślepą uliczką, która bezpośrednio zapoczątkowała powolny rozpad oryginalnego składu.”
I jeszcze kontra słuchacza, który podpisuje się jako Cezar Bajkopisarz:
----------------------------------------------------------------------------------------------
„Tak się złożyło, że rok 1976 był tym, w którym na poważnie i z ciągłym nienasyceniem zacząłem słuchać muzyki rockowej z Zachodu. Radiowej Trójce zawdzięczam to, że za pomocą magnetofonu szpulowego ZK 140T zarejestrowałem na taśmach albumy, które po dziś dzień kocham miłością pierwszą i nieprzemijającą. Do nich zaliczam min. Rainbow „Rising”, Thin Lizzy „Johnny The Fox”, Budgie „If I Were Brittania I’d Waive The Rules”, Bad Company „Burning Sky”, Nazareth „Close Enough For Rock’n’Roll”, Queen „A Day At The Races”, Led Zeppelin „Presence”, czy jedynkę Lone Star. W tej grupie jest oczywiście siódmy album Black Sabbath.
W tamtym czasie nie miałem punktu odniesienia do wcześniejszego dorobku Sabbathów. „Techniczna Ekstaza” była pierwszą ich płytą jaką poznałem. To ma z pewnością duże znaczenie dla mojego postrzegania zawartości albumu. Powiem szczerze, że nawet dzisiaj, po tylu latach, gdy dobrze znam cały dorobek Iommi’ego i wszystkich mutacji jego zespołu, album z 1976 roku zajmuje szczególne miejsce w moim sercu. Nie wyrzuciłbym z niego żadnego utworu, bo po prostu wszystkie ciągle mi się podobają. Znam każdy riff z tej płyty (najlepsze znalazły się na „Dirty Women”, „Gypsy” i „All Moving Parts (Stand Still)”, znam każdą melodię zaśpiewaną przez Ozzy’ego (wciąż wrażenie robi na mnie jego płaczliwy wokal na „She’s Gone”, którą to balladę stawiam na równi z kultową „Changes”), podziwiam wirtuozerskie solówki lidera grupy, zwłaszcza na „You Won’t Change Me” i „Dirty Women”. Kocham niepowtarzalne brzmienie albumu, które udało się wyczarować w studio nagraniowym na Florydzie. Wiem jednak, że miłość bywa ślepa… Nie przeszkadza mi nawet użycie w kilku kawałkach instrumentów klawiszowych, które „rozmiękczają” sound, bo uważam, że dawkowano je z umiarem, nie zapominając o wysmakowanym brzmieniu fortepianu i organów (wyrzuciłbym jedynie syntezator z utworu „Back Street Kids”). Mam jedynie obiekcje do okładki płyty, która według mnie jest kiczowata.
Oczami wyobraźni widzę szok, a przynajmniej niedowierzanie rysujące się na twarzach fanów hard rocka po wpisaniu na YouTube hasła: „Black Sabbath – It’s Alright”. Gdzie jest Ozzy? Śpiewający perkusista, jak w Grand Funk czy Triumph? Co to za śmieszna piosenka? Była ona zapowiedzią rychłego odejścia Ozzy’ego, który nie mógł zaakceptować lekkiego ukłonu w stronę komercji. Podkreślam lekkiego, bo przecież ciągle był to band grający heavy rocka. Ozzy po latach wspominał też swoje totalne zaskoczenie obecnością w studiu nagraniowym zespołu smyczkowego. Jego zdaniem, to już nie był prawdziwy Black Sabbath tylko nie wiadomo co. Nie przeszkodziło mu to jednak w stworzeniu wspaniałej linii melodycznej i zaśpiewaniu z uczuciem, jak tylko on potrafi, ballady „She’s Gone”. R.I.P.”
Ranking:
------------
UK - 13
Niemcy - 27
Szwecja - 33
Kanada - 38
Szkocja - 46
USA - 51
Szwajcaria - 81
Belgia - 123
ALBUM ROKU 1976 (edycja 2020/2021) - 29 miejsce - 213 pkt (Piotr 32/Clive Codringher 37/greg66 31/Bart 6/Sławek 16/Yer Blue 14/Retromaniak 22/Gacek 33/WOJTEKK 14/aggie 8)
RYM – 3,03 (Hard Rock, Heavy Metal)
Sprzedaż:
--------------
UK – srebro
USA – złoto
-------------------------------------------------
Black Sabbath - Technical Ecstasy




