Muzyczne Dinozaury Forum Index Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SearchSearch   MemberlistMemberlist   UsergroupsUsergroups   RegisterRegister 
 ProfileProfile   Log in to check your private messagesLog in to check your private messages   Log inLog in 

Muzyka dawna, klasyczna i współczesna
Goto page Previous  1, 2, 3, 4  Next
 
Post new topic   Reply to topic    Muzyczne Dinozaury Forum Index -> Muzyka
View previous topic :: View next topic  
Author Message
Bartosz
digipack


Joined: 02 May 2010
Posts: 2623
Location: Kraków

PostPosted: 07.07.2017, 18:21    Post subject: Quote selected Reply with quote

Bednaar wrote:
Bartosz wrote:

PS: Na spotifajnu najbardziej popularny jest raczej Kendrick Lamar niż "umpa-umpa". Czyli ta, jak to powiedziałeś, "nisza" Wink


Hmmm... to dlaczego w realu spotykam w 95% ludzi czających tylko umpa-umpa, a tych od muzyki ambitnej - w 95% tylko w necie (np. tutaj)?


Bo większości ludzi muzyka nie obchodzi i słuchają czegokolwiek bądź. Tylko, że dzisiaj jest internet i takie osoby mogą sobie słuchać byle czego na Youtube, nie potrzebują nawet słuchać radia, czy czegokolwiek innego, co płaciłoby twórcom byle czego tantiemy. To z kolei powoduje, że nieco ambitniejsza muzyka ma większy udział w rynku.

Co się zaś tyczy twórców współczesnych inspirujących się muzyką dawną, to prócz Arvo Parta [genialny to twórca, polecam przynajmniej Passio w wersji Hilliard Ensemble, Tabula rasa, tą najsławniejszą, ze Schnittkem i Jarrettem i w sumie wszystko co się da!] zdecydowanie warto poznać Per Norgarda [Seadrift w wersji z 2009 i Dzieła na zespół i klawesyn grane przez Esbjerg Ensemble]. Muzyka Norgarda odwołuje się nie do średniowiecza, a renesanu, czyli także do wspaniałego dla muzyki okresu. Bardzo polecam!
_________________
I'm Bad Like Jesse James

Back to top
View user's profile Send private message
Leptir
zremasterowany digipack z bonusami


Joined: 04 Sep 2010
Posts: 6173

PostPosted: 07.07.2017, 19:49    Post subject: Quote selected Reply with quote

Posłuchałem trochę tego Pera Norgarda - faktycznie ciekawy kompozytor, dziękuję za polecenie, trzeba będzie mocniej go poeksplorować.

Ze swojej strony odwdzięczę się muzyką Holendra Theo Loevendie - jego utwory poznałem kiedyś, dawno temu, na Warszawskiej Jesieni. Dostałem bilet, właściwie nie bardzo wiedziałem na co idę, ale spodobało mi się. To ciekawa postać, zaczynał jako jazzman, grał (bardzo dobrze zresztą) na klarnecie i saksofonie. Później zaczął komponować muzykę współczesną - inspirując się również jazzem: Naima Suite - https://www.youtube.com/watch?v=LVAZIS-ujzo
Ale nie tylko - był zafascynowany muzyką orientalną, czego wyraz dał m.in. w Six Turkish Folk Poems: https://www.youtube.com/watch?v=TU4090D14hs A tu gra sam Loevendie i bardziej słychać ten Orient: https://www.youtube.com/watch?v=DlG0glKs_7M
_________________
„Gdy słońce kultury chyli się ku zachodowi, to nawet karły rzucają długie cienie”.
Karl Kraus
Back to top
View user's profile Send private message
Bednaar
limitowana edycja z bonusową płytą


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 4915
Location: Łódź

PostPosted: 07.07.2017, 20:59    Post subject: Quote selected Reply with quote

Bartosz wrote:


Bo większości ludzi muzyka nie obchodzi i słuchają czegokolwiek bądź. Tylko, że dzisiaj jest internet i takie osoby mogą sobie słuchać byle czego na Youtube, nie potrzebują nawet słuchać radia, czy czegokolwiek innego, co płaciłoby twórcom byle czego tantiemy. To z kolei powoduje, że nieco ambitniejsza muzyka ma większy udział w rynku.


