Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Cały Ten Zgiełk czyli RIO / Zeuhl / Rock Awangardowy
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Muzyka
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MirekK
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 02 Mar 2008
Posty: 5830
Skąd: Nowy Jork

PostWysłany: 17.09.2020, 16:15    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

bananamoon napisał:
The Momes "Spiralling"

Mocniejsza brzmieniowo (w sensie klasyfikacyjnym / gatunkowym, bo raczej nie wymiernym), a jednocześnie bardziej oczywista odsłona zainteresowań Micka Hobbsa oraz takich muzyków jak Andy Wake i Tim Hodgkinson.
Tak naprawdę na "Spiralling" można odnaleźć czytelne i naturalne "zapożyczenia" z twórczości Officer!, The Work i Unrest Work And Play...można także śmiało odwołać się do transowej i zamaszyście pląsającej (pulsującej) perkusji charakterystycznej dla Charlesa Haywarda...do otwierających się jak matrioszki, przenikających się linii wokalnych spod znaku Camberwell Now.
Oczywiście te cechy rozpoznawcze Officer-Unrest-Work-Camberwellów, przefiltrowane są przez punk-piosenkowe formy, nieco prostsze organizacyjnie, bez trzeciego dna, które na pierwszy rzut oka / ucha są bardziej nośne i przystępne.
Wspomniane pierwowzory, naszpikowane nieszablonowymi aranżacjami, brudnymi, momentami psychodelicznymi brzmieniami i art-rock-punkową schedą są bezsprzeczną zaletą tej muzyki, w żadnym wypadku wadą / kalką.


bananamoon - przesłałem Tobie PM-kę dotyczącą tego wpisu powyżej. Mógłbyś zajrzeć i odpowiedzieć?
_________________
"Życie bez muzyki jest błędem." - F. Nietzsche
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
bananamoon
singel analogowy


Dołączył: 20 Wrz 2017
Posty: 360

PostWysłany: 24.09.2020, 11:17    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Peter Bryngelsson "The Best Of…"

Posłuchałem właśnie (choć nie z taką uwagą, jaką chciałbym poświęcić tej muzyce) kasety magnetofonowej z nagraniami solowymi Petera Bryngelssona, zarejestrowanymi w latach 1988-1990.
Ciekawa muzyka na gitary, elektronikę, bas, perkusję, perkusjonalia; nagrania chłodne w barwie, nieco kwadratowe formie, z nowofalowymi prześwitami, filmową narracją, markujące popową niby-piosenkę, ocierające się o minimalizm powtórzeń, gwar wesołych miasteczek, taneczność new-romanic, a przy tym wzdychające do RiO.

Skandynawskie przeznaczenie.

https://www.discogs.com/Peter-Bryngelsson-The-Best-Of/release/10350580



Ostatnio zmieniony przez bananamoon dnia 21.10.2020, 07:20, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
crescent
limitowana edycja z bonusową płytą


Dołączył: 21 Cze 2009
Posty: 4922

PostWysłany: 28.09.2020, 12:07    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Dzięki! Nie znałem dotąd Bryngelssona. Nie miałem pojęcia o tym kasetowym wydawnictwie od ARS2. Wrażenia odsłuchowe bardzo podobne. W zasadzie nic dodać, nic ująć. Szukam właśnie jego innych nagrań.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
akond
kaseta "żelazówka"


Dołączył: 04 Wrz 2020
Posty: 148
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 14.10.2020, 07:40    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Oiseaux-Tempête - From Somewhere Invisible [Sub Rosa, 2019]

Avant-post-rock o mocnym ładunku emocjonalnym (i treściowym, utwory z melorecytowanym wokalem wykorzystują angielskie tłumaczenia wierszy poetów palestyńskich i chińskich - Mahmoud Darwish, Ghayath Almadhoun oraz Yu Jian). Grupa z Francji, ale album nagrany podczas pobytu w Kanadzie z udziałem muzyków z kręgów wytwórni Constellation.
Dużo patosu, ale bardziej skłaniającego do zadumy niż nużącego (coś jak u Petera Hammilla); ciężkie rytmy, sporo basu i elektroniki, otchłanne i raczej mroczne przestrzenie. Interesujący konglomerat.

