Strona 1 z 1

Steve Hackett - Guitar Noir

: 16.12.2021, 07:49
autor: Inkwizytor
https://www.udiscovermusic.com/news/ste ... ifty-tour/


Steve zapowiada szykowaną trasę poświęconą okrągłej 50 rocznicy wydania kultowego i klasycznego Foxtrota - będzie grał cały album ( jakby za przeproszeniem tego nie czynił na ostatnich trasach - sięgał po dosłownie każdy kawałek - no fakt, może nie za jednym podejściem ) plus swoje solowe klasyki. Stwierdziłem, że Steve powinien mieć osobny wątek bo przyklejanie go co i miało swoje niekiedy uzasadnienie wiecznie do Genesis`owego niekiedy bywało przesadne. Ciekawy zbieg okoliczności - zapowiadana trasa z "klasycznym" albumem starego i dla wielu "właściwego" Genesis z niedawno zakończoną "dramatycznie" trasą obecnego i również schyłkowego Genesis z Last Domino - która niezwykle podzieliła fanów nawet tych najbardziej fanatycznych i bez reszty zakochanych w bandzie - sam do teraz mam mnóstwo mieszanych uczuć i nie potrafię tego na zimno ocenić - jakie to było ?, czy potrzebne ?, czy walka do upadłego jak w Rocky czy jednak kompromitacja i żenada ?.


Pewnie snem wariata byłoby reunion - czyli Banks i Rutherford plus Hackett ze swoim bandem z Nadem Sylvanem jako głównym wokalistą - mogli z Collinsem śpiewać na zmianę - czemu nie ?. Znów pytanie czy wielkie osobowości - Tony, Mike, Steve i Phill ( skoro Gabriela to od wieków nie interesuje ) byli w stanie pójść dla fanów i dla zabawy na tak daleko idący kompromis. Taka trasa na 50 lecie z TAAAAKIM składem to byłaby gratka i coś wielkiego i wtedy można mówić o pięknym pożegnaniu. Może wtedy Banks i Rutherford musieli Hacketta potraktować jako równorzędnego partnera z którym trzeba liczyć czy wręcz o zgrozo - jako faktycznego głównodowodzącego ? i "bossa" ?. A tak - ci muszą żyć z zarzutami, że ostatnia trasa to było trochę nieporozumienie z biednym schorowanym ex perkusistą który miał poważne problemy z poruszaniem i śpiewaniem a Steve , że zamiast zamknąć skrzynkę z etykietką z podróży "genesis tours" i grać tylko swój wyborny materiał - to wszedł w dawny repertuar niż dawni koledzy.

: 21.12.2021, 08:11
autor: Inkwizytor
https://www.setlist.fm/setlist/steve-ha ... a140e.html


Dla zainteresowanych - przykładowa i reprezentacyjna set lista ostatnich koncertów w ramach przekładanej / odkładanej / odwoływanej / skracanej trasy Seconds Out - cały materiał z tego albumu - a tu całkiem znośny materiał z publiczności - warto obejrzeć i posłuchać - przeraża totalnie zmarginalizowany materiał solowy Steve`a a na kolejny rok zapowiadana trasa 50lecia Foxtrot :roll:


https://www.youtube.com/watch?v=Nkgx3k1ZmkQ

: 23.03.2022, 06:44
autor: Inkwizytor
https://www.artrock.pl/zagrali/1368/ste ... _2022.html



Wbrew pozorom bardzo pozytywna wręcz euforyczna recenzja - były nawet akcenty "solidarności z Ukrainą" - koszulki, wstążki itd. :D

: 23.03.2022, 11:16
autor: Crowley
Miałem się wybrać, ale kto normalny organizuje taki koncert w środku tygodnia? :evil:

: 28.03.2022, 07:37
autor: Inkwizytor
https://www.youtube.com/watch?v=zMVqdLXAs24


Trzeba się śpieszyć zanim to zniknie jak rekomendowane przeze mnie koncerty Pata - w sumie jako wartościowa ale jednak ciekawostka - nijako "na otarcie łez" dla tych, którzy się nie załapali - można idealnie zaspokoić w domowym zaciszu ciekawość, wrzucić do prywatnego archiwum i.... tyle :D . Liczę, że to będzie ostatnia trasa "Genesis Revisited" bo chyba sam gitarzysta doprawdy wyczerpał temat aż do dna - bardziej się już nie da - bo chyba nie zorganizuje "... and then there were three tour..." lub ".... Duke Tour...." ? :wink: . Materiał wypadł bardzo dobrze, profesjonalnie - chyba lepiej i przekonująco się to ogląda i słucha niż konającego na scenie w foteliku Collinsa.

Re: Steve Hackett - Guitar Noir

: 18.03.2023, 19:43
autor: Inkwizytor
https://www.youtube.com/watch?v=SsfO5ilk7hM

Krótka zajawka - dowód na przeogromne poczucie humoru i dystans Steve`a - plus wymowny "gest" :D

Re: Steve Hackett - Guitar Noir

: 27.12.2023, 10:46
autor: Inkwizytor
https://artrock.pl/zapowiedzi/1306/hack ... whale.html

Od jakiegoś czasu powtarzają się zapowiedzi nowego studyjnego ( i chwała Bogu ) albumu Hacketta - zgodnie z obietnicami - "o charakterze w części autobiograficznym i dość mrocznym" - może doczekamy kolejnego "Darktown" ?. Spoglądając na listę utworów - dość krótki - jak wspaniały wcześniejszy Out of Tunnels Mouth - liczy jakość a nie by napakować na CD 80 min muzyki. Cieszy mnie obecność gościa o atomowym uderzeniu - nieustraszony Hugo Dagenhardt.