Album roku 1980 (edycja 2026)

Najciekawsze - najsilniejszych.

Moderatorzy: Bartosz, Dobromir, gharvelt, Moderatorzy

Awatar użytkownika
crescent
zremasterowany digipack z bonusami
Posty: 6061
Rejestracja: 21.06.2009, 16:53

Re: Album roku 1980 (edycja 2026)

Post autor: crescent »

Leptir pisze: ↑30.08.2026, 12:50 Jednakże temat wątku dotyczy roku 1980 - czyli już czasów Thatcheryzmu i okresu rozkwitu wszelkich nowofalowych dosmucaczy. O tym pisaliśmy sobie z Talerzem i Crazym.
Będę się upierał przy swoim. W latach 1979-1980 wspomniane przeze mnie trzy zespoły angielskie, które stworzyły kanon cold wave, miały już ugruntowaną wizję swoich poczynań i na pewno nie pobiegły do studia z motywacją sprzeciwu wobec rządów Thatcher. Podobnie ich epigoni, bardziej ich wówczas fascynowały pomysły (zwłaszcza brzmieniowe) owej trójcy, niż społeczne skutki pierwszego roku rządów nowej premier (a może premierki?).
Awatar użytkownika
crescent
zremasterowany digipack z bonusami
Posty: 6061
Rejestracja: 21.06.2009, 16:53

Re: Album roku 1980 (edycja 2026)

Post autor: crescent »

esforty pisze: ↑30.08.2026, 11:37
crescent pisze: ↑30.08.2026, 09:36 ...
Jaka Xena, do jasnej cholery? :D Nazywali się TZN Xenna...
...
No tak, rzeczywiście TZN Xena.

Zapomniałem o Tobie, crescent, o Twojej pamięci silnej jak pułapka na niedźwiedzie, wymieniając tylko jednego Kolegę forumowego :oops: :oops: .
Umyślnie wciąż przeinaczasz? Bo Ci w końcu tą niedźwiedzią łapą przyłożę. 8)
esforty
zremasterowany digipack z bonusami
Posty: 5302
Rejestracja: 26.01.2010, 11:45
Lokalizacja: Łódź

Re: Album roku 1980 (edycja 2026)

Post autor: esforty »

Nie, Nie!
Teraz już tylko literówka, zwykła.
Jak bonie dydy!
Nie ma takiego naleśnika, który nie wyszedłby na dobre. H. Murakami
Awatar użytkownika
B.J.
box z pełną dyskografią i gadżetami
Posty: 16208
Rejestracja: 11.04.2007, 21:33

Re: Album roku 1980 (edycja 2026)

Post autor: B.J. »

Nie przypuszczałem, że jesteś tak piękna
ręko boksera
cios wymierzająca
...


Obrazek

Skaldowie – Droga ludzi
Arcydzieło wymykające się (unik, garda, unik, cios) jakimkolwiek klasyfikacjom. Bezwzględna pogoń (4, 3, 2, 1, start!) za olimpijską ideą i wyraz głębokiego szacunku dla sportowego wysiłku (jest!). Nieoczywisty faworyt (mamy to :)).
Są takie trzy, ale nie ma drugiej tak dobrej jak ta jedna.
Awatar użytkownika
Leptir
box z pełną dyskografią i gadżetami
Posty: 10779
Rejestracja: 04.09.2010, 21:27

Re: Album roku 1980 (edycja 2026)

Post autor: Leptir »

