Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

ALBUM ROKU 1976 (edycja 2020/2021)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 30, 31, 32 ... 39, 40, 41  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Płyty
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
greg66
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 31 Sie 2008
Posty: 3912
Skąd: Opole

PostWysłany: 21.01.2021, 20:44    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Przypomnę o dopisanie
Jesse Colin Young - on the Road
Harry Chapin - "On the Road to Kingdom Come"

_________________
Summer Of Love'67
http://musicpsychedelic.blogspot.com
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Crazy
album CD


Dołączył: 19 Sie 2019
Posty: 1767

PostWysłany: 21.01.2021, 21:23    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Białystok napisał:
Live never!

Płyty koncertowe są the best! Smile
W ogóle koncerty są the best Smile

Nie pierwszy to, i nie ostatni rocznik, w którym koncertówka zajmie u mnie miejsce na samym szczycie. Już pisałem wcześniej, jaka jest moja ulubiona płyta Zeppelinów Wink


Okechukwu napisał:
Takie klimaty

No bardzo zacne! Wszystko się zgadza, co napisałeś i z tą aurą rege również. Jeżeli tylko uda mi się posłuchać, to posłucham jak najwięcej z tego Twojego spisu. Czuję, że może tam być o wiele więcej dla mnie, niż gdzie indziej.

Mirkowi serdecznie dziękuję za odkopanie!
_________________
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 12 Kwi 2007
Posty: 21714
Skąd: Lesko

PostWysłany: 22.01.2021, 08:54    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Decameron - Tomorrow's Pantomime - folk rockowe pogrywanie w trochę w stylu Strawbs - ładne. Proszę o dopisanie do listy
_________________
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Monstrualny Talerz
remaster


Dołączył: 24 Maj 2017
Posty: 2413

PostWysłany: 22.01.2021, 10:27    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Słaby rocznik, taaa...

Ja dziś o dwóch płytach, które bardzo lubię.

Barclay James Harvest Octoberon to taka dla mnie wręcz idealna płyta rockowa. Jest tu wszystko co trzeba, i świetne melodie, ale i nie brak tu eksperymentów, są i ciekawe teksty, płyta nie za długa, nie za krótka, siedem utworów, w sam raz. Utwory są różnorodne, ale jednocześnie układają się w jedną całość. Znakomita okładka i z przodu i z tyłu. Moim zdaniem to najbardziej „progresywna” płyta BJH, a jednocześnie po prostu rockowa, tak jak „po prostu rockowe” były płyty Pink Floyd – w sensie ciężko klasyfikowalne, bo nieograniczone żadną stylistyką.

Magiczny Ra
https://www.youtube.com/watch?v=n4wt-M6Ttzw

i ta szokująca końcówka z Suicide?...



I Boz Scaggs – Silk Degrees – pisałem już o tym, nie będę się powtarzał. Ideał muzyki pop, 10 świetnych kawałków, z których każdy jest fantastycznym przebojem. Jedna z płyt roku 1976 z licznymi nagrodami i singlami na pierwszych miejscach, która szturmowała listy przebojów i sprzedaży. No i to tu zaczęło się Toto!

Lowdown

https://www.youtube.com/watch?v=I-hKBmTAADo

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
RoryGallagher
epka analogowa


Dołączył: 11 Cze 2017
Posty: 894
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: 22.01.2021, 11:47    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Monstrualny Talerz napisał:
Słaby rocznik, taaa...


Pomiędzy słaby rocznik a najsłabszy z dekady jest kolosalna różnica. W tak mocarnym dziesięcioleciu nawet ten najgorszy rok ma mnóstwo do zaoferowania. Sam znajduję w nim wiele fantastycznych płyt, choć nie tyle i nie aż tak rewelacyjnych, jak w pozostałych.


Bednaar napisał:
RoryGallagher napisał:
Może i 1976 jest - jak już wcześniej dyskutowaliśmy - najsłabszym rokiem dekady...


Nie zgadzam się: a mój awatar? Yellow Fields? Dansere? Softs? Black Market? Pastorius? Moondawn? Plus dwie - moim zdaniem - najlepsze płyty Gong?


Powiem komunał, ale: kwestia gustu. Jeśli ktoś jest wielbicielem ówczesnego mainstreamu jazzowego lub rockowego, progresywnej elektroniki, tudzież niszowego folku, to 1976 może być dla niego nawet najlepszym rokiem dekady. Mnie jednak odrzuca plastikowe brzmienie późnego fusion, rock z tego okresu uważam za kompletnie wypalony (zmieniło się to później za sprawą tzw. punkowej rewolucji, a w mniejszym stopniu dzięki wysypowi kapel avant-progowych), folk lubię w małych ilościach, a progresywna elektronika z tego roku jest ok, ale w poprzednich i kolejnych rocznikach znajduję lepszych jej reprezentantów. Inne gatunki nie bardzo mnie obchodzą. Mam tu na co głosować - wymieniałem przecież sporo tytułów w poprzednich postach - ale jest tego mniej niż w poprzednich plebiscytach.
_________________
Recenzje | RYM
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Okechukwu
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 3585

PostWysłany: 22.01.2021, 12:02    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

To z niszowego folku jeszcze jeden tytuł warty polecenia, choć to bardziej ethno/world music.

