SBB

Biografie, dyskografie, opinie.

Moderatorzy: gharvelt, Bartosz, Dobromir, Moderatorzy

Awatar użytkownika
opowiesczimowa
pirat stereo
Posty: 7
Rejestracja: 23.01.2022, 21:14
Lokalizacja: Piła

Post autor: opowiesczimowa »

U mnie z SBB było tak, że znałem ich dużo wcześniej zanim w ogóle zacząłem kolekcjonować płyty. Temat na kilka ładnych lat ucichł. Pewnego dnia wziąłem sobie za cel zakupienie sprzętu grającego i idąc tym tropem zacząłem też kupować dla mnie wartościowe, ulubione płyty. W SBB tak naprawdę, ale to tak całym serduszkiem wciągnąłem się trzy lata temu. Raz, że odkryłem studyjne płyty to po jakimś czasie doszły te wszystkie koncertówki... To jak z tym memem z górą lodową. I te wszystkie rarytasy jak Malczewski, Live In Czechoslovakia, Complete Tapes 1974 itd. można wymieniać, stały się niedostępne do nabycia normalną drogą. Oczywiście to wszystko jest w zasięgu, ale ci od których będziesz chciał to odkupić są bezlitośni jeżeli chodzi o cenę bo wiadomo, że ile sobie "zawoła" to i tak tyle dasz. Ten ktoś wie, że tego nie masz, ale bardzo ci na tym zależy. Proste równanie. Tak więc na duże wznowienia też nie ma co liczyć bo to znowu koszty, a te mniejsze to wystarczyłby jakiś lifting i informacja w sieci. Chętni są i tylko czekają. Więc jeżeli ktoś kto ma taką moc sprawczą to czyta to ja go pozdrawiam cieplutko.

Teraz jeżeli pojawi się jakaś nowa pozycja związana z SBB to nawet się nie zastanawiam.
Psy szczekają, karawana idzie dalej.
Awatar użytkownika
Inkwizytor
japońska edycja z bonusami
Posty: 3737
Rejestracja: 06.05.2007, 19:19
Lokalizacja: Monty Python`s Flying Circus

Post autor: Inkwizytor »

Mnie również zaintrygowała zapowiedź z bardzo ładnej i stylowej pocztówki - na marginesie kapitalny pomysł i chwyt / gadżet marketingowy - nie wiem kto na to wpadł ale czapki z głów i byle tak dalej - czyżby czuć "nową kobiecą dłoń" ? - koncertu z 77 z Enger. Koncert w duecie - wynikający z choroby i kryzysu Apostolisa ?. Ciekawe czy będzie również podwójny ? - jaka set lista ? - oby diametralnie odmienna od tej z Sopotu 77 - koncert dobry ale rzadko do niego wracam. Z książki o SBB można się dowiedzieć, że panowie Skrzek / Piotrowski np w Finlandii grali po 3 godziny non stop.


A wracając do zajawek / zapowiedzi kolejnych wydawnictw z w/w pocztówki - mnie napełniło ponowną wiarą w nosa i artystyczną intuicją GAD`owców - szykowane nagrania grupy fusion ze Szczecina - Breakwater - pod dowództwem Medyny i Winnickiego. Lata temu czytałem o nich z historii polskiego jazzu Brodackiego - nagrań ze złotego okresu gdy np brylowali i zdobywali nagrody na Jazz nad Odrą nie słyszałem. Co prawda potem ukazał nagrany w Stanach z gościnnym udziałem cudownego Marka Egana - Electric Breakwater - In the Bush - ale to już była inna historia i inny band. W dawnych lepszych czasach była ( wtedy jeszcze autentycznie była dyskusja ) gorąca i natchniona dyskusja i burza mózgów - co i kogo warto wydać, na jakie nagrania czekają fani, kolekcjonerzy, na co gotowi wydać pieniądze - kilka razy padła nazwa Breakwater - cieszę, że to wydało stosowny plon - jestem prawie pewny, że nagrania Breakwater zrobią niemałe zamieszania i znów przywrócą zaufanie do wydawców - to niewątpliwie kolejny "sukces" fanów, którzy pamiętają niektóre bandy i czekają na muzyczną vintage ucztę. Byle tak dalej , byle tak dalej..... :wink:
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Awatar użytkownika
Inkwizytor
japońska edycja z bonusami
Posty: 3737
Rejestracja: 06.05.2007, 19:19
Lokalizacja: Monty Python`s Flying Circus