Otóż to jest właśnie przeciętny, współczesny słuchacz - mylnie zamiast youtube wspomniałem o tidal/spotify. Pera Nogarda chętnie posłucham - zanotowałem sobie Smile
_________________
Jazz washes away the dust of every day life. Art Blakey
Back to top
View user's profile Send private message
Cure
digipack


Joined: 12 Jul 2008
Posts: 2880

PostPosted: 12.07.2017, 11:20    Post subject: Quote selected Reply with quote

Bartosz wrote:
Tabula rasa, tą najsławniejszą, ze Schnittkem i Jarrettem


Wczoraj zacząłem słuchać, tak do snu. No i sen przyszedł w trakcie odsłuchu.
Nie jest to zarzut do dzieła, raczej świadczy o moim braku wolnego czasu. Sam utwór (szacuję, że przesłuchałem jakieś 15 minut) bardzo interesujący, wręcz czarujący. Dziś kolejne podejście do całości Smile
_________________
Support Southern Rock
Back to top
View user's profile Send private message
Windmill
japońska edycja z bonusami


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 3927
Location: Świętochłowice

PostPosted: 12.07.2017, 12:42    Post subject: Quote selected Reply with quote

Przy okazji Alfred Schnittke to tez ciekawy kompozytor. Kiedyś słyszałem któraś z jego symfonii. Jeśli pamięć mnie nie myli, była to jedna z wcześniejszych jego prac. Muzyka bardzo synkretyczna, awnagarda, muzyka poważna, wokalne fragmenty, nawet jazzowe wstawki - to bardzo mi przypadło do gustu. Trzeba by się zagłębić w jego twórczość. Była jeszcze muzyka napisana do filmu "Komisarz" z 1967 roku, który w ZSRR był przez 20 lat zakazany i przeleżał ten czas na półce. Schnittkemu to nie zaszkodziło, ale reżyser Aleksandr Askoldow nie nakręcił już więcej nawet ujęcia.
_________________
"Z układnością mi nie do twarzy. (...) Zresztą nie lubię zachowywać się układnie; nudzi mnie to."
Robert Walser "Małe poematy" [1914]

http://riversidebluesnr2.blogspot.com/
Back to top
View user's profile Send private message Send e-mail Visit poster's website
bananamoon
kaseta "żelazówka"


Joined: 20 Sep 2017
Posts: 104

PostPosted: 26.09.2017, 11:32    Post subject: Quote selected Reply with quote

Bernard Parmegiani "L'Oeuvre Musicale"

Pyszny zestaw nagrań twórcy muzyki elektroakustycznej (akusmatycznej), do którego powracam regularnie z nieukrywaną przyjemnością, powracam z ciekawością niebanalnych zestawień dźwięków oraz brzmień.

W tych nagraniach jest wszystko - szeroko pojęta (ze względu na formę i epokę) muzyka klasyczna, klasyczna muzyka współczesna, muzyka elektroniczna, muzyka konkretna, nagrania terenowe, rock, krautrock, pop...
...utwory są "konstruowane" (z wykorzystaniem szeroko rozumianej elektroniki) z fragmentów nagrań, cytatów muzycznych, skrawków wybrzmień...ale także odgrywane przez muzyków na akustycznych instrumentach; tytuły utworów często korespondują, czy wręcz personifikują z gatunkiem muzycznym, nawiązują wprost do formy wypowiedzi.
Poszczególne "składniki" kotłują się, zazębiają, stapiają w jedno, tworząc "nową jakość", pełnoprawny, odlotowy muzyczny byt.

