Led Zeppelin

Biografie, dyskografie, opinie.

Moderatorzy: gharvelt, Bartosz, Dobromir, Moderatorzy

Awatar użytkownika
K o n i u
singel kompaktowy
Posty: 440
Rejestracja: 24.06.2018, 22:40
Lokalizacja: Kraków

Post autor: K o n i u »

Monstrualny Talerz pisze:
zlatan pisze:
Strzelanka do Zeppów byłaby ciekawa :)
O tak, a nie było do tej pory, nie było!
Była, tylko pamiętają ją jedynie triasowe archozaury! Warto powtórzyć. Myślę, że frekwencja byłaby podobna to Queenowej.
na FD od 23 września 2013 (938 postów pod starym nickiem: Koniu -> K o n i u) :)
Awatar użytkownika
crescent
zremasterowany digipack z bonusami
Posty: 5191
Rejestracja: 21.06.2009, 16:53

Post autor: crescent »

Monstrualny Talerz pisze:Co do PG to niewątpliwie byłaby to dużo lepsza płyta, gdyby zrobili z tego jeden album.
Zrób to sam! :)
Awatar użytkownika
K o n i u
singel kompaktowy
Posty: 440
Rejestracja: 24.06.2018, 22:40
Lokalizacja: Kraków

Post autor: K o n i u »

crescent pisze:
Monstrualny Talerz pisze:Co do PG to niewątpliwie byłaby to dużo lepsza płyta, gdyby zrobili z tego jeden album.
Zrób to sam! :)
No jasne zrób z tego singla! Co za obrazoburcze zamysły, ktoś śmie grzebać w moim ulubionym LP!? :twisted: Chyba nadszedł "my time of dying"
na FD od 23 września 2013 (938 postów pod starym nickiem: Koniu -> K o n i u) :)
Awatar użytkownika
crescent
zremasterowany digipack z bonusami
Posty: 5191
Rejestracja: 21.06.2009, 16:53

Post autor: crescent »

Ależ Koniu, nikt przecież nie zamierza wykradać nocą twojego LP i go przerabiać na singiel. Jeśli komuś przeszkadza coś na tym wydawnictwie, niechaj sobie zrobi skróconego CDRa i niech będzie zadowolony. To i tak lepsze, niż obrazoburcze słuchanie czegokolwiek z Tuby :wink:.
Awatar użytkownika
K o n i u
singel kompaktowy
Posty: 440
Rejestracja: 24.06.2018, 22:40
Lokalizacja: Kraków

Post autor: K o n i u »

crescent pisze:Ależ Koniu, nikt przecież nie zamierza wykradać nocą twojego LP i go przerabiać na singiel.
No to się trochę uspokoiłem bo już miałem lecieć do apteki po positivum :lol: . Dla mnie PG to dzieło absolutne z best of the best w roli głównej (czyli Kashmirem).
na FD od 23 września 2013 (938 postów pod starym nickiem: Koniu -> K o n i u) :)
Awatar użytkownika
zlatan
epka kompaktowa
Posty: 1224
Rejestracja: 06.05.2016, 10:25
Lokalizacja: Łódź/Warszawa

Post autor: zlatan »

Trochę herezji...

Led Zeppelin - II

Tą płytą nigdy się tak stuprocentowo nie zachwyciłem. Wiadomo, jest tu totalne nagromadzenie klasyków, ale po wnikliwszym przesłuchaniu stwierdzam, że do prawie każdego mam jakieś "ale". Do Whole Lotta Love wiadomo, zarzut klasyczny - powalający transowy riff, dziejowe (trochę za krótkie) solo na gitarze, wręcz zwierząca energia... i naprawdę musieli to wszystko rozbić tą wstawką w połowie? Ja wiem, że 1969 to był czas totalnych eksperymentów, ale no naprawdę... Lemon Song nie lubiłem nigdy, jest za długie, w dodatku z naprawdę głupim tekstem o ściskaniu, hm... cytryny :) Thank You słucha się fajnie, ładne jest, ale nie wywołuje we mnie takich ciarek jak Since I've Been Loving You, Stairway i wiele innych ich ballad. Moby Dick zaczyna się równie genialnym riffem co Whole Lotta Love i zawsze mi było trochę szkoda, że nie rozwinęli tego w prawdziwy kawałek albo chociaż w "normalny" intrumental, tylko w solówkę perkusyjną - fakt, że całkiem ciekawą. Ramble On i Bring It On Home to dla mnie całkiem udane piosenki, ale raczej wypełniacze trochę poniżej średniej płyty.