8 / 40:35
Tracklista:
-----------------
01. Back Street Kids - 3:46 https://youtu.be/8jeD71LH4BU?si=kVASud5iUY8TOV7V
02. You Won't Change Me - 6:34 https://youtu.be/8bvQvkybeXs?si=5Ab6yE_J8iU7XFW7
03. It's Alright - 3:58 https://youtu.be/a7RjeJFQpfs?si=zOdz8afkzmB0VULP
04. Gypsy - 5:10 https://youtu.be/QOlicEjAobA?si=-OSwu44gkun8mn6o
05. All Moving Parts (Stand Still) - 4:59 https://youtu.be/r_orTfF-8BU?si=U4lNYL7Tbhkw1ho8
06. Rock 'N' Roll Doctor - 3:25
07. She's Gone - 4:51 https://youtu.be/rpt3XO_Z9mI?si=O7oj7vtbsEbVI0cj
08. Dirty Women - 7:15 https://youtu.be/9_z4ydzCn88?si=HOyeXbsmnqIe8b_q
Pod tym adresem możecie sobie posłuchać tej płyty na Spotify:
https://open.spotify.com/intl-de/album/ ... pggZ6DB57Q
Skład:
--------
Ozzy Osbourne – vocals (except 3)
Tony Iommi – guitars
Geezer Butler – bass
Bill Ward – drums, vocals (3)
Gościnnie:
--------------
Gerald "Jezz" Woodroffe – keyboards, additional arrangements
Mike Lewis – string arrangements, conducting (7)
Black Sabbath – production, arrangements
Robin Black – engineering
Spock Wall – engineering assistance
Tony Iommi, Bob Hata – mastering
Hipgnosis – sleeve design
George Hardie – "robot" design
Richard Manning – "robot" drawing
Single/Wideoclipy:
--------------------------
- It's Alright/ Rock 'N' Roll Doctor - listopad 1976 https://youtu.be/Tr-puXiUMvE?si=maR9qxFR57de9yWY
https://youtu.be/Kt0Xuw02TMQ?si=9WOYC5ukZBtHeOs_
- She's Gone/ It's Alright 1976 (Hiszpania) https://youtu.be/ylpbZhJWkBI?si=q-VXEzB8C-MwuawM
- Back Street Kids/ Rock 'N' Roll Doctor – 1976 (Francja) https://youtu.be/lqhcGD5h8_M?si=wmNfF1qS3UBozB-T
- Gypsy/ She's Gone - 1977 (Holandia) https://youtu.be/FFeG_CFCaYc?si=n_Em5swmpwLAZP-2
Wiem, że to była jesień, pażdziernik. Mieszkałem na 10 piętrze IV DS-u i z odbiorem Trójki na moim radiu „Ewa” nie było problemów. Sabbatów nagrywałem zawsze jak leci w całości. Później odsłuchiwałem, najczęściej w towarzystwie moich dwóch kolegów z pokoju. Po pierwszym takim wspólnym przesłuchaniu miny mieliśmy nie tęgie.
Oczywiście podobała się ballada ze smykami „She's Gone”, nietypowy przebój „It's Alright” (wtedy nie wiedzieliśmy, że to śpiewał perkusista), najdłuższy na płycie, finałowy „Dirty Women” (bo przypominał starsze nagrania – ach te przejścia).
Zastanawialiśmy się, kto grał na klawiszach, bo było ich na tej płycie pełno. Dopiero po pewnym czasie dowiedziałem się, że był to brytyjski klawiszowiec, który grał na żywo z Black Sabbath pod koniec lat 70-ch. Później był w składzie Geezer Butler Bandu, no i nagrywał z Robertem Plantem jego pierwsze 3 solowe albumy...
Teraz odsłuchuję „Technical Ecstasy” z mojego kompaktu, wydanego przez brytyjską firmę Essential Records (1996).
Jest dołączona książeczka ze słownie numerowanymi stronami (w środku - od Two do Eleleven).
- Two - przedstawia zdjęcie zespołu reklamujące World Tour ’76-‘77
- Six – mamy tu m.in. karykatury twarzy Ozziego i Geezera
- Seven – a tu widzimy karykatury twarzy Iommie’go i Warda
- Eight – czarno-biała strona komiksu z elementami front-covera z podpisem Kippera Williamsa
- Ten/ Eleven – tajemnicze grafiki oraz pełne teksty z informacjami o wykonawcach
Cała płyta brzmi po latach idealnie (no może ten syntezator w pierwszym utworze można było sobie podarować)...
FAKTY – FAKTY – FAKTY:
----------------------------------
– siódmy album studyjny Sabbatów został nagrany w czerwcu 1976 roku w Criteria Studios w Miami przez Robina Blacka i Spock Walla
- produkcją zajął się Tony Iommi
- mastering wykonali Tony Iommi i Bob Hata
- okładkę zaprojektował legendarny brytyjski zespół projektantów graficznych Hipgnosis, głównie reprezentowany przez Storma Thorgersona (zainspirował się tytułem albumu), a przedstawił on 2 roboty (mijają się na ruchomych schodach) doświadczające formy „ekstazy” lub miłości od pierwszego wejrzenia, wymieniające się olejem smarującym lub wiązkami światła zamiast płynów ustrojowych; roboty i elementy graficzne zaprojektował George Hardie, a za retusz odpowiadał Richard Manning
- płytę wydał Warner Bros. Records (USA/ Kanada) oraz Vertigo Records (Europa)
- album promowały 4 single: It's Alright/ Gypsy/ She's Gone/ Back Street Kids
- płyta nie odniosła sukcesu komercyjnego (UK – 13/ USA – 51)
- sprzedano jej około 1,7 miliona egzemplarzy (w USA uzyskała nawet status złotej płyty)
- w 1988 roku Warner wydał po raz pierwszy album w wersji CD (USA), Vertigo w Japonii i w Niemczech (1989)
- w 1996 roku w Wielkiej Brytanii i Australii pojawiła się reedycja firmy Essential Records
- w październiku 2021 roku Rhino Records/ Warner Records wydają reedycję albumu jako Box-Set - Super Deluxe Edition (4 CD):
Disc 1 (wersja zremastrowana)
Disc 2 (New Mix – zrobiony przez Stevena Wilsona)
Disc 3 (Outtakes & Alternative Mixes)
1. Back Street Kids - 3:58
2. You Won't Change Me - 6:46
3. Gypsy - 5:16
4. All Moving Parts (Stand Still) - 5:32
5. Rock 'n' Roll Doctor - 3:34
6. She's Gone (Outtake Version - 5:52
7. Dirty Women - 7:27
8. She's Gone (Instrumental Mix - 4:05
Disc 4 (Live World Tour 1976-77)
1. Symptom of the Universe
2. War Pigs
3. Gypsy
4. Black Sabbath
5. All Moving Parts (Stand Still)
6. Dirty Women
7. Drum Solo / Guitar Solo
8. Electric Funeral
9. Snowblind
10. Children of the Grave
Szczepek59 i jego recenzja:
--------------------------------------
„Nie będę silić się na oryginalność oznajmiając, że w połowie lat 70-tych grupa Black Sabbath miała już za sobą okres największych artystycznych i komercyjnych sukcesów. W tym czasie zespół był wykończony zarówno długim procesem sądowym ze swoim byłym menagerem, jak i uzależnieniami od alkoholu i narkotyków. W tym trudnym dla Sabbathów okresie właściwie tylko Tony Iommi miał jeszcze w sobie na tyle dużo pokładów twórczych, by pociągnąć resztę kolegów do jakiegokolwiek działania.
W tym celu kwartet wyruszył do słonecznej Florydy i rozpoczął pracę nad kolejną płytą w słynnych Criteria Studios. O ile Ozzy Osbourne, Geezer Butler i Bill Ward spędzali niemal całe dnie na plaży, korzystając z luksusu oraz łatwo dostępnych narkotyków, o tyle Tony Iommi próbował zapanować nad tym chaosem. Niemal samotnie pisał, aranżował i nagrywał zalążki utworów w poczuciu, że reszta zespołu zostawiła go z całym projektem na lodzie.
