Przypadkowe spotkanie może dać "twórczy impuls", rzucona wykrzesana dzięki temu "kreatywna iskra" na "podatny grunt" i na lekko zawilgłe beczki z prochami może wywołać eksplozję i przyczynić do zadziwiających wydarzeń
Najpierw odrobinkę / ociupinkę przybliżmy jego sylwetkę - by znów jak najwięcej "zagubionych grzeszników z racji wyrzutów sumienia zapłakało i zrozumiało jak bardzo błądzili" (samo padanie na kolana w celu przebłagania nie na wiele się tym razem zda). Zbigniew Gniewaszewski - jeden z największych "Artystów" w kraju w XX i XXI wieku - urodził się 18 lipca 1958 roku w Poznaniu (choć wielu radiowców podkreślało jego wybitnie słyszalny "Śląski akcent" - stąd niewątpliwe, iż musiał takowych posiadać, nie tylko "po kądzieli"). Właściciel, wedle fachowców - niesamowitego głosu o skali 4,5 oktawy (wedle niektórych Steczkowska ma 30 oktaw). Jest także błyskotliwym kompozytorem, naturalnym multiinstrumentalistą, aranżerem i realizatorem dźwiękowym. Jego pasją obok muzyki jest od lat informatyka oraz skoki spadochronowe (trza jakoś odreagować). A teraz pokrótce, zgodnie z porządkiem - małe kalendarium:
- 1980 - to udział w Młodzieżowym Turnieju Młodych Talentów w Toruniu. Mimo, że znalazł się poza Złotą 10 (znów machinacje "zielonego stolika") został zaproszony do udziału w konkursie finałowym dzięki sympatii jaką wzbudził u publiczności. Zauważył go TEN ...... uwaga..... nie Milian, ale Henryk Debich i zaprosił na nagrania do łódzkiego studia PR. Na przełomie lipca i sierpnia 1980 roku dokonał pierwszych samodzielnych nagrań: Gdy trudno zasnąć (muzyka to już samodzielnie: Zbigniew Gniewaszewski, słowa Krzysztof Drzewiecki) oraz Odyseja 2000 (muzyka również to we własnej osobie: Zbigniew Gniewaszewski, słowa Janusz Kondratowicz). W październiku tego samego roku artysta założył pop rockowy zespół ODYSEYA 2000 (nagrania podobno są, lecz ktoś uparcie odmawia ich udostępnienia i siedzi na tym kufrze warując), który prowadził przez dwa lata. Formacja ta nagrała m.in. piosenki W Zapomnienie Zabierz Mnie oraz Istny Cyrk. Szczególnie ten ostatni okazał nie tylko perełką w jego dorobku, ale pierwszym WIELKIM-NIEKWESTIONOWANYM-PRZEBOJEM. Utwór do dziś zachował się w pamięci najwierniejszych fanów - jej obiegowy tytuł to czasem: "Gram, gram i co z tego mam" - kaseta z nagraniem jest trudna do zdobycia.
- 1981 - to ponowny udział w Młodzieżowym Turnieju Młodych Talentóww Toruniu. Tym razem kwalifikuje się do Złotej 10 (ktoś zakosił i nie oddał zielone sukno ze stolika, pozostali byli wykończeni po świętowaniu "Józefa" - czyli imienin).
- 1982 - na przełomie października i listopada nagrywa z Orkiestrą PR i TV w Łodzi p/d ..........taaaaak..... ponownie niezmordowanego: Henryka Debicha dwie piosenki. Do jednej z nich, Odyseja 2000 zrealizowano teledysk, a piosenka wzięła udział w Telewizyjnym Konkursie Młodych Wokalistów Najlepszy z Ośmiu w Krakowie - zdobywając ostatecznie II miejsce (tam również zachodzono w głowę: "... gdzie podziało się zielone sukno z prezydialnego ?...").
