Jean Michel Jarre

Biografie, dyskografie, opinie.

Moderatorzy: gharvelt, Bartosz, Dobromir, Moderatorzy

Awatar użytkownika
Kasia S.
maxi-singel kompaktowy
Posty: 724
Rejestracja: 11.04.2007, 23:18
Lokalizacja: Katowice/Kluczbork
Kontakt:

Jean Michel Jarre

Post autor: Kasia S. »

Wydaje mi się, że wypada założyć osobny wątek na temat Jean Michel Jarra, ponieważ bądź co bądź jest jednym z najbardziej znanych (co oczywiście nie oznacza, że najlepszym) twórcą muzyki elektronicznej.

Jarra dobrze nie znam, muszę przyznać, że wiedzę na jego temat mam raczej bardziej ogólną. W zasadzie pierwszy raz zetknęłam się z jego muzyką przeszło dwa lata temu, za sprawą koncertu w Stoczni Gdańskiej. Muzyka ta ani mnie nie zachwyciła, ani też nie zniechęciła, tak więc Jarre czekał sobie spokojnie, aż przyjedzie jego czas.
Od tamtego momenty koncert ze Stoczni oglądałam kilkakrotnie, znam też oczywiście takie klasyki jak Oxygene czy Zoolook. Moim skromnym zdaniem, w muzyce jaką tworzy Jarre jest dość cienka granica między muzyką elektroniczną na techno, która dość wyraźnie (oczywiście moim zdaniem) została przekroczona na jego najnowszej płycie. Jest to "techno" na wysokim poziomie, trzeba przyznać, jednak nie przepadam ze "tego typu" muzyką, przez Teo & Tea przebrnęłam z wielkim trudem, a słuchanie nie sprawiało mi przyjemności tylko mnie męczyło.

Od dzisiaj jestem posiadaczką całej dyskografii tego Pana, tak więc będę się kształcić w tym zakresie, chociaż wydaje mi się, że będzie to raczej powolny i długi proces, ale jednak ;).
Awatar użytkownika
Inkwizytor
japońska edycja z bonusami
Posty: 3746
Rejestracja: 06.05.2007, 19:19
Lokalizacja: Monty Python`s Flying Circus

Post autor: Inkwizytor »

Dla mnie Jarre skończył się właśnie na Zoolook`u. Zniknął gdzieś element nostalgii ( zubeispiel duża część Oxygene lub Pól magnetycznych ), melodie stały się podobnie jak wykonanie bardziej mechaniczne. Koncerty z Chin, z Houston czy Hong Kongu były jeszcze ciekawe, pewnie z racji kontaktu z publicznością, obecności starych klasyków oraz niedocenianego wkładu artystycznego innych występujących z nim klawiszowców.

Później jeszcze przypadł mi do gustu Calypso - taki żartobliwy mariaż stylistyki karnawału i elektroniki. Wielką przyjemnością jest obejżenie jego koncertu z Moskwy sprzed kilku lat - moim zdaniem tamtejszy show pobił na głowę to co było w przereklamowanym koncercie w Gdańsku.

Czasami słuchając go, co robi obecnie zastanawiam się gdzie kończy się muzyka i czynnik ludzki a zaczyna jakaś produkcja z nagromadzonych maszyn. Nie wspominając o jakiś wątkach melodycznych, które pomagają odróżnić jedne jego produkcje od innych.
...Nobody expects the Spanish inquisition !
djds

Post autor: djds »

Inkwizytor pisze:Dla mnie Jarre skończył się właśnie na Zoolook`u
E tam, drugi Oxygene jest przecież też bardzo dobry.
Inkwizytor pisze:zastanawiam się gdzie kończy się muzyka i czynnik ludzki a zaczyna jakaś produkcja z nagromadzonych maszyn
To właśnie jest elektronika. To zdanie można by podczepić pod każdego wykonawcę z tej szufladki - Schulze, TD, JMJ, YMO... O przepraszam, w muzyce YMO więcej jest czynnika ludzkiego ;)
Awatar użytkownika
Inkwizytor
japońska edycja z bonusami
Posty: 3746
Rejestracja: 06.05.2007, 19:19
Lokalizacja: Monty Python`s Flying Circus

Post autor: Inkwizytor »

W takim razie - jak mawia Jachim Presens "...No....pożartowaliśmy !..."
Nie jestem przekonany , że takowe zdanie można walnąć jako etykietę każdemu lub prawie każdemu artyście posługującym się zestawem ''parapetów". Można urozmaicać brzmienie, czerpać z tradycji innych kultur, sam elektroniczny sos może być dodatkiem do powiedzmy fortepianowych pasaży. Nie zapominając o jakiś zapadających w pamięć melodiach, które czynią utwór ponadczasowym. Dlatego pierwsze 4 czy 5 albumów Jarre`a są tak znakomite.
Równie istotny jest klimat. Czy nie dlatego tak wielu jest rozkochanych w Ricochecie, Stratoswerze, Rubikonie i Encore - Tangerine`ów.
Niektórzy malkontenci za taki stan rzeczy oskarżają nagminne stosowanie nowoczesnych syntezatorów, ale można je stosować z inwencją kolorystyczną.. A jest kilku nieco młodszych klawiszowców, którzy to potrafią - Tom Brislin czy Guy LeBlanc. Przy dzisiejszych osiągnięciach można łączyć stary zestaw klawiszy - wielu jako punkt honoru bierze sobie włączenie na nowo do swego arsenału mini-mooga i Hammonda.
Zawsze jednak to musi znajdować się w rękach dobrego kompozytora, pełnego fantazji i dyscypliny aranżera i co ważne - dobrego melodyka. Mi tych ostatnich kwestii u Jarre`a bardzo brakuje - ostatnimi czasy.
...Nobody expects the Spanish inquisition !
djds