Napięcia, które wówczas pogłębiły się zwłaszcza między nim a Ozzym wynikały także z nowego kierunku muzycznego zaproponowanego przez Iommi’ego. Chciał on, aby Black Sabbath brzmiało nowocześniej, bardziej radiowo. Wokalista kategorycznie się temu sprzeciwiał. Uważał, że zespół nie powinien brzmieć jak grupy, na które sam wywarł wpływ. To właśnie podczas tych sesji Ozzy zaczął rozważać odejście z zespołu, czując, że muzyka traci swoją dawną „czarną” duszę.
Co by nie rzec, Tony Iommi dopiął swego, bo zawartość „Technical Ecstasy” jest lżejsza od wcześniejszych produkcji i tym samym bardziej radiowa, przystępna. Wspomniane zmiany zostały uwypuklone poprzez szersze wykorzystanie instrumentów klawiszowych (na nich udzielał się Gerald „Jezz” Woodruffe), a nawet sekcji smyczkowej (trochę ckliwy, ale całkiem niezły utwór „She’s Gone”). Nie sposób w tym miejscu nie wspomnieć o chwytliwej piosence „It’s Allright”, zaśpiewanej przez debiutującego w tej roli Billa Warda. Ten kawałek kompletnie nie pasuje do dotychczasowego muzycznego wizerunku grupy, a jednak znam wielu fanów Sabbathów, którym się podoba. Nadmienię, że i mnie przypadł do gustu.
Ale, ale, aż tak inaczej/źle nie jest. Wciąż sabbathowskich (czytaj: klasycznych) kawałków na płycie nie brakuje. To, że zostały nieco zmiękczone przez syntezatorowe tło, nie oznacza wcale, że zostały pozbawionego „pradawnego” ciężaru. Charakterystyczne dla Iommi’ego, nośne riffy są kręgosłupem dla takich utworów jak: „Back Street Kids”, „You Won’t Change Me” (z jedną z najbardziej błyskotliwych jego solówek), „Rock ‘N’ Roll Doctor”, a na pewno dla zdecydowanie najlepszego nagrania na tym krążku, jakim jest „Dirty Women”. Co więcej, na płycie nie brakuje utworów, które – jak to drzewiej bywało – wzbogacone są zmianami tempa i dynamiki. Czasem można jednak odnieść wrażenie, że są one zrobione nieco na siłę.
Cóż z tego jednak, skoro gros kompozycji jest raczej przeciętna i nawet po ich kilkukrotnym przesłuchaniu tylko 3-4 z nich gdzieś na dłużej się zakotwiczają w pamięci. W tym właśnie upatrywałbym zasłużenie słabszych ocen albumu zarówno krytyków, jak i słuchaczy. Ponowne wysłuchanie „Technical Ecstasy” specjalnie mnie nie bolało, ale nie sądzę bym szybko powrócił do lektury tego wydawnictwa.
Po latach sam Tony Iommi przyznał, że próba bycia „zbytnio technicznymi” okazała się dla Black Sabbath ślepą uliczką, która bezpośrednio zapoczątkowała powolny rozpad oryginalnego składu.”
I jeszcze kontra słuchacza, który podpisuje się jako Cezar Bajkopisarz:
----------------------------------------------------------------------------------------------
„Tak się złożyło, że rok 1976 był tym, w którym na poważnie i z ciągłym nienasyceniem zacząłem słuchać muzyki rockowej z Zachodu. Radiowej Trójce zawdzięczam to, że za pomocą magnetofonu szpulowego ZK 140T zarejestrowałem na taśmach albumy, które po dziś dzień kocham miłością pierwszą i nieprzemijającą. Do nich zaliczam min. Rainbow „Rising”, Thin Lizzy „Johnny The Fox”, Budgie „If I Were Brittania I’d Waive The Rules”, Bad Company „Burning Sky”, Nazareth „Close Enough For Rock’n’Roll”, Queen „A Day At The Races”, Led Zeppelin „Presence”, czy jedynkę Lone Star. W tej grupie jest oczywiście siódmy album Black Sabbath.
W tamtym czasie nie miałem punktu odniesienia do wcześniejszego dorobku Sabbathów. „Techniczna Ekstaza” była pierwszą ich płytą jaką poznałem. To ma z pewnością duże znaczenie dla mojego postrzegania zawartości albumu. Powiem szczerze, że nawet dzisiaj, po tylu latach, gdy dobrze znam cały dorobek Iommi’ego i wszystkich mutacji jego zespołu, album z 1976 roku zajmuje szczególne miejsce w moim sercu. Nie wyrzuciłbym z niego żadnego utworu, bo po prostu wszystkie ciągle mi się podobają. Znam każdy riff z tej płyty (najlepsze znalazły się na „Dirty Women”, „Gypsy” i „All Moving Parts (Stand Still)”, znam każdą melodię zaśpiewaną przez Ozzy’ego (wciąż wrażenie robi na mnie jego płaczliwy wokal na „She’s Gone”, którą to balladę stawiam na równi z kultową „Changes”), podziwiam wirtuozerskie solówki lidera grupy, zwłaszcza na „You Won’t Change Me” i „Dirty Women”. Kocham niepowtarzalne brzmienie albumu, które udało się wyczarować w studio nagraniowym na Florydzie. Wiem jednak, że miłość bywa ślepa… Nie przeszkadza mi nawet użycie w kilku kawałkach instrumentów klawiszowych, które „rozmiękczają” sound, bo uważam, że dawkowano je z umiarem, nie zapominając o wysmakowanym brzmieniu fortepianu i organów (wyrzuciłbym jedynie syntezator z utworu „Back Street Kids”). Mam jedynie obiekcje do okładki płyty, która według mnie jest kiczowata.
Oczami wyobraźni widzę szok, a przynajmniej niedowierzanie rysujące się na twarzach fanów hard rocka po wpisaniu na YouTube hasła: „Black Sabbath – It’s Alright”. Gdzie jest Ozzy? Śpiewający perkusista, jak w Grand Funk czy Triumph? Co to za śmieszna piosenka? Była ona zapowiedzią rychłego odejścia Ozzy’ego, który nie mógł zaakceptować lekkiego ukłonu w stronę komercji. Podkreślam lekkiego, bo przecież ciągle był to band grający heavy rocka. Ozzy po latach wspominał też swoje totalne zaskoczenie obecnością w studiu nagraniowym zespołu smyczkowego. Jego zdaniem, to już nie był prawdziwy Black Sabbath tylko nie wiadomo co. Nie przeszkodziło mu to jednak w stworzeniu wspaniałej linii melodycznej i zaśpiewaniu z uczuciem, jak tylko on potrafi, ballady „She’s Gone”. R.I.P.”
Ranking:
------------
UK - 13
Niemcy - 27
Szwecja - 33
Kanada - 38
Szkocja - 46
USA - 51
Szwajcaria - 81
Belgia - 123
ALBUM ROKU 1976 (edycja 2020/2021) - 29 miejsce - 213 pkt (Piotr 32/Clive Codringher 37/greg66 31/Bart 6/Sławek 16/Yer Blue 14/Retromaniak 22/Gacek 33/WOJTEKK 14/aggie 8)
RYM – 3,03 (Hard Rock, Heavy Metal)
Sprzedaż:
--------------
UK – srebro
USA – złoto
Największe muzyczne archiwum na Spotify
- Retromaniak
- limitowana edycja z bonusową płytą
- Posty: 4745
- Rejestracja: 13.03.2021, 15:39
- Lokalizacja: Niemcy / Bydgoszcz
Re: 50 lat minęło - chronologiczny przegląd płyt z 1976 roku
1 października 1976 roku
--------------------------------------
Art Lande, Mark Isham, Bill Douglass, Glenn Cronkhite - Rubisa Patrol