Muzyczny kolaż doskonały!

https://www.discogs.com/Bernard-Parmegiani-LŒuvre-Musicale-En-12-CD/release/1289349
Back to top
View user's profile Send private message
bananamoon
kaseta "żelazówka"


Joined: 20 Sep 2017
Posts: 104

PostPosted: 18.05.2019, 19:00    Post subject: Quote selected Reply with quote

Chciałbym polecić Wam "najnowszą" płytę Helene Grimaud "Memory" - płytę, która moim zdaniem zasługuje na wyróżnienie, na uwagę, płytę której warto posłuchać.
Dla wyrobionego słuchacza muzyki klasycznej, wybór repertuaru na "Memory" (i sposób jego prezentacji) może wydawać się marketingowym lepem, łatwym gatunkowym wypełniaczem, czy nawet (do pewnego stopnia) kiczowatym tworem.
Moim zdaniem album jest wyjątkowy...głównie za sprawą nietuzinkowych interpretacji Helene Grimaud, których coraz rzadziej szukać na dzisiejszych wydawnictwach.

Płytę otwiera kompozycja Sylwestrowa, Bagatelle Op. 1/1, zwiewna, rzewna miniatura (która powraca raz jeszcze jako Bagatelle Op. 1/2)...a zaraz potem Debussy - Debussy nadzwyczajny, niesamowity (!) - co ciekawe Debussy zaplanowany w najdrobniejszym szczególne, czytelny, dosadny (!), "odpastelowiony", pozbawiony improwizacyjnej dowolności...a jednak nadal epatujący impresyjnym atrybutem, zdwojonym, ulotnym fluidem.
Fenomenalna interpretacja muzyki Debussego - mam nadzieję, że Helene Grimaud nagra i wyda obszerny zbiór utworów Debussego - to piekielna siła.
Erik Satie jest...prosty, a jednocześnie szalenie trudny do zagrania (jak dotąd, dla mojego postrzegania, to Bojan Gorisek nagrał "wykładnię" muzyki Satiego).
Grimaud przedstawia Satiego w interesujący, na pewno oryginalny sposób, chociaż moim zdaniem zanadto żongluje płynnością tempa, za bardzo wyhamowuje rytm (Gnosienne No. 1, Gymnopedie No. 1); właściwy klucz do muzyki Satiego znajduje w zmieniających się kaskadach tonacji Danse de Travers No. 1 i No. 2.
Chopinowskimi interpretacjami Helene Grimaud kolejny raz utarła nosa zapyziałym, skostniałym ortodoksom oraz chybotliwym w ocenach, konkursowym arbitrom.
Uwielbiam to "racjonalne wyłamanie" Grimaud, to stanowcze, zdecydowane przecięcie akademickich węzłów, które skutkuje ożywczym uwolnieniem naturalnych chopinowskich znaczeń, wyostrzeniem postrzegania tych fenomenalnych kompozycji (zwróćcie uwagę na album Grimaud "First Choice" z nieziemskim wykonaniem Drugiej Sonaty Fortepianowej Chopina (!) - przy okazji warto zaznajomić się z psychodeliczną Drugą Sonatą Fortepianową Rachmaninowa).
Na "Memory" Chopin przykuwa uwagę prostotą w Nokturnie e-moll, zaskakuje tanecznością w Mazurku a-moll oraz Walcu a-moll.
Album zamyka Breathing Light, nieznanego mi wcześniej Sawheneya - to mogłaby być dżezowa strawa od dżezowego pianisty...gdyby nie zmysł Grimaud, która odsłania głębsze znaczenie miniatury.

Nie wiem co / kogo ma w oczach Helene Grimaud na okładce "Memory", ale ja podczas słuchania tej płyty mam...
...to nie to, o czym myślicie - fizjologia byłaby w tym wypadku trywialna.

https://helenegrimaud.com/discography/memory
Back to top
View user's profile Send private message
Bednaar
limitowana edycja z bonusową płytą


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 4915
Location: Łódź

PostPosted: 18.05.2019, 23:12    Post subject: Quote selected Reply with quote

Właśnie na takie perełki czekałem - postaram się zdobyć, bo uwielbiam Debussy'ego Smile
_________________
Jazz washes away the dust of every day life. Art Blakey
Back to top
View user's profile Send private message
bananamoon
kaseta "żelazówka"


Joined: 20 Sep 2017
Posts: 104

PostPosted: 19.05.2019, 13:43    Post subject: Quote selected Reply with quote

- Bednaar

Cieszę się, że tak pozytywnie odbierasz muzykę Claude Debussyego.