Re: SBB

Post autor: Inkwizytor »

https://kultowenagrania.pl/product/sbb- ... r-1977-cd/


https://kultowenagrania.pl/product/sbb- ... -2002-2cd/

Zapowiadane aż dwa w tym jeden podwójny koncerty idealne na "zaduszki" SBB - Enger 77 i Ostrava 2002. Wstępnie może set lista nie wywołuje aż takiego przyśpieszonego bicia serca - lecz z pewnością atmosfera, unikatowa aura i feeling wynagrodzą wszystko. Nie należy oceniać po okładce - ale te znów zgodnie z prawem i wysokimi standardami artystycznymi serii - prezentują bajecznie. Byle tak dalej :D
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Awatar użytkownika
opowiesczimowa
pirat stereo
Posty: 7
Rejestracja: 23.01.2022, 21:14
Lokalizacja: Piła

Re: SBB

Post autor: opowiesczimowa »

Oczywiście zamówione. Moim zdaniem to jest udana seria, dla fanów, a dla kolekcjonerów to już w ogóle. Pytanie ile jeszcze zostało materiału w jakości nadającej się na CD. Okładki jak najbardziej na plus według mnie. Mimo, że to jakieś odrzuty wcześniej niewykorzystywane to i tak świetnie się komponują jako okładki. Dość abstrakcyjne, ale jako całość serii jak dotąd wydanej bardzo spójne. Mógłby się znaleźć jakiś Stefanek w tym dziale, który uchyliłby rąbka tajemnicy jeżeli chodzi o wydawnictwa na najbliższe miesiące. Mam tutaj na myśli SBB oczywiście ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Psy szczekają, karawana idzie dalej.
Awatar użytkownika
sequencer
singel analogowy
Posty: 313
Rejestracja: 09.11.2016, 18:57
Lokalizacja: Jaworzno
Kontakt:

Re: SBB

Post autor: sequencer »

Również zamówiłem oba wydawnictwa. Dobra robota ekipy GAD Records!
lanie betonu
Awatar użytkownika
Inkwizytor
japońska edycja z bonusami
Posty: 3737
Rejestracja: 06.05.2007, 19:19
Lokalizacja: Monty Python`s Flying Circus

Re: SBB

Post autor: Inkwizytor »

Postać z okładki z Ostravy 2002 ( to już 20 lat - wprost nie do uwierzenia ) autentycznie przypomina te okrutne, przerażające karykatury autorstwa Gerarda Scarfe`a - wykorzystane np w The Wall Pink Floyd.

Przy okazji Enger 77 - ciekawe czy w książeczce pojawią nowe/stare informacje i uchylony rąbek tajemnicy kryzysu egzystencjalnego i załamania Antymosa ?. Wiele dałbym by jako duch / zjawa pojawić na nocnym zebraniu zespołu ( duetu ) Skrzek & Piotrowski - jak oceniali tę niecodzienną sytuację, jakie argumenty padały ?, czy choćby przez moment był strach i panika że "to koniec" ? - pewnie przy czymś mocniejszym niż piwo rozważali różne opcje - choć obaj panowie są ludźmi do bólu konkretnymi, pragmatycznymi i mało rozczulającymi się - tylko twardymi "ludźmi czynu". Czy w trakcie luźnej rozmowy - burzy mózgów padały nawet luźne opcje czy nazwiska potencjalnych zastępców / następców gitarzysty ?. To musiała być ciekawa rozmowa - a może wcale nie ?. Inną kwestią, która latami do mnie wracała w trakcie lektury koncertów SBB - utyskując przy różnych okazjach na "brak basu" na żywo - to od Jerzego czy Apostolisa - czy nie chcieli, nie brali pod uwagę użycia pedałów basowych Mooga ? - wówczas całkiem popularne i szeroko w ambitniejszym rocku stosowane rozwiązanie - chociażby dla wzmocnienia i urozmaicenia koncertowego soundu ? - przykład pierwszy z brzegu - Rush i Genesis. Lider miał podpisaną - fakt, że ciut później - ale jednak umowę z firmą Norlin - przedstawiciel Mooga - nie miał z tym styczności ?, testował to ?, nie spodobało mu się ?, czy znów kwestia finansów i trzeba było z czego zrezygnować ?. Stopy gitarzyści i lider mieli "wolne" i Moog Bass Pedals sprawdziłyby się całkiem fajnie w kontekście muzyki SBB.
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Awatar użytkownika
alternativepop
remaster
Posty: 2193
Rejestracja: 29.11.2021, 19:00
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: SBB