- 1983 - to uczestnictwo w Ogólnopolskim Turnieju Młodych Talentów. W finale tego konkursu, w Poznaniu w oryginalnej kategorii wokalistów Każdy głos na wagę złota nasz Zbiggi zdobywa I nagrodę, Złoty Mikrofon (malina go ominęła) , nagrodę dziennikarzy (z naciskiem na "dziennikarki" zachwycone jego rosnącą.... męską charyzmą) oraz nagrodę publiczności. W finale "Gniewko" wykonał dwie piosenki: Dobranoc ptaki oraz Istny Cyrk (Gram i gram, no i co z tego mam...), który dzięki temu stał się JESZCZE-WIĘKSZYM-PRZEBOJEM-JAK-POLSKA-DŁUGA-I-SZEROKA . Jako ciekawostkę godną odnotowania trzeba powiedzieć, że towarzyszyła orkiestra ALEX BAND Maliszewskiego (jakoś się nie rozjechali w refrenie, a nuty dostali w trakcie pierwszej zwrotki).
- 1984 - piękny i słoneczny czerwiec to - pierwszy udział w KFPP w Opolu (dostałem cynk - będzie na bank w następnej książce) w koncercie Premiery. Wykonał swój największy przebój w tamtym czasie - czyli - jakżeby inaczej: Istny Cyrk. W Opolu "zielonego sukna" nigdy nie brakowało i wystarczy podsumować to gorzkimi słowami, że publiczność zareagowała na wykonanie kawałka prawie jak Pan o którym pisałem na samym początku, a jury ją prawie totalnie zignorowało. Kto wtedy był "czynny i aktywny"... nie musimy przypominać
- 1985 - to ponowny udział upartego i niestrudzonego "Gniewka" w KFPP Opole '85 z piosenką Być wszędzie. Dzięki temu nagraniu męski Zbiggi otrzymał wyróżnienie i co więcej doczekała się teledysku i zawędrowała na pierwsze miejsce radiowej i telewizyjnej listy przebojów. Uznana też została piosenką roku. Nikt go już nie mógł zatrzymać ani "nakryć zielonym suknem z prezydialnego". Pasmo sukcesów to był wodospad za wodospadem.
- 1986 - to kolejny NIEKWESTIONOWANY-PRZEBÓJ-WSZECH-CZASÓW - ten jedyny i niepowtarzalny - Za latem Idź, który królował niepodzielnie na antenie tak drogiego każdemu PRAWDZIWEMU obywatelowi tej ojczyzny - Lata z Radiem.
Inne znane nagranie z tego okresu to
- Niedziela z Anną (piosenka trafia na radiowo-telewizyjną listę przebojów)
- W zapomnienie zabierz mnie
- Będziesz(piosenka stała się przebojem na Śląsku, duży wkład Radia Katowice)
- Znowu jest balanga
- Dobranoc ptaki
- 1987 - to znów dobry występ na KFPP w Opolu - Twarz kaskadera, ponownie karygodnie przegapiona przez przez jury (co miało pewny związek z tzw. "zmianą pokoleniową", która nadchodziła) ale trafia na listę przebojów dzięki fanatycznie oddanej publiczności. Później w poznańskim studiu PR z Orkiestrą Rozrywkową Zbigniewa Górnego, ale p/d Piotra Kałużnego nagrane zostają m.in. piosenki:
- Pani Melancholia
- Życie na Kredyt
- Jesteś tam
- Teatr taki jak nasz (duet z Adą Rusowicz)
- 1988 - gdy piosenka Dobranoc ptaki trafia na Radiową Listę Przebojów, a wykonawca bierze udział w programie telewizyjnym Pocztówki Znad Morza, rejestrowanym przez TV GDAŃSK dla Programu 1 TVP w plenerach Rozewia i Helu (nie ma pewności czy taśmy się zachowały czy skasowano).
- 1992 to nie wiem już doprawdy który udział w KFPP w Opolu z piosenka Ten mój Nowy Jork. W tym też roku ukazuje się fonograficzne wydawnictwo "kolorowa" a dziś rarytas za który warto umierać - kaseta Życie Na Kredyt wydana w skromnym nakładzie 20.000 egzemplarzy, przez firmę MANTA 2 (właściciele zbiegli narobiwszy długów do Izraela, a potem do Nikaragui, nadal tam siedzą, imponujące... ja bym nie dał rady). Znalazły się na niej nagrania sumujące dotychczasowy dorobek piosenkarza....aczkolwiek również nie wszystkie.
