The Who

Biografie, dyskografie, opinie.

Moderatorzy: gharvelt, Bartosz, Dobromir, Moderatorzy

Awatar użytkownika
mir
remaster
Posty: 2409
Rejestracja: 11.04.2007, 01:43
Lokalizacja: Krakus

Post autor: mir »

Freefall pisze:O, właśnie o to chodzi. Wcześniej była mowa o tym, że The Who nie są w naszym kraju zbyt popularni, a na świecie jest na odwrót! No, ale to zasługa naszych prezenterów, którzy wylansowali (za co im chwała) u nas Budgie, a The Who lekceważyli (za co należy się nagana).
Ja też lubię pierwszych 5 płyt Budgie, ale The Who cenię zdecydowanie wyżej.
Mam podobnie z ocena :)

Ale z tym ganieniem prezenterow to chyba nie jest do konca fair. Ja poznalem i polubilem The Who wlasnie dzieki prezenterom Trojki, w dosc zamierzchlych czasach. Czyzbysmy sluchali innych fal :?: :wink:

pzdr

mir
Awatar użytkownika
Freefall
zremasterowany digipack z bonusami
Posty: 7164
Rejestracja: 18.02.2012, 15:52

Post autor: Freefall »

E, to była taka delikatna przygana, wiadomo każdy ma swoje gusta. Być może akurat nie słuchałem Trójki, kiedy chwalili The Who :). Pamiętam natomiast, jak Kosa mówił, że nie będzie puszczał The Who, bo Townshend to pedofil (ale to chyba nie było w Trójce?).
Awatar użytkownika
mir
remaster
Posty: 2409
Rejestracja: 11.04.2007, 01:43
Lokalizacja: Krakus

Post autor: mir »

Freefall pisze: Pamiętam natomiast, jak Kosa mówił, że nie będzie puszczał The Who, bo Townshend to pedofil (ale to chyba nie było w Trójce?).
Bardzo powazne oskarzenie. Nie mam jednak powodow by nie wierzyc Townshendowi .....

http://www.dailymail.co.uk/news/article ... phile.html

pzdr

mir
Awatar użytkownika
Freefall
zremasterowany digipack z bonusami
Posty: 7164
Rejestracja: 18.02.2012, 15:52

Post autor: Freefall »

Też mu wierzę. Wydaje się, że śp. Kosę trochę wtedy poniosło.
rafalt104
longplay
Posty: 1417
Rejestracja: 02.04.2012, 09:46

Post autor: rafalt104 »

Freefall pisze: Pamiętam natomiast, jak Kosa mówił, że nie będzie puszczał The Who, bo Townshend to pedofil (ale to chyba nie było w Trójce?).
Jeśli te slowa padły do 1991 to musiała być to radiowa trójka . Kosa pracował w trójce od 1970 roku a wtedy dziennikarze i redaktorzy nie fruwali aż tak między stacjami i kanałami których zresztą było jak na lekarstwo . :wink: :wink:
Awatar użytkownika
Freefall
zremasterowany digipack z bonusami
Posty: 7164
Rejestracja: 18.02.2012, 15:52

Post autor: Freefall »

Nie, chyba później. to mogło być radio94 (obecnie Antyradio).
Awatar użytkownika
Yer Blue
remaster
Posty: 2298
Rejestracja: 17.09.2007, 13:30
Lokalizacja: Bielsk Podlaski

Post autor: Yer Blue »

Wracając jeszcze na chwilkę do Budgie to jedynym zespołem, który zawsze mi sie z nimi kojarzył był wczesny Rush i widze z tym zespołem dużo wiecej podobieństw niż z Zepami i Sabsami. To że wokal, trio i mocno wypuklony bas to wiadomo, ale zawsze słyszałem tez pewne podobieństwo w kombinowaniu utworów, bo Budgie juz od debiutu grali taki trochę techniczny heavy rock. Sporo tam było połamanych przejść i zmian tempa - typowych dla Rush. Co ciekawe ostatnio sie dowiedziałem, że Geddy Lee właśnie się na grze Burkeya Shelleya inspirował i z pewnoscia też muzyka Budgie miała wpływ na rozwój Rush. Jakby się tak wsłuchac np. w suitę 2112 to od razu rzuca się w uszy zbudowanie tego utworu na kontrastach, od delikatnych wstawek do ostrego grania - czuć w tym szkołę Budgie.
Generalnie recenzenci z epoki mocno skrzywdzili Budgie na siłe pisząc, że to tylko kopie Zeppelin i Sabbath.

