Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Płyty roku 2020
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Muzyka
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leptir
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 04 Wrz 2010
Posty: 7118

PostWysłany: 20.06.2020, 17:55    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

RoryGallagher napisał:
bardzo fajny jest nowy album The Necks - "Three". Przypomina trochę twórczość Johna Coltrane'a z najbardziej uduchowionego okresu ("A Love Supreme" i te sprawy), ale bez saksofonu i w sumie brzmi to całkiem współcześnie.


O, zaciekawiłeś mnie. Do tej pory The Necks kojarzyłem z długaśnymi, minimalistycznymi kawałkami, które maja sens niemal wyłącznie jeśli słuchacz potrafi wprowadzić się w rodzaj transu. Będę musiał sprawdzić.
_________________
„Gdy słońce kultury chyli się ku zachodowi, to nawet karły rzucają długie cienie”.
Karl Kraus
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
RoryGallagher
maxi-singel kompaktowy


Dołączył: 11 Cze 2017
Posty: 732
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: 20.06.2020, 18:06    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

crescent napisał:
Słuchanie Dylana bez zagłębienia się w jego teksty nie ma w ogóle sensu.


Ma sens, jeśli muzyka sama w sobie jest fajna, a na płytach Dylana z lat 60. i 70. - jest fajna.

Natomiast jeśli muzyka jest tylko dodatkiem do tekstu i jest specjalnie taka, żeby jak najmniej odciągała uwagę słuchacza od tekstu, to dopiero wtedy nie ma sensu tego słuchać - wystarczy przeczytać sobie teksty.


Leptir napisał:
RoryGallagher napisał:
bardzo fajny jest nowy album The Necks - "Three". Przypomina trochę twórczość Johna Coltrane'a z najbardziej uduchowionego okresu ("A Love Supreme" i te sprawy), ale bez saksofonu i w sumie brzmi to całkiem współcześnie.


O, zaciekawiłeś mnie. Do tej pory The Necks kojarzyłem z długaśnymi, minimalistycznymi kawałkami, które maja sens niemal wyłącznie jeśli słuchacz potrafi wprowadzić się w rodzaj transu. Będę musiał sprawdzić.


I właściwie dalej tak jest, tylko inaczej.
_________________
Recenzje | RYM
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
szbe
kaseta FeCr


Dołączył: 26 Sty 2010
Posty: 225
Skąd: Warszawa

PostWysłany: 20.06.2020, 22:41    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Dzięki za przypomnienie. Bardzo lubię The Necks nawet w tych posępnych i długich formach (Athenaeum, Homebush, Quay & Raab!)
O nowej faktycznie dużo dobrego już słyszałem, m.in. właśnie że jest dość energetycznie Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Crazy
longplay


Dołączył: 19 Sie 2019
Posty: 1319

PostWysłany: 21.06.2020, 21:43    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

O 22 punkt podczas wieczoru wyborczego włączyłem sobie po raz pierwszy do pełnego odsłuchu nową płytę zespołu Wailin Storms pt. Rattle. Jestem pod ogromnym wrażeniem. Bardzo mocna, ciężka muzyka, pobrzmiewają mi tu echa jakichś Toolów i innych takich z przełomu wieku. Nie umiem powiedzieć, czy to w związku z tym muzyka wtórna, czy nie wtórna, bo to nigdy nie była kategoria, która ustawiała moje słuchanie. Natomiast tak po prostu, kiedy ta muzyka gra, to czuję, że mnie całego wsysa i wykręca we wszystkie strony... rewelacja!

Opisałbym jakoś tę muzykę bardziej na zimno, żeby było więcej o muzyce, a mniej o emocjach, ale... nie umiem. Za dużo emocji mi się zbiera chyba!

Osiem utworów długości nieprzesadnej, cała płyta utrzymana więc w ryzach, co bardzo pisze się na plus (wspomniany wyżej Tool miał niestety skłonności do robienia płyt o wiele za długich), zwłaszcza że muzyka do lekkich nie należy.