Frédéric D. Oberland - gitara, syntezatory analogowe, melotron, flet, saksofon, dzwonki
Stéphane Pigneul - bas elektryczny, syntezatory, elektronika
Jean-Michel Pirès - bębny i perkusja (akustyczne i elektroniczne)
plus goście:
G.W.Sok (ten z The Ex) - głos
Mondkopf - syntezatory, gitara
Jessica Moss (A Silver Mt. Zion) - skrzypce (zelektryzowane)
Radwan Ghazi Moumneh (Jerusalem In My Heart) - buzuk, elektronika

https://oiseaux-tempete.bandcamp.com/album/from-somewhere-invisible

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
bananamoon
singel analogowy


Dołączył: 20 Wrz 2017
Posty: 360

PostWysłany: 15.10.2020, 15:07    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

- akond

Dziękuję za polecenie "From Somewhere Invisible" - posłuchałem, podobało mi się i zgadzam się z Twoją diagnozą tej muzyki w całej rozciągłości.
...żeby więc, cokolwiek dodać od siebie, trochę "ponarzekam", pomędrkuję i być może przemycę kilka obrazoburczych (dla niektórych) stwierdzeń.
Melodeklamacja moim zdaniem nie do końca tutaj współgra z muzyką, a w każdym razie w tej formie (beznamiętnej i jednorodnej); brakuje mi charyzmatycznego głosu, który potrafiłby przekazać różnorodne emocje.
Myślę, że świetnie w roli narratora sprawdziłby się David Thomas...ewentualnie (choć to niemożliwe) Jim Morrison; w ogóle, zważywszy chociażby, na całkiem obfite gitary przypominające w brzmieniu TE z psychodelicznego, zachodniego wybrzeża lat sześćdziesiątych, to mogłaby być współczesna płyta The Doors (gdyby Morrison i Manzarek wciąż oddychali powietrzem).
Patrząc jednak na sprawę realnie, dobrym pomysłem byłoby podwójne wydawnictwo - jedna płyta z wierszami i muzyką, druga tylko instrumentalna.
Teraz skojarzenia (jeśli innym wolno, to mnie też - he, he); od strony rytmiki i harmonii, prócz wspomnianej psychodelii, płyta kojarzy mi się z dokonaniami Acid Mothers Temple, Naked City, The Cure, Legendary Pink Dots..a tak w ogóle, to mógłby być nowy album U2, gdyby ci mieli więcej odwagi i wyobraźni (he, he).

Xavier Charles / Diane Labrosse / Kristoff K. Roll / Martin Tetreault / Carole Rieussec "Tout Le Monde En Place Pour Un Set Americain"

Wpierw piątka muzyków spędziła pięć dni na próbach w studiu Radio-Canada w Montrealu...mając do dyspozycji prócz instrumentów (głównie wyszukana elektronika), po dwa głośniki "na twarz", za pomocą których "wchodzili ze sobą" w interakcje generowanych fal dźwiękowych.

Wreszcie koncert i nagranie (dwudziesta odsłona International Festival Of Musique Actuelle In Victoriaville) - zagrany i utrwalony nieco inaczej niż zazwyczaj się to czyni.
Muzycy usadowili się z instrumentami na środku sali, wokół nich zgromadziła się publiczność (ludzie mogli także przemieszczać się / chodzić po scenie), a wokół publiczności, rozmieszczono w okręgu dziesięć głośników (po dwa "na twarz"), które emitowały zainicjowaną / uwolnioną muzykę.
Efekt przestrzennego dźwięku, który "zakręcił się" w sali, był nie tylko niecodziennym wrażeniem fonicznym dla zgromadzonej publiczności, ale sporym wyzwaniem dla instrumentalistów, którzy bez odsłuchów, niejako z pamięci i po omacku, musieli odnaleźć się w improwizacyjno-brzmieniowej rzeczywistości.
Zapis wykreowanej muzyki jest pełen niecodziennych znaczeń i zwrotów...trzasków, szumów, furkotów, stukotów, zgrzytów, świstów...a jednocześnie bez oznak sterylności, czy mechanicznej nie-ogłady; wręcz przeciwnie, identyfikuje się / naśladuje, odgłosy...wiatru, wody, ognia, burzy, ptaków, owadów - utożsamia się z żywiołami i życiem..a jeśli z życiem, to i ze śmiercią, ponieważ życie to nieustanna walka ze śmiercią, na końcu której, zawsze wygrywa śmierć.
...i takie jest także zakończenie koncertu - wstrząsające i poruszające.

Where's my voice coming from? Oh, everywhere at once!

https://www.discogs.com/Xavier-Charles-Diane-Labrosse-Kristoff-KRoll-Martin-Tétreault-Tout-Le-Monde-En-Place-Pour-Un-Set-Am/release/341672

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Paweł
maxi-singel kompaktowy


Dołączył: 02 Wrz 2019
Posty: 703

PostWysłany: 20.10.2020, 09:19    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Miałem napisać tutaj wcześniej, ale umknęło mi to...

crescent napisał:
Dzięki! Nie znałem dotąd Bryngelssona. (...)