Post autor: alternativepop »

Jestem po wysłuchaniu "Enger 77". A ponieważ nie jestem specem od SBB (ale bardzo szanuję), poza tym płytę słuchałem nie do końca z należytą uwagą, ale trochę jako dodatek do innych czynności, to dopiero gdy sięgnąłem po książeczkę zobaczyłem, że panowie grają tylko we dwóch. Szczęka mi opadła. Niesamowity koncert biorąc pod uwagę, że całe zamieszanie zrobiło tylko dwóch muzyków. W książeczce za wiele informacji nie ma, poza tym że Skrzek i Piotrowski po zapaści psychicznej Apostolisa nie zamierzali odpuścić i tylko zwielokrotnili swój wysiłek, by "show (SBB) must go on".
Awatar użytkownika
Inkwizytor
japońska edycja z bonusami
Posty: 3737
Rejestracja: 06.05.2007, 19:19
Lokalizacja: Monty Python`s Flying Circus

Re: SBB

Post autor: Inkwizytor »

Zapowiedź Józefa - "... together with Jerzy we`re SBB, one is ill, he is in the hospital, but it doesn`t matter..." - umarłem :D

Trochę przypomina mi się słynna wypowiedź i wspomnienia Petera Gabriela - "... że w czasach Genesis panowało powszechne i mylne przekonanie, że wszystko pisałem, komponowałem i w ogóle wszystko tam robiłem - gdy po moim odejściu zespół mniej więcej robił to samo zaczęto równie mylnie sądzić, iż widocznie nic tam nie robiłem - prawda naturalnie leży pośrodku..." :D

Słuchanie Enger 77 to wielka frajda ale też pouczająca lektura i daje wiele do myślenia. Mało było muzyków, którzy daliby radę zrealizować taki bogaty materiał w dwójkę - był co prawda projekt Hardin & York ale to była inna muzyczna bajka. Koncert zawiera w sobie wiele paradoksów - ktoś kto doskonale jest osłuchany z muzyką SBB, ma dobry słuch i orientuje jako tako w kwestii aranżacji - łatwo może wskazać momenty gdzie brakuje gitary, gdzie Antymos grał "pierwsze skrzypce" - ale z drugiej strony równie wiele o ironio fragmentów, że jego brak jest prawie prawie niezauważalny i dlatego lektura Enger 77 jest tak pasjonująca. Chyba też nieźle oddaje napięcie między muzykami, wzajemne relacje między instrumentami - niestety już pokazujące wcześniej, że niekiedy Apostolis schodził nijako na drugi/trzeci plan - nawet na żywo - nie było takich odcinków wiele - ale się zdarzały - pomijam fakt, jak silną, dominującą i niekiedy przytłaczającą pozostałych osobowością muzyczną był lider. Na "korzyść" tamtej sytuacji przemawiał fakt, że obok nieustannego poszerzania klawiszowego instrumentarium był wokalistą - więc był jakby "kolejny głos", czasem mogący być wykorzystywany jako instrument, wiodąca linia melodyczna - gdyby nie śpiewał z pewnością byłoby trudniej zapełnić "dziury" wynikające z braku gitary. Wiele dało wzbogacenie brzmienia na żywo o klavinet i piano fendera. Lepiej pasowało do nowocześniejszej stylistyki, funkującej i jazz-rockowej niż poczciwe organy hammonda, kojarzące powoli z minioną dekadą.