Stylistycznie jest bardzo spójna, więc jak pierwszy, tytułowy utwór komuś nie zagra, to pewnie inne też nie. A że pierwszy, tak jak i wszystkie inne, jest bardzo dobry, to linkuję początek:

https://wailinstorms.bandcamp.com/track/rattle
_________________
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
crescent
limitowana edycja z bonusową płytą


Dołączył: 21 Cze 2009
Posty: 4875

PostWysłany: 22.06.2020, 09:55    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

RoryGallagher napisał:
crescent napisał:
Słuchanie Dylana bez zagłębienia się w jego teksty nie ma w ogóle sensu.


Ma sens, jeśli muzyka sama w sobie jest fajna, a na płytach Dylana z lat 60. i 70. - jest fajna.

Jasne, cukierka w opakowaniu też można zjeść.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
esforty
album CD


Dołączył: 26 Sty 2010
Posty: 1939
Skąd: Łódź

PostWysłany: 03.07.2020, 16:12    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Bartosz napisał:


Fiona Apple - Fetch the Bolt Cutters

/ luźne piosenki na pianinku /

Ponoć jest to najlepszy album Fiony Apple (może i tak), a zdaniem niektórych wielkie, epokowe arcydzieło (chyba jednak nie...) - nie wiem, trudno mi oceniać. Ale z całą pewnością jest to wyjątkowo przyjemna muzyka, której warto posłuchać nawet bez całego tego hajpu, który się wokół niej kręci. Myślę, że gdzie jak gdzie, ale w takim gnieździe fanów Nicka Cave'a, jak to forum nowy album Fiony znajdzie sporo zwolenników!
!





Fiona Apple -Fetch the bolt cutters

Dotychczas ignorowałem dorobek tej Pani (po kontakcie z debiutem sytuowałem gdzieś w okolicy Sheryl Crow Embarassed , co nie znaczy,że ta Crow to zupełnie mi nie pasuje).
Tegorocznym wydawnictwem przykuła mnie do głośników, bezsprzecznie.
Pierwszą refleksją była ta o Laurie Anderson i jej estetycznym rozmachu, ale też Nowy Jork jako miejsce pobytu! Ale już w połowie płyty, przyszło inne skojarzenie, jak się okazało mało oryginalne Wink .
Oto rozpoczynany, właśnie, plebiscyt, na płytę 1975, zawiera w spisie:
Joni Mitchell - The Hissing Of Summer Lawns, mnie silnie skojarzył się z Fetch the bolt cutters. Zaś drugim bokiem tego trójkąta Embarassed , którego podstawą jest Talent (pisany dużą literą) Fiony, byłyby lata 90-te by Tom Waits(Bone machine, The black ryder...). To bardzo perkusyjna płyta, nasycana stukotami z domowych sprzętów (znajomo brzmi, prawda?). Zestawione z fortepianem Artystki i pozostałymi instrumentami wnikają w słuchacza jak alchemiczna mikstura.
Napisałem o moim skojarzeniu, że mało oryginalne, bo docierając do recenzji redaktora z The Guardiana, okazało się, iż ten skojarzenie miał identyczne. Widać, obaj znamy dobrze te wydawnictwa.
Czasami można przeczytać, o tym, jak to starzy wyjadacze branży muzycznej obserwują i analizują rynek (tak! pamiętam, że p. Apple ma 42 lata i nie jest debiutantką) to porównując ich fonograficzną aktywność z Fetch the bolt cutters, zaryzykuję pogląd: że g...o tam obserwują i g...o analizują. Niech siedzą, dalej/lepiej w swoich basenach i sączą Campari... studząc swoją chciwość Twisted Evil .

