Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Śmietnik
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 120, 121, 122  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Muzyka
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
K o n i u
kaseta "chromówka"


Dołączył: 24 Cze 2018
Posty: 195
Skąd: Kraków

PostWysłany: 12.07.2019, 10:21    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Wtrącając się do Waszej dyskusji o korelacji wieku i odsłuchu winyli Smile

Bywając regularnie na Krakowskiej Giełdzie Płyt Winylowych, CD i Kaset obserwuję wzrastającą grupę młodych ludzi, mniej więcej w wieku "studenckim". Spora grupa jest obcojęzyczna. Wydaje mi się, że moda na winyle jest mimo wszystko elitarna. My - myślę o moim pokoleniu, wracamy do rozwiązań, od których zaczynaliśmy naszą przygodę z muzyką. Dla nas to oczywista i nostalgiczna podróż do naszej młodości. Ci, którzy teraz wkraczają w świat winyli to jednak pasjonaci podążający za modą.
_________________
na FD od 23 września 2013 (938 postów pod starym nickiem: Koniu -> K o n i u) Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Tarkus
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 11153
Skąd: Wa-wa

PostWysłany: 09.08.2019, 08:06    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Jeśli ten materiał ma rzeczywiście mocne potwierdzenie w faktach, jak to zapowiada Zielke, to będzie to oznaczało bardzo spektakularny upadek legendy polskiej sceny jazzowej:
https://www.press.pl/tresc/58134,mariusz-zielke-zapowiada-film-o-pedofilii
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
THIS IS NOT A LOVE SONG
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Bednaar
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 5036
Skąd: Łódź

PostWysłany: 16.08.2019, 08:44    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Wczoraj słuchając Miles In The Sky przeglądałem sobie recenzje tej płyty i natrafiłem na taką stronę, którą zapewne wielu z Was zna... zwłaszcza, że co najmniej jeden z Forumowiczów pisze tam swoje recenzje: http://progrock.org.pl/. Jakos nigdy wczesniej tam nie trafiłem i chciałem poczytać, co tam piszą o Soft Machine. Niestety, nie znalazłem ich w kategorii "Jazz-rock/fusion", tylko "Scena Canterbury". Jeszcze większe zdumienie mnie ogarnęło, gdy w tej kategorii ujrzałem też Soft Machine Legacy. Ludzie, przecież na ponad 20 płyt wydanych przez SM tylko dwie pierwsze utrzymane są w stylistyce Canterbury, reszta to typowy jazz-rock, nierzadko bliżej jazzu niż chociażby The Mahavishnu Orchestra. Sam Ratledge nigdy nie interesował się rockiem, tylko jazzem i muzyką klasyczną. SM Legacy w ogóle nie miało żadnych związków z Canterbury, to fusion na 100%. Zastanawiające, że krótko trwający okres poczatkowy zdecydował o takim mylącym zaszufladkowaniu.
_________________
Jazz washes away the dust of every day life. Art Blakey
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Białystok
limitowana edycja z bonusową płytą


Dołączył: 03 Sty 2013
Posty: 4627
Skąd: Białystok

PostWysłany: 16.08.2019, 09:23    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Szufladkowanie to pasjonujący temat. Sam staram się to robić ze swoimi albumami i nierzadko mam z tym problem.

A co do Soft Machine to w naszym plebiscycie na najlepszy album Canterbury Scene zdaje się jakoś nikt nie protestował że tam jest ... Soft Machine. Muzycznie ta scena to zresztą tygiel kilku gatunków gdzie o przynależności do niej decyduje często nazwiska muzyków a nie to co grają.
_________________
https://rateyourmusic.com/~Blodwynpig1971
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Bednaar
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 5036
Skąd: Łódź

PostWysłany: 16.08.2019, 10:15    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Białystok napisał:


A co do Soft Machine to w naszym plebiscycie na najlepszy album Canterbury Scene zdaje się jakoś nikt nie protestował że tam jest ... Soft Machine.


Jeżeli to było vol. 1 oraz vol. 2 - to jak najbardziej. Z kolei Third to już fusion (może z wyjatkiem Moon In June). Począwszy od tej płyty w moim prywatnym odbieraniu muzyki Soft Machine lokuje się (stylistycznie) gdzieś pomiedzy wczesnym The Mahavishnu Orchestra, wczesnym Weather Report a elektrycznym Milesem z okresu 1969-74.
Samo fusion to wielogatunkowy tygiel, ale takie okreslenie bardziej pasuje do muzyki Soft Machine, niż "Scena Canterbury" - przecież tak naprawdę to tylko kilka procent ich dyskografii. Wiele razy już pisałem, że po usłyszeniu Third na poważnie zainteresowałem się jazzem (mimo, że The Mahavishnu Orchestra poznałem wcześniej) - nie skłoniło mnie to zatem do głebszego eksplorowania sceny Canterbury. Wolę jednak klasyfikować płyty ze wzgledu na zawartość muzyczną, niż nazwisko muzyka albo fakt, co grał na początku. W ten sposób późne, free-jazzowe płyty Coltrane'a (np. Ascension) byłyby klasyfikowane jako hard-bop.

