Riverside

Biografie, dyskografie, opinie.

Moderatorzy: gharvelt, Bartosz, Dobromir, Moderatorzy

Awatar użytkownika
Tarkus
box z pełną dyskografią i gadżetami
Posty: 11427
Rejestracja: 11.04.2007, 18:15
Lokalizacja: Wa-wa
Kontakt:

Post autor: Tarkus »

Leptir pisze:Hm, Lunatic Soul NKR-em? W sumie - dlaczego nie? :)
Fun fact: wczoraj na facebookowym profilu radia Rock Serwis FM niejaki red. Anioł rzucił na monitor zdanie nazywające Mariusza Dudę "jednym z najważniejszych współczesnych muzyków rockowych". Nieomal zachłysnąłem się herbatą i usiłowałem rzecz sprostować, niemniej w obliczu zdecydowanego najazdu psychofanów Riverside uznałem, że nie warto.
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
Na Discogsach
Awatar użytkownika
Leptir
box
Posty: 9462
Rejestracja: 04.09.2010, 21:27

Post autor: Leptir »

No, dość odważna teza, ale w czasach, kiedy wszystko jest "epickie", "genialne", "kultowe" albo co najmniej "legendarne", już nic mnie nie zdziwi.
„You can be in paradise only when you do not know what it is like to be in paradise. As soon as you know, paradise is gone.” (John Gray)
Awatar użytkownika
Tarkus
box z pełną dyskografią i gadżetami
Posty: 11427
Rejestracja: 11.04.2007, 18:15
Lokalizacja: Wa-wa
Kontakt:

Post autor: Tarkus »

Mnie jednak spadło obuwie z wrażenia. Mimo całej mojej dla Riverside sympatii.
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
Na Discogsach
Awatar użytkownika
Białystok
box
Posty: 8623
Rejestracja: 03.01.2013, 08:21
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Białystok »

Na Prog archives, Riverside patrząc po liczbie ocen ich płyt, z pewnością jest w ścisłej czołówce. Ich najpopularniejsze płyty oceniło ponad 1500 osób, podobnie jak Opeth, VDGG, Gentle Giant czy Rush.

Aha podaje tylko fakty...
Awatar użytkownika
Tarkus
box z pełną dyskografią i gadżetami
Posty: 11427
Rejestracja: 11.04.2007, 18:15
Lokalizacja: Wa-wa
Kontakt:

Post autor: Tarkus »

Ale umówmy się, że popularność =/= ważność. "Despacito" też jest popularne :)
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
Na Discogsach
Awatar użytkownika
Białystok
box
Posty: 8623
Rejestracja: 03.01.2013, 08:21
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Białystok »

Jeżeli np. ważny jest Bono, to kogo wolisz słuchać ?
Awatar użytkownika
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami
Posty: 25856
Rejestracja: 12.04.2007, 17:31
Lokalizacja: Lesko

Post autor: WOJTEKK »

Bono
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Awatar użytkownika
Tarkus
box z pełną dyskografią i gadżetami
Posty: 11427
Rejestracja: 11.04.2007, 18:15
Lokalizacja: Wa-wa
Kontakt:

Post autor: Tarkus »

Jeśli pytanie dotyczy też "Despacito", to oczywiście Bono, aczkolwiek w małych dawkach. Generalnie niespecjalnie obchodzą mnie tzw. ważni wykonawcy.
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
Na Discogsach
Awatar użytkownika
mahavishnuu
limitowana edycja z bonusową płytą
Posty: 4477
Rejestracja: 09.09.2011, 12:43
Lokalizacja: Opole

Post autor: mahavishnuu »

Tarkus pisze: Fun fact: wczoraj na facebookowym profilu radia Rock Serwis FM niejaki red. Anioł rzucił na monitor zdanie nazywające Mariusza Dudę "jednym z najważniejszych współczesnych muzyków rockowych". Nieomal zachłysnąłem się herbatą i usiłowałem rzecz sprostować, niemniej w obliczu zdecydowanego najazdu psychofanów Riverside uznałem, że nie warto.
Mnie z kolei powaliły na ziemię opinie na temat tego zespołu Maurycego Nowakowskiego. Facet wcześniej napisał przyzwoite biografie (np. Steve'a Hacketta, Petera Gabriela, Genesis). Ostatnio wydał jednak książkę o Riverside. Nie wiem czy poniższe cytaty ostatecznie tam trafiły, ale umieścił je jeszcze przez ukazaniem się tego dzieła na swojej stronie facebookowej. Miały to być podobno jego fragmenty.

Oto niektóre złote myśli autora:

„Nagrywając jeszcze nieco lepszą, dojrzalszą płytę, nie tylko nie strącił wysoko zawieszonej poprzeczki, ale jeszcze podniósł ją, windując jakość i wytyczając absolutnie nowe standardy progresywnego grania w Europie”.