RYM – 3,30 (ECM-Style Jazz)
Barclay James Harvest - Octoberon

ALBUM ROKU 1976 (edycja 2020/2021) - 51 miejsce - 134 pkt (Piotr 9/mahavishnuu 18/Bart 34/Monstrualny Talerz 34/Dżejdżej 8/Leptir 31)
RYM – 3,49 (Progressive Rock, Art Rock, Symphonic Rock, Progressive Pop)
Can - Flow Motion

ALBUM ROKU 1976 (edycja 2020/2021) - 107. Can - Flow Motion 68 pkt (Clive Codringher 33/Bart 35)
RYM – 3,05 (Krautrock, Reggae, Funk Rock, Reggae Rock, Psychedelic Rock, Funk, Dub)
Johnny Cougar - Chestnut Street Incident

RYM – 2,37 (Pop Rock, Heartland Rock, Rock & Roll, Blue-Eyed Soul)
KC and the Sunshine Band - Part 3

RYM – 3,55 (Disco, Funk)
Don McLean - Solo

RYM – 3,49 (Contemporary Folk, Singer-Songwriter)
Styx - Crystal Ball
RYM – 3,50 (Progressive Rock, Hard Rock, AOR)
--------------------------------------
Art Lande, Mark Isham, Bill Douglass, Glenn Cronkhite - Rubisa Patrol

RYM – 3,30 (ECM-Style Jazz)
Barclay James Harvest - Octoberon

ALBUM ROKU 1976 (edycja 2020/2021) - 51 miejsce - 134 pkt (Piotr 9/mahavishnuu 18/Bart 34/Monstrualny Talerz 34/Dżejdżej 8/Leptir 31)
RYM – 3,49 (Progressive Rock, Art Rock, Symphonic Rock, Progressive Pop)
Can - Flow Motion

ALBUM ROKU 1976 (edycja 2020/2021) - 107. Can - Flow Motion 68 pkt (Clive Codringher 33/Bart 35)
RYM – 3,05 (Krautrock, Reggae, Funk Rock, Reggae Rock, Psychedelic Rock, Funk, Dub)
Johnny Cougar - Chestnut Street Incident

RYM – 2,37 (Pop Rock, Heartland Rock, Rock & Roll, Blue-Eyed Soul)
KC and the Sunshine Band - Part 3

RYM – 3,55 (Disco, Funk)
Don McLean - Solo

RYM – 3,49 (Contemporary Folk, Singer-Songwriter)
Styx - Crystal Ball
RYM – 3,50 (Progressive Rock, Hard Rock, AOR)
Największe muzyczne archiwum na Spotify
- Retromaniak
- limitowana edycja z bonusową płytą
- Posty: 4745
- Rejestracja: 13.03.2021, 15:39
- Lokalizacja: Niemcy / Bydgoszcz
Re: 50 lat minęło - chronologiczny przegląd płyt z 1976 roku
2 października 1976 roku
--------------------------------------
Gato Barbieri – Caliente!

RYM – 3,38 (Latin Jazz, Smooth Jazz, Jazz-Funk)
Tyrone Davis – Love And Touch

RYM – 2,98 (Soul, Funk, Northern Soul)
Ritchie Havens – End Of The Beginning

RYM – 3,11 (Yacht Rock, Smooth Soul, Pop Soul, Singer-Songwriter)
Quincy Jones – I Heard That

RYM – 3,39 (Funk)
Tim Weisberg – Live At Last

RYM – 3,18 (Jazz Fusion, Smooth Jazz, Jazz-Rock, Lounge)
--------------------------------------
Gato Barbieri – Caliente!

RYM – 3,38 (Latin Jazz, Smooth Jazz, Jazz-Funk)
Tyrone Davis – Love And Touch

RYM – 2,98 (Soul, Funk, Northern Soul)
Ritchie Havens – End Of The Beginning

RYM – 3,11 (Yacht Rock, Smooth Soul, Pop Soul, Singer-Songwriter)
Quincy Jones – I Heard That