PS. Przejrzałem wyniki tego plebiscytu - faktycznie, sporo tam płyt Soft Machine zagranych w stylu jazz-rock/fusion Wink
Z drugiej strony aż tak bardzo nie chcę się kłócić o szufladkowanie - ale w przypadku Soft Machine zawsze mam ten problem, bo podczas szukania ich płyt w ofercie sklepów internetowych moim pierwszym odruchem jest kliknięcie w kategorię jazz-rock/fusion... a po początkowym niepowodzeniu znajduję np. Six w kategorii Canterbury Wink
_________________
Jazz washes away the dust of every day life. Art Blakey
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Duch 1532
remaster


Dołączył: 18 Maj 2008
Posty: 2487
Skąd: Breslau, Schmiedefeld

PostWysłany: 16.08.2019, 10:50    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Soft Machine — oraz ich Legacy — są zaliczone do sceny Canterbury w progarchives; i pewnie stąd także na owym progrock.org.pl Wink Swoją drogą — właściwie sam, Bednaarze, przyczyniasz się do takiej klasyfikacji:
Cytat:
Third to już fusion (może z wyjatkiem Moon In June)
Skoro, co pewne i godne wiary, najważniejszą i najlepszą płytą Soft Machine jest Third, skoro — co równie pewne i godne wiary — najważniejszym i najlepszym utworem na Third jest Moon In June, to... Cool
_________________
Albatros to ptak z rodziny diomedeidæ, z rzędu rurkonosych. Występuje 14 gatunków albatrosa. Największy z nich, albatros wędrowny, osiąga rozpiętość skrzydeł do trzech i pół metra. Strzeżcie się albatrosów, Dinozaury!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
crescent
limitowana edycja z bonusową płytą


Dołączył: 21 Cze 2009
Posty: 4478

PostWysłany: 16.08.2019, 11:07    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Bednaar napisał:
Z kolei Third to już fusion (może z wyjatkiem Moon In June). Począwszy od tej płyty w moim prywatnym odbieraniu muzyki Soft Machine lokuje się (stylistycznie) gdzieś pomiedzy wczesnym The Mahavishnu Orchestra, wczesnym Weather Report a elektrycznym Milesem z okresu 1969-74.

Stylistyka, budowanie kompozycji, czy aranżacje rodem od Soft Machine to zupełnie co innego niż rasowe amerykańskie fusion a la Davis, czy Weather Report. Czuć na kilometr, że SM wyszli od rocka w kierunku jazzu, odwrotnie do Davisa. Poza tym jest w ich graniu swoista europejskość. Nawet Nucleus Iana Carra nie był w stanie się tej europejskości wyzbyć.
"Third" IMO bardziej się łapie pod styl Canterbury niż pod to, co utarło się nazywać fusion.


Ostatnio zmieniony przez crescent dnia 16.08.2019, 15:32, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 12 Kwi 2007
Posty: 19447
Skąd: Lesko

PostWysłany: 16.08.2019, 11:26    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Tarkus napisał:
Jeśli ten materiał ma rzeczywiście mocne potwierdzenie w faktach, jak to zapowiada Zielke, to będzie to oznaczało bardzo spektakularny upadek legendy polskiej sceny jazzowej:
https://www.press.pl/tresc/58134,mariusz-zielke-zapowiada-film-o-pedofilii
Sprawa jest albo dęta, albo nie... Ale jak zwykle ostatnio bywa - spore prawdopodobieństwo, że nie jest.
_________________
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Leptir
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 04 Wrz 2010
Posty: 6365

PostWysłany: 16.08.2019, 11:47    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Ech, moi idole z młodości powoli się wykruszają. Mam nadzieję, że dojdzie do siebie, ale pewnie będzie musiał zwolnić tempo... Sad
https://www.cantaramusic.pl/news?action=details&id=13724&fbclid=IwAR1IRc7tX_D1X3VEUrhsR5lDpj2GdkSLnb97nytuvl1Gq9lBZVvocqVP1aA
_________________
„Gdy słońce kultury chyli się ku zachodowi, to nawet karły rzucają długie cienie”.
Karl Kraus
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bednaar
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 5036
Skąd: Łódź

PostWysłany: 16.08.2019, 20:02    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Duch 1532 napisał:
Skoro, co pewne i godne wiary, najważniejszą i najlepszą płytą Soft Machine jest Third, skoro — co równie pewne i godne wiary — najważniejszym i najlepszym utworem na Third jest Moon In June, to... Cool


Niekoniecznie, ja najwyżej cenię, kolejno: Fifth (płyta) i Drop (utwór) oraz... ponownie Drop (najlepszy album koncertowy). A moim ulubionym utworem z Third jest Softly All The Time.
@crescent - nic nie poradzę na to, że w moich uszach Third bliżej jest do fusion, niż do Canterbury. Może brzmi europejsko, ale przecież mamy też europejski jazz, reprezentowany zresztą bardzo mocno przez naszych rodzimych muzyków. Czy taki Spisek Sześciu albo Laboratotium ktoś określiłby z tego względu mianem "Scena Canterbury"? Wink
Soft Machine to moim zdaniem najbardziej udany przypadek, gdy muzycy rockowi zaczęli grać jazz. W tę sama stronę poszedł też Gong począwszy od Shamal, ale ich płyty moim zdaniem już nie są tak udane - czasem słucham, ale chętniej wracam do Soft Machine. Gong zresztą jest zdecydowanie bardziej "canterburyjski" - moim zdaniem wzorzec tego nurtu.
Nucleus - już trochę lepiej mi wchodzi, ale jeszcze nie porywa tak, jak SM.
Trochę podobna jest sprawa z Brand X - w końcu kapela Collinsa, ale taka... dość średnia muzycznie.