P.S. W tej dygresji, o starych muzykach, zupełnie, nie myślałem o Bobie Dylanie. Bo ten nagrał kolejną bardzo dobrą płytę... może arcydzieło(?)
_________________
Nie ma takiego naleśnika, który nie wyszedłby na dobre. H. Murakami
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
esforty
album CD


Dołączył: 26 Sty 2010
Posty: 1939
Skąd: Łódź

PostWysłany: 15.07.2020, 13:36    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Utknęliście w 1975 ???
Przecież to najsłabszy z lat 70-tych Wink



Quin Kirchner - The shadow and the light

Pierwszą cechą albumu (bo to dwupłytowy zestaw),jest jego eklektyzm, z czego uczyniono(udatnie) walor.
Kirchner to bębniarz ( z wyglądu, trochę, jak młody Urbaniak) specjalizujący się (?) w dwupłytowych wypowiedziach.
Dużo ciekawych rozwiązań muzycznych. Na zachętę dwa, które na płycie są połączone i ładnie świadczą o Twórcy:

https://www.youtube.com/watch?v=tzK_yT_SvD4&list=PLHellg4YrnV6tEdAfWUhyoJdbcjvWdPfn&index=6

https://www.youtube.com/watch?v=rS_KohAemzw&list=PLHellg4YrnV6tEdAfWUhyoJdbcjvWdPfn&index=5

Całość dowodzi kreatywności, nie powszechnej, acz kontrolowanej.
Nadto, świetnie to wyprodukowano (słychać każdego centa Rolling Eyes ).


P.S.
Maciek napisał:
Emil Miszk & The Sonic Syndicate - Artificial Stupidity


No ładnie się nam rozwija ta Nowa Szkoła Polskiego Jazzu:
https://www.youtube.com/watch?v=HJyFxlhtIT4

Nabyłem to, właśnie, w nieco innej okładce. Reszta się zgadza. Mówimy i myślimy o rozwoju Very Happy Very Happy i nie nadużywamy tych pojęć.
_________________
Nie ma takiego naleśnika, który nie wyszedłby na dobre. H. Murakami
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Crazy
longplay


Dołączył: 19 Sie 2019
Posty: 1319

PostWysłany: 17.08.2020, 21:40    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

esforty napisał:
Utknęliście w 1975 ???
Przecież to najsłabszy z lat 70-tych

A oto 1976, który spotkał 2020:



Wydana w ubiegłym miesiącu płyta Dona Cherry pt. Om Shanti Om, nagranie z 1976 roku. Tytuł wskazuje na konotacje hinduskie oczywiście, i reprezentuje je tutaj Moki Cherry na tamburze. Ale chyba jeszcze więcej niż Indii, słychać tu Afryki. Paradoksalnie, tej nikt nie reprezentuje, bo oprócz małżeństwa słyszymy Nanę Vasconcelosa na instrumentach perkusyjnych, a także włoskiego gitarzystę Piero Pramaggiore. Skąd tę Afrykę czuć zatem? Może dlatego, że muzyka kwartetu jest bardzo bogato wokalizowana a to, co śpiewają, brzmi jak jakiś tajemniczy murzyński język...
Ponieważ jednak nagranie było zrobione przez RAI, to mamy do czynienia z włoską płytą z roku 2020 Confused Ja tam bym wolał wliczyć ją do plebiscytu roku 1976 i od razu włączyć ją do walki o najwyższe pozycje.

Muzyka dogłębnie organiczna, korzenna, zwłaszcza środkowe 15 minut to zupełnie dźwięki z dżungli są (i wtedy żadnej trąbki). Początek może trochę bardziej "zwykły", ale to najwidoczniej tylko rozgrzewka. Co za wspaniała muzyka!
_________________
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Crazy
longplay


Dołączył: 19 Sie 2019
Posty: 1319

PostWysłany: 17.08.2020, 22:00    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Tego Kirchnera posłuchałem na razie tylko z linków - bardzo mi się podoba - ale właśnie mnie uderzyło, jaka świetna okładka. Grafika pierwsza klasa i nawet czcionka napisu piękna i z rysunkiem zintegrowana. Talerz by docenił, ale że to 2020 to nie może, bo 40 lat za nowe Cool
_________________
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
I&I
remaster