Tak naprawdę w pełni jestem w stanie delektować się tylko trzema kawałkami - What Is And What Should Never Be, Heartbreakerem i Living Loving Maid. Reszta ma oczywiście genialne elementy, ale też wspomiane wyżej wady. Pozostaję przy swojej opinii, że najlepsze co im wyszło to Jedynka, której jedyną wadą jest liczba problemów z ustaleniem autorów kompozycji... ale staram się o tym nie pamiętać jak jej słucham :)
Awatar użytkownika
Bednaar
zremasterowany digipack z bonusami
Posty: 6741
Rejestracja: 11.04.2007, 08:36
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Bednaar »

Tak surowo "dwójeczki" bym nie oceniał, choć i tak u mnie dopiero na czwartym miejscu (najwyżej z tej płyty cenię Heartbreaker) - zaś podium to:
1. IV (symbole) - i wcale nie ze względu na Schody Do Nieba, tutaj najwyżej cenię The Battle Of Evermore
2. I - wiadomo: Dazed And Confused
3. III - cała strona folkowa:)
vertical_invader
Awatar użytkownika
K o n i u
singel kompaktowy
Posty: 440
Rejestracja: 24.06.2018, 22:40
Lokalizacja: Kraków

Post autor: K o n i u »

zlatan pisze:Trochę herezji...

Led Zeppelin - II

Tą płytą nigdy się tak stuprocentowo nie zachwyciłem.

Tak naprawdę w pełni jestem w stanie delektować się tylko trzema kawałkami (...) Reszta ma oczywiście genialne elementy (...))

Faktycznie dla mnie brzmi to trochę jak herezja :wink: . Mnie ta płyta powaliła na kolana! Było to moje pierwsze spotkanie z LZ i pamiętam mój zachwyt. Z nimi "poznałem się" w 1971 (o ile mnie pamięć nie zawodzi) w kolejności 2; 3 i debiut, a działo się to w odstępie kilku miesięcy. Pretendowałem wtedy do miana "nastolatka", a odtwarzane na radiogramofonie Trubadur przez kuzyna (ten starszy ode mnie o 8 lat pretendował do miana "hippisa") płyty z TĄ muzyką ukształtowały mój gust muzyczny na całe życie. Kuzyn "chodził" z dziewczyną, która miała ojca na placówce, stąd dostęp do płyt.
Jednak z perspektywy czasu nie dziwię się opinii zlatana. Jeżeli emocje pozostawi się z boku to "dwójka" zdecydowanie wypada z podium. Co do tzw. wypełniaczy - ja całość wydawnictwa oceniam właśnie po nich, nie po hitach. I np. Bring It On Home jest na bardzo wysokim poziomie, i taki poziom trzyma cała LZ II.
na FD od 23 września 2013 (938 postów pod starym nickiem: Koniu -> K o n i u) :)
Awatar użytkownika
Leptir
box
Posty: 9379
Rejestracja: 04.09.2010, 21:27

Post autor: Leptir »

Ja Dwójkę lubię bardzo, choć faktycznie z czterech pierwszych płyt jest na mojej liście ostatnia. Kolejność u mnie wygląda tak: I, IV, III, II. To co mi się na Dwójce podoba najbardziej, to jej brzmienie – surowe, szorstkie, podane prosto "na twarz". Przez to ta muzyka nabiera dodatkowej energii i autentyczności.
„You can be in paradise only when you do not know what it is like to be in paradise. As soon as you know, paradise is gone.” (John Gray)
Awatar użytkownika
zlatan
epka kompaktowa
Posty: 1224
Rejestracja: 06.05.2016, 10:25
Lokalizacja: Łódź/Warszawa

Post autor: zlatan »

Ja zaczynałem z Zeppelinami od I i II mniej więcej w tym samym czasie i obie mnie rozwaliły. Dopiero po latach wyrobiłem sobie chłodniejsze spojrzenie, i o ile debiut rozwala mnie jeszcze bardziej niż kiedyś, o tyle Dwójka już zdecydowanie nie :) Tak, brzmienie jest doskonałe na obu płytach, cudownie charczące i niedorobione, wręcz dowód na to, że wizjonerstwo tej muzyki przewyższało ówczesne możliwości techniczne. Dopiero parę miesięcy później Black Sabbath pokazali jak się porządnie nagrywa przestery :)

Z czterech pierwszych najwyżej cenię oczywiście debiut, dalej II i IV na równi, a za nimi III. Biorąc pod uwagę wszystkie ich płyty, przed Trójkę mógłbym jeszcze rozważyć wciśnięcie Houses Of The Holy.