RYM – 3,39 (Funk)
Tim Weisberg – Live At Last

RYM – 3,18 (Jazz Fusion, Smooth Jazz, Jazz-Rock, Lounge)
Największe muzyczne archiwum na Spotify
- Retromaniak
- limitowana edycja z bonusową płytą
- Posty: 4745
- Rejestracja: 13.03.2021, 15:39
- Lokalizacja: Niemcy / Bydgoszcz
Re: 50 lat minęło - chronologiczny przegląd płyt z 1976 roku
Billboard 200 z 2 października 1976 roku
--------------------------------------------------------
Top 10:
-----------
01 Peter Frampton - Frampton Comes Alive! 1 1 36
02 Boz Scaggs – Silk Degrees 2 2 29
03 Linda Ronstadt - Hasten Down The Wind 3 3 6
04 Fleetwood Mac - Fleetwood Mac 4 1 62
05 Wild Cherry – Wild Cherry 5 5 12
06 War - Greatest Hits 6 6 5
07 John Denver – Spirit 7 7 5
08 Jefferson Starship – Spitfire 8 3 13
09 Steve Miller Band – Fly Like An Eagle 11 9 19
10 Chicago – Chicago X 10 3 14
Nowości: 20 tytułów (sporo)
------------------------------------------
20 Bee Gees – Children Of The World (13 września)
72 Bob Dylan – Hard Rain (13 września)
80 Ted Nugent – Free For All (27 września)
81 O’Jays – Message In Our Music (3 września)
94 Marvin Gaye – Marvin Gaye’s Greatest Hits (14 września)
95 Quincy Jones – I Heard That (premiera)
101 Anne Murray – Keeping In Touch (wrzesień)
107 Ozark Mountain Daredevils – Men From Earth (wrzesień)
122 Tommy Bolin – Private Eyes (wrzesień)
133 Kiss – Destroyer (15 marca)
143 Tyrone Davis – Love And Touch (premiera)
146 Automatic Man - Automatic Man (wrzesień)
149 Lynyrd Skynyrd – One More For The Road (13 września)
166 Little River Band - Little River Band (reedycja/ 1975)
167 Arlo Guthrie – Amigo (sierpień)
181 Tim Weisberg – Live At Last (premiera)
182 Ritchie Havens – End Of The Beginning (pemiera)
183 John Klemmer – Touch (1975)
191 Gato Barbieri – Caliente! (premiera)
195 Rush – All The WorldIs A Stage (29 września)
Do góry: 79 tytułów
---------------------------
Największy skok:
----------------------
Boston – Boston – ze 124 na 86 (38 miejsc)
W dół: 60 tytułów
-------------------------
Największy spadek:
--------------------------
Harold Melvin & The Blue Notes – All Their Greatest Hits – ze 122 na 196 (74 miejsca)
Bez zmian: 41 tytułów (rekordowo dużo)
--------------------------------------------------------
Zaskoczenie:
------------------
Spadek z listy po 44 tygodniach składanki zespołu Chicago - Chicago IX - Chicago's Greatest Hits
oraz „Czwórki” Zeppelinów po 198 tygodniach (prawie 4 lata)
Rekordziści:
----------------
190 Carole King - Tapestry – 287 tygodni
97 John Denver - John Denver's Greatest Hits – 148 tygodni
110 The Beatles – 1962 – 1966 - 95 tygodni
123 The Beatles – 1967 – 1970 - 95 tygodni
Podsumowanie:
-----------------------
- na prowadzeniu jak przed tygodniem koncertówka Frampton Comes Alive! - Petera Framptona
- awans do Top 10: ponownie Fly Like An Eagle - Steve Miller Bandu
- spadek z Top 10: All Things In Time – Lou Rawlsa
- wśród nowości: Tommy Bolin, koncertówki Boba Dylana, zespołów Lynyrd Skynyrd i Rush, a z jazzu Quincy Jones, Gato Barbieri i Tim Weisberg
- ostro w górę idą:
33 Walter Murphy Band - A Fifth Of Beethoven
53 Dr. Buzzard's Original Savannah Band - Dr. Buzzard's Original Savannah Band
54 Herbie Hancock – Secrets
60 Stomu Yamashta - Go
66 The Band - The Best Of The Band
67 The Temptations - The Temptations Do The Temptations
69 Hall & Oates - Abandoned Luncheonette
70 Stanley Clarke – School Days
71 Manhattan Transfer – Coming Out
86 Boston – Boston
87 ABBA – Greatest Hits
97 John Denver's Greatest Hits John Denver
98 Cliff Richard – I’m Nearly Famous
99 Dr. Hook - A Little Bit More
100 John Klemmer – Barefoot Ballet
103 Labelle – Chameleon
114 John Denver – Windsong
121 Ambrosia – Somewhere I’ve Never Travelled
124 Ralph McDonald – Sound Of The Drum
134 Starz – Starz
147 Manfred Mann’s Earth Band – Roaring Silence
148 Jimmy Castor Bunch – E-Man Groovin‘
149 NEW Lynyrd Skynyrd – One More For The Road
154 The Emotions - Flowers
155 Mother’s Finest - Mother’s Finest
158 J.J. Cale – Troubaour
161 Henry Mancini – A Legendary Performer
171 Montrose – Jump On It
174 Silver – Silver
175 The Staples – Pass It On
176 Blue Magic – Mystic Dragons
Wypadły z listy:
----------------------
140 Richie Furay Band – I’ve Got A Reason
145 Candi Staton – Young Hearts Run Free
151 Earth Quake - 8,5
155 America – Hideway - 22 tygodni
160 Marvin Gaye - I Want You - 26 tygodni
161 Neil Sedaka – Steppin’ Out - 22 tygodnie
162 Pleasure - Accept No Substitutes
164 Donny & Marie Osmond - Donny & Marie Featuring Songs From Their Television Show
165 Waylon Jennings, Willie Nelson, Jessi Colter, Tompall Glaser – Wanted! The Outlaws - 34 tygodnie
170 Derringer – Derringer
173 Elvis Presley – From Elvis Presley Boulevard, Memphis, Tennessee
174 Angel – Helluva Band
175 Point Blank - Point Blank
178 Blackmore’s Rainbow – Rainbow Rising
182 Fatback Band - Night Fever
183 Chicago - Chicago IX - Chicago's Greatest Hits - 44 tygodnie
194 Led Zeppelin - Led Zeppelin (IV) - 198 tygodni
196 Donna Summer – A Love Trilogy - 27 tygodni
198 Jessi Colter – Diamond In The Rough
199 Triumvirat – Old Loves Die Hard
--------------------------------------------------------
Top 10:
-----------
01 Peter Frampton - Frampton Comes Alive! 1 1 36
02 Boz Scaggs – Silk Degrees 2 2 29
03 Linda Ronstadt - Hasten Down The Wind 3 3 6
04 Fleetwood Mac - Fleetwood Mac 4 1 62
05 Wild Cherry – Wild Cherry 5 5 12
06 War - Greatest Hits 6 6 5
07 John Denver – Spirit 7 7 5
08 Jefferson Starship – Spitfire 8 3 13
09 Steve Miller Band – Fly Like An Eagle 11 9 19
10 Chicago – Chicago X 10 3 14
Nowości: 20 tytułów (sporo)
------------------------------------------
20 Bee Gees – Children Of The World (13 września)
72 Bob Dylan – Hard Rain (13 września)
80 Ted Nugent – Free For All (27 września)
81 O’Jays – Message In Our Music (3 września)
94 Marvin Gaye – Marvin Gaye’s Greatest Hits (14 września)
95 Quincy Jones – I Heard That (premiera)
101 Anne Murray – Keeping In Touch (wrzesień)
107 Ozark Mountain Daredevils – Men From Earth (wrzesień)
122 Tommy Bolin – Private Eyes (wrzesień)
133 Kiss – Destroyer (15 marca)
143 Tyrone Davis – Love And Touch (premiera)
146 Automatic Man - Automatic Man (wrzesień)
149 Lynyrd Skynyrd – One More For The Road (13 września)
166 Little River Band - Little River Band (reedycja/ 1975)
167 Arlo Guthrie – Amigo (sierpień)