- 1992-1997 - to niekończące się iście mordercze występy i koncerty w klubach muzycznych w Holandii m.in. w Amsterdamie (nagrania również istnieją).
- 1997, okryty złą sławą deszczowy czerwiec (wiemy jak opłakany w skutkach) - to udział w 32 Międzynarodowym Festiwalu Piosenki w Bratysławie, gdzie w udziale przypadła artyście czwarta lokata w konkursie (na ok 700 uczestników, nieźle, w Pradze zająłby o wiele dalsze miejsce). Natomiast w lipcu wystąpił w widowisku Z Blondynką w Tle, reżyserowanym przez Annę Barcikowską, nadanym w programie 1 TVP. Do tytułowej piosenki ze słowami Marii Czubaszek skomponował muzykę (znów nagrania zaginęły).
- trudne lata - 1999-2001 to okazjonalne koncerty w kraju oraz praca nad nowym repertuarem przygotowywanym z myślą o wydaniu na CD.
- aż wreszcie mamy rok 2002, gdy ukazuje się tak długo oczekiwana pierwsza płyta CD "Nasz Zbyszek" (kto ośmieli się przyznać, iż nie posiada jej w zbiorach ?) kompletująca dotychczasowy dorobek artystyczny Zbyszka
Część krytyki Gniewaszewskiego łączyła z dogasającym (ale nie na naszych krajowych dyskotekach dla dzieciaków i dansingach dla podstarzałej klienteli - już wtedy było "Sanatorium Miłości") - Italo-disco czy Euro-pop, trochę "chrypiąca" barwa głosu kojarzyła się z czymś pomiędzy Drupim, Zucchero, F.R. Davidem, Fancym, Toto Cotugno i Matthew Wilderem z domieszką Daniela Boone`a - czyli generalnie nie miał się czego wstydzić. Hymn Za latem idź został tak nafaszerowany dla wszystkich łatwymi do odgadnięcia aluzjami i metaforami - że musimy te cacuszko przytoczyć w całości:
Tekst:
"... Gdy lipiec w drogę wyrusza
i polka znowu brzmi w uszach ( wiadomo jaka "Polka" .... nie ta od Gusa Polinskiego: "... polka, polka, polka...").
a skauci piwni już pod Żywcem są (jakby przewidział niespodziewany sukces "Polskiej Partii Przyjaciół Piwa)
gdy w radio mówi się chętnie (wiadomo "jakie radio" i "skąd nadawane")
jak serce skleić gdy pęknie
to znak, że lato przyszło do nas już (potem kabaret OTTO z pewnym "Ryśkiem-od-jajcowania") i "To już lato")
i znowu z latem dzisiaj jest przygoda
i białe żagle na Mazurskich wodach ( "...powróćmy nad jeziora..." i "Córka rybaka").
i złote plaże gdzieś w dali (... ach...nawet nie chce mi się pisać o jaką piosenkę chodzi
barwne miraże letnich snów
Lato jest po to
by kochać, marzyć, śnić (na to nikt inny by nie wpadł)
trochę słońca w szare chwile wnieść ( "...więcej słońca...)
nie pytaj gwiazd o drogę ( "...w cieniu sami-wiecie-czego..."
