Strona 5 z 9

Re: King Gizzard & The Lizard Wizard

: 29.01.2022, 19:34
autor: Layla
Retromaniak pisze: Właśnie przesłuchując nowości z ostatniego piątku natknąłem się na ten świeżutki album King Gizzard & The Lizard Wizard z remixami. Są głosy za i przeciw. Na pewno raz warto posłuchać, żeby mieć swoje zdanie na ten temat.
Mnie w jakiś sposób zaintrygowalo, chociaż nie moja działka...
Jako sumienna fanka KG&LW przesłuchałam tę płytę... i z lekka mnie zemdliło. Znajdują się tam kawałki, które nawet mogłyby ujść jak "Dreams (Yu Su Instrumental Mix)" czy "Neu Butterfly 3000 (Peaches Remix)", jednak całościowe wrażenie jest spod znaku "WTF?"; psychodelia i dub? Wolę jeszcze raz przesłuchać "Flying Microtonal Banana" czy "Polygondwanaland". Aha, jeszcze to: płyty "KG", jak i "LW" przeszły bez specjalnego echa, a ja je oceniam bardzo wysoko, zwłaszcza tę drugą. Na pewno są równe. W ogóle działalność KG&LW jest równa, tzn. nie spadają z pewnego, dobrego, bardzo dobrego poziomu. No, tylko to ostatnie dubowe wydawnictwo jest dziwne i jakościowo nie pasuje do całości muzyki Gizzardów. Tymczasem czekam do lutego na kolejną nową ich płytę - "Made In Timeland". Mam nadzieję, że mnie zaskoczy.

Re: King Gizzard & The Lizard Wizard

: 19.03.2022, 00:58
autor: gharvelt
Znowu to zrobili! Czyli niespodziewany - po ostatnich różnych wojażach w stronę raz to metalu, raz neo-psychodelii, raz elektroniki - powrót do psychodelicznego, typowo rockowego grania. Powrót, trzeba to podkreślić, w znakomitym stylu, bo pod względem poziomu ten ponad 18-minutowy kawałek nie odbiega od najlepszych utworów z albumów "I'm in Your Mind Fuzz", "Flying Microtonal Banana" czy "Polygondwanaland", a wśród wielu słuchaczy i recenzentów często zbiera entuzjastyczne opinie. Muzycznie jest bardziej niż zwykle kwasowo oraz jammowo (aż dziwne, że pomimo tego tak mi się spodobał), instrumentalnie bardzo lubię, kiedy bas się wybija, a także gdy wchodzi harmonijka. Nie sposób nie zwrócić uwagi na partie wokalne, w szczególności fragmenty 6:20-6:39 oraz 17:18-18:04 - rewelacja. Singiel zwiastuje nowy album studyjny, zatytułowany "Omnium Gatherum", którego dokładna data wydania póki co jeszcze nie jest znana. Można przeczytać, że będzie to podwójny krążek, aczkolwiek spora ilość materiału tworzona przez tę formację to żadna nowość...

King Gizzard & The Lizard Wizard - The Dripping Tap

Gorąco polecam każdemu miłośnikowi rockowego grania, oczywiście za wyjątkiem zadeklarowanych przeciwników zespołu. Wiadomo, haters gonna hate 8)

Re: King Gizzard & The Lizard Wizard

: 19.03.2022, 10:25
autor: WOJTEKK
gharvelt pisze:
(...)Wiadomo, haters gonna hate 8)
A do hatersów zaliczają się też ci, którzy po prostu nie dają rady tego słuchać?

Re: King Gizzard & The Lizard Wizard

: 19.03.2022, 11:20
autor: Crazy
WOJTEKK pisze:A do hatersów zaliczają się też ci, którzy po prostu nie dają rady tego słuchać?
Nie, to nie są hejtersi, tylko niedajersi :-)

Dzięki za wrzutę, gharvelt, dla mnie bomba!

Słucham obecnie (po 2x ten King Gizzard), Tinariwen, piach prosto z Sahary!

Re: King Gizzard & The Lizard Wizard

: 29.04.2022, 19:57
autor: Crowley
King Gizzard & the Lizard Wizard - Omnium Gatherium

Początek obiecujący, zobaczymy, co będzie dalej.

Re: King Gizzard & The Lizard Wizard

: 30.04.2022, 16:03
autor: esforty
Crowley pisze:...