Post autor: djds »

Żeby nie było, że podwinąłem ogon - stosowną polemikę postaram się podjąć w łikend, ponieważ w tygodniu jestem okropnie zmęczony i nie mam konstruktywnych pomysłów :)

Posta oczywiście wyedytuję.
Awatar użytkownika
Inkwizytor
japońska edycja z bonusami
Posty: 3746
Rejestracja: 06.05.2007, 19:19
Lokalizacja: Monty Python`s Flying Circus

Post autor: Inkwizytor »

Nigdy bym o coś takiego Cię nie posądził :wink:
Jam nieco padam z zmęczenia. Ale obowiązki nie wyparują.
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Awatar użytkownika
Kasia S.
maxi-singel kompaktowy
Posty: 724
Rejestracja: 11.04.2007, 23:18
Lokalizacja: Katowice/Kluczbork
Kontakt:

Post autor: Kasia S. »

Dzisiaj zapoznałam się z dwoma pierwszymi płytami Jarra i muszę powiedzieć, że jestem bardzo mile zaskoczona. Oczywiście wiedziałam, że nie będzie to ten Jarre, co na Teo & Tea jednak czułam do tej muzyki pewien dystans. Jednak ku mojemu zaskoczeniu, płyty te bardzo mi się spodobały, szczególnie druga, którą przesłuchałam dwukrotnie.
Postaram się przytoczyć w chwili dobrego czasu trochę więcej na temat moim przemyśleń, tak więc na tą chwilę to będzie na tyle.
Awatar użytkownika
Al
kaseta "chromówka"
Posty: 152
Rejestracja: 10.07.2007, 18:27
Lokalizacja: Katowice k/Mikołowa

Post autor: Al »

Jarre stworzył kawał świetnej muzyki - Oxygene, Equinoxe, Magnetic Fields, Chronologie i moje ulubione Rendez-vous. Podoba mi się to, że melodyjne momenty przeplata takimi luźnymi improwizacjami, krajobrazami dźwiękowymi. Pamiętam, że kiedyś (lata 90-te) jego muzyka wykorzystana została w programie Joystick (o grach komputerowych), leciał tam Oxygene i inne jeszcze (a także Dark Star M.Oldfielda):

http://www.youtube.com/watch?v=MZieqWHbDr8

Ostatnich jego dokonań nie mogę po prostu słuchać, nie odnajduję w nich już nic pociągającego (jeszcze z pół płyty Metamorphoses potrafię posłuchać). Szkoda, ale facet nagrał tyle świetnych albumów, że nie wymagam od niego już rewelacji.

EDIT: Zwróćcie uwagę na wszechobecne wyciągnięte sweterki w bliżej nikomu niezrozumiałe wzorki i królujące flanelowe koszule ;)
Awatar użytkownika
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami
Posty: 25782
Rejestracja: 12.04.2007, 17:31
Lokalizacja: Lesko

Post autor: WOJTEKK »

Zapominasz o Zoolook - tam jest Ethnicolor I
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Awatar użytkownika
Tarkus
box z pełną dyskografią i gadżetami
Posty: 11427
Rejestracja: 11.04.2007, 18:15
Lokalizacja: Wa-wa
Kontakt:

Post autor: Tarkus »

Generalnie "Zoolook" to najbardziej ambitna płyta Jarre'a - to wykorzystanie głosu jako instrumentu było wtedy nowatorskie, podobnie jak szerokie użycie samplingu. Słuchałem jej namiętnie za dzieciaka i tam były momenty, że się bałem :)
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
Na Discogsach
Awatar użytkownika
Al
kaseta "chromówka"
Posty: 152
Rejestracja: 10.07.2007, 18:27
Lokalizacja: Katowice k/Mikołowa

Post autor: Al »

Zoolook niespecjalnie przypadł mi do gustu, jednak warto go odświeżyć, bo nie słuchałem już lata. A Ethnicolor I jest świetny.
tryton65
longplay
Posty: 1434
Rejestracja: 15.04.2007, 19:25

Post autor: tryton65 »

:twisted: Nowe remastery naszego mistrza.Wlasnie slucham "Oxygen".
remastery sa z tasm analogowych.Jak na pierwsze wrazenie to brzmia
jakby wyrazniej.Te efekty sa jakby "mocniej" ustawione.

http://www.amazon.de/Oxygene-Jarre-Jean ... chel+jarre
Awatar użytkownika
Heartbreaker
longplay
Posty: 1279
Rejestracja: 28.03.2009, 08:16

Post autor: Heartbreaker »

tryton65 pisze::twisted: Nowe remastery naszego mistrza.Wlasnie slucham "Oxygen".
Gdzie można kupić te nowe wydania?
tryton65
longplay
Posty: 1434
Rejestracja: 15.04.2007, 19:25

Post autor: tryton65 »

Heartbreaker pisze:
tryton65 pisze::twisted: Nowe remastery naszego mistrza.Wlasnie slucham "Oxygen".
Gdzie można kupić te nowe wydania?
:twisted: No ja je kupilem w amazon.de.Sa bardzo tanie.
Awatar użytkownika
Heartbreaker
longplay
Posty: 1279
Rejestracja: 28.03.2009, 08:16

Post autor: Heartbreaker »

Dzięki za odpowiedź.
Przed chwilą kupiłem w MM.
ODPOWIEDZ