Polecam sprawdzić również solowy debiut tego muzyka - płytę "Via". Mądrzejsi ode mnie (czytaj: bananamoon) trafnie określili charakter muzyki Bryngelssona. Od siebie mogę jedynie dodać, że wspominany przeze mnie krążek cechuje brzmieniowe bogactwo. Oprócz tradycyjnego instrumentarium mamy tu brzmienia elektroniczne, a także m.in. saksofon, akordeon czy wiolonczelę.

Aha, użytkownikom RYM radzę nie sugerować się niską notą tego albumu na tym portalu (średnia NIE-arytmetyczna z 4 ocen Confused).

Warto też wspomnieć, że Bryngelsson grał (gra?) w zespole Ragnarök, znanym na pewno niektórym Forumowiczom. Ich debiut (kolejnych wydawnictw nie znam) to bardzo solidny prog podszyty jazzem (tudzież: jazz-rock podszyty progiem).
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
RoryGallagher
epka analogowa


Dołączył: 11 Cze 2017
Posty: 831
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: 20.10.2020, 11:20    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

bananamoon napisał:
Peter Bryngelsson "The Best Of…"

Posłuchałem właśnie (choć nie z taką uwagą, jaką chciałbym poświęcić tej muzyce) kasety magnetofonowej z nagraniami solowymi Petera Bryngelssona, zarejestrowanymi w latach 1988-1990.
Ciekawa muzyka na gitary, elektronikę, bas, perkusję, perkusjonalia; nagrania chłodne w barwie, nieco kwadratowe formie, z nowofalowymi prześwitami, filmową narracją, markujące popową niby-piosenkę, ocierające się o minimalizm powtórzeń, gwar wesołych miasteczek, taneczność new-romanic, a przy tym wzdychające do RiO.

Skandynawskie przeznaczenie.

https://www.discogs.com/Peter-Bryngelsson-The-Best-Of/release/10350580



Ale na tym zdjęciu jest przecież Peter Green, a nie żaden Bryngelsson Rolling Eyes
_________________
Recenzje | RYM
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Paweł
maxi-singel kompaktowy


Dołączył: 02 Wrz 2019
Posty: 703

PostWysłany: 20.10.2020, 13:50    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

I nikt wcześniej nie zwrócił uwagi. Nieźle. Very Happy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
bananamoon
singel analogowy


Dołączył: 20 Wrz 2017
Posty: 360

PostWysłany: 21.10.2020, 07:32    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

- Paweł

Dziękuję za rekomendację albumu "Via" (nie znam) - bazując na Twoim opisie tej muzyki, śmiem twierdzić, że jest zdecydowanie ciekawszy od kasetowego zbioru nagrań.
Acha, moim zdaniem "The Best Of..." wygląda na bardziej interesujący materiał (przynajmniej na moje wypaczone ucho) od dokonań macierzystej grupy Bryngelssona...chociaż "Fjarilar I Magen" (drugi, wyraźnie epicki album Ragnarok) jest jeszcze przyzwoity ("Fata Morgana", to już "równia pochyła").

- RoryGallagher

Dziękuję za czujność, za sprostowanie, za napiętnowanie oczywistego nonsensu - przepraszam za moją głupotę.
...dobrze się stało, że nie podkleiłem zdjęcia, czy ja wiem, Jana Wojdaka? - he, he.
Fajowo, że wątek ruszył z kopyta...

Art Bears "Live & Re-mixed"

Dwa, niekiedy trzy razy w miesiącu, zapuszczam się rowerem do lasu, a raczej do "tego" co z niego zostało.
Dewastacja, której dopuścił się człowiek, w Parku Krajobrazowym, w którym się przemieszczam, jest przerażająca!
Zawsze zastanawiam się, gdzie (w tym co się ostało) przed ludźmi chronią się zwierzęta?
...tego lata, na fragmencie areału z piaszczystym podłożem, na podmokłej ścieżce, zobaczyłem duże ślady łap, łap z pazurami, które wyraźnie i głęboko zapadły się i odbiły w piasku.
Czy on / ona mnie widzi (obserwuje), czy tylko czuje (wywąchuje)?

...emocje o podobnej intensywności, zawsze towarzyszą mi podczas słuchania niesamowitej muzyki Art Bears.
Wczoraj była to płyta z zestawu "The Art Box" zawierająca re-covery grupy w zamyśle takich artystów jak Bob Drake, Duck And Cover, John Oswald, Biota, Yasushi Utsunomia, Fred Frith...oraz natchnione nagrania koncertowe Art Bears, z niesamowitym, zamykającym album utworem Coda To Man And Boy (kiedyś tam, dostępnym jedynie na singlu).