Rosnąca popularność sugerowała, że zespołu o takim potencjale w Polsce jeszcze nie było. Riverside bezkompromisową mieszanką artrocka i metalu, chwytliwości i ambicji dokonał rzeczy wcześniej niewykonalnej – zyskał sympatię zarówno fanów progresji, jak i prostszego, mocniejszego uderzenia”.

„Korzyści z tej odważniej mieszanki okazały się wielorakie, bo z jednej strony zespół trafił z artrockiem „pod strzechy”, co już stanowiło nowość, a z drugiej strony, wniósł do dumnej, klimatycznej progresji nieco rockowych iskier”.


Najbardziej odkrywcze fragmenty wyboldowałem. :)
Ostatnio zmieniony 26.09.2017, 12:25 przez mahavishnuu, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Leptir
box
Posty: 9462
Rejestracja: 04.09.2010, 21:27

Post autor: Leptir »

Przydałoby się jeszcze zdefiniować, co to jest ta "ważność". :) Czy synonim popularności, czy rola, jaką dany artysta/zespół odegrał w rozwoju swojego gatunku muzycznego, czy też ilość muzyków, którzy się tym "ważniakiem" inspirowali, może wpływ jaki jego przekaz społeczny/polityczny wywarł na ludzi, czy coś jeszcze innego? ;)
„You can be in paradise only when you do not know what it is like to be in paradise. As soon as you know, paradise is gone.” (John Gray)
Awatar użytkownika
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami
Posty: 25856
Rejestracja: 12.04.2007, 17:31
Lokalizacja: Lesko

Post autor: WOJTEKK »

Riverside jakby nie było JEST bardzo ważnym współczesnym polskim zespołem rockowym, ma sporą grupę fanow za granicą i jeswt tam też pewną marką. Zaryzykowalbym twierdzenie, że jest też znaczącą grupą w historii polskiej muzyki rozrywkowej. Natomiast to co pisze Nowakowski to jawne bzdury - R. to jest grupa wtórna, która nigdy nic specjlanego do muzyki nie wniosła - połączenie Anathemy z późnym Marillion i Pink Floyd - dajnmy spokój, to nie jest przepis na tworzenie nowych kierunków muzycznych - oczywiście bywało to atrakcyjne, albo bardzo atrakcyjne.
Ale na przykład z artrockiem pod strzechy wcześniej trafił Collage, Quidam, nie mówiąc już o tak już zapomnianych zespołach jak Pink Floyd, Genesis, ELP, Marillion i jeszcze kilka. A zaryzykuję twierdzenie, że Riverside jest aż tak popularny, bo nie bardzo ma konkurencję.
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Awatar użytkownika
Okechukwu
limitowana edycja z bonusową płytą
Posty: 4376
Rejestracja: 07.06.2007, 10:49

Post autor: Okechukwu »

Wtórność wtórnością (jest absolutna i niewątpliwa) i mówiąc szczerze, żadnej płyty Riverside poza fajnym debiutem nie udało mi się wysłuchać do końca, a oglądając ich raz na żywo, wynudziłem się setnie. Natomiast jeśli chodzi o rozpoznawalność na świecie, no to jest to niewątpliwy fenomen. Są znani i kupowani wszędzie - od Stanów po Japonię, Indochiny i Amerykę Południową. Oczywiście jest to dalej popularność niszowa, ale w ramach tej niszy osiągnęli bardzo duży sukces i tego kwestionować nie można.
Awatar użytkownika
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami
Posty: 25856
Rejestracja: 12.04.2007, 17:31
Lokalizacja: Lesko

Post autor: WOJTEKK »

Dwójka jest zupełnie dobra, a i jedna EPka daje radę.
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Awatar użytkownika
kośmin
epka analogowa
Posty: 945
Rejestracja: 07.06.2007, 12:22

Post autor: kośmin »

ja powiedziałbym tak: niemal wszystko we współczesnym progu mnie niemiłosiernie nudzi, a Riverside akurat świetnie się słucha i ogląda na żywo (może poza drewnianym Mitloffem) - i to już jest wartość

dodając to, że do słuchania Riverside przyznają się ludzie, którzy od progu trzymają się z dala
Awatar użytkownika
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami
Posty: 25856
Rejestracja: 12.04.2007, 17:31
Lokalizacja: Lesko

Post autor: WOJTEKK »

Współczesny prog już nawet nie ssie, bo właściwie jest całkiem martwy. Niezłe płyty się zdarzają, ale rzadko, a jeżeli już to są często klasycy, którzy powrócili do życia po 30-40 latach przerwy.
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
ODPOWIEDZ