Edit: przeczytałem teraz podlinkowaną przez Leptira informację o ataku serca Petera Murphy... Mam nadzieję, że wyjdzie z tego - w liceum byłem wręcz fanatykiem Bauhausu, mam do nich ogromny sentyment.
_________________
Jazz washes away the dust of every day life. Art Blakey
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
crescent
limitowana edycja z bonusową płytą


Dołączył: 21 Cze 2009
Posty: 4478

PostWysłany: 16.08.2019, 20:13    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Ależ spoko, każdy ma swoje uszy. Nie utożsamiam stylu Canterbury z europejskim jazz-rockiem, czy rock-jazzem. Styl Canterbury, to dla mnie charakterystyczne świdrujące klawisze, delikatne, subtelne dęciaki i wokale a la Wyatt. Sofci są dla mnie głównymi twórcami tego stylu, a Gong mi do Canterbury nigdy nie pasował.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bednaar
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 5036
Skąd: Łódź

PostWysłany: 16.08.2019, 20:21    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Zgadzam się. A z drugiej strony mamy takiego Wyntona Marsalisa, który ma bardzo ograniczony pogląd na to, co jest jazzem Wink
Sorry, ale z tego powodu uprzedziłem się do tego faceta i nie mam żadnej jego płyty. Zdecydowanie wolę jego brata Brandona, nawet byłem na koncercie Smile
_________________
Jazz washes away the dust of every day life. Art Blakey
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
crescent
limitowana edycja z bonusową płytą


Dołączył: 21 Cze 2009
Posty: 4478

PostWysłany: 16.08.2019, 20:35    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Bednaar napisał:
Zdecydowanie wolę jego brata Brandona, nawet byłem na koncercie Smile

Jest ich chyba trzech braci, ale o Brandonie nie słyszałem. Czyżby czwarty? Wink. EDIT: gugiel mówi, że ten czwarty to Jason Smile
Wynton to trudny typ i pyszałek, bardzo sprawny (aż za bardzo) wirtuoz trąbki, ale jednak co najmniej kilka świetnych płyt nagrał. Jego wizerunek ociepliła bardzo współpraca z Claptonem - płyta "Play The Blues Live From Jazz at Lincoln Center". Pisałem kiedyś o niej na 3-cim Uchu.

Layla z obrazkami:
https://www.youtube.com/watch?v=RvNIivHdy0Q

Oraz Corrine Corrina z Taj Mahalem na dokładkę:
https://www.youtube.com/watch?v=y7eeb1MTkUY
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bednaar
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 5036
Skąd: Łódź

PostWysłany: 17.08.2019, 00:51    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

crescent napisał:
[
Jest ich chyba trzech braci, ale o Brandonie nie słyszałem. Czyżby czwarty? :


Sorry, Branford - człowiek zarobiony, pisze o molekularnych mechanizmach przerzutowania nowotworów, to mu się Marsalisy mieszają Embarassed Ale już przed chwilą skończyłem i moge wreszcie iść na urlop Smile
Słuchałem kiedyś Wyntona i faktycznie było to bardzo dobre, ale jest antypatyczny - niepotrzebnie się wymądrza Wink
A w wyniku dyskusji o Soft Machine przesłuchałem sobie Six - czyli jakiś pożytek był Wink
_________________
Jazz washes away the dust of every day life. Art Blakey
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Leptir
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 04 Wrz 2010
Posty: 6365

PostWysłany: 17.08.2019, 01:17    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Wynton z wiekiem trochę się uspokoił i spokorniał. Smile Jest wybitnym wirtuozem trąbki - tu nie ma dwóch zdań. Jeśli chodzi o jego krucjatę w obronie czystości jazzu (tylko ten amerykański, najlepiej - afroamerykański, odwołujący się do tradycji swingowo-bebopowej ma prawo nosić to dumne miano) to kiedyś denerwowała mnie ogromnie. Jednak teraz, kiedy właściwie jazzem może być wszystko, patrzę na to trochę inaczej. Może faktycznie powinno się wprowadzić jakiś porządek terminologiczny - jazz zostawić amerykańskim mainstreamowcom, a to, co gra się w Europie (a nie nawiązuje do mainstreamu) nazwać inaczej?
_________________
„Gdy słońce kultury chyli się ku zachodowi, to nawet karły rzucają długie cienie”.
Karl Kraus
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Muzyka Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 120, 121, 122  Następny
Strona 121 z 122

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group