...śpi-ee-wa wam...



Ostatnio zmieniony przez bananamoon dnia 24.10.2020, 11:48, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Paweł
maxi-singel kompaktowy


Dołączył: 02 Wrz 2019
Posty: 703

PostWysłany: 21.10.2020, 12:55    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

bananamoonie, z tego, co widzę, to na "The Best Of" znajdują się trzy utwory z "Via". Reszta to kompozycje zarejestrowane pod koniec lat 80. i prawdopodobnie nigdzie wcześniej nie wydane. Nie dotarłem do tego wydawnictwa (nakład: 115 sztuk Very Happy), ale bazując na Twoim opisie sądzę, że całość jest bardziej surowa od właściwego debiutu Bryngelssona. "The Best Of" - zważywszy na okoliczności i pomimo tytułu - wygląda trochę na coś na kształt dema.

W przyszłości sprawdzę jeszcze dwie inne płyty muzyka, do których dotarłem: "Lyckliga stjärna" i "Wunderbaum". Drugiego albumu Ragnarök też posłucham. Wink
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
akond
kaseta "żelazówka"


Dołączył: 04 Wrz 2020
Posty: 148
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 22.10.2020, 19:47    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

bananamoon napisał:
Peter Bryngelsson "The Best Of…"

Posłuchałem i ja Petera (dziękuję!).

Zajmujące - szczególnie podoba mi się naturalność przechodzenia między stylistykami. W tych tęsknotach do RIO wyczuwam nutkę podziwu dla Samli i Hollmera, a w okruchach popu - odległe echa... ABBY. Geograficznie wszystko pasuje.

Ragnaröka musiałem kiedyś kosztować, ale chyba nic mnie w nim nie ujęło. Nie pamiętam nawet, która to była płyta.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
bananamoon
singel analogowy


Dołączył: 20 Wrz 2017
Posty: 360

PostWysłany: 26.10.2020, 16:45    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

- Paweł

Tak właśnie - ta surowość przebija się przez "The Best Of...", ale w pozytywnym znaczeniu...szczególnie jeśli wziąć pod lupę nieprzypadkowe skojarzenia akonda.

Michael Mantler "No Answer"

Niezwykła muzyka - muzyka Michaela Mantlera ze słowami zaczerpniętymi z powieści Samuela Becketta "How It Is" - niezwykła w każdym znaczeniu!

W dużym uproszczeniu można powiedzieć, że "No Answer" jest pokłosiem niepowtarzalnej formy "Escalator Over The Hill" - dzieła Carli Bley (nagranego wespół ze śmietanką muzyków z różnych muzycznych światów), z tym, że tutaj, na "No Answer", muzyczną aureolę pełną znaczeń, na życzenie Mantlera, "wyświetliła" trójka muzyków: Carla Bley (fortepian, organy), Jack Bruce (śpiew, gitara basowa) oraz Don Cherry (trąbka).

"Escalator Over The Hill"..."No Answer", "Silence", "The Hapless Child"...płyty, które cechuje umowna, ale bardzo intensywna i wyrazista estetyka przekazu oraz unikalność formy.

Nie można tej muzyki słuchać byle jak i byle gdzie...ona przynosi niezwykle głębokie doznania...ale tylko odpowiedni czas, nastrój i warunki dają dostęp do zapisanych na w niej emocji i znaczeń.
Ona jest bardzo dosadna, wnikliwa, a przy tym teatralna i ulotna - przesiąknięta podtekstami - właściwie nim rozwinie czytelny motyw, przechodzi w następny i następny i następny...i tylko niezmienne (wręcz natarczywe) pozostają zadawane, nawarstwiające się pytania, na które nie ma odpowiedzi...a jeśli są, to odpowiedzią staje się powtarzane No Answer...zaprzeczeniem staje się potwierdzenie i na odwrót.
O wyjątkowej roli muzyków już wspomniałem, a jeżeli do tego niebanalnego spojrzenia na muzykowanie dodamy niecodzienny skład instrumentalny, dostaniemy wokalną dramę opartą na dżezowych kaskadach, kameralnej klasyce i niejasnych zaczynach dżez-rocka.

so things may change no answer end
no answer I may choke no answer sink
no answer sully the mud no more no answer
the dark no answer trouble the peace no
more no answer the silence no answer die
no answer
DIE screams
I MAY DIE screams
I SHALL DIE screams good

https://www.discogs.com/Michael-Mantler-No-Answer/release/470787

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
bananamoon
singel analogowy