Piirpauke - Piirpauke 2

Finowie o jazzowej proweniencji - grają instrumentalne ludowe tematy z Bałkanów, Afryki i Skandynawii z długimi improwizacjami. Trochę w stylu Oregon, trochę a la nasz Ossian. Bardzo kompetentne, ale niezbyt porywające wykonanie (bo improwizacjom brakuje troszkę dynamiki). Nie wiem, czy do 40, ale przesłuchać warto.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Crazy
album CD


Dołączył: 19 Sie 2019
Posty: 1767

PostWysłany: 23.01.2021, 10:06    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Zagrzebałem się w muzyce Bernarda Herrmanna do filmu Taksówkarz, która napisana została wprawdzie chwilę wcześniej, bo w 76 Herrmann już nie żył, ale wtedy została wydana jako soundtrack.

Pamiętałem tę muzykę z filmu jako piękną i niesamowitą, pomyślałem więc, że trzeba posłuchać, jak to brzmi albumowo. Włączyłem coś tam na youtubie i już już witałem się z gąską, już miałem prawie napisany post o tym, jaka to wspaniała muzyka... ale coś mnie tknęło, żeby sprawdzić, co właściwie było na oryginalnym wydaniu, bo to, co znalazłem na youtubie było jakieś za długie.

Niestety - kiedy pogrzebałem w temacie, znalazłem, że oryginalne wydanie soundtracku z 1976, a konkretnie jego strona A, to utwory wprawdzie skomponowane przez Herrmanna, ale nagrane oddzielnie, zaaranżowane i dyrygowane przez niejakiego Dave'a Blume'a, i kiedy zacząłem słuchać tego oryginalnego... to od razu mi się chciało wyłączyć Sad Brzmi to nieznośnie plastikowo, jakoś tak, nie wiem... jak do radia... może nawet do reklamy Embarassed Ale przede wszystkim nijak nie przywołuje nocnego, niepokojącego klimatu filmu!

Z tego, co wyczytałem, wynika mi, że chyba od 1998 zaczęła być rozpowszechniana dłuższa wersja soundtracku, gdzie pierwsze 13 ścieżek to oryginalne brzmienie z filmu i spod ręki Herrmanna, a dopiero utwory 14-18 to ta nieszczęsna strona A, myślę, że nieprzypadkowo wyrzucona na koniec wydawnictwa.

Zaznaczam więc temat w tym wątku, bo jak dla mnie muzyka do Taksowkarza to pewnie jeden z highlightów muzycznych roku (w spisie jej nie mamy), ale skoro tak się rzecz ma z tym niby oryginalnym soundtrackiem, to ja głosować nie będę, zatem o dopisanie nie proszę.
_________________
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Gacek
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 20 Mar 2010
Posty: 3750
Skąd: Wieliczka

PostWysłany: 23.01.2021, 18:51    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Białystok napisał:

5-7 lat temu przeglądałem plebiscyt na Skandynawski Top (fajnie byłoby go powtórzyć) i wtedy pierwszy raz w życiu zetknąłem się z tym tytułem. Udało mi się potem nabyć CD ale po kilku odsłuchał trafił w inne ręce. Fajne, profesjonalne granie ale dla mnie zbyt nastrojowe, gdyż nie jestem za bardzo sentymentalny. Rolling Eyes

Mogłeś mówić chętnie bym odkupił Wink

Crowley napisał:
U mnie Ragnarok będzie w dziesiątce. Strasznie lubię ten album.

U mnie też będzie wysoko, może uda się go ładnie wywindować na sensowną lokatę
Cool
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Crazy
album CD


Dołączył: 19 Sie 2019
Posty: 1767

PostWysłany: 24.01.2021, 10:47    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

esforty napisał:
W tym festiwalu Rzeczy/Tytułów Nieoczywistych, spróbujmy, nie zapomnieć o ...

Jestem po świeżym przesłuchaniu (dwa razy, żeby nie było Wink), więc pod powyższy cytat wstawię rzecz w tym roczniku NAJoczywistszą, czyli

Ramones!

Powiew świeżości, który ta muzyka wnosi do swojej epoki, jest niezrównany.
Uśmiech na twarzy, który ta muzyka powoduje, nie schodzi długo.
Kolega-fan mówi, że nie ma nic lepszego na doła!
Ja mówię, że świetnie się przy tym skacze po kuchni!

Ciekawy jest trend w tytułach: I wanna be your boyfriend, I wanna sniff some glue, I don't wanna go to the basement, I don't wanna walk around with you... Ogólnie dużo chcą albo nie chcą Wink Być może they know what they want but they don't know how to get it Wink

Ja wiem, że chcę na to głosować wysoko!