Dołączył: 15 Paź 2010
Posty: 2354
Skąd: KRK

PostWysłany: 22.08.2020, 18:45    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

esforty napisał:
Utknęliście w 1975 ???
Quin Kirchner - The shadow and the light

Pierwszą cechą albumu (bo to dwupłytowy zestaw),jest jego eklektyzm, z czego uczyniono(udatnie) walor.
Kirchner to bębniarz ( z wyglądu, trochę, jak młody Urbaniak) specjalizujący się (?) w dwupłytowych wypowiedziach.
Dużo ciekawych rozwiązań muzycznych. Na zachętę dwa, które na płycie są połączone i ładnie świadczą o Twórcy:

https://www.youtube.com/watch?v=tzK_yT_SvD4&list=PLHellg4YrnV6tEdAfWUhyoJdbcjvWdPfn&index=6

https://www.youtube.com/watch?v=rS_KohAemzw&list=PLHellg4YrnV6tEdAfWUhyoJdbcjvWdPfn&index=5

Całość dowodzi kreatywności, nie powszechnej, acz kontrolowanej.
Nadto, świetnie to wyprodukowano (słychać każdego centa Rolling Eyes ).

Dziękuję. Wrzuciłem do robienia kolacji (sos kurkowy z grzankami Very Happy ) i we(y)szło sprawnie.
Jazz dla leniuchów, ale taki lubię.

Jupiter Moon przypadł mi najbardziej do ucha
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
esforty
album CD


Dołączył: 26 Sty 2010
Posty: 1939
Skąd: Łódź

PostWysłany: 23.08.2020, 09:31    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Crazy napisał:
Tego Kirchnera posłuchałem na razie tylko z linków - bardzo mi się podoba - ale właśnie mnie uderzyło, jaka świetna okładka. Grafika pierwsza klasa i nawet czcionka napisu piękna i z rysunkiem zintegrowana. Talerz by docenił, ale że to 2020 to nie może, bo 40 lat za nowe Cool


Pełna zgoda! I rzeczywiście lepiej, by Talerz okładki nie zobaczył i nie skonstatował, że to 2020 rok... to mogłoby Go zabić Cool Cool Cool .
W temacie:

Marcus King - El Dorado

To, że Dan Auerbach zakumpluje się/wyprodukuje i zagra z Marcusem, można było przewidzieć (choć nie ja). Powstała bardzo radiowa płyta, z silnym atutem w postaci wokalu i powściągliwie serwowanym talentem gitarowym obu panów(panie, Bonamassa, pan posłuchaj!). Dużo białego soulu, smyczki, klawisze gwarantują przylepność materiału do uszu, także tych niewytrawnych odbiorców.
Marcu(ś) King... bez Band, to przyjemna alternatywa.
Choć ta płyta w wyścigu HOT TWENTY 2020, odpadnie na którymś z okrążeń, to umieszczenie jej w tym wątku ujmy Forum nie przyniesie, zapewne Wink .
_________________
Nie ma takiego naleśnika, który nie wyszedłby na dobre. H. Murakami
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
szbe
kaseta FeCr


Dołączył: 26 Sty 2010
Posty: 225
Skąd: Warszawa

PostWysłany: 07.09.2020, 14:47    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem



All Them Witches - Nothing as the Ideal



Znakomity album! Już są zapamiętane numery do śpiewania w samochodzie!
The Children of Coyote Woman, 41, Saturnine & Iron Jaw.
Wracają w bardzo dobrej formie.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
bananamoon
singel analogowy


Dołączył: 20 Wrz 2017
Posty: 327

PostWysłany: 25.09.2020, 09:57    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Haim "Women In Music Pt. III"