A wracajac już do głownego wątku - nie chę mi się wierzyć w az taka ułomność polskiego słuchacza w latach 70-tych, którzy aby polubic zespół musieli byc nim bombardowali przez radio. Kazdy odrobinke interesujący się klasyką rocka tak czy inaczej musial trafić na The Who i samemu wyrobic sobnie o nich zdanie. The Who widac w Polsce po prostu "nie zaskoczyli", co widzę choćby po moim pokoleniu - nie koniecznie wychowanym na radiu w latatch 70-tych. Nie znam praktycznie nikogo kto by był wielkim fanem The Who, a Led Zep, Queen czy Budgie (o ile sie komuś zareklamuje) są po prostu noszeni na rękach ;) Wg mnie The Who to trochę przereklamoany zespół na zachodzie, i coś takiego może powiedzieć przecietny Polak.
Awatar użytkownika
Tarkus
box z pełną dyskografią i gadżetami
Posty: 11427
Rejestracja: 11.04.2007, 18:15
Lokalizacja: Wa-wa
Kontakt:

Post autor: Tarkus »

Za to Budgie to zespół "troszkę" przereklamowany w Polsce i to może powiedzieć przeciętny fan rocka z Zachodu :)
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
Na Discogsach
rafalt104
longplay
Posty: 1417
Rejestracja: 02.04.2012, 09:46

Post autor: rafalt104 »

Wcale nie przereklamowany w Polsce zespół tylko zapewne nie posiadajacy sprawnego menadżera i tych wszystkich czarodziei bussinesu . A cóz takiego dokonali Sex Pistols ? - przykładowo . Według mnie niewiele . Ale McLaren był nawiedzonym i sprawnym czarodziejem i zrobił z Nich maszynkę do pieniedzy . I raptem jednym albumem wdarli się na piedestał historii rocka . A Budgie nie mając posłuchu za żelazna kurtyną szukało słuchaczy m.in. w PRLu z 1982 roku w którym hulał stan wojenny . :wink: I stąd moje pokolenie zawsze Ich pamięta bowiem był to pierwszy tak znany band rockowy stamtąd - TU na koncertach i w radio .
Awatar użytkownika
Dudia
epka analogowa
Posty: 842
Rejestracja: 21.07.2011, 16:05
Lokalizacja: Cieszyn

Post autor: Dudia »

Tarkus wyjątkowo nie lubi tego,że u nas ten zespół jest lubiany i znany.
Moim zdaniem nic w tym złego,po drugie wydaje mi się,że na tym forum nie jest ważne kto ile sprzedał płyt i czy można dany zespół zaliczyć do tuzów rocka. Ile tych tuzów może być Led, Sabs,Deep w gatunku hard rocka wystarczy.
Natomiast cała reszta np. Free,Budgie,Foghat,Humble Pie,Nazareth i wiele wiele innych , to nie druga liga tylko mniej znane zespoły.
Każdy z nich ma rewelacyjne,ale i słabsze płyty. Powinni się cieszyć,gdyż gdyby nagrali słabą jako tuzowie,to wieszano by na nich psy.
Awatar użytkownika
Freefall
zremasterowany digipack z bonusami
Posty: 7164
Rejestracja: 18.02.2012, 15:52

Post autor: Freefall »

Yer Blue pisze: Nie znam praktycznie nikogo kto by był wielkim fanem The Who, ... Wg mnie The Who to trochę przereklamoany zespół na zachodzie, i coś takiego może powiedzieć przecietny Polak.
Mnie nie spotkałeś :). Tak na poważnie to The Who przereklamowani na zachodzie nie byli, po prostu doceniono ich jak należy.
Budgie to nie była marna kopia Zeppelinów czy Sabbathów, ale zespół grający swoja muzykę. Mieli fajne płyty. Jednak to nie był ten poziom co wyżej wymienieni. U nas byli bardzo popularni, także z powodu koncertów w 1982 r., o czym wspomniał rafalt. I dobrze.
Nie porównywał bym ich do takiego Free, bo to był jednak wyżej ceniony zespół (oczywiście na Zachodzie) niż Budgie. no, ale może zostawmy już te porównania :wink:.
Awatar użytkownika
Andy
japońska edycja z bonusami
Posty: 3916
Rejestracja: 11.04.2007, 13:56
Lokalizacja: NJ