crescent pisze: ↑30.08.2026, 14:04 Będę się upierał przy swoim. W latach 1979-1980 wspomniane przeze mnie trzy zespoły angielskie, które stworzyły kanon cold wave, miały już ugruntowaną wizję swoich poczynań i na pewno nie pobiegły do studia z motywacją sprzeciwu wobec rządów Thatcher. Podobnie ich epigoni, bardziej ich wówczas fascynowały pomysły (zwłaszcza brzmieniowe) owej trójcy, niż społeczne skutki pierwszego roku rządów nowej premier (a może premierki?).
Nie tyle chodzi tu o krytykę samych rządów Thatcher (to raczej dotyczyło zaangażowanych politycznie punkowców). One były tam tylko elementem krajobrazu, na który składała się ogólna atmosfera beznadziei i - co tu dużo mówić - biedy i braku możliwości. Pisze o tym wyraźnie Deborah - żona Iana Curtisa. Bo przecież to dotykało ich bezpośrednio - ciągłe zmiany pracy, w końcu wylądował w urzędzie pośrednictwa pracy, w którym raczej nie było widoków na awans czy jakąkolwiek poprawę statusu finansowego. Rzecz jasna w jego wypadku także ważną rolę odgrywała epilepsja. W każdym razie - przyczynkiem do tej dyskusji było stwierdzenie Talerza, że jak to możliwe, że w takich kolorowych latach 80. powstawały takie dołujące rzeczy. No na ulicach, w pubach i prywatnych domach wielu ludzi nie były one takie kolorowe - i to tylko o to mi chodziło. To trochę tak, jak np. z debiutem Brygady Kryzys - czy to była płyta nagrana w akcie sprzeciwu wobec rządzącej ekipy? No raczej nie. Ale czy została naznaczona czasem, w którym powstała? Moim zdaniem - tak.

A co do epigonów - pełna zgoda, oni już przeżuwali brzmienie pierwszej fali New Wave - do wymienionych przez Ciebie Joy Division, The Cure i Siouxsie dorzuciłbym jeszcze Magazine czy PIL (z tych ważniejszych i bardziej wpływowych).
„You can be in paradise only when you do not know what it is like to be in paradise. As soon as you know, paradise is gone.” (John Gray)
Awatar użytkownika
crescent
zremasterowany digipack z bonusami
Posty: 6061
Rejestracja: 21.06.2009, 16:53

Re: Album roku 1980 (edycja 2026)

Post autor: crescent »

Aby tą szarzyznę angielską przyuważyć, warto obejrzeć film pt. Control.

P. S. Książka wdowy po Curtisie na półce. Kult ten jest wciąż kultywowany.
Awatar użytkownika
Leptir
box z pełną dyskografią i gadżetami
Posty: 10779
Rejestracja: 04.09.2010, 21:27

Re: Album roku 1980 (edycja 2026)

Post autor: Leptir »

Control - bardzo dobry, warto też poprawić filmem 24 Hour Party People - o historii firmy Factory.
„You can be in paradise only when you do not know what it is like to be in paradise. As soon as you know, paradise is gone.” (John Gray)
Crazy
zremasterowany digipack z bonusami
Posty: 6653
Rejestracja: 19.08.2019, 16:15

Re: Album roku 1980 (edycja 2026)

Post autor: Crazy »

B.J. pisze: ↑30.08.2026, 16:18 Skaldowie – Droga ludzi
Arcydzieło wymykające się (unik, garda, unik, cios) jakimkolwiek klasyfikacjom.
Przepraszam, ale muszę odpowiednie dać rzeczy słowo. Ta płyta jest tak kurwa niebywała, że Okechukwu powinien w ogóle odwołać głosowanie i jednogłośnie wręczyć Skaldom złoty medal. Kolega (skądinąd znaczny fan Skaldów) zorganizował mi kiedyś uroczysty odsłuch i było to wstrząsające doświadczenie.
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Awatar użytkownika
crescent
zremasterowany digipack z bonusami
Posty: 6061
Rejestracja: 21.06.2009, 16:53

Re: Album roku 1980 (edycja 2026)

Post autor: crescent »

Skaldów nie zamierzam zbytnio bronić, bo to ich rzekome prog-rockowe oblicze jest śmiechu warte (z Krywaniem, Stworzeniem świata i koncertem z Leningradu włącznie). Ot pop-folkowy zespół od Kuligu i Wiolonczelistki.
Jednak w przypadku "Drogi ludzi" trzeba pamiętać, że do nagrania tego materiału zostali bezczelnie zmuszeni przez PRL-owski system, a teksty napisał im niejaki Stanisław Cejrowski. Podobnie zresztą było z Breakoutem i Budką Suflera. SBB się jakimś cudem wywinęło i padło właśnie na Skladów.
Awatar użytkownika
crescent
zremasterowany digipack z bonusami
Posty: 6061
Rejestracja: 21.06.2009, 16:53