181 Tim Weisberg – Live At Last (premiera)
182 Ritchie Havens – End Of The Beginning (pemiera)
183 John Klemmer – Touch (1975)
191 Gato Barbieri – Caliente! (premiera)
195 Rush – All The WorldIs A Stage (29 września)
Do góry: 79 tytułów
---------------------------
Największy skok:
----------------------
Boston – Boston – ze 124 na 86 (38 miejsc)
W dół: 60 tytułów
-------------------------
Największy spadek:
--------------------------
Harold Melvin & The Blue Notes – All Their Greatest Hits – ze 122 na 196 (74 miejsca)
Bez zmian: 41 tytułów (rekordowo dużo)
--------------------------------------------------------
Zaskoczenie:
------------------
Spadek z listy po 44 tygodniach składanki zespołu Chicago - Chicago IX - Chicago's Greatest Hits
oraz „Czwórki” Zeppelinów po 198 tygodniach (prawie 4 lata)
Rekordziści:
----------------
190 Carole King - Tapestry – 287 tygodni
97 John Denver - John Denver's Greatest Hits – 148 tygodni
110 The Beatles – 1962 – 1966 - 95 tygodni
123 The Beatles – 1967 – 1970 - 95 tygodni
Podsumowanie:
-----------------------
- na prowadzeniu jak przed tygodniem koncertówka Frampton Comes Alive! - Petera Framptona
- awans do Top 10: ponownie Fly Like An Eagle - Steve Miller Bandu
- spadek z Top 10: All Things In Time – Lou Rawlsa
- wśród nowości: Tommy Bolin, koncertówki Boba Dylana, zespołów Lynyrd Skynyrd i Rush, a z jazzu Quincy Jones, Gato Barbieri i Tim Weisberg
- ostro w górę idą:
33 Walter Murphy Band - A Fifth Of Beethoven
53 Dr. Buzzard's Original Savannah Band - Dr. Buzzard's Original Savannah Band
54 Herbie Hancock – Secrets
60 Stomu Yamashta - Go
66 The Band - The Best Of The Band
67 The Temptations - The Temptations Do The Temptations
69 Hall & Oates - Abandoned Luncheonette
70 Stanley Clarke – School Days
71 Manhattan Transfer – Coming Out
86 Boston – Boston
87 ABBA – Greatest Hits
97 John Denver's Greatest Hits John Denver
98 Cliff Richard – I’m Nearly Famous
99 Dr. Hook - A Little Bit More
100 John Klemmer – Barefoot Ballet
103 Labelle – Chameleon
114 John Denver – Windsong
121 Ambrosia – Somewhere I’ve Never Travelled
124 Ralph McDonald – Sound Of The Drum
134 Starz – Starz
147 Manfred Mann’s Earth Band – Roaring Silence
148 Jimmy Castor Bunch – E-Man Groovin‘
149 NEW Lynyrd Skynyrd – One More For The Road
154 The Emotions - Flowers
155 Mother’s Finest - Mother’s Finest
158 J.J. Cale – Troubaour
161 Henry Mancini – A Legendary Performer
171 Montrose – Jump On It
174 Silver – Silver
175 The Staples – Pass It On
176 Blue Magic – Mystic Dragons
Wypadły z listy:
----------------------
140 Richie Furay Band – I’ve Got A Reason
145 Candi Staton – Young Hearts Run Free
151 Earth Quake - 8,5
155 America – Hideway - 22 tygodni
160 Marvin Gaye - I Want You - 26 tygodni
161 Neil Sedaka – Steppin’ Out - 22 tygodnie
162 Pleasure - Accept No Substitutes
164 Donny & Marie Osmond - Donny & Marie Featuring Songs From Their Television Show
165 Waylon Jennings, Willie Nelson, Jessi Colter, Tompall Glaser – Wanted! The Outlaws - 34 tygodnie
170 Derringer – Derringer
173 Elvis Presley – From Elvis Presley Boulevard, Memphis, Tennessee
174 Angel – Helluva Band
175 Point Blank - Point Blank
178 Blackmore’s Rainbow – Rainbow Rising
182 Fatback Band - Night Fever
183 Chicago - Chicago IX - Chicago's Greatest Hits - 44 tygodnie
194 Led Zeppelin - Led Zeppelin (IV) - 198 tygodni
196 Donna Summer – A Love Trilogy - 27 tygodni
198 Jessi Colter – Diamond In The Rough
199 Triumvirat – Old Loves Die Hard
Największe muzyczne archiwum na Spotify
- Retromaniak
- limitowana edycja z bonusową płytą
- Posty: 4745
- Rejestracja: 13.03.2021, 15:39
- Lokalizacja: Niemcy / Bydgoszcz
Re: 50 lat minęło - chronologiczny przegląd płyt z 1976 roku
Billboard Hot 100 z 2 października 1976 roku
------------------------------------------------------------
Top 10:
-----------
01 Wild Cherry – Play The Funky Music 1 1 16
02 England Dan & John Ford Coley – I’d Really Love To See You Tonight 2 2 17
03 Walter Murphy & The Big Apple Band – A Fifth Of Beethoven 3 3 19
04 Rick Dees & His Cast Of Idiots – Disco Duck (Part 1) 9 4 8
05 Boz Scaggs – Lowdown 5 5 14
06 Cliff Richard – Devil Woman 6 6 14
07 War – Summer 7 7 13
08 Chicago – If You Leave Me Now 8 8 8
09 K.C. & The Sunshine Band – (Shake, Shake, Shake) Shake Your Booty 4 1 13
10 Orleans – Still The One 13 10 10
Nowości: 9 tytułów
-----------------------------
58 Ringo Starr – A Dose Of Rock And Roll https://youtu.be/Aga7TEiOzNo?si=WIYQOOqb0__j1am8 wideoclip
77 L.T.D. – Love Ballad https://youtu.be/Thi_P-TnIOo?si=sjWpoYocuwx6hlLj wideoclip
81 Rod Stewart – Tonight’s The Night (Gonna Be Alright) https://youtu.be/IZr6AE-u2UM?si=PsbrvSCb8kicjSvf wideoclip
84 Aretha Franklin – Jump https://youtu.be/dZk4ltjnKZk?si=ZQh1lv4P-Ja3Di0k
85 Yvonne Elliman – Love Me https://youtu.be/Jey6vbqoJoc?si=8JOOKh-8pw4X1Wie wideoclip
89 Jigsaw – Brand New Love Affair https://youtu.be/iQkVNk18klY?si=Ax2jvhJ7sjTDAL4d
90 Vicky Sue Robinson – Daylight https://youtu.be/IKpBKPaBcJo?si=C55r0cAYHFTKYLpr wideoclip
95 Tanya Tucker - Here’s Some Love https://youtu.be/K8WxLKuvEjo?si=vmGbFGaSuhcy1rXk
98 Osmonds – I Can’t Live A Dream https://youtu.be/NIWyQwN_KaQ?si=zF5rV-u3y11Jd8cE wideoclip
Do góry: 61 tytułów (sporo)
---------------------------------------
Największy skok:
------------------------
Boston – More Than A Feeling – z 76 na 55 (21 miejsc)
W dół: 19 tytułów (rekordowo mało)
------------------------------------------------------
Największy spadek:
-----------------------------
Helen Reddy – I Can’t Hear You No More – z 44 na 96 (52 miejsca)
Bez zmian: 11 tytułów
----------------------------
Zaskoczenie:
-------------------
Spory przestój w Top 10: aż 7 singli pozostało na swoim miejscu sprzed tygodnia
Rekordziści:
----------------
54 Gary Wright – Love Is Alive - 25 tygodni
76 Manhattans – Kiss And Say Goodbye – 25 tygodni
03 Walter Murphy & The Big Apple Band – A Fifth Of Beethoven – 19 tygodni
21 Lou Rawls - You'll Never Find Another Love – 18 tygodni
46 Tavares - Heaven Must Be Missing An Angel (Part. 1) - 18 tygodni
Podsumowanie:
----------------------
- na prowadzeniu jak przed tygodniem Play The Funky Music - zespołu Wild Cherry
- awans do Top 10: Still The One - grupy Orleans
- spadek z Top 10: You'll Never Find Another Love - Lou Rawlsa