Post autor: Andy »

rafalt104 pisze:... bowiem był to pierwszy tak znany band rockowy stamtąd - TU na koncertach i w radio .
Czyli The Rolling Stones, The Animals czy Procol Harum, ktorzy grali w Polsce dlugo przed Budgie to jakies nikomu nieznane, malo znaczace zespoly :shock: . W latach 70 tych grali tez w Polsce Nazareth, Slade, Mud i wiele, wiele innych, niekoniecznie lepszych, ale popularnosca na glowe bijacych Budgie.
Never Turn Your Back On A Friend
rafalt104
longplay
Posty: 1417
Rejestracja: 02.04.2012, 09:46

Post autor: rafalt104 »

Andy pisze:Czyli The Rolling Stones, The Animals czy Procol Harum, ktorzy grali w Polsce dlugo przed Budgie to jakies nikomu nieznane, malo znaczace zespoly
Miałem na myśli ostatnie 30 lat ewentualnie okres gdzie sięga moja pamięć i autopsja muzyczna . Jak grali Rolling Stonesi miałem smoczek w mordeczce . :D Po prostu Budgie a krótko przed nimi Tina Turner bo 1981 roku to były te nazwy i nazwiska które swą obecnością u Nas ubarwiły ten "szary czas" w Polsce :wink:
rafalt104
longplay
Posty: 1417
Rejestracja: 02.04.2012, 09:46

Post autor: rafalt104 »

Andy pisze:W latach 70 tych grali tez w Polsce Nazareth,
Nazareth po raz pierwszy w Polsce koncertowali w 1984 roku kiedy to supportem było TSA promujące swój niebawem ukazujący się album HMW. Także to nie lata 70's . :wink: Czyli miało to miejsce 2 lata po Budgie . Wydaje mi sie że te zacne bandy rockowe ( Budgie , UFO , Nazareth ) dostawały jakiś "cynk" o swej popularności w Naszym "kraju - raju" a jako że na zachodzie schodziły z piedestału ewentualnie koniunktura ich mijała to ...przyjeżdżali tutaj , do Nas . :wink:
Awatar użytkownika
mahavishnuu
limitowana edycja z bonusową płytą
Posty: 4474
Rejestracja: 09.09.2011, 12:43
Lokalizacja: Opole

Post autor: mahavishnuu »

Rafale, lata 1981-1984 to z pewnością nie był czas wysypu ciekawych koncertów w naszym kraju, jednak z drugiej strony nie było aż tak tragicznie.
Oprócz tych wykonawców, których wymieniłeś (UFO, Nazareth, Tina Turner, Budgie) było jeszcze trochę atrakcji dla zwolenników różnych odmian muzyki. Z tego co tylko pamiętam, bo z pewnością było tego więcej:
Kraftwerk - 7 miast , w tym Opole!
Tangerine Dream - 6 miast - w tym Opole! Podkreślam moje miasto dlatego, bo w ciągu ostatnich ponad 20 lat nie zawitała do nas żadna grupa ani wykonawca choćby trochę zbliżonego formatu, nie licząc oczywiście gwiazd festiwalu opolskiego :)
Klaus Schulze - 7 miast
Fani rocka elektronicznego mogli się więc czuć jak w niebie, w 1984 roku miał także przyjechać do nas Jean Michel Jarre, ale ostatecznie nic z tego nie wyszło.
Fani nowej fali mogli oglądać Spear of Destiny i UK Subs, zwolennicy klimatów bardziej bluesowych Bo Diddleya. Wielu pamięta na pewno znakomite koncerty Eltona Johna z 1984 roku, fani new romantic występy Classix Noveaux. Tradycyjnie dobrze wyglądało to w jazzie : Miles Davis, Jan Garbarek.
Nie byliśmy więc na szczęście muzyczną pustynią.
ODPOWIEDZ