Trzy kobiety, trzy siostry (Danielle, Este, Alana), trzeci album grupy (równie dobrze mógłby nosić podtytuł "Third Time Lucky").
Trzy dziewczyny, w wieku oscylującym wokół trzydziestki, zapatrzone w pop sprzed trzech dekad...dziewczyny o urodzie pożądanej raczej przez mniejszość barbie-targetu, sieknięte skazą piękności; widać, że chciałyby podeprzeć swoją muzykę kobiecością, ale to pęknięcie atrakcyjności...kazało im nauczyć się grać i śpiewać, postawić na warsztat i wyobraźnię.
Przyznaję, rzadko sięgam po "taką" muzykę, ale tym razem się zdarzyło; zdarzyło się do tego stopnia, że kupiłem płytę.
A płyta jest niezwykle różnorodna, kompozycje ciekawe, realizacja i brzmienie pierwszoklasowe...bo niby to dziewczęcy pop, momentami naiwny, niekiedy zbyt pośpieszny i chcący pokazać w jednej chwili wszystkie atuty, ale za to szczery i niebanalny.
Muzyka jest ponadprzeciętnie pokombinowana aranżacyjnie, zaskakująca brzmieniowymi smaczkami, z melodiami na listy przebojów, elektro-piosenkami, skromnymi kobiecymi hymnami, nieoczywistymi, instrumentalnymi zaczynami drugiego dna (szkoda, że nie bazują na niepopularnych wzorcach, ale i tak nieźle kombinują), tanecznymi beatami...możemy nawet posłuchać akustycznej ballady w stylu Joni Mitchell (to właściwy wzór do naśladowania).

Trzecie piętro, pokój 305.

https://www.discogs.com/Haim-Women-In-Music-Pt-III/release/15527555



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Maciek
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 15 Kwi 2007
Posty: 7039

PostWysłany: 29.09.2020, 20:56    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

szbe napisał:
All Them Witches - Nothing as the Ideal


Potwierdzam, bardzo dobra płyta. Wcześniej grali całkiem OK, ale jednak nie wracałem do ich muzyki i ich albumy były dla mnie neutralne. Teraz zaskoczyło dużo lepiej. Nadal jest to trochę nierówne wydawnictwo, ze 2-3 numery odstają, ale całą reszta jest bardzo dobra i klimatyczna. Na swoje własne potrzeby utworzyłem takie, może niezbyt trafne dla osób postronnych skojarzenie, że tak mogłaby grać Anathema, gdyby ~20 lat temu nie straciła jaj i szukała jakiegoś rozwoju. Ale to wyłącznie moje skojarzenia.

Pozostając przy mocniejszym uderzeniu, jedną z lepszych płyt rockowych tego roku jest dla mnie Ultra Mono Idles


Podobnie jak z All Them Witches, wcześniej było OK, ale ich płyty po prostu przelatywały mi przez uszy. Być może to korzystny zbieg okoliczności, ale tym razem polubiliśmy się dużo mocniej. Punkowa szczerość, dużo hałasu, kapitalna, wręcz taneczna motoryka i duża przebojowość (jak na taką muzykę Wink). Będę często wracał.

Postpunkowa gimnastyka: https://www.youtube.com/watch?v=YNCopmqsw1Q
_________________
Adoptuj, adaptuj i ulepszaj.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Maciek
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 15 Kwi 2007
Posty: 7039

PostWysłany: 30.09.2020, 19:53    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Błoto - Kwiatostan


To już druga płyta Błota wydana w tym roku. Na pewno inna od debiutu, ale wcale od niego nie gorsza. Mam problem z wyborem, która z nich podoba mi się bardziej, jednak na szczęście nie spędza mi to snu z powiek, bo kto by miał czas na sen, kiedy powstaje tyle dobrej muzyki. Są oczywiście tacy, którzy uważają inaczej i bardzo dobrze, bo słuchanie ich pomaga z kolei w szybkim zaśnięciu. Wink A Błoto wyrasta póki co na jedną z najmilszych sensacji bieżącego roku.

https://bloto.bandcamp.com/album/kwiatostan

Maciej Gołyźniak Trio - The Orchid


Pierwszy album po wznowieniu serii Polish Jazz, który przesłuchałem więcej niż 2 razy i do którego mam ochotę wrócić (i to nie raz). Wreszcie coś, co się wyróżnia z gąszczu innych jazzowych płyt.

https://www.youtube.com/watch?v=mo99qNT9sJo
_________________
Adoptuj, adaptuj i ulepszaj.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Muzyka Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
Strona 4 z 5

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group