Dołączył: 20 Wrz 2017
Posty: 360

PostWysłany: 30.10.2020, 14:51    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Michael Mantler "Silence"

Muzyka Michaela Mantlera do przedstawienia / musicalu Harolda Pintera, w którym wikłają się losy trzech osób: Ellen (Carla Bley), Rumseya (Kevin Coyne) oraz Batesa (Robert Wyatt).
Wszystkich "łączy" Ellen, która była w związku z mężczyznami - łączy i dzieli, ponieważ teksty śpiewane (wypowiadane) są przez bohaterów niechronologiczne...przez to plączą znaczenia i sprawiają, że tak naprawdę każde z nich mówi w osamotnieniu, mówi do siebie (?)...a jeśli konwersuje, wikła się w błahe dialogi bez porozumienia...dając do zrozumienia że byli (?), że są samotni.

Muzyka, pomimo, że operuje językiem teatralnego rocka, tudzież teatralnego dżez-rocka, jest metafizyczna (!); tak ustawiona przez Michaela Mantelra, że nośna i zapętlona tkanka instrumentalna, dopasowuje się charakterem do stylistyki, z jakiej znani są na co dzień Bley, Wyatt i Coyne (kolejne, śpiewane przez wymienione osobowości partie, w pewnym stopniu determinują muzyczny przekaz).
Należy także wspomnieć o wyjątkowo płynnej narracji instrumentalnej (świetni muzycy!), przesiąkniętej melancholią...z diametralnie przeciwstawnymi, zadziornymi, przeszywającymi partiami gitary Chrisa Speddinga.

Long Silence.

Carla Bley - śpiew, fortepian, organy
Robert Wyatt - śpiew, perkusjonalia
Kevin Coyne - śpiew
Chris Spedding - gitara
Ron McClure - gitara basowa
Clare Maher - wiolonczela

https://www.discogs.com/Michael-Mantler-Silence/release/2022710

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
akond
kaseta "żelazówka"


Dołączył: 04 Wrz 2020
Posty: 148
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 30.10.2020, 15:13    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Warto może dodać, że obie te płyty (genialne!) zostały w erze cyfrowej wydane na jednym CD:
https://www.discogs.com/Michael-Mantler-No-Answer-Silence/release/1045589

Niestety jest on już od dawna OOP - sam musiałem polować na używkę.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
bananamoon
singel analogowy


Dołączył: 20 Wrz 2017
Posty: 360

PostWysłany: 02.11.2020, 12:03    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

- akond

Fajowo, że udało Ci się zdobyć te płyty na cede.
Sam, przez długi czas, nie miałem "szczęścia" do Mantlera - wpierw musiałem sprzedać winyle, potem stylowo ukradziono mi cedeka, o którym wspomniałeś, wreszcie użytkownik pewnego forum przywłaszczył sobie pożyczone kasety magnetofonowe, na które zrypałem zapobiegawczo Mantlerowski materiał.
Ale nie dałem za wygraną i kupiłem sobie na powrót analogi - i słucham i słucham i słucham i słucham!...a pora ku temu odpowiednia...

Michael Mantler "The Hapless Child (And Other Inscrutable Stories)"

Czy zastanawialiście się kiedykolwiek, czy aby na pewno warto dawać życie? - czy pragniecie spłodzić potomka?, czy chcecie mieć (macie) dziecko z właściwą kobietą?, czy będziecie dobrym rodzicem?, czy zostaniecie jego przyjacielem?, czy zapewnicie mu dobre warunki rozwoju?, czy aby dając życie, nie dajecie śmierci?...
...ale jeśli mało Wam wątpliwości, to możecie je pogłębić słuchając, w pewnym sensie, makabrycznych tekstów Edwarda Goreya...czy jesteście w stanie ochronić dorastające dziecko przed czyhającymi na nie niebezpieczeństwami?

Nawet jeśli na wszystkie te pytania odpowiedź brzmi NIE (no może z wyjątkiem jednego), warto posłuchać tej spektakularnej, zapierającej dech w piersi muzyki (!) - muzyki wyjątkowej bez względu na klasyfikacje gatunkowe.

Dozwolone do lat osiemnastu.

Robert Wyatt - śpiew
Carla Bley - fortepian, syntezator
Terje Rypdal - gitara
Steve Swallow - gitara basowa
Jack DeJohnette - perkusja
Albert Caulder - narrator
Nick Mason - narrator
Alfreda Benge - narrator

https://www.discogs.com/Michael-Mantler-The-Hapless-Child-And-Other-Inscrutable-Stories/release/653470

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Muzyka Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następny
Strona 8 z 10

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group