King Gizzard & the Lizard Wizard - Omnium Gatherium

Początek obiecujący, zobaczymy, co będzie dalej.
Oszałamiająca różnorodność i oszałamiający otwieracz (18 minut), a może odwrotnie. To ten The Dripping Tap wynosi całość do poziomu <ważne w 2022>. Owszem, są jeszcze na płycie, piosenki będące potwierdzeniem, że zespół nie stoi w miejscu. Szczególnie te dotykające hip hip-hopowych struktur. Ale jako umiarkowany sympatyk zespołu, podrzucę wątpliwość, że całe wydawnictwo, moim zdaniem, zasługuje na pełne uznanie.
No, są piosenki, które... hmm... będą się przepychać przez drzwi obrotowe z tegorocznym Korn-em ( i tylko tyle na temat nowej płyty zespołu Korn) na play-listy różnych: Z-Radio i RMF-ów. Dadzą zarobić ale splendor innym razem.

Ten (splendor), niewykluczone, że otoczy "to" wydawnictwo. To nie punkt zwrotny dla zespołu, bardziej dopracowany w szczegółach, mroczny zestaw utworów sugerujący, że do The Great American Songbook,
trzeba doklejać kolejne strony :wink:.
Mój pierwszy odsłuch wydawnictwa, sugeruje ową doniosłość, ale mogę się mylić. Dużo basu jaki lubię.

Re: King Gizzard & The Lizard Wizard

: 20.07.2022, 21:03
autor: Piotr
gharvelt pisze:Znowu to zrobili! Czyli niespodziewany - po ostatnich różnych wojażach w stronę raz to metalu, raz neo-psychodelii, raz elektroniki - powrót do psychodelicznego, typowo rockowego grania. Powrót, trzeba to podkreślić, w znakomitym stylu, bo pod względem poziomu ten ponad 18-minutowy kawałek nie odbiega od najlepszych utworów z albumów "I'm in Your Mind Fuzz", "Flying Microtonal Banana" czy "Polygondwanaland", a wśród wielu słuchaczy i recenzentów często zbiera entuzjastyczne opinie. Muzycznie jest bardziej niż zwykle kwasowo oraz jammowo (aż dziwne, że pomimo tego tak mi się spodobał), instrumentalnie bardzo lubię, kiedy bas się wybija, a także gdy wchodzi harmonijka. Nie sposób nie zwrócić uwagi na partie wokalne, w szczególności fragmenty 6:20-6:39 oraz 17:18-18:04 - rewelacja. Singiel zwiastuje nowy album studyjny, zatytułowany "Omnium Gatherum", którego dokładna data wydania póki co jeszcze nie jest znana. Można przeczytać, że będzie to podwójny krążek, aczkolwiek spora ilość materiału tworzona przez tę formację to żadna nowość...

King Gizzard & The Lizard Wizard - The Dripping Tap

Gorąco polecam każdemu miłośnikowi rockowego grania, oczywiście za wyjątkiem zadeklarowanych przeciwników zespołu. Wiadomo, haters gonna hate 8)
Tak się przysłuchuję i ten misz masz faktycznie chwyta. Czy ktoś może wie, czy są plany, żeby to wyszło na CD?

Re: King Gizzard & The Lizard Wizard

: 04.08.2022, 23:19
autor: Białystok
Obrazek

King Gizzard & the Lizard Wizard - "Flying Microtonal Banana" (2017)

O tej płycie napisano już tu "wszystko", wygrała plebiscyt na album roku, czyli obiektywnie jest bardzo dobra, więc pozostaje znaleźć mi tylko własny dobór skojarzeń na ich wersję retro space rocka, czyli mix You/So Far/Strange Pleasures/S.F. Sorrow. :roll:

Re: King Gizzard & The Lizard Wizard

: 09.09.2022, 14:22
autor: Retromaniak
King Gizzard & The Lizard Wizard - Ice V

Obrazek

Data wydania: 7 września

1 / 10:15

Zabawny w stylu retro wideoclip do tego https://youtu.be/ydeV1_8pM4o

Psychedelic Rock, Funk Rock, Jazz-Rock, Jazz-Funk, Jam Band – to „szufladki” od RYM-u.
Znakomity singiel Gizzardów.
Sporo funku i jamowania. Gdzieś słychać dalekie echa Steely Dan, a przede wszystkim lata 70-e.

Re: King Gizzard & The Lizard Wizard

: 19.09.2022, 11:32
autor: Layla
Ulzależniłam się od tego teledysku King Gizzard. Jest tak pozytywny i komiczny, że włączam go sobie, kiedy tylko gorzej się poczuje. Efekt terapeutyczny gwarantowany. Komentarz na RYM: "Just a dude having fun in the sun. Love it".

Re: King Gizzard & The Lizard Wizard

: 26.09.2022, 23:24
autor: Crazy
W pełni sympatyzuję :-)

Ciekaw jestem jaki był budżet tego teledysku, może pięć miliardów, tym niemniej wideło wygląda jakby dwaj goście podczas wakacyjnego wyjazdu nad morze pożyczyli od wujka kamerę i nakręcili dla beki trochę ruchomych obrazków, jeden kręcił, drugi się randomowo wygłupiał, od czasu do czasu prosili przypadkowych ludzi / zapoznanych na wczasach kumpli, żeby w tle coś tam zrobili.