Jeśli chciałbyś "wychylić głowę" ponad ulubione interpretacje mistrza, wsłuchać się w nieznane jeszcze propozycje płytowe, skonfrontować postrzeganie, a może i zmienić przyzwyczajenia, to rozważ proszę zaznajomienie się z dwoma wykonaniami muzyki Debussego, które w ostatnich miesiącach dały mi dużo do myślenia.
Jedno spojrzenie na Debussego jest kobiece, drugie męskie.

Claude Debussy "13 Preludes, Book I / Suite Bergamasque"

Kobieca wizja powyższych utworów Debussego wcale nie jest ckliwa i kapryśna, wręcz przeciwnie, jest świadoma i precyzyjnie ułożona, z dokładnym, świetlistym brzmieniem, do pewnego stopnia wizjonerskim rytmem, czytelną frazą, "rozświetleniem"...a przede wszystkim zagrana przez Vanessę Benelli Mosell z przekorną wirtuozerią.

Bardzo dobre wykonanie, odsłaniające (przynajmniej dla mnie) nowe treści muzyki Debusego.

www.amazon.com/Debussy-Preludes-Book-Sui...masque/dp/B078T63CVL

Claude Debussy "The Piano Works"

Duży zbiór kompozycji Debussego (nie tylko tych "znanych i ogranych") w wykonaniu Philippe Cassarda, siłą rzeczy nie jest "równy" i jednakowo interesujący; wydaje mi się, że właśnie te mniej znane utwory wypadają b. przekonująco, klasowo i dostojnie.
Philippe Cassard ma swoją czytelną wizję muzyki fortepianowej Debussego i realizuje ją zapamiętale - rzeczywiście można by te interpretacje nazwać męskimi wprost - są dosadne, konkretne, przypominają stylowo nieco oschłą odmienność gry Samsona Francoisa (choć Cassard nikogo nie naśladuje).

Obfita dawka "porządnych" interpretacji twardo stąpającego po ziemi Phillipe Cassarda.

www.discogs.com/Debussy-Cassard-The-Piano-Works/release/3977781
Back to top
View user's profile Send private message
Bednaar
limitowana edycja z bonusową płytą


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 4915
Location: Łódź

PostPosted: 19.05.2019, 20:22    Post subject: Quote selected Reply with quote

Dziękuję, na pewno skorzystam z Twoich propozycji. Generalnie lubię muzyczny impresjonizm, ale Debussy trafia wprost w najczulsze rejony mojej duszy.
_________________
Jazz washes away the dust of every day life. Art Blakey
Back to top
View user's profile Send private message
bananamoon
kaseta "żelazówka"


Joined: 20 Sep 2017
Posts: 104

PostPosted: 22.05.2019, 11:54    Post subject: Quote selected Reply with quote

Swego czasu przegapiłam "nowe" interpretacje muzyki Igora Strawińskiego z boksu "Complete Works" - oczywiście posiadam pojedyncze egzemplarze płyt (utworów) ze "współczesnymi" wykonaniami (nie licząc specyficznych, jedynych w swoim rodzaju rozprawek pomysłu Karajana - he, he)...

www.discogs.com/Igor-Stravinsky-Complete...tion/release/8233529

...ale po tym co słyszę z białej bombonierki Sony Classical, zastanawiam się czy jest sens polować na przywołany, trzydziestopłytowy zbiór nagrań Ruska...