Ciekawe czy zachowały jeszcze jakieś koncerty z tego okresu przymusowego grania w duecie. Podobno zdarzały się naprawdę długie występy - to była dobra okazja do np dłuższych solówek perkusyjnych czy solowe syntezatorowe impresje lidera - czy już wtedy zostało w jego głowie zasiane ziarno - idea pomysłu całkowicie solowych moogowych recitali ? - że jako lider spokojnie może grać sam a kariera solowa jest na wyciągnięcie ręki jeśli tylko będzie miał na nią ochotę ?. Magia trzech liter SBB powodowała pewną "boską opatrzność" i patronat - co np miało wyraz później - np w fenomenalnym występie w trio w Czechosłowacji 80 gdzie mimo, że bez Skrzeka - a i tak brzmiało to jak najprawdziwsze SBB.
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Awatar użytkownika
Inkwizytor
japońska edycja z bonusami
Posty: 3737
Rejestracja: 06.05.2007, 19:19
Lokalizacja: Monty Python`s Flying Circus

Re: SBB

Post autor: Inkwizytor »

Casus załamania Antymosa i związane z tym perturbacje personalne ukazały problem, z którym zmagało się nie tylko środowisko rockowe ale i jazzowe - co boleśnie wytknął Jarek Śmietana - brak instrumentalistów na najwyższym poziomie lub inaczej - zbyt mała ich ilość - w obrębie danego instrumentu ledwie garstka czy paru - gdy któryś nie był osiągalny lub niedysponowany - nie było z kim grać koncertu i wypełnić zobowiązań. Podstawienie pod ścianą i wyjątkowe okoliczności potrafią spowodować, że ludzie wspinają na niespotykane i nieuświadomione wyżyny umiejętności. Tak było w przypadku panów i tandemu Skrzek / Piotrowski. We wspomnieniach jak w samym komentarzu do płyty nie pozostawiają złudzeń - że grali bo mieli zobowiązania, kontrakty i nie było wyjścia. Apostolis był muzykiem wyjątkowo trudnym do zastąpienia - bo i zespół był wyjątkowo "trudny". Może prędzej np zdecydowali na solistycznie nastawionego basistę np ktoś pokroju Ścierańskiego - ale w tamtym czasie kto byłby na tyle muzykalny, błyskawicznie uczył nowego materiału, miał słuch absolutny - bo podobno nut nigdy żadnych w SBB nie było - wszystko trzeba było brać na słuch, odnaleźć własne miejsce, sprostać wyśrubowanym wymaganiom i standardom lidera, umieć improwizować, grać impresyjnie ale też niebywale zdyscyplinowanie i rytmicznie. Może dobrze, że już wtedy nie zameldował na pokładzie Sławek Piwowar - bo miejsce Apostolisa zrobiło mocno niepewne. Pewnych artystów zastąpić się nie da lub nie mieści kolegom w głowie jako "brak szacunku" - Duanne`a Allmana nikt nie zastąpił podobnie jak Hacketta w Genesis - pojawił co prawda na koncertach Stuermer ale jego rola była zgoła inna. Jak wspomniałem - brakowało muzyków na tyle wszechstronnych i uniwersalnych gotowych odnaleźć w każdej stylistyce - Apostolis, Piwowar - byli unikatowi - może ciekawą opcją mógł się okazać np Winicjusz Chróst - wtedy niedoceniony a rozwijający się - niebanalny - nie będący niewolnikiem żadnej wybranej konwencji - bo np inni giganci jak Śmietana czy Bliziński znacznie później się otworzyli i wyluzowali. Trudno sobie wyobrazić np SBB z silnie i stricte rockowym czy bluesowym gitarzystą purystą - choć np taki Kozakiewicz, który w tamtym czasie udzielał się i przechodził fascynację jazz-rockiem mogło być ciekawe. Był jeszcze mniej znany Konefał i przyznający do wpływów Lakisa - nijako na początku drogi Hoffmann, Zybowski czy Borysewicz - ale ich czas miał dopiero nadejść.
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Awatar użytkownika
sequencer
singel analogowy
Posty: 313
Rejestracja: 09.11.2016, 18:57
Lokalizacja: Jaworzno
Kontakt:

Re: SBB

Post autor: sequencer »

Słuchałem sobie tych nowych-starych koncertów SBB i naszła mnie taka refleksja: gdybym ja był liderem jakiegoś zespołu (co się nigdy nie stanie:P), to w momencie nieobecności gitarzysty na koncertach zostawiłbym na scenie podłączoną gitarę i zaprosiłbym chętnych z publiczności do grania z zespołem :D
lanie betonu
Awatar użytkownika
B.J.
box z pełną dyskografią i gadżetami
Posty: 14056
Rejestracja: 11.04.2007, 21:33

Re: SBB

Post autor: B.J. »

Dobry pomysł, ale i skrajnie niebezpieczny. :)
Awatar użytkownika
Inkwizytor
japońska edycja z bonusami
Posty: 3737
Rejestracja: 06.05.2007, 19:19
Lokalizacja: Monty Python`s Flying Circus

Re: SBB

Post autor: Inkwizytor »

U Bandu Zappy w najbardziej wywrotowych latach 67/68 - podobno zdarzały się koncerty gdy na scenie było więcej ludzi niż na widowni i Frank niekiedy wpadał na pomysł by koncert odbywał wedle nowego / spontanicznego scenariusza - oddawali instrumenty przypadkowej widowni a sami zasiadali na fotelach i patrzyli co się będzie działo. U SBB to by się nie sprawdziło - oni przerażali wszystkich, którzy mieli z nim styczność - podobnie jak Davis w Stanach na przełomie lat 50 i 60 gdy lider wychodził powoli z nałogu narkotykowego i budował mit / legendę "zbuntowanego - nietykalnego" - tak się ukłuło - "... hey man, don`t talk to him, don`t bother him....". Tak trębacz wspominał - że był mrukliwy, odpychający, mroczny, spoglądał spod ciężko przymkniętych powiek - gonił wszelkich cwaniaczków, hieny, kombinatorów - pragnących się "załapać" i być częścią dworu - jakże to dziś aktualne. Sam w paru firmach spotkałem różne indywidua pragnące być "haremem" czy "dworem" Cesarza... Davis nie wiedział komu ufać i kogo można do siebie dopuścić - narosło przez lata w nim wiele gniewu i słusznie - chyba w otoczeniu SBB było podobnie. Wiele bym dał by np porozmawiać i dowiedzieć się jak czuł się Antymos jesienią po swoim kryzysie - czy podobnie jw ?.
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Awatar użytkownika
Inkwizytor
japońska edycja z bonusami
Posty: 3737
Rejestracja: 06.05.2007, 19:19
Lokalizacja: Monty Python`s Flying Circus

Re: SBB

Post autor: Inkwizytor »

Entuzjazm wprost trudny do wyrażenia:

https://scontent.fktw1-1.fna.fbcdn.net/ ... e=6372B5A9


Przy okazji - czas nikogo nie oszczędza - co się z niektórymi ludźmi porobiło :wink: , nie te lata co dawniej:

https://www.youtube.com/watch?v=GKZJypgGygQ
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Awatar użytkownika
opowiesczimowa
pirat stereo
Posty: 7
Rejestracja: 23.01.2022, 21:14
Lokalizacja: Piła

Re: SBB

Post autor: opowiesczimowa »

Nie wiem czy taki temat był po drodze, ale to nic. Pochwalcie się zdjęciami z kolekcją waszych płyt/gadżetów SBB.
Psy szczekają, karawana idzie dalej.
Awatar użytkownika
Heartbreaker
longplay
Posty: 1279
Rejestracja: 28.03.2009, 08:16

Re: SBB

Post autor: Heartbreaker »

Akurat ja mam czym się chwalić
Mam pierwsze tłoczenia LP płyt SBB.
ODPOWIEDZ