sam ją dobrze znasz
przyszła pora ruszaj z nami w świat,
szeroki świat
gdy kieszeń pustką świeci
a w banku uczuć ktoś trzeci
na drobne zmienić chce twój wielki skarb
nie pytaj wtedy dlaczego
lecz w bingo zagraj z kolegą
i ziarnko piasku w swoje dłonie weź
a znowu wtedy wróci dla nas słońce
i wzrośnie saldo na twym uczuć koncie
i będzie znowu to lato
zielone lato z twoich snów
Lato jest po to
by kochać, marzyć, śnić
trochę słońca w szare chwile wnieść
nie pytaj gwiazd o drogę
sam ją dobrze znasz
przyszła pora ruszaj z nami w świat,
szeroki świat Gdy lipiec w drogę wyrusza
i polka znowu brzmi w uszach
a skauci piwni już pod Żywcem są
gdy w radio mówi się chętnie
jak serce skleić gdy pęknie
to znak, że lato przyszło do nas już
i znowu z latem dzisiaj jest przygoda
i białe żagle na Mazurskich wodach
i złote plaże gdzieś w dali
barwne miraże letnich snów
Lato jest po to
by kochać, marzyć, śnić
trochę słońca w szare chwile wnieść
nie pytaj gwiazd o drogę
sam ją dobrze znasz
przyszła pora ruszaj z nami w świat,
szeroki świat
gdy kieszeń pustką świeci
a w banku uczuć ktoś trzeci
na drobne zmienić chce twój wielki skarb
nie pytaj wtedy dlaczego
lecz w bingo zagraj z kolegą
i ziarnko piasku w swoje dłonie weź
a znowu wtedy wróci dla nas słońce
i wzrośnie saldo na twym uczuć koncie
i będzie znowu to lato
zielone lato z twoich snów
Lato jest po to
by kochać, marzyć, śnić
trochę słońca w szare chwile wnieść
nie pytaj gwiazd o drogę
sam ją dobrze znasz
przyszła pora ruszaj z nami w świat,
szeroki świat...".
https://www.youtube.com/watch?v=9-4hE07 ... rt_radio=1
Na szybko zerknijmy na tekst z pouczającym morałem Istny Cyrk - czyli jakiego "raju utraconego" nasi krajowi artyści się doczekali po przemianach.
Tekst:
"... Istny cyrk, kilka funkcji i wszystko brzmi
Gitarę mam sześciostrunną i jest git
Już od dziś
Zaczynam grać - aaaaaa
Tauzena chciał kumpel, co tę gitarę miał
Opuścił ciut, "defil" już odtąd będzie mój
już od dziś,
Zaczynam grać - aaaaa aaaaaa
Gram i gram, no i co z tego mam ludzie mijają mnie
Kieszeń pusta wciąż nie wpadł ani grosz, z ognia dym - yee, yee
Ćwiczę przez całe dni, palce drętwieją mi a tu ciągle nic
Brat mówi mi to na wodę pic lepiej do pracy idź - nie nie
Ciągle gram, satysfakcji zbyt mało mam
By wejść na szczyt jest od lat marzeniem mym
A jeśli nie
To potnę się - aaaaa aaaaaa
Gram i gram no i co z tego mam ludzie mijają mnie
Kieszeń pusta wciąż nie wpadł ani grosz, z ognia dym yee, yee
Ćwiczę przez całe dni, palce drętwieją mi a tu ciągle nic
Brat mówi mi to na wodę pic lepiej do pracy idź -
nie nie nie nie nie nie nieee ! Istny cyrk, kilka funkcji i wszystko brzmi
Gitarę mam sześciostrunną i jest git
Już od dziś
Zaczynam grać - aaaaaa
Tauzena chciał kumpel, co tę gitarę miał
Opuścił ciut, "defil" już odtąd będzie mój
już od dziś,
Zaczynam grać - aaaaa aaaaaa
Gram i gram, no i co z tego mam ludzie mijają mnie
Kieszeń pusta wciąż nie wpadł ani grosz, z ognia dym - yee, yee
Ćwiczę przez całe dni, palce drętwieją mi a tu ciągle nic
Brat mówi mi to na wodę pic lepiej do pracy idź - nie nie
Ciągle gram, satysfakcji zbyt mało mam
By wejść na szczyt jest od lat marzeniem mym
A jeśli nie
To potnę się - aaaaa aaaaaa
Gram i gram no i co z tego mam ludzie mijają mnie
Kieszeń pusta wciąż nie wpadł ani grosz, z ognia dym yee, yee
Ćwiczę przez całe dni, palce drętwieją mi a tu ciągle nic
Brat mówi mi to na wodę pic lepiej do pracy idź -
nie nie nie nie nie nie nieee !..."