Herezja numer dwa: LZ jako całość uwielbiam i ogromnie cenię, ale teraz jak się zastanowiłem, to według mnie taką skończenie genialną płytę bez słabego punktu nagrali tylko jedną. Bo jeżeli do kolejnych na podium II i IV mam już jakieś ale... :)
esforty
japońska edycja z bonusami
Posty: 3974
Rejestracja: 26.01.2010, 11:45
Lokalizacja: Łódź

Post autor: esforty »

LZ na czarnym paliwie The crunge, ostatnio, częściej niż dwa razy w tygodniu. Co nie znaczy, że ja tę Houses... odkryłem dla siebie.
Bardzo ją lubię. W zamierzchłych czasach byłem posiadaczem bardzo dobrze utrzymanej amerykańskiej edycji vinyla z okładką tak twardą, że byli chętni by użyć jej jako stolika brydżowego(kolejowe podróże na giełdy do W-wy).
To był mój jedyny Zeppelin z płytowej kolekcji, stał na półce ponad rok.
A kiedy zdecydowałem się na wymianę/sprzedaż, trwało ze dwa miesiące.
W końcu wymieniłem na Joni Mitchell - Don Juan's Reckless Daughter.
Nie ma takiego naleśnika, który nie wyszedłby na dobre. H. Murakami
Awatar użytkownika
Monstrualny Talerz
japońska edycja z bonusami
Posty: 3972
Rejestracja: 24.05.2017, 10:29

Post autor: Monstrualny Talerz »

A dziś, czyli 22 października obchodzimy kolejny jubileusz - 50 lat temu ukazała się przewspaniała II!!!
Crazy
limitowana edycja z bonusową płytą
Posty: 4988
Rejestracja: 19.08.2019, 16:15

Post autor: Crazy »

K o n i u pisze:Była, tylko pamiętają ją jedynie triasowe archozaury! Warto powtórzyć. Myślę, że frekwencja byłaby podobna to Queenowej.
Ale w końcu ta powtórka się nie odbyła? Czy ja znowu czegoś nie umiałem znaleźć?

zlatan pisze:Z czterech pierwszych najwyżej cenię oczywiście debiut
Myślę, że jest to dalekie od oczywistości (w sensie ogólnym). Większość osób, które znam, a które w ogóle znają wszystkie cztery dałaby na swój ulubiony jakiś inny album. Ja z kolei mógłbym chętnie uznać Jedynkę za ulubioną, ale w żadnym razie nie nazwałbym jej płytą bez słabego punktu. To jest akurat płyta, którą dla mnie niosą (liczne) momenty wybitne, które sprawiają, że na słabości przymykam oko i mnie nie obchodzą.

Natomiast:
K o n i u pisze:ałość wydawnictwa oceniam właśnie po nich, nie po hitach. I np. Bring It On Home jest na bardzo wysokim poziomie, i taki poziom trzyma cała LZ II
tu się zgodzę, bo z kolei dla mnie Dwójka jest płytą praktycznie bez słabych miejsc (ma co najwyżej jakieś nieco słabsze) i oceniając po wypełniaczach bije koleżanki na głowę!
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Awatar użytkownika
K o n i u
singel kompaktowy
Posty: 440
Rejestracja: 24.06.2018, 22:40
Lokalizacja: Kraków

Post autor: K o n i u »

Crazy pisze:Ale w końcu ta powtórka się nie odbyła? Czy ja znowu czegoś nie umiałem znaleźć?
Myślę, że zauważyłbyś :lol: Wydaje mi się, że najbardziej aktualna strzelanka do LZ to ta z 2007r
https://rockjazz.pl/forum/viewtopic.php?p=100#p100
na FD od 23 września 2013 (938 postów pod starym nickiem: Koniu -> K o n i u) :)
Crazy
limitowana edycja z bonusową płytą
Posty: 4988
Rejestracja: 19.08.2019, 16:15

Post autor: Crazy »

Nie wiadomo, ostatnio tak szukałem, że przeoczyłem strzelankę do Queen, jedną z najświeższych!
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
ODPOWIEDZ