I to działa! :D

Re: King Gizzard & The Lizard Wizard

: 27.09.2022, 15:17
autor: Layla
Owszem, działa!, nawet "mimo" faktu, że Joey Walker (muzyk występujący w tym teledysku) tańczy totalnie amatorsko, a na pewno, kiedy porównamy jego ruchy z wygibasami takiego Christophera Walkena w innym zabawnym teledysku, "Weapon Of Choice" Fatboy Slim.

Re: King Gizzard & The Lizard Wizard

: 27.09.2022, 16:11
autor: Crazy
Ale to jest inna bajka w ogóle. Wygibasy Christophera Walkena są zabawne, ale to jest prawdziwy taniec (powiedzmy, jak Hugh Grant na 10, Downing Street ;-)). Natomiast pan tutaj to zwyczajnie robi se jaja i to bardzo zabawnie. To trochę tak, jakbym to ja zaczął tańczyć ;-)

Re: King Gizzard & The Lizard Wizard

: 29.09.2022, 20:49
autor: Layla
Każdy ma w sobie takiego tańczącego Joeya Walkera, dlatego ten teledysk jest tak zajebisty.

Re: King Gizzard & The Lizard Wizard

: 19.10.2022, 15:17
autor: Retromaniak
King Gizzard & The Lizard Wizard - Ice, Death, Planets, Lungs, Mushroom And Lava

Obrazek

Data wydania: 7 października

7 / 63:00

Tracklista:
--------------
01. Mycelium - 7:36 https://youtu.be/h2akBAjCNVY
02. Ice V - 10:16 https://youtu.be/ydeV1_8pM4o
03. Magma - 9:06 https://youtu.be/mFjARATqEs0
04. Lava - 6:41 https://youtu.be/_L_SR9XIiNs
05. Hells Itch - 13:28 https://youtu.be/3aUKofcKfmg
06. Iron Lung - 9:05 https://youtu.be/Njk2YAgNMnE
07. Gliese 710 - 7:48 https://youtu.be/JB7oa9KkIg8

Skład:
---------

Stu Mackenzie – vocals, guitar, organ, flute, bass (1-3, 5-7), piano (1, 4-7), percussion (1-3, 5, 7), Clavinet (2-4, 6)
Ambrose Kenny-Smith – keyboards, saxophone, vocals (1, 2, 4-7), percussion (1-3, 5-7), harmonica (5)
Michael Cavanagh – drums
Joey Walker – guitar (1-4, 6), bass (1-3, 5, 6), keyboards (1), Farfisa (2, 6), synthesiser (4), vocals (5)
Cook Craig – keyboards, guitar (1-4, 6, 7), bass (1, 7)
Lucas Harwood – bass (2, 4, 7), keyboards (2, 7), piano (7)


Stu Mackenzie - recording engineer, mixing, producer
Joe Carra - mastering
Jason Galea - cover art, layout



Od 2010 roku pod nazwą King Gizzard & the Lizard Wizard znajdziemy na Discogsie 141 wydawnictw, w tym 42 albumy.
Niesamowici są ci Australijczycy. Bywały lata, w których nagrywali ponad 5 płyt!!!
“Ice, Death, Planets, Lungs, Mushroom And Lava” jest piątym albumem w tym roku (po nim ukazały się już 3 następne). Jak za tym nadążyć? Nie wiem...

Poświęciłem godzinkę z okładem na wysłuchanie tego wydawnictwa i...opłaciło się. Słucham jej już chyba 5-ty raz i jest coraz lepiej.

Jazz-Rock, Psychedelic Rock, Jam Band, Progressive Rock, Funk Rock – podaję szufladkę za RYM-em.
Funk laty 70-ch, Canterbury Sound – to dorzucę od siebie.

Album zwiastowały dwa single: „Ice V” i „Iron Lung”. Oba mają wideoclipy i trwają ok. 10 minut.
„Iron Lung” to orgia gitar Walkera i Craiga. Daja panowie czadu.
Nie opisuję reszty bo musicie to osobiście przesłuchać, żeby wiedzieć o co biega. Wiem, że grupa ma na Forum wielu fanów.
Dla mnie “Ice, Death, Planets, Lungs, Mushroom And Lava” jest płytą na tyle ciekawą, że wrzucam ją od razu do Top 20 tego rocznika.

Ranking:
-------------
RYM – 16 miejsce
Australia - 36 miejsce
UK - 66 miejsce
USA - 73 miejsce