Igor Strawiński "The Complete Columbia Album Collection"

www.discogs.com/Igor-Stravinsky-The-Comp...tion/release/8582760

Od kilku miesięcy słucham nagrań Strawińskiego ze wspomnianego, opasłego, białego boksu i jestem pod ogromnym wrażeniem zarówno muzyki, jak i jej prezentacji (niepowtarzalnej, jedynej w swoim rodzaju).
W pudełku znajdziemy repliki płyt "z epoki", utwory nagrane pod komendą Strawińskiego...a jakże, w staroświecki sposób, w mono...ale z niespotykaną obecnie emocjonalnością i namacalnością wypowiedzi, bezpośredniością, intymną więzią ze słuchaczem.
Te nagrania, od współczesnych nam interpretacji, dzieli przepaść - dzisiaj co najwyżej (w większości przypadków) można spodziewać się, że orkiestra wirtuozerskim podejściem wypoleruje bądź zdławi dzieło, przeszarżuje formę przesadną dynamiką, ewentualnie wyłoży się, odsłaniając swoje braki wykonawcze i horyzontalne.

Jestem po przesłuchaniu kilkudziesięciu płyt z wydawnictwa - wszystkie przemówiły do mnie w niesamowity sposób, a w szczególny:

"L'Histoire Du Soldat Suite / Octet For Wind Instruments / Symphonies Of Wind Instruments" - kompozycje, które dosłownie przelewają się przez zmysły (słuchają się same) za sprawą perfekcyjnych melodii i doskonałej formy!

oraz

"Concero For Two Solo Pianos" z 1935 roku - pianiści, Witia Wronski oraz Wiktor Babin w obsesyjnych, jednorodnych rytmicznie kompozycjach, świetnie akcentowanych dynamicznie, o powalającym brzmieniu.
Te fortepiany brzmią jakby całe były z drewna, z głośników nie tyle słychać, co fizycznie czuć drewniany stukot.

Kupcie sobie ten zestaw Strawińskiego, póki można go jeszcze nabyć, za w miarę rozsądne pieniądze.

Te nagrania przeniosą Was do innej epoki!
Back to top
View user's profile Send private message
crescent
limitowana edycja z bonusową płytą


Joined: 21 Jun 2009
Posts: 4408

PostPosted: 22.05.2019, 15:24    Post subject: Quote selected Reply with quote

56 CD hmm... potężny kloc. Ja bazuję na dużo skromniejszych wydaniach od DECCA:

Igor Strawinsky – Die Grossen Ballette – cond. Ernest Ansermet ‎- 6 LP




Nagrania z lat 1958-1970, pięknie wydane w boksie w 1979 r. Wydawnictwo to zostało dwukrotnie nagrodzone. Szwajcarska orkiestra pod Szwajcarem - Ansermetem też przenosi do innego świata Wink.

a drugi boksik, to 7 CD:

Stravinsky: The Complete Ballets & Symphonies


Nagrania z lat 1985-1997, większość pod Riccardo Chailly i Vladimirem Ashkenazy. Realizacyjnie również majstersztyk.

Znam więc jedynie balety i symfonie Strawińskiego, a przyznam się bez bicia, że zacząłem się nim interesować za sprawą pewnego zespołu o nazwie Yes Wink, kiedy kupiłem na giełdzie w Hybrydach za olbrzymią, jak na licealistę, kasę 3LP Yessongs. Tydzień później nabyłem powszechnie dostępne za grosze winyle Mełodii z Ognistym Ptakiem, Świętem Wiosny i Pietruszką.

Quote:
"Concero For Two Solo Pianos" z 1935 roku - pianiści, Witia Wronski oraz Wiktor Babin w obsesyjnych, jednorodnych rytmicznie kompozycjach, świetnie akcentowanych dynamicznie, o powalającym brzmieniu.
Te fortepiany brzmią jakby całe były z drewna, z głośników nie tyle słychać, co fizycznie czuć drewniany stukot.

Ale to jest niezwykle kuszące Rolling Eyes.
Back to top
View user's profile Send private message
bananamoon
kaseta "żelazówka"


Joined: 20 Sep 2017
Posts: 104

PostPosted: 25.05.2019, 19:32    Post subject: Quote selected Reply with quote

Piękny ten Twój analogowy zestaw baletów Strawińskiego - zazdroszczę.

Ernest Ansermet znany jest z wielu nagrań, w których mierzy się z utworami rosyjskich kompozytorów - Strawińskiego, Rachmaninowa, Rimskiego-Korsakowa, Czajkowskiego, Borodina...