Finalny utwór - może nawet najlepszy?
(bardzo fajny kower zrobił John Frusciante na Tribute)
_________________
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
RoryGallagher
epka analogowa


Dołączył: 11 Cze 2017
Posty: 894
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: 24.01.2021, 11:40    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Ramones byłby u mnie na samym szczycie, gdybyśmy wybierali najgorsze albumy roku (lub dekady). Ten powiew świeżości to chyba w takiej kwestii, że do mainstreamu przebili się kompletni amatorzy i beztalencia, którzy do samego końca kariery sprawiali wrażenie, jakby pierwszy raz w życiu trzymali instrumenty. Muzycznie był to powrót do tego, co grano 20 lat wcześniej, tylko - w przypadku Ramones - na znacznie niższym poziomie. Zdecydowanie jedna z najgorszych rzeczy, jakie zdarzyły się w muzyce.
_________________
Recenzje | RYM
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Białystok
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 03 Sty 2013
Posty: 6077
Skąd: Białystok

PostWysłany: 24.01.2021, 12:11    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Dwie skrajne opinie. Wolę jednak Ramones i od Zenka Martyniuka i Anthony Braxtona. Laughing
_________________
https://rateyourmusic.com/~Blodwynpig1971
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
kłapouch
maxi-singel kompaktowy


Dołączył: 18 Paź 2010
Posty: 744

PostWysłany: 24.01.2021, 12:29    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Oczywiście Rory masz pełne prawo do takiej oceny, ja się jednak z nią nie zgodzę. Odbieram muzykę sercem, emocjami, a nie poprzez pryzmat instrumentalnych umiejętności muzyków. Szczerze mówiąc, jest mi kompletnie obojętne czy gra perfekcyjnie wyszkolony muzyk, czy amator i totalne beztalencie. Muzyka ma we mnie wzbudzać emocje i tylko tak ją odbieram. Crazy pewnie ma podobnie Very Happy .
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Crazy
album CD


Dołączył: 19 Sie 2019
Posty: 1767

PostWysłany: 24.01.2021, 13:16    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Nie wiem, czy tylko, ale na pewno jest to bardzo ważne. Rozszerzyłbym to (abstrahuję tu już od Ramones) - wzbudzać emocje WE mnie lub/i (bo to wszak często idzie w parze) odbijać emocje twórcy. Ja niekoniecznie muszę współodczuwać z tym, co artysta mi przekazuje, ale jeżeli słyszę w tym jego trzewia, to dla mnie to jest muzyka prawdziwa, z duszy płynąca.
Dlatego nie lubię, zazwyczaj, muzyki zbyt wykoncypowanej, przeprodukowanej, nie lubię też wirtuozerii dla wirtuozerii. B.B.King dwa razy brzdęknie w struny i więcej z tego wynika, niż z popisów jednego z drugim (co jednak przywołuje mnie do porządku, bo tegorocznej płyty Króla wcale nie słyszałem Embarassed ). A Ramones brzmią jakby grali w swoim garażu i nagrywali na kasprzaka i dziwnym trafem niczego więcej mi nie potrzeba!

Wydaje mi się, że świat muzyki, powiedzmy, rockowej w połowie lat 70 był nieznośnie przeformalizowany i pozbawiony emocji, i dlatego przyszedł punkrock i zrobił porządek Very Happy
_________________
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
RoryGallagher
epka analogowa


Dołączył: 11 Cze 2017
Posty: 894
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: 24.01.2021, 13:36    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Nie wiem jakie pozytywne emocje może budzić twórczość Ramones. To granie prymitywne, infantylne, niebędące w stanie zapewnić żadnych głębszych przeżyć estetycznych, pozbawione jakichkolwiek obiektywnych wartości, poza czysto rozrywkowymi. Jest to jednak rozrywka na najniższym poziomie, tym samym co disco polo, tylko dla słuchaczy preferujących gitarowe brzmienie. Pod względem stosowanych rozwiązań melodycznych, harmonicznych i rytmicznych, ale też w kwestii tekstów, jest to tak samo żenujące. Nie wymagam od wszystkich wirtuozerii. Brak technicznych umiejętności można obejść muzyczną wyobraźnią. Ta jednak w przypadku Ramones ogranicza się do grania na zmianę dwóch akordow. Członkowie zespołu nie byli w stanie choćby w minimalnym stopniu opanować instrumentów - nie na tyle, by zagrać cokolwiek obiektywnie ciekawego.
_________________
Recenzje | RYM
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Crazy
album CD


Dołączył: 19 Sie 2019
Posty: 1767

PostWysłany: 24.01.2021, 13:40    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Widać skupiali się na graniu rzeczy subiektywnie ciekawych Wink
_________________
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Płyty Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 30, 31, 32 ... 39, 40, 41  Następny
Strona 31 z 41

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group