Re: Album roku 1980 (edycja 2026)

Post autor: crescent »

The Fall - Grotesque

Obadajcie sobie. Nie będzie lekko, łatwo i przyjemnie, ale płyta z niejednym dnem. Warstwa tekstowa bardzo ważna. Przemożny wpływ Velvetów. Nie każdy polubi, ale nie znać, nie wypada.

https://www.youtube.com/watch?v=mo5aOzo ... P&index=10

https://genius.com/albums/The-fall/Grot ... the-gramme
Awatar użytkownika
akond
remaster
Posty: 2005
Rejestracja: 04.09.2020, 13:09
Lokalizacja: Wrocław

Re: Album roku 1980 (edycja 2026)

Post autor: akond »

crescent pisze: ↑31.08.2026, 09:11 The Fall - Grotesque

Obadajcie sobie. Nie będzie lekko, łatwo i przyjemnie, ale płyta z niejednym dnem. Warstwa tekstowa bardzo ważna. Przemożny wpływ Velvetów. Nie każdy polubi, ale nie znać, nie wypada.
Miałem o niej wspomnieć, ale dałem się zwieść fałszywce, że to 1981. I owszem, ale w Stanach, bo w UK ukazała się w listopadzie 1980. Czyli jak najbardziej się łapie.
Crazy
zremasterowany digipack z bonusami
Posty: 6653
Rejestracja: 19.08.2019, 16:15

Re: Album roku 1980 (edycja 2026)

Post autor: Crazy »

Świetna muzyka, muszę zerknąć w te teksty, bo kojarzę głównie mroczną historię z New Face in Hell.
crescent pisze: ↑31.08.2026, 07:49 w przypadku "Drogi ludzi" trzeba pamiętać, że do nagrania tego materiału zostali bezczelnie zmuszeni
Jasne, wiem i współczuję! Nie da się jednak ukryć, że efekt jest porażający, przede wszystkim z powodu dawki patosu wykraczającą poza wszelkie znane skale. Pod tym względem Breakout robi nieco mniejsze wrażenie, bo oni z natury są dość mało patetyczni, no a Skaldowie wręcz przeciwnie, i tutaj to się rozbuchało gigantokomicznie.
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Awatar użytkownika
crescent
zremasterowany digipack z bonusami
Posty: 6061
Rejestracja: 21.06.2009, 16:53

Re: Album roku 1980 (edycja 2026)

Post autor: crescent »

Zatem nie ma co słuchać tego wymuszonego tematu i pastwić się nad niedobitkami zespołu. Szanujmy wspomnienia!
Awatar użytkownika
B.J.
box z pełną dyskografią i gadżetami
Posty: 16208
Rejestracja: 11.04.2007, 21:33

Re: Album roku 1980 (edycja 2026)

Post autor: B.J. »

Nawoływanie, żeby czegoś nie słuchać, nie jest tradycją tego forum.
Droga ludzi to album absolutnie wyjątkowy. Skaldowie dokonali rzeczy karkołomnej pisząc urozmaiconą muzykę do kompletnie nieśpiewalnych, zdawałoby się, tekstów. Co najmniej kilka z tych utworów jest ikonicznych, a na pewno 2 otwierające to jazda obowiązkowa. Tego trzeba posłuchać. Dla wiedzy, dla przyjemności i dla zabawy, a nieczęsto da się równie owocnie połączyć te 3 aspekty. Przede wszystkim polecam ludziom z poczuciem humoru - to droga dla nich. 8)
I nie mamy tu żadnych niedobitków zespołu, crescencie. To podstawowy, klasyczny skład z braćmi Zielińskimi na czele i w znakomitej formie kompozytorskiej, aranżacyjnej i wykonawczej.
Wyczyn :!:
Awatar użytkownika
crescent
zremasterowany digipack z bonusami
Posty: 6061
Rejestracja: 21.06.2009, 16:53

Re: Album roku 1980 (edycja 2026)

Post autor: crescent »

Tak, tak… złoty medal olimpijski.

Po śmierci młodszego Zielińskiego stali się niedobitkami i ten obecny aspekt miałem na myśli.
ODPOWIEDZ