- wśród nowości: kolejny hit Roda Stewarta, przeciętne single Ringo Starra i Osmondów, soulowe ballady Yvonne Elliman i grupy L.T.D., do tego dyskotekowe numery Arethy Franklin i Vicky Sue Robinson
- ostro w górę idą:
26 Gordon Lightfoot - The Wreck of The Edmund Fitzgerald
30 ABBA – Fernando
32 Bee Gees – Love So Right
35 Barry DeVorzon - Nadia's Theme (Theme From The Young & The Restless)
36 John Denver – Like A Sad Song
40 Spinners – The Rubberband Man
42 Average White Band – Queen Of My Soul
43 Neil Diamond – Don’t Think… Feel
44 Commodores – Just To Be Close To You
47 Peter Frampton – Do You Feel
48 Captain & Tenille – Muskrat Love
50 Barry Manilow – This One’s For You
51 O’Jays – Message In Our Music
52 Starbuck – I Got To Know
53 John Valenti – Anything You Want
55 Boston – More Than A Feeling
59 Marilyn McCoo & Billy Davis Jr. – You Don’t Have To Be A Star (To Be In My Show)
61 Salsoul Orchestra – Nice ‘n’ Naasuy
64 ZZ Top – It’s Only Love
67 Neil Sedaka – You Gotta Make Your Own Sunshine
68 Tyrone Davis – Give It Up (Turn It Loose)
69 Little River Band – It’s A Long Way There
70 Bachman-Turner Overdrive – Gimme Your Money Please
73 Aerosmith – Home Tonight
74 Amazing Rhythm Aces – The End Is Not In Sight
78 Alice Cooper – I Never Cry
79 Steely Dan – The Fez
86 Dr. Buzzard’s Original Savannah Band – I’ll Play The Fool
Wypadły z listy:
----------------------
72 Alan Parsons Project – Doctor Tarr & Professor Fether
73 Bellamy Brothers – Satin Sheets
81 James Brown – Get Up Offa That Thing
82 Michael Franks – Popsicle Toes
83 Vicky Sue Robinson – Turn The Beat Around - 25 tygodni
85 Grand Funk Railroad – Can You Do It
96 Ja kki – Sun, Su, Sun, Pt. 1
98 Beach Boys - Rock And Roll Music
99 The Beatles – Got To Get You Into My Life
------------------------------------------------------------
Top 10:
-----------
01 Wild Cherry – Play The Funky Music 1 1 16
02 England Dan & John Ford Coley – I’d Really Love To See You Tonight 2 2 17
03 Walter Murphy & The Big Apple Band – A Fifth Of Beethoven 3 3 19
04 Rick Dees & His Cast Of Idiots – Disco Duck (Part 1) 9 4 8
05 Boz Scaggs – Lowdown 5 5 14
06 Cliff Richard – Devil Woman 6 6 14
07 War – Summer 7 7 13
08 Chicago – If You Leave Me Now 8 8 8
09 K.C. & The Sunshine Band – (Shake, Shake, Shake) Shake Your Booty 4 1 13
10 Orleans – Still The One 13 10 10
Nowości: 9 tytułów
-----------------------------
58 Ringo Starr – A Dose Of Rock And Roll https://youtu.be/Aga7TEiOzNo?si=WIYQOOqb0__j1am8 wideoclip
77 L.T.D. – Love Ballad https://youtu.be/Thi_P-TnIOo?si=sjWpoYocuwx6hlLj wideoclip
81 Rod Stewart – Tonight’s The Night (Gonna Be Alright) https://youtu.be/IZr6AE-u2UM?si=PsbrvSCb8kicjSvf wideoclip
84 Aretha Franklin – Jump https://youtu.be/dZk4ltjnKZk?si=ZQh1lv4P-Ja3Di0k
85 Yvonne Elliman – Love Me https://youtu.be/Jey6vbqoJoc?si=8JOOKh-8pw4X1Wie wideoclip
89 Jigsaw – Brand New Love Affair https://youtu.be/iQkVNk18klY?si=Ax2jvhJ7sjTDAL4d
90 Vicky Sue Robinson – Daylight https://youtu.be/IKpBKPaBcJo?si=C55r0cAYHFTKYLpr wideoclip
95 Tanya Tucker - Here’s Some Love https://youtu.be/K8WxLKuvEjo?si=vmGbFGaSuhcy1rXk
98 Osmonds – I Can’t Live A Dream https://youtu.be/NIWyQwN_KaQ?si=zF5rV-u3y11Jd8cE wideoclip
Do góry: 61 tytułów (sporo)
---------------------------------------
Największy skok:
------------------------
Boston – More Than A Feeling – z 76 na 55 (21 miejsc)
W dół: 19 tytułów (rekordowo mało)
------------------------------------------------------
Największy spadek:
-----------------------------
Helen Reddy – I Can’t Hear You No More – z 44 na 96 (52 miejsca)
Bez zmian: 11 tytułów
----------------------------
Zaskoczenie:
-------------------
Spory przestój w Top 10: aż 7 singli pozostało na swoim miejscu sprzed tygodnia
Rekordziści:
----------------
54 Gary Wright – Love Is Alive - 25 tygodni
76 Manhattans – Kiss And Say Goodbye – 25 tygodni
03 Walter Murphy & The Big Apple Band – A Fifth Of Beethoven – 19 tygodni
21 Lou Rawls - You'll Never Find Another Love – 18 tygodni
46 Tavares - Heaven Must Be Missing An Angel (Part. 1) - 18 tygodni
Podsumowanie:
----------------------
- na prowadzeniu jak przed tygodniem Play The Funky Music - zespołu Wild Cherry
- awans do Top 10: Still The One - grupy Orleans
- spadek z Top 10: You'll Never Find Another Love - Lou Rawlsa
- wśród nowości: kolejny hit Roda Stewarta, przeciętne single Ringo Starra i Osmondów, soulowe ballady Yvonne Elliman i grupy L.T.D., do tego dyskotekowe numery Arethy Franklin i Vicky Sue Robinson
- ostro w górę idą:
26 Gordon Lightfoot - The Wreck of The Edmund Fitzgerald
30 ABBA – Fernando
32 Bee Gees – Love So Right
35 Barry DeVorzon - Nadia's Theme (Theme From The Young & The Restless)
36 John Denver – Like A Sad Song
40 Spinners – The Rubberband Man
42 Average White Band – Queen Of My Soul
43 Neil Diamond – Don’t Think… Feel
44 Commodores – Just To Be Close To You
47 Peter Frampton – Do You Feel
48 Captain & Tenille – Muskrat Love
50 Barry Manilow – This One’s For You
51 O’Jays – Message In Our Music
52 Starbuck – I Got To Know
53 John Valenti – Anything You Want
55 Boston – More Than A Feeling
59 Marilyn McCoo & Billy Davis Jr. – You Don’t Have To Be A Star (To Be In My Show)
61 Salsoul Orchestra – Nice ‘n’ Naasuy
64 ZZ Top – It’s Only Love
67 Neil Sedaka – You Gotta Make Your Own Sunshine
68 Tyrone Davis – Give It Up (Turn It Loose)
69 Little River Band – It’s A Long Way There
70 Bachman-Turner Overdrive – Gimme Your Money Please
73 Aerosmith – Home Tonight
74 Amazing Rhythm Aces – The End Is Not In Sight
78 Alice Cooper – I Never Cry
79 Steely Dan – The Fez
86 Dr. Buzzard’s Original Savannah Band – I’ll Play The Fool
Wypadły z listy:
----------------------
72 Alan Parsons Project – Doctor Tarr & Professor Fether
73 Bellamy Brothers – Satin Sheets
81 James Brown – Get Up Offa That Thing
82 Michael Franks – Popsicle Toes
83 Vicky Sue Robinson – Turn The Beat Around - 25 tygodni
85 Grand Funk Railroad – Can You Do It
96 Ja kki – Sun, Su, Sun, Pt. 1
98 Beach Boys - Rock And Roll Music
99 The Beatles – Got To Get You Into My Life
Największe muzyczne archiwum na Spotify
- Retromaniak
- limitowana edycja z bonusową płytą
- Posty: 4745
- Rejestracja: 13.03.2021, 15:39
- Lokalizacja: Niemcy / Bydgoszcz
Re: 50 lat minęło - chronologiczny przegląd płyt z 1976 roku
3 października 1976 roku
----------------------------------
Acker Bilk His Clarinet And Strings – The One For Me

