Black Sabbath
Moderatorzy: Bartosz, Dobromir, gharvelt, Moderatorzy
-
Krzysiek
Black Sabbath
Niezwykłe, ale nie było jeszcze wątku o tym zespole.
W zwiazku z pytaniem o rejestracje video Black Sabbath, odsyłam do tej znakomitej strony:
http://www.sabbathlive.com/index.html
a na niej do linku TIMELINES
http://www.sabbathlive.com/timelines.html
W zwiazku z pytaniem o rejestracje video Black Sabbath, odsyłam do tej znakomitej strony:
http://www.sabbathlive.com/index.html
a na niej do linku TIMELINES
http://www.sabbathlive.com/timelines.html
Choć rozumiem Twoje zdziwienie *) brakiem wątku BS, to nie czuję się odpowiedzialny
. Sabbaci mnie za bardzo "nie ruszali". Jeżeli mówimy o czołówce hard-rocka, to u mnie kolejność wyglądała tak:
1. Led Zeppelin
2. Deep Purple
3. długo, długo nic
.
Na półce mam wszystko od "jedynki" do "Sabotage" oraz koncertowe "Past Lives". Później dwie płyty z Dio ("Heaven And Hell", "Mob Rules") i koncertówkę "Live Evil". Rzadko do nich wracam, jak zresztą do całego hard-rocka...
Pzdr.
*) podobne było moim udziałem, w przypadku Procol Harum
.
1. Led Zeppelin
2. Deep Purple
3. długo, długo nic
Na półce mam wszystko od "jedynki" do "Sabotage" oraz koncertowe "Past Lives". Później dwie płyty z Dio ("Heaven And Hell", "Mob Rules") i koncertówkę "Live Evil". Rzadko do nich wracam, jak zresztą do całego hard-rocka...
Pzdr.
*) podobne było moim udziałem, w przypadku Procol Harum
Stan konta 0 zł (było +200 zł, ale się zmyło na domenę)
Black Sabbath
byłem w czerwcu 2005 w Lipsku na ich koncercie w oryginalnym składzie , było nieźle , załapałem się nawet na guitarpick Iommi'ego .
pozdr , Dariusz
pozdr , Dariusz
-
Krzysiek
Nas to, że tak powiem "kręciło". Zwłaszcza prezentowany w III Programie Polskiego Radia w roku 1971 "Master Of Reality" i rok póżniej "Black Sabbath vol. 4". Wielkie wrażenie robi też na mnie początek utworu Warning, kończącego pierwszą ich płytę studyjną. Gorzej u mnie z uwielbieniem dla "Sabbath Bloody Sabbath", który wyraźnie mi jakoś nie podchodzi. Jeden z zespołow, z którymi jestem "na bieżąco", jeżeli chodzi o nieoficjalne nagrania koncertowe z interesującego mnie okresu 1970-78. Niezwykle "wybredni" jesli rozchodzi się o repertuar koncertowy. Nie dałoby się "złożyć" żadnej z ich płyt studyjnych w wersji live.
DVD "Never Say Die" (zapis koncertu z Hammersmith Odeon z 19 czerwca 1978) jest oczywiście znakomity, ale przeraża głupota tych, którzy to montowali. Z koncertu powycinano jego sporą część, którą dopiero nieocenieni jak zawsze bootlegerzy uwiecznili na wydawnictwie Welcome To The Electric Funeral i pewnie wielu innych.
DVD "Never Say Die" (zapis koncertu z Hammersmith Odeon z 19 czerwca 1978) jest oczywiście znakomity, ale przeraża głupota tych, którzy to montowali. Z koncertu powycinano jego sporą część, którą dopiero nieocenieni jak zawsze bootlegerzy uwiecznili na wydawnictwie Welcome To The Electric Funeral i pewnie wielu innych.
- WOJTEKK
- box z pełną dyskografią i gadżetami
- Posty: 27845
- Rejestracja: 12.04.2007, 17:31
- Lokalizacja: Lesko
Zaczynałem od Paranoida i to na pełny regulator, tyle ze na słuchawki - do tej pory pamiętam , jak wrzask Ozziego w Iron Man przewędrował mi przez mózg, lekko mnie pot oblał
. A ich koncert z Chorzowa z 1998 roku uważam za najlepszy jaki w życiu widziałem. w tym samym dniu zaczęły się piłkarskie MŚ, to tez o czymś świadczy. Mój ulubiony Sabbs to Master of Reality - klasyczny wczesny Sabbs w klinicznie czystej formie
Andrzej pisze:Choć rozumiem Twoje zdziwienie *) brakiem wątku BS, to nie czuję się odpowiedzialny. Sabbaci mnie za bardzo "nie ruszali". Jeżeli mówimy o czołówce hard-rocka, to u mnie kolejność wyglądała tak:
1. Led Zeppelin
2. Deep Purple
3. długo, długo nic.
Na półce mam wszystko od "jedynki" do "Sabotage" oraz koncertowe "Past Lives". Później dwie płyty z Dio ("Heaven And Hell", "Mob Rules") i koncertówkę "Live Evil". Rzadko do nich wracam, jak zresztą do całego hard-rocka...
Pzdr.
*) podobne było moim udziałem, w przypadku Procol Harum.
Led Zeppelin to nie zespol hardrockowy, a raczej rockowo-blusowo- folkowy
"Heaven and Hell" i "Mob Rules" uwielbiam.Wydaje mi sie ze technicznie Iommi wspial sie tu na wyzyny.I znakomicie potrafili pozbierac sie po odejsciu Ozziego.
Takze Dio swietnie sprawdzil sie w repertuarze Ozziego.
No i te tajemnicze ,dyskretne dzwieki klawiszy sa tu niezapomniane.
Pözniejsze nagrania BS chociaz przez wielu nielubiane bardzo lubie.
Jako wokalista Tony Martin swietnie spiewa,nowy i stary repertuar.
Wiem ze fanom czasöw Osborna ciezko sie do tego przyzwyczaic.
Ja cenie to za melodie i swietne brzmienie.
Do tego czasami swietni instrumentalisci jak Cozy Powell dodawali
nagraniom BS nowych smaczköw.
Zreszta nie zapomnijmy ze sam R.Wakeman ozdobil "Sabbath B S"
(jeszcze z Ozzim) swoimi keybordami.
Tak ze ja jestem fanem Black Sabbath od pierwszej do ostatniej plyty.
- WOJTEKK
- box z pełną dyskografią i gadżetami
- Posty: 27845
- Rejestracja: 12.04.2007, 17:31
- Lokalizacja: Lesko
Sam Wakeman mówił, że kiedy przyszedł do studia gdzie Sabsi nagrywali SBS to wszyscy byli tak nawaleni,albo nacpani, że nie byli w stanie odróżnić Wakemana od słupa ogłoszeniowego. Ponoć jedyny trzeźwy był realizator dźwięku. Wakeman wszedł pograł i był bardzo zdziwiony, że Sabsi wykorzystali wszystko.