Zaznajomiony jestem z interesującym wykonaniem Suity No. 4 na orkiestrę Piotra Czajkowskiego...świetną interpretacją muzyki Jeana Sibeliusa "Symphony No. 2 / Symphony No. 4" oraz wstrząsającą "The Isle Of The Dead" Siergieja Rachmaninowa – niniejszym, z pełną odpowiedzialnością (he, he) polecam te nagrania.

https://www.prestomusic.com/classical/products/7980389--ernest-ansermet-conducts-sibelius-rachmaninov

Bardzo cenię dorobek Riccardo Chailly, szczególnie za symfonie Brahmsa, kameralne koncerty Hindemitha oraz symfonie Mahlera - wyjątkowe nagrania.

Co do Władimira Aszkenaziego, mam mieszane odczucia (zarówno w roli pianisty, jak i dyrygenta) - z jednej strony potrafi pięknie wykreować ulotny przekaz fortepianowych kompozycji Sibeliusa (choć niekiedy także je schrzanić) , z drugiej "położyć" sztywnością i dosłownością, psychodeliczną głębię "fortpianosów" Rachmaninowa.
Nienajlepsze zdanie mam także o Aszkenazim jako o dyrygencie - zdaję sobie sprawę, że jest niezwykle ceniony jako interpretator orkiestrowych dzieł Rachmaninowa, ale przesłuchując właśnie obszerny zestaw z tymi kompozycjami (które Aszkenazi zdominował na wydawnictwie zarówno jako pianista jak i dyrygent) nudzę się okrutnie, kręcę się i rozglądam po mieszkaniu - symfonika pomysłu Aszkenaziego nudzi mnie okropnie - bezpłciowością, zachowawczością...jakieś takie drętwe to jest i bez polotu.

A Charles Dutoit jest okey, zarówno kiedy bierze się za muzykę Gubaiduliny, jak i Saint-Saensa.
Back to top
View user's profile Send private message
bananamoon
kaseta "żelazówka"


Joined: 20 Sep 2017
Posts: 104

PostPosted: 12.06.2019, 12:00    Post subject: Quote selected Reply with quote

Do muzyki Benjamina Brittena (jeszcze do niedawna) miałem podejście luźne i niezobowiązujące; nie tak przesadnie lekceważące jak do symfonii Brucknera (to także się zmieniło, choć to opowieść na inną okoliczność), ale jednak, nie zawsze z Brittenem było mi po drodze.

Kilka miesięcy temu wysłuchałem (trochę przez przypadek) kwartetów smyczkowych Brittena w wykonaniu The Britten Quartet...i coś we mnie pękło...zamknięta do tej pory klapka w mózgu, pod wpływem tych nagrań, nagle się otworzyła, a aparat mowy wykrzyknął - eureka!

Benjamin Britten "Complete String Quartets"

Gdybym był kompozytorem, to właśnie takie utwory chciałbym napisać - kompletne i kompetentne, bez mielizn, niepotrzebnych / przegadanych fragmentów - po prostu utwory idealne!
Kwartety smyczkowe Brittena wymykają się oczywistej ocenie; raczej meandrują blisko kompozycji ocierających się o absolut - mam na myśli większość muzyki napisanej przez Oliviera Messiaena, czy Metamorphosen Richarda Straussa pod dyrekcją Furtwanglera...
...Britten dotyka spraw niewiadomych i ponadczasowych własnymi "wytrychami" (środkami), tworząc unikatową formę muzyczną.

Na uwagę i wyróżnienie zasługuje kapitalne wykonanie kwartetów, pokazujące w pełnym świetle ich siłę (The Britten Quartet - Peter Manning, Keith Pascoe, Peter Lake, Andrew Shulman); wykonanie dopracowane w najdrobniejszym szczególe, ponadprzeciętnie wyartykułowane, z pięknym brzmieniem instrumentów.