RYM – 3,00 (Jazz)
Johnny Cash – The Best Of Johnny Cash

RYM – nieklasyfikowany (Country, Rockabilly, Americana, Country Folk, Country Gospel, Outlaw Country)
Sutherland Brothers & Quiver – Slipstream

RYM – 3,02 (Soft Rock, Folk Rock, Rock)
----------------------------------
Acker Bilk His Clarinet And Strings – The One For Me

RYM – 3,00 (Jazz)
Johnny Cash – The Best Of Johnny Cash

RYM – nieklasyfikowany (Country, Rockabilly, Americana, Country Folk, Country Gospel, Outlaw Country)
Sutherland Brothers & Quiver – Slipstream

RYM – 3,02 (Soft Rock, Folk Rock, Rock)
Największe muzyczne archiwum na Spotify
- Retromaniak
- limitowana edycja z bonusową płytą
- Posty: 4745
- Rejestracja: 13.03.2021, 15:39
- Lokalizacja: Niemcy / Bydgoszcz
Re: 50 lat minęło - chronologiczny przegląd płyt z 1976 roku
Official UK Albums Chart z 3 października 1976 roku
------------------------------------------------------------------------
Top 10:
-------------
01 STUPIDITY - DR FEELGOOD 8 1 2
02 GREATEST HITS - ABBA 2 1 27
03 BEST OF THE STYLISTICS VOL.2 - THE STYLISTICS 1 1 4
04 DEDICATION - BAY CITY ROLLERS 6 4 3
05 20 GOLDEN GREATS - BEACH BOYS - THE BEACH BOYS 3 1 14
06 A NIGHT ON THE TOWN - ROD STEWART 5 1 15
07 GREATEST HITS 2 - DIANA ROSS 4 2 10
08 LAUGHTER AND TEARS - NEIL SEDAKA 7 2 14
09 ATLANTIC CROSSING - ROD STEWART 16 1 52
10 THE ROARING SILENCE - MANFRED MANN'S EARTH BAND 11 10 4
Nowości: 7 tytułów
---------------------------
15 STILLS-YOUNG BAND - LONG MAY YOU RUN (20 września)
16 BOB DYLAN - HARD RAIN (13 września)
26 THE WHO - THE STORY OF THE WHO (24 września)
30 VANGELIS - ALBEDO 0.39 (24 września)
38 MR ACKER BILK - THE ONE FOR ME (premiera)
48 JOHNNY CASH - THE BEST OF JOHNNY CASH (premiera)
49 SUTHERLAND BROTHERS AND QUIVER - SLIPSTREAM (premiera)
60 GOLD ON SILVER - BEVERLEY-PHILLIPS ORCHESTRA (30 września)
Powroty: 1 tytuł
------------------------
56 GENESIS - A TRICK OF THE TAIL (1976)
Do góry: 19 tytułów (mało)
--------------------------------------
Największy skok:
-----------------------
BRYAN FERRY - LET'S STICK TOGETHER – z 31 na 19 (12 miejsc)
W dół: 31 tytułów (sporo)
-----------------------------------
Największy spadek:
--------------------------
ROXY MUSIC - VIVA ROXY MUSIC – z 29 na 50 (21 miejsc)
Bez zmian: 2 tytuły
----------------------------
Zaskoczenie:
-------------------
Onotowałem wyjątkowo mało powrotów na listę (słownie jeden). No ale ten album - A TRICK OF THE TAIL - Genesisów na to zasługiwał.
Rekordziści:
----------------
35 SIMON AND GARFUNKEL - GREATEST HITS - 220 tygodni
32 PINK FLOYD - THE DARK SIDE OF THE MOON - 182 tygodnie
42 MIKE OLDFIELD - TUBULAR BELLS - 168 tygodni
Ta sama trójka sprzed tygodnia
Podsumowanie:
----------------------
- na prowadzenie wychodzi koncertówka STUPIDITY – grupy Dr Feelgood
- awans do Top 10: ponownie ATLANTIC CROSSING - Roda Stewarta oraz THE ROARING SILENCE - Manfred Mann’s Earth Bandu
- spadek z Top 10: WINGS AT THE SPEED OF SOUND – Wingsów oraz FOREVER AND EVER - Demisa Roussosa
- wśród nowości: udany Vangelis, do tego zespół Stills-Young Band, składanki The Who i Johnny Casha, no i jeszcze koncertówka Boba Dylana
- ostro w górę idą:
19 LET'S STICK TOGETHER - BRYAN FERRY
27 WISH YOU WERE HERE - PINK FLOYD
45 BLUE FOR YOU - STATUS QUO
------------------------------------------------------------------------
Top 10:
-------------
01 STUPIDITY - DR FEELGOOD 8 1 2
02 GREATEST HITS - ABBA 2 1 27
03 BEST OF THE STYLISTICS VOL.2 - THE STYLISTICS 1 1 4
04 DEDICATION - BAY CITY ROLLERS 6 4 3
05 20 GOLDEN GREATS - BEACH BOYS - THE BEACH BOYS 3 1 14
06 A NIGHT ON THE TOWN - ROD STEWART 5 1 15
07 GREATEST HITS 2 - DIANA ROSS 4 2 10
08 LAUGHTER AND TEARS - NEIL SEDAKA 7 2 14
09 ATLANTIC CROSSING - ROD STEWART 16 1 52
10 THE ROARING SILENCE - MANFRED MANN'S EARTH BAND 11 10 4
Nowości: 7 tytułów
---------------------------
15 STILLS-YOUNG BAND - LONG MAY YOU RUN (20 września)
16 BOB DYLAN - HARD RAIN (13 września)
26 THE WHO - THE STORY OF THE WHO (24 września)
30 VANGELIS - ALBEDO 0.39 (24 września)
38 MR ACKER BILK - THE ONE FOR ME (premiera)
48 JOHNNY CASH - THE BEST OF JOHNNY CASH (premiera)
49 SUTHERLAND BROTHERS AND QUIVER - SLIPSTREAM (premiera)
60 GOLD ON SILVER - BEVERLEY-PHILLIPS ORCHESTRA (30 września)
Powroty: 1 tytuł
------------------------
56 GENESIS - A TRICK OF THE TAIL (1976)
Do góry: 19 tytułów (mało)
--------------------------------------
Największy skok:
-----------------------
BRYAN FERRY - LET'S STICK TOGETHER – z 31 na 19 (12 miejsc)
W dół: 31 tytułów (sporo)
-----------------------------------
Największy spadek:
--------------------------
ROXY MUSIC - VIVA ROXY MUSIC – z 29 na 50 (21 miejsc)
Bez zmian: 2 tytuły
----------------------------
Zaskoczenie:
-------------------
Onotowałem wyjątkowo mało powrotów na listę (słownie jeden). No ale ten album - A TRICK OF THE TAIL - Genesisów na to zasługiwał.
Rekordziści:
----------------
35 SIMON AND GARFUNKEL - GREATEST HITS - 220 tygodni
32 PINK FLOYD - THE DARK SIDE OF THE MOON - 182 tygodnie
42 MIKE OLDFIELD - TUBULAR BELLS - 168 tygodni
Ta sama trójka sprzed tygodnia
Podsumowanie:
----------------------
- na prowadzenie wychodzi koncertówka STUPIDITY – grupy Dr Feelgood
- awans do Top 10: ponownie ATLANTIC CROSSING - Roda Stewarta oraz THE ROARING SILENCE - Manfred Mann’s Earth Bandu
- spadek z Top 10: WINGS AT THE SPEED OF SOUND – Wingsów oraz FOREVER AND EVER - Demisa Roussosa
- wśród nowości: udany Vangelis, do tego zespół Stills-Young Band, składanki The Who i Johnny Casha, no i jeszcze koncertówka Boba Dylana
- ostro w górę idą:
19 LET'S STICK TOGETHER - BRYAN FERRY
27 WISH YOU WERE HERE - PINK FLOYD
45 BLUE FOR YOU - STATUS QUO
Największe muzyczne archiwum na Spotify