Nie bójcie się wydania Brilliant Classics - jakość nagrań jest b. dobra, brzmienie koherentne i "gładkie" (delikatnie "przyciemnione" / "ocieplone" jeśli chodzi o barwę) - no i cena wydawnictwa jest zachęcająca (płytę można kupić za trzydzieści złotych).

www.musicweb-international.com/classrev/...en_quartets_9168.htm

Po tej lekcji pokory kupiłem płyty z nagraniami Brittena - słucham.
Ta muzyka jest niezwykle wszechstronna, wielogatunkowa, z niezliczoną ilością muzycznych tropów; z drugiej strony, trudna do zagrania, a raczej właściwej interpretacji, interpretacji która przedstawi ją we właściwym świetle (jest chyba jeszcze bardziej wieloznaczna dla muzyków i odbiorców, aniżeli twórczość Mozarta - he, he).

A piszę to wszystko dlatego, ponieważ prócz sporej ilości dobrych kompozycji Brittena, napotkałem na drodze kolejną, wyjątkową płytę.

Benjamin Britten "The Canticles / Folksong Arrangements"

Przede wszystkim chciałbym zwrócić Waszą uwagę na The Five Canticles - cykl pięciu wokalno-instrumentalnych kompozycji Brittena (oderwanych od siebie czasowo, jeśli chodzi o moment ich powstania), które w zasadzie można nazwać duchowymi pieśniami.
Koloratura wokalna tych utworów jest na wskroś dwudziestowieczna, z drugiej strony, głosowo, raz przywołuje madrygały czy kantaty, innym razem melancholijne współczesne opery.
Pieśni są długie, wielopoziomowe, nieco psychodeliczne, idealnie zaśpiewane intonacyjnie, czy to solo, czy w dwugłosie.
Akompaniament jest klasycznie współczesny, oszczędny...fortepian często kojarzy się ze specyficznymi harmoniami autorstwa Weberna, kiedy dochodzi do głosu waltornia, słyszymy kontrapunkt charakterystyczny dla Hindemitha (to żaden zarzut).

Duża sprawa!

Folksongs Arrangements, to lżejsza "rzecz" - jak wskazuje tytuł, to proste, ludyczne pieśni brytyjskie oraz irlandzkie (z klasycznym, niekiedy knajpianym akompaniamentem) w zamyśle aranżacyjnym Brittena (już wiem skąd pomysł Ivora Cutlera na swoje muzyczne opowiastki - he, he).

https://www.discogs.com/Britten-Ian-Bostridge-David-Daniels-3-Christopher-Maltman-Timothy-Brown-2-Aline-Brewer-Julius-Drake-/release/3376665
Back to top
View user's profile Send private message
crescent
limitowana edycja z bonusową płytą


Joined: 21 Jun 2009
Posts: 4408

PostPosted: 20.06.2019, 20:12    Post subject: Quote selected Reply with quote

Brittena znam mało. Mam tylko dwa winyle rodem z krajów RWPG.

Pierwszy to:
Benjamin Britten - Vítĕzslav Hanus, Janáček Quartet ‎– Metamorphoses / Fantasy For Oboe / String Quartet



Posłuchałem sobie dzisiaj.
- Fantasy Quartet For Oboe, Violin, Viola And Violoncello, Op. 2 - uwielbiam taką kameralistykę, czyli smyki z "fujarką". Wyrafinowane, akuratnie skomponowane, świetnie zagrane;
- Metamorphoses For Oboe Solo, Op. 49 (After Ovidius) - ot, wprawki na obój, może być;
- String Quartet No. 2 In C Major, Op. 36 - a ten kwartet wyrywa z kapci, majstersztyk kompozytorski ze szczyptą szaleństwa!
Nagrania z 1971 r. Bardzo lubię takie starocie z Supraphonu. Płytę kupiłem chyba w jakimś antykwariacie. Nówka sztuka, nawet okładka jak igła i nie śmierdzi stęchlizną Wink.
Back to top
View user's profile Send private message
Display posts from previous:   
Post new topic   Reply to topic    Muzyczne Dinozaury Forum Index -> Muzyka All times are GMT + 1 Hour
Goto page Previous  1, 2, 3, 4  Next
Page 3 of 4

 
Jump to:  
You cannot post new topics in this forum
You cannot reